Szkoła w przedszkolu a gdzie przedszkole?

07.11.05, 00:34
Bawię się z dzieckiem w domu stosując m.in. metody pani prof. Gruszczyk-
Kolczyńskiej. Dzisiaj uczyliśmy się rytmu. Myślałam, że dla mojego dziecka
będzie to coś znajomego. Okazało się, że się myliłam. Moje dziecko nie znało
ani zabaw w wyklaskiwanie, wytupywanie, etc. różnych rytmów. Ani też
układanie rytmów z patyczków, kasztanów i innych akcesoriów.
Pani prof. Gruszczyk-Kolczyńska twierdzi, że rytm i zrozumienie go przez
dziecko jest bardzo istotne dla dalszej nauki (nauki wiersza na pamięć,
zrozumienia czasu, matematyki...).
Moje dziecko chodzi do przedszkola już trzeci rok. Obecnie jest w zerówce.
Wymaga się od niego pisania literek i cyferek, głoskowania a nie zapewniło
podstaw.
Jeżeli w przedszkolach stosuje się system szkolny, to gdzie dzieci powinny
się do niego przygotować? W żłobku???
    • pacynka27 do Rysa9 07.11.05, 16:03
      Ja tak z ciekawości tylko pytam z jakich książek prof. Gruszczyk- Kolczyńskiej kozystasz?
      Pytam, bo miałam z p. prof. kilka zajęc na studiach (przemiła, wspaniała osoba i bardzo mądry pedagog) a w tej chwili się nie orientuję czy wydała ostatnio coś nowego.
      • rysa9 Prof. Gruszczyk-Kolczyńska 07.11.05, 22:52
        Ostatnio pani profesor wydała "Wspomaganie dzieci w rozwoju do skupiania uwagi
        i zapamiętywania". Właśnie się delektuję smile
        A poza tym korzystam ze wspomagania rozwoju trzylatków, cztero- i pięciolatków
        oraz dziecięcej matematyki.
        Ale Ci zazdroszczę tych zajęć z panią profesor smile
        • pacynka27 Re: Prof. Gruszczyk-Kolczyńska 08.11.05, 10:15
          Wielkie dzięki za info. Muszę sobie książkę zakupić smile
    • judytak Re: Szkoła w przedszkolu a gdzie przedszkole? 07.11.05, 22:51
      rysa9 napisała:

      > Bawię się z dzieckiem w domu stosując m.in. metody pani prof. Gruszczyk-
      > Kolczyńskiej. Dzisiaj uczyliśmy się rytmu. Myślałam, że dla mojego dziecka
      > będzie to coś znajomego. Okazało się, że się myliłam. Moje dziecko nie znało
      > ani zabaw w wyklaskiwanie, wytupywanie, etc. różnych rytmów

      moje dziecko ma już 8 lat, chodzi do pierwszej klasy, do zerówki chodził 2
      lata, przedtem jeszcze 2 lata do przedszkola, rytmika była, i owszem,
      powtarzanie rytmów, klaskanie, itp. jak najbardziej, a dziecko tego i tak
      nieszczególnie potrafi, a jakby go zapytać, to by oświadczyło, że nigdy w życiu
      z niczym takim nie miało do czynienia...
      (pisać, czytać i głoskować potrafi, potrafi też powtarzać rytm, ale kompletnie
      nie pojmuje związek zapisu typu "duże kółko - małe kółko" z rytmem, ani nie
      potrafi na raz klaskać i mówić rytmicznie)

      moze warto patrzeć "z przymróżeniem oka" na to, co dziecko mówi? dzieci często
      kompletnie nie zapamiętają tego, co je nie zaciekawiło, tym bardziej starają
      się zapomnieć to, co im się nie udawało...

      Jeżeli w przedszkolach stosuje się system szkolny, to gdzie dzieci powinny
      > się do niego przygotować? W żłobku???

      jeszcze w pierwszej klasie klaskają rytmy, krótkie, typu "ta-ta-ti-ti-ta"...

      pozdrawiam
      Judyta
      • rysa9 Re: Szkoła w przedszkolu a gdzie przedszkole? 07.11.05, 23:02
        Judyto, zdaję sobie z tego sprawę, że dziecko nie wszystko pamięta, nie
        wszystko kojarzy. Z ciekawości spytałyśmy z moją koleżanką jej córeczkę (też
        sześć lat ale inne przedszkole), czy robiła tego typu ćwiczenia w przedszkolu.
        Klaskanie kojarzyło jej się jedynie z wyklaskiwaniem sylab. Może też nie
        pamięta...
        Ale system szkolny w przedszkolach jest niezaprzeczalnym faktem. Dzisiaj
        widziałam zeszyt jednego z dzieci z zerówki, w którym półtorej strony (!) było
        zapisane cyferką "1".
        • judytak Re: Szkoła w przedszkolu a gdzie przedszkole? 08.11.05, 11:44
          no właśnie, w przedszkolach bywa rytmika, gdzie dzieci takie rzeczy robią, a w
          szkolnych zerówkach zazwyczaj rytmiki brak, zresztą edukacja muzyczna w
          podstawówce, to na ogół wielkie zero, albo mniej...

          ale ja nie lubię zerówki podciągać pod pojęcie "przedszkole", w końcu
          sześciolatki w większości krajów chodzą do szkoły (zresztą robią tam mniej-
          więcej to samo, co w polskich zerówkach: uczą się czytać, pisać i liczyć, z
          założeniem, że które dziecko nie do końca się nauczy, to w następnej
          klasie "dorówna")

          > Dzisiaj
          > widziałam zeszyt jednego z dzieci z zerówki, w którym półtorej strony (!)
          było
          > zapisane cyferką "1".

          to jakaś anomalia
          dzieci na ogół piszą po 2-3 rządki cyfry lub litery "dla utrwalania", tak w
          zerówce, jak w pierwszej klasie

          pozdrawiam
          Judyta
          • rysa9 Re: Szkoła w przedszkolu a gdzie przedszkole? 09.11.05, 00:01
            Judyto, ja też myślałam, że na rytmice robi się takie rzeczy ale nasze (moje i
            mojej koleżanki) dzieci kojarzą rytmikę tylko ze śpiewaniem piosenek.
            Ja mimo wszystko "zerówkę" uważam jeszcze za przedszkole. Nie wszystko co "w
            większości krajów" musi oznaczać "dobre rozwiązanie". Dzieci sześcioletnie
            potrzebują się jeszcze bawić a szkoła oznacza siedzenie w ławkach kilka lekcji
            dziennie po 45 minut i znowu siedzenie w domu, żeby odrobić lekcje.
            Zresztą w przedszkolach zaczyna się chyba podobnie dziać: dzieci coraz więcej
            czasu spędzają siedząc przy stolikach (czy ktoś kiedyś słyszał o podręcznikach
            dla czterolatków?).
            Ja mam akurat porównanie bo w naszym przedszkolu jedna pani przedszkolanka to
            typowy reprezentant systemu szkolnego (to ta pani od "1") a druga wymyśla
            ciekawe zajęcia dla dzieci (jak np. przyrządzenie sałatki warzywnej).
Pełna wersja