Komunikacja dziecka w przedszkolu

19.11.05, 13:59
Cześć. Jestem mamą Trzylatka chodzącego do przedszkola. Mój synek chętnie
chodzi do przedszkola, ale jest jeden problem z nikim nie rozmawia w
przedszkolu jego komunikacja kończy się na kiwaniu głową, bawi się raczej sam
lub w małej grupce dzieci, nie chętnie rysuje. Gdy dzieci idą do auli gdzie
spotykają się wszystkie grupy zaczyna się problem bo płacze niewiem co mam
robić. Bo w domu jest to uśmiechnięte rozgadane dziecko chętnie bawiące się z
innymi dziecimi. Jeśli ktoś z was miał taki problem podzielcie się swoim
doświadczeniem, bo ja niewiem co mam robić.
Pozdrawiam Aga
    • minkapinka Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 19.11.05, 14:53
      masz na mysli komunikowanie się? komunikacja to moze byc miejska, autobusowa..
      • agam15 Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 19.11.05, 15:08
        sory za przejęzyczenie oczywiście chodzi mi o komunikowanie, myślałam że masz
        dla mnie jakąś radę. I już się ucieszyłam a tu tylko chodziło o pouczenie .
        Dzięki
        • kwirynia Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 19.11.05, 18:56
          Mój syn przez dwa lata w przedszkolu nie chciał bawić się z dziećmi, ale był
          dobrym obsaerwatorem. Teraz jest w szkole i nie ma większego problemu z
          zabawami z kolegami.

          Pozdrawiam
          Ania
      • kajkai Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 22.11.05, 16:06
        Bzdura. A mowi ci coś temat "Komunikacja interpersonalna " ?
    • agenciara1 Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 21.11.05, 09:40
      Witam
      Ja również jestem mamą przedszkolaka. Ma 3 lata i 8 miesięcy. od września
      chodzi do przedszkola i jest tam zupełnie inny. W domu ciągle gada i gada.
      buzia mu się nie zamyka. Ma mnóstwo pomysłów jeżeli chodzi o zabawy. jest
      roześmiany, żywy. Ciągle coś robi, gdzieś biega. Wszystkim się interesuje. W
      przedszkolu natomiast mówi bardzo mało, jest spokojniutki, z dziećmi się nie
      bawi tylko z jedną dziewczynką, którą zna z piaskownicy i pod której jest
      całkowitym wpływem. bawi się tylko w to w co chce ta dziewczynka. Z mojej
      strony zrobiłam tylko tyle, ze odbieram go wcześniej z przedszkola, ponieważ
      mam taką możliwość. Chodzę po niego już po obiedzie. Dzięki temu jest dłużej ze
      mną w domu i jest szczęśliwy. I tak chyba będe robiła przez cały ten rok. Niech
      się przyzwyczasi do przedszkola w tym roku, a za rok pójdzie już na cały etat,
      czyli do 3. U mnie problemem było też leżakowanie. W przedszkolu trwa ono 2
      godziny, a czasami dłużej. A mój synek w domu juz nie spi, więc leżakowanie to
      była dla niego katorga, zwłaszcza dla tak żywego chłopca. Zauważyłam, że przez
      nie był jakiś osowiały i przygaszony. Teraz gdy nie musi tego robić widzę w nim
      to zycie, które wcześniej w nim przygasało. W przedszkolu jednak nadal bez
      zmian. Serdecznie pozdrawiam.
      Mama dwóch synków.
    • kaskazuza Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 21.11.05, 10:44
      Wiesz, wydaje mi się, że po prostu jeszcze nie dorósł do zabawy w dużej grupie.
      Ma prawo. W tym wieku jeszcze wiele dzieci nie odczuwa takiej potrzeby... Czy
      częste są takie spotkania w auli? Trochę nie rozumiem ich celu, bo wyobrażam
      sobie, że to może być spory stres dla maluszków, takie spotkanie z niekiedy dwa
      razy starszymi kolegami...
      Czy próbowałaś rozmawiać o tym z nauczycielkami synka? Może w grupie jest więcej
      takich dzieci, może z tej auli może zrezygnować cała grupa?
    • maak3 Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 21.11.05, 20:45
      >Mój synek chętnie
      > chodzi do przedszkola, ale jest jeden problem z nikim nie rozmawia w
      > przedszkolu jego komunikacja kończy się na kiwaniu głową, bawi się raczej sam
      > lub w małej grupce dzieci, nie chętnie rysuje.

      niemówienie w określonych sytuacjach to sposób manifestowania, że sytuacja jest
      dla dziecka za trudna
      mozna byłoby podejrzewać,że do bycia w przedszkolu po prostu nie dorósł...
      koniecznie poproś doświadczonego psychologa o konsultację

      a na marginesie - można mówić ,,komunikacja dziecka" - nie jest to zbyt fortunne
      określenie, ale spotykane w literaturze
      • agam15 Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 21.11.05, 22:47
        Dziękuję wszystkim za podzielenie się swoimi doświadczeniami, przynajmniej wiem
        że mój synek nie jest jedynym dzieckiem które ma problemy w odnalezieniu się w
        nowej sytuacji. Rozmawiałam dzisiaj z paniami w przedszkolu i powiedziały, żeby
        jeszcze zaczekać i poobserwować jak się nic nie zmieni do końca grudnia to
        wtedy podejmiemy decyzje co dalej. Jeszce raz dziękuję .
        Pozdrawiam Aga
        • maak3 Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 22.11.05, 09:42
          na Twoim miejscu nie czekałabym do końca grudnia
          dziecko ewidentnie manifestuje trudność w związku z chodzeniem do przedszkola

          panie przedszkolanki powinny wykazać się jakąś minimalną wiedzą dotyczącą
          możliwości adaptacji dziecka w przedszkolu i wiedzieć, że taka dramatyczna
          sytuacja (bo to jest dramat dla dziecka, kiedy nie jest w stanie rozmawiac z
          dziećmi w przedszkolu) jeśli trwa ponad 4 tygodnie oznacza, że dziecko nie
          dorosło do przedszkola (bądź że to przedszkole jest kiepskie i dlatego dziecko
          tak słabo się adaptuje)
          przedłużanie posyłania dziecka do przeszkola może wpłynąć na utrwalenie niemówienia
          poza tym koniecznie skonsultuj się z psychologiem dziecięcym, bo takie
          niemówienie w określonych sytuacjach może świadczyć o mutyźmie wybiórczym i im
          szybciej podejmie się interewncję tym większe szanse na to, ze problem sie nie
          utrwali
          nie pisałabym tego, ale mam wrażenie bagatelizowania trudności dziecka przez
          przedszkolanki, które jak widać mają znikomą wiedzę z zakresu psychologii i
          stosują metodę ,,na przeczekanie", która niczego nie rozwiązuje...
    • emiwaw Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 22.11.05, 09:56
      Witam.Mogę Cię pocieszyć,że ja mam to samo.Moja Julcia poszła we wrześniu do
      przedszkola(ma 3 latka).Ani razu nie zapłakała, ale jej pobyt w przedszkolu
      jest dziwny.W domu roześmiana,wesoła,pełna energii i pomysłów tam staje się
      innym dzieckiem.Wszystko robi w zwolnionym tempie,nie odzywa się,bawi się
      sama.Powiedziałam pani,zeby wypychała ją do dzieci.Po trzech pierwszych
      tygodniach w końcu zaczęła się ośmielać i bawić z innymi,ale wtedy przyszła
      choroba,nieobecność w przedszkolu,a potem wszystko od nowa.
      Wychowawczyni powiedziała,że to nie tylko kwestia charakteru,dzieci w tym wieku
      raczej bawią się same.Pozdrawiam
    • minmi Re: Komunikacja dziecka w przedszkolu 24.11.05, 22:44
      Agam -a ja myślę, że nie masz się czym martwić. Twój synek chętnie (jak sama
      napisałaś) chodzi do przedszkola, bawi się czasem z dziećmi - to dobry znak. Z
      każdym miesiącem powinno być lepiej. Trzylatki naprawdę nie potrzebują całej
      masy rówieśników do zabawy. Często wolą bawić się pojedynczo lub w małych
      grupach. Zdarza się,że maluch który w domu jest "oczkiem w głowie" w zderzeniu
      z przedszkolną rzeczywistością wycofuje się i robi się skryty. Jeśli twój synek
      nie miał wcześniej wiele okazji do zabaw w grupie rówieśników to może być tym
      onieśmielony. Daj mu czas. Jeśli masz możliwość wcześniejszego odbierania
      dziecka z przedszkola - to skorzystaj z niej i powoli przyzwyczajaj synka do
      coraz dłuższych pobytów. Dużo z nim rozmawiaj, dodawaj otuchy, wzmacniaj
      pozytywne zachowania (zabawy z kolegami, brak płaczu na auli) poprzez chwalenie
      dziecka. Mam nadzieję, że wkrótce Twój synek pokona nieśmiałość smile
Pełna wersja