matusia77
20.01.06, 14:05
WItam
Moja córcia / 2,9 / chodzi od 3 miesięcy do przedszkola.
Pierwsze 2 tyg. odbierałam ją wczesniej, przed spaniem.Potem długo
chorowała,potem znowu wczesne odbieranie.
Teraz od stycznia chodzi regularnie na pełne dni ale za nic NIE CHCE USNĄĆ.
Wszyskie dzieci śpią, ona ubrana w piżamkę leży na łożeczku i
śpiewa,gada,przekręca się z boku na bok - i tak ponad godzine.Panie próbują
ją usypiać głaskaja,śpiewaja/ ale na marne.Mówią mi że to początki ale
jednoczesnie niezadowolone podkreslaja ze tym spiewem i gadaniem budzi inne
dzieci.
Przed podwieczorkiem wstaje,ubiera się i sie bawi.Ale jak ją odbieram ok.15
to jadąc do domu autem /5-7 min/ ona od razu usypia lub jest tak
marudna,płaczliwa i nie do zniesienia ze sama wtedy z płaczu usypia w domu.
Za to wieczorem do łożka zapędzić się nie da,idzie spać ok.22-23
Muszę dodać,że wczesniej córka spała w domu ale dopiero ok.14 i ja ją
usypiałam. Nie zdawałam sobie sprawy że z tego będzie teraz taki problem.
Nie wiem co robić? Ma nie spać i przeszkadzać w przedszkolu czy spać w domu
popłd a wieczorem szaleć do późnych godzin,kiedy ja tez jestem padnięta?
Czy któraś z Was miała podobny problem?
Proszę doradzćie coś!
Pozdrawiam i dziękuję
Marta