Nie chce spać w przedszkolu

20.01.06, 14:05
WItam
Moja córcia / 2,9 / chodzi od 3 miesięcy do przedszkola.
Pierwsze 2 tyg. odbierałam ją wczesniej, przed spaniem.Potem długo
chorowała,potem znowu wczesne odbieranie.
Teraz od stycznia chodzi regularnie na pełne dni ale za nic NIE CHCE USNĄĆ.
Wszyskie dzieci śpią, ona ubrana w piżamkę leży na łożeczku i
śpiewa,gada,przekręca się z boku na bok - i tak ponad godzine.Panie próbują
ją usypiać głaskaja,śpiewaja/ ale na marne.Mówią mi że to początki ale
jednoczesnie niezadowolone podkreslaja ze tym spiewem i gadaniem budzi inne
dzieci.
Przed podwieczorkiem wstaje,ubiera się i sie bawi.Ale jak ją odbieram ok.15
to jadąc do domu autem /5-7 min/ ona od razu usypia lub jest tak
marudna,płaczliwa i nie do zniesienia ze sama wtedy z płaczu usypia w domu.
Za to wieczorem do łożka zapędzić się nie da,idzie spać ok.22-23

Muszę dodać,że wczesniej córka spała w domu ale dopiero ok.14 i ja ją
usypiałam. Nie zdawałam sobie sprawy że z tego będzie teraz taki problem.
Nie wiem co robić? Ma nie spać i przeszkadzać w przedszkolu czy spać w domu
popłd a wieczorem szaleć do późnych godzin,kiedy ja tez jestem padnięta?
Czy któraś z Was miała podobny problem?
Proszę doradzćie coś!

Pozdrawiam i dziękuję
Marta
    • matusia77 Re: Nie chce spać w przedszkolu 23.01.06, 13:06
      up
      • agmar3 Re: Nie chce spać w przedszkolu 23.01.06, 13:30
        Miałam to samo.
        Zrobiłam tak: zostawiałam samochód po domem, szłam po młodego /0k15 min.szybkim
        tempem/. Wracaliśmy do domu nawet półtorej godziny. Młody nie miał możliwości
        zasnąć po drodze a spacer /spokojny/ go ożeźwiał. Szedł spać przed siódmą i
        spał do rana. Efekt jest taki, że w przedszkolu rzadko kiedy śpi a w domu nie
        drzemie po południu. Ma za to długą noc. Gdy mrozy odpuszczą dalej będziemy
        chodzić popołudniu piechotką. Przydaje się nam obojgu. Problem to wysiąść z
        samochodu. Jeszcze do dziś ze sobą walcze wink)
        Powodzenia.
        • olamka1 100% racji 24.01.06, 08:31
          Miałam prawie identyczną sytuację.
          Pociesz się, że nawet jak NIE wygrasz to długo już to i tak nie będzie
          trawało smile Mało który czterolatek sypia po południu... . Ale teraz, żeby mieć
          WOLNE wieczory zrób tak: wrcajcie do domu pieszo. Małej przejdzie senność. A
          jeśli nie i w domu i tak zaśnie to ... obudż ją po 30 minutach. Absolutnie nie
          daj się WYSPAĆ. Bo trzylatek WYSPANY ze dwie godziny do powiedzmy 17 czy 18.00
          NIE zaśnie ponownie do późnej nocy... . Niestety.
          • matusia77 Re: 100% racji 24.01.06, 09:30
            Dzięki!
            Muszę wypróbować z tym spacerkiem dłuższym.Tylko czekam aż te mrozy
            złagodnieją wink
            Tylko jak wytłumaczyć to paniom w przedszkolu jeśli one coraz bardziej krzywo
            patrzą na te jej śpiewy podczas snu innych dzieciaków.
            W domu jest to samo - śpieawa z pół godziny zanim uśnie wieczorem wink
            Myslę nad tym aby pogadać z dyrektorką by na czas leżakowania przenosić córkę
            do czterolatków ale obawiam się tej rozmowy bo koleżanka miała podobny problem
            i jej nie pozwolono gdyż czterolatki mają inny program i prawie trzyletnia
            dziewczynka im przeszkadzała.
            Czekam do końca tygodnia, może coś się córce odmieni i będzie zasypiać, jeśli
            nie idę do dyrektorki z tą propozycją.
            Pozdrawiam
            Marta
            • olamka1 BZDURA!!! 24.01.06, 19:44
              Tak powiedz Dyrektorce, że trzylatka będzie przeszkadzała czterolatkom... . Co
              za bezsens sad A wiesz skąd wiem... bo mieszkamy w Niemczech i tutaj 90%
              przedszkoli NIE posiada podziału na grupy!!! Trzylatki są z sześciolatkami.
              Razem. I wiesz - funkcjonuje to DOSKONALE. Ja na początku nauczona tym
              podziałem wiekowym z Polski - byłam nieprzekonana, gdy moja Mała TRZYLATKA
              poszła do przedszkola. Jej kolezanki z grupy - pięciolatki - wydawały mi
              się ... OGROMNE smile. A teraz CZUJĘ jak to fajnie działa... . Oczywiście część
              zajęć jest dzielona - tzn. np. pięciolatki wycinają - trzylatki malują farbami
              itp... . Ale ogólnie dzieci doskonale razem sie czują. Więc powiedz dyrektorce,
              że na czas spania Mała na pewno NIE rozwali zajęc w grupie starszych dzieci. Za
              to paplając przeszkadza w spaniu innym Maluszkom i to jest poważniejszy
              problem, prawda??? POWODZENIA!
Pełna wersja