właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!!!!!!!

23.02.06, 20:54
Witamsmile Mam pytanie , co sadzicie rodzice o wlascicielach przedszkoli
niepublicznych do ktorych uczeszczaja wasze dzieci? czy sa to ludzie z
odpowiedznim wyksztalceniem i przygotowaniem pedagogicznym a może........ no
wlasnie czasem mi sie wydaje ze dla niektorych wlascicieli takich przedszkoli
to jest po prostu sposob na dobry biznes to wszystko. moze sie myle? bo czy
oni naprawde tak bardzo kochaja te dziecisad??????
    • monia145 Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 23.02.06, 21:29
      A czy wszystkie wychowawczynie z przedszkoli państwowych mają za zadanie kochać
      swoich podopiecznych???? Przecież niektórych z dzieci nie da się nawet lubić!!!!
      Nie znasz takich dzieci? Ja znam właścicieli prywatnych przedszkoli, którzy
      mają powołanie do pracy z dziećmi, i takich, którym nie powierzyłabym nawet
      pieska. Nie można generalizować takich spraw. Jedni napiszą Ci, że znają tylko
      dobrych a inni, że tylko złych i co z tego wynika? Absolutnie nic, bo ludzie sa
      różni. To sprawą rodziców jest, aby ich dziecko trafiło w ręce prawdziwych
      pedagogów, z sercem.
    • arielka761 Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 24.02.06, 03:47
      Mysle,ze wiekszosci chodzi o pieniadze.Jesli chodzi o dobro dziecka to zarowno
      w prywatnych jak i panstwowych trafiaja sie lepsze,lub gorsze osoby.Lecz w
      panstwowych nauczycieli motywuje sie do pokonywania kolejnych szczebli
      awansu,a co za tym idzie doksztalcania.Poza tym pracownicy musza posiadac
      wyksztalcenie wyzsze pedagogiczne w kierunku pedagogiki przedszkolnej,czym nie
      zawsz legitymuja sie ludzie z placowek prywatnych.Pensje sa smieszne,wiec
      ktos,kto to robi musi to lubic.Jesli kogos urazilam-przepraszam.
      • dantex987 Wykształcony personel 24.02.06, 20:27
        Karta Nauczyciela jest obowiązującym prawem zarówno dla przedszkola
        publicznego, jak i prywatnego, w zakresie awansu zawodowego nauczycieli i
        przygotowania nauczycieli do pracy z dziećmi. Nie może być zatem tak, że panie
        w przedszkolu prywatnym nie mają odpowiedniego kierunkowego wykształcenia i nie
        ida ścieżką awansu zawodowego.
        Właściciel i owszem, nie musi mieć wykształcenia kierunkowego, ale musie je
        mieć dyrektor placówki.
        • arielka761 Re: Wykształcony personel 25.02.06, 15:53
          Nie znam przepisow.Nie bede sie klocic.Faktem jest jednak,ze mam kolezanke
          pracujaca w przedszkolu prywatnym na Tarchominie,ktora posiada licencjata z
          pedagogiki specjalnej(bez przygotowania z zakresu pedagogiki przedszkolnej,czy
          wczesnoszkolnej).Z takim wyksztalceniem odmawiano jej pracy w przedszkolach i
          szkolach panstwowych.
        • bea.bea Re: Wykształcony personel 25.02.06, 21:23
          niestety jak zawsze w zyciu bywa...prawo prawem , a zycie życiem....

          znam przedszkole w którym na 5 osób personelu tylko 2 maja wyksztaucenie
          pedagogiczne..2 średnie...i jedna zawodowe...

          ale dziena sprawa rodzice dowoża dzieci do tego przedszkola z odległych miejsc w
          mieście....nie wiem jak to jest...
          chyba im wychodzi...smile)
        • studentka22 Re: Wykształcony personel 22.04.06, 18:22
          Karta Nauczyciela obowiązuję nauczycieli placówek państwowych.Jeśli chodzi o
          prywatne to jest tam tylko jeden rozdział na ich temat.Awans zawodowy w
          placówce prywatnej zależy tylko od humoru dyrektora i tego czy on sam ma
          wykształcenie pedagogiczne.
    • aniask_mama Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 24.02.06, 09:26
      Dyrektorka naszego przedszkola niepublicznego była najpier dyrektorem
      publicznego, ma fajne podejście, wykształcenie odpowiednie - jak i cała kadra i
      zastrzeżeń nie mam. Nie płacę wiecej niż w publicznym przedszkolu (tzn. tylko
      5zł więcej opłaty stałej), a zajęć dodatkowych co niemiara, do tego angielski i
      francuski za darmo - więc Pani nie "zbija kasy", mnie i synowi baaardzo to
      przedszkole odpowiada!
      • julka_71 Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 21.04.06, 21:36
        większość właścicieli przedszkoli niepublicznych nie posiada żadnego
        przygotowania pedagogicznego. Zatrudniają tzw. dyrektorów fikcyjnych, którzy
        maja sprawować nadzór pedagogiczny. W efekcie wygląda to tak, że dyrektorzy są
        jedynie figurantami i nie maja nic do powiedzenia. Właściciele wprowadzają
        własne wizje, które nie maja na celu dobra dzieci a jedynie zwiekszenie swoich
        dochodów. Zapracowani rodzice nie są w stanie tego kontrolować. Zwracają
        jedynie uwagę na zewnętrzny wizerunek przedszkola.
        • calineczka2006 Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 22.04.06, 09:05
          Oj, mysle, ze swoja wypowiedzia krzywdzisz wielu wlascicieli przedszkoli. Ja
          rowniez we wrzesniu otwieram przedszkole. Sama jestem mama, mam rowniez wyzsze
          wyksztalcenie pedagogiczne. W moim miescie sa tylko przedszkola publiczne.
          Wsrod nich kilka bardzo dobrych, do ktorych bardzo trudno sie dostac. Moja
          corka ma teraz 1,5roku, chodzila krotki czas do zlobka, moje doswiadczenia nie
          byly najlepsze i tak zrodzil sie pomysl otworzenia przedszkola. Uwazam sie za
          wymagajaca mame i zaczelam zastanawiac sie, do jakiego przedszkola chcialabym
          poslac moja Mala. Wzielam ogromny kredyt i wlasnie realizuje moje marzenie.
          Jestem bardzo zaangazowana, zaryzykowalalam wlasciwie wszystko ale motywuje
          mnie wyobrazenie szczesliwych dzieci, ktore juz niedlugo beda chodzily do
          mojego przedszkola. Zysk- uwierz mi, za takie pieniadze niejeden nawet nie
          poszedlby do pracy. Mam nadzieje, ze z czasem bedzie troche lepiej, ale to
          zadne kokosy. Moze jak sie ma kilka przedszkoli, nie wiem... Ja w kazdym razie
          wkadam cale moje serce i wiedze w ten projekt i nie traktuje tego
          przedsiewziecia jako czysty bisnes. A to, ze chce miec jakas zaplate za moja
          prace, to chyba normalne. Czy jest w tym cos zlego?
    • agnieszka_gk Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 24.02.06, 09:53
      Trudno oczekiwać od właścicieli przedszkoli aby działali charytatywnie. Jeśli
      placówka cieszy się dobra opinią, ma dobra kadrę, dobrą opiekę, dobry program i
      rodzice skłonni są zapłacić sporo za czynsz, to niech własciciele "robia kasę".
      Ocena przedszkola należy do rodziców. Poza tym własciciel przedszkola wcale nie
      musi kochać dzieci - jeśli ma dobrego dyrektora, to może ograniczyć się do
      rzetelenego prowadzenia spraw administracyjnych, a kwestie opiekuńczo-oświatowe
      powierzyć zaufanemu pedagogowi.
      Faktem jest, że znam jednego z właścicieli sieciowych przedszkoli prywatnych,
      który jest wyjątkowym burakiem zbijającym kasę i korzystającym z dobrej
      koniunktury w okolicy (nadmiar dzieci). Jego przedszkola mają różną opinie, jak
      zawsze; ja jednak nie mam dobrej opinii o kadrze i dlatego nie wybiorę tego
      przedszkola mimo, że jest najbliżej mojego domu.
      • edytek1 Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 24.02.06, 11:34
        Rozmawiałam z trzema właścielami przedszkoli prywatnych i z jedną osobą
        duchowną ( zakonicą) w przedszkolu prowadzonym przez siostry.
        Rozmówca 1 po awf z przygotwaniem pedagogicznym dużo wiedział na temat
        znaczenia ruchu w życiu dzieci był swojej pracy oddany, ale nie ukrywał ,ze
        przedszkole to dla niego biznes. Co miałam mu do zarzucenia to to, ze wozi
        dzieci busem bez fotelików, i wysławia się wrecz fatalnie a personel traktuje z
        góry. Dobry dyrektor stoi za personelem murem, a kiedy ochrzania robi to tak ,
        ze nikt nie widzi. Mój rozmówca objechał przy mnie wychowczynię, bo pomyliła
        koszulki i wlożyła nie do tej szafki co powinna... Kiedy widział moje
        zniesmaczenie powiedział, ze tu każdy zna swoje miejsce w szeregu... sad
        Rozmówca 2 super pani wyksztalcenie kierunkowe i wszytkie mozliwe kursy, ale
        personel zatrudniony na umowę o dzieło ( cięcie kosztów) i jeśli dostanie
        lepszą ofertę to zwieje, nie widziała potrzeby ruchu u dzieci nie zwracała
        uwagi na to, ze kiepsko dla 3,5 latka jest kiedy jest w grupie z 2 latkami ( i
        podczas pytań testowych wykzała elemntarne braki w edukacji) a do tego
        przedszkole nie miało zerowki. Na jej usprawiedliwienie moę powiedziec tylko
        tyle, że przedszkole dopiero zaczynało działalność.
        Rozmówca 3 pani po jakimś kierunku ekonomicznym rozkręcila biznes, ale oddała
        tam serce i duszę. Broniła swoich argumentow jak lwica wykazywał się przy tym
        dużą kulturą choć jej poglady były sprzeczne z moimi. Niestety nie umiała
        odpowiedzieć mi na pytanie na jakich warunkach zatrudnia nauczycieli ( może nie
        chciałA) Nie powiedziała ile jest etatów w przedszkolu nie wiem czy w
        przedszkolu jest wożna i doradca metodyczny ds. pedagogicznych . Takich
        informacji nie uzyskałam.
        Zakonica przedszkoe prowadzone przez zakon dyrektorka po pegogice i wszystkie
        siostry też przedszkole prywatne, ale tańsze niż publiczne niestety tu odbilo
        sie to na jakośći : zero wyjsć , teatrzyków koncertów muzycznych pzedszkole
        malutkie i bez klasy 0
        To są moje doswiadcznie ciekawa jestem waszych.
      • nik333 Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 24.02.06, 21:08
        Agnieszka_gk
        Jak zaczynasz coś pisać to najpierw dokładnie przemyśl.
        Myślę, że to właśnie ty jesteś zwykłą "BURACZKĄ" osobą, która nie ma za grosz
        kultury osobistej i nazywa drugiego człowieka w ten sposób. Wszyscy jesteśmy
        tylko ludżmi i każdy może mieć różne opinie na różne tematy, ale napewno
        człowiek, który ma poczucie własnej wartości i jest osobą wykształconą (bo
        właśnie na ten temat się wypowiadasz) nie powie w ten sposób o drugim człowieku.
        Reasumując chciałabym podkreślić, że osoby, mające problemy z sobą,
        niedowartościowane i mające wysokie mniemanie o sobie piszą w ten sposób.
        Myślę, że Ty nie jesteś "BURACZKĄ", ale dużo niżej, a sama sobie odpowiedz na
        pytanie kim jesteś i co w życiu zdobyłaś, zrób sobie sczery rachunek sumienia i
        więcej nie wypowiadaj się w ten sposób bo to świadczy o Tobie. Ja jako osoba
        szanująca drugiego człowieka, nie mogłam pozostawić tego bez echa, ale myślę,
        że wiele osób tak o Tobie sądzi, nie znając Ciebie, ale Twoja wypowiedź
        niestety o tym świadczy. Dobrze by było gdybym się myliła. Bo my mądrzy ludzie,
        podkreślam wykształceni (bo TY chyba do końca nie znasz określenia Burak)
        powinniśmy tępić takich zawistnych ludzi jak Ty
        PAMIĘTAJ KTO POD KIM DOŁKI KOPIE TEN SAM W NIE WPADA.
        o tym wtrąciłaś sią do wątkuniw wypowiada się w ten sposób o
        • bea.bea oo..jakie wnioski...miła koleżanko, a lustro masz? 25.02.06, 08:01
          • nik333 Re: oo..jakie wnioski...miła koleżanko, a lustro 25.02.06, 09:37
            Na głupie pytania nie odpowiadam? Masz coś jeszcze?
            • bea.bea Re: oo..jakie wnioski...miła koleżanko, a lustro 25.02.06, 10:20
              nie....bo myslę, ze jako osoba wykształcona, majaca wysoką samoocenę, i jak ty
              to napisałaś...zaraz zaraz..

              > Ja jako osoba szanująca drugiego człowieka,

              wiesz o co mi chodzi....

              czyż nie....

              a moze powinnaś zastanowic sie nad własnymi slowami...

              PAMIĘTAJ KTO POD KIM DOŁKI KOPIE TEN SAM W NIE WPADA.

              pozdrawiam ....w twojej kategori podziału ludzi to chyba Burak 2..smile)))mówie o
              sobie oczywiście...smile)

              • nik333 Re: oo..jakie wnioski...miła koleżanko, a lustro 26.02.06, 16:50
                Zanim zaczniesz wtrącać swoje zdanie do tego wątku to przeczytaj wcześniejsze
                wypowiedzi. Bo to chyba Ty mylisz pojęcia i Ty musisz stanąć przed lustrem.
                Ale nie mam już ochoty z Tobą dyskutować i odpowiadałam nie na Twój post tylko
                sobie sam (sama) sprawdź. A może występujesz jako dwie osoby: bea.bea i
                agnieszka_gk.
                A na koniec chciałabym zaznaczyć, że chyba wszystkich nas w szkole nauczono, że
                zwroty grzecznościowe np. Ty, Tobie itp. piszemy WIELKIMI LITERAMI. TEGO WYMAGA
                KULTURA.

                POZDRAWIAM
                • bea.bea Re: oo..jakie wnioski...miła koleżanko, a lustro 26.02.06, 19:08
                  buraki , są z zasady niekulturalne....
                  ...ale za to odbicie w lustrze maja sympatyczne....

                  szkoda , ze nie mozesz byc burakiem ...zazdroszczę ci kultury i ...szacunku dla
                  innych,...elokwencji, i kultury wypowiedzi..i czytania ze zrozumieniem....
                  zacna z ciebie osoba , i taka madra...

                  dziekuje za udzielenie tak cennych dla mnie rad...pozdrawiamsmile)))
                  • bea.bea Re: oo..jakie wnioski...miła koleżanko, a lustro 26.02.06, 19:10
                    swoja drogą , nie widze nic złego w tym co napisała agnieszka...mam podobne
                    zdanie...czytaj nizej....
                    • bea.bea Re: oo..jakie wnioski...miła koleżanko, a lustro 26.02.06, 19:59

                      jeszcze jedno...oj skleroza ze mnie...
                      poznałam juz TWOJĄ ( uczę sięsmile)) opinie na temat agnieszki, która wypowiedziała
                      sie na temat przedszkoli prywatnych...
                      poznała również TWOJĄ opinie na mój własny temat....

                      zgodnie z TWOIMI zaleceniami zapoznalam sie z opiniami innych olezanek...

                      ale z przykroscia stwierdzam , ze albo jestem mało inteligentna , albo nie
                      znajduje TWOJEGO zdania na zadany w głownym poście temat ...o przedszkolach
                      prywatnych i ich wlascicielach...

                      no cóż myslę , ze autorke głównego watku chyba jednak bardziej interesuje sprawa
                      tych przedszkoli , niz psychoanaliza osób biorących udział w dyskusji...
                      z poważaniem bea.bea....w jwdnej osobie...smile))
        • agnieszka_gk Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 26.02.06, 21:50
          bea.bea, dzięki.
          nika333, nie iwem o co ci hodzi, chyba szukasz zaczepki, jakoś nie chce mi się
          z tobą dyskutować. powodzenia.
    • bea.bea Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 24.02.06, 12:36
      a co to ma za znaczenie...czy oni mają wyksztaucenie czy nie....jesli sa dobrymi
      organizatorami, jesli potrafia dobrać odpowiednia kadrę...jesli zapewnia twoim
      dzieciom odpowiednie warunki...i w końcu jeśli sama jesteś zadowolona, to chyba OK
      a własciciel= biznesmen
      jego przedszkole = jego biznes....

      o ty posyłając tam dziecko dajesz mu zarobić....czyli "napychasz mu kieszeń" smile)

      a w pracy chyba o to chodzi.....nawet zakonnice biora pieniadze za opieke nad
      dziećmi w swoim przedszkolu....i nikt nie pyta gdzie bezinteresownośc...smile)
    • agawamala Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 25.02.06, 21:25
      Moje dzieci chodziły do 2 prywatnych przedszkoli ( wczesne lata 90 więc może
      coś się zmieniło) tym nie mniej mam doświadczenia złe.
      Warunki lokalowe znacznie gorsze niż w przedszkolach państwowych.
      Wolna Amerykania jesli chodzi o program, zabawy, jedzenie ( mikroskopijne
      porcje, dzieci nierzadko rzychodziły głodne).
      Nie było psychologa, logopedy, angielski - w teorii.
      Jedno przedszkole splajtowało, drugie rośnie w siłę.
      Podobne praktyki zdarzają się, niestety, wśród dyrektorów prywatnych szkół.
      Od nikogo nie wymagam dziełalności charytatywnej, ale uczciwości- a to różnica.
    • 1944k Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 01.03.06, 00:29
      Dobry wieczór!
      Jestem dyrektorem a zarazem właścicielem prywatnego przedszkola w Krakowie,
      które istnieje już 25 lat. Gdyby nasze przedszkole było złe to niestety ale
      nieprzetrwałybyśmy przez tyle lat. Nasze najstarsze przedszkolaki mają już
      ponad 25 lat. Z większością mamy kontakt i miłe kiedy do przedszkola wpada
      dorosły już przedszkolak aby przywitać się z ciotką i opowiedzieć o swoim
      życiu. Prowadzenie takiego przedszkola to ciężka i bardzo odpowiedzialna
      praca, ponieważ odpowiada się za największy skarb czyli CUDZE DZIECKO i do
      takiej pracy są potrzebne osoby, które nietylko mają odpowiednie wykształcenie
      ale także powołanie. Ja pomimo, że jestem jedynaczką to zawsze chciałam mieć
      dużo dzieci /mam troje/ i praca z dziećmi sprawia mi ogromną sadysfakcję i
      cieszy mnie, dgy moje dzieci niechcą wychodzić z przedszkola.Bywają dni kiedy
      wychodzę z domu bardzo wcześnie a wracam wieczorem.
      Z poważaniem
      Katarzyna Jałocha
      • ania1979buk Re: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!! 02.03.06, 13:57
        Szanowni Państwo !

        Tak jak moja przedmówczyni jestem również właścicielką prywatnego przedszkola w
        Warszawie. Zdaje sobie sprawę ,że przedszkola prywatne są różne i na pewno wielu
        rodziców ma rację dzieląc się niepochlebnymi opiniami na ich temat ale również
        znam w tym środowisku-właścicieli przedszkoli niepublicznych- ludzi którzy
        owszem zarabiają pieniądze ale ponad wszystko chcą wywiązać się z danych
        obietnic rodzicom i nie szczędzą starań aby zadowolić swoich przedszkolaków oraz
        ich opiekunów.Chciałabym Państwu powiedzieć ,że już na starcie mamy naprawde
        trudniej nikt (żadna gmina nam nawet za psie pieniądze) nie da nam lokalu tak
        jak w publicznym, nikt ani na początku ani po tem nie będzie nam dawał
        comiesięcznych dotacji celowych na nauczycieli tak jak w publicznym, nikt nam
        nie da pieniędzy na wyposażenie (meble, zabawki, wyposażenie kuchni, łazienek
        itd)utrzymanie i konieczne wypływające z ciągle to nowych przepisów modernizacje
        przedszkola a także remonty budynku tak jak mają publiczne. Ostatnio słyszałam w
        urzędzie ,że średnie koszty utrzymania dziecka w publicznym przedszkolu wynoszą
        około 2000 PLN miesięcznie w Warszawie ,ja i inni prywatni dostajemy nie całe
        500 PLN miesięcznie od gminy na dziecko. Pisząc o tym nie chce usprawiedliwiać
        prywatnych placówek ale chce powiedzieć , że trzeba mieć dużo samozaparcia i
        chęci ,żeby otworzyć i utrzymać taką placówkę. Prywatne wciąż powstają
        konkurencja jest naprawde duża a rodzice będą mieli coraz większy wybór a my
        będziemy się prężć i walczyć żeby ktoś z was powierzył nam pod opiekę swoje
        dziecko.
        Chciałabym przychylić się do opini poprzedniej Pani dyrektor nie liczcie Kochani
        Rodzice ,że wykształcenie załatwi wszystko. Przerekrutowałam w swoim przedszkolu
        przez ostatnich kilka lat kilkast kandydatek do pracy. Wszystkie z którymi
        rozmawiałam miały pedagogiczne studia w tym mniejwięcej połowa była po
        wychowaniu przedszkolnym lub po edukacji wczesnoszkolnej. Ustawa dotycząca
        wykształcenia kierunkowego powstała kilka lat temu, konsekwencją tego
        zarządzenia był ograniczony wybór. Ograniczony wybór to gorszy wybór, ludzie po
        kierunkowych studiach mają bardzo mało praktyk i są mało starannie
        przeprowadzane a poza tym w publicznych przedszkolach (w który są przeprowadzane
        zazwyczaj praktyki) mają inne standarty wychowania i postępowania z dzieckiem.
        Na uczelniach pracują ci sam wykładowcy od dwudziestu lat ci sami którzy nie
        praktykują w przedszkolu, często teraz kończą studia kierunkowe starsze panie z
        dwudziestoletnim stażem w przedszkolu które mają większą wiedzę niż sami
        wykładowcy. Na studiach kierunkowych mało się mówi o kontakcie nauczyciel -
        rodzic o współpracy z rodzicami ,żeby odnosić jak najleprze efekty w wychowaniu
        i edukacji dziecka, o godności i poszanowaniu intymności malucha. Duży wpływ na
        jakość pracy danego nauczyciela ma dom z jakiego się wywodzi ,kreatywność,
        wyobraźnia, zangażowanie, kultura, system wartości którego nie nauczy się w
        ciągu pięciu lat studiów. W moim znaczeniu nauczyciel to również człowiek który
        cały czas się rozwija, czyta, myśli o tym co robi. Same zajęcia programowe z
        dziećmi z dobrym nuczycielem można wypracować w kilka miesięcy ale one trwają
        zaledwie kilkanaście minut do godziny w zerówce. A co z resztą czasu? gdzie
        potrzebne jest coś więcej ,głównie nie wiedza z uczelni tylko to "coś" co ja
        nazywam sercem .Stopnie awansu zawodowego można robić także w prywatnych
        placówkach, zarabia i pracuje się tam zazwyczaj więcej ale nie ma anioła stróża
        w postaci karty nauczyciela która to daje tak nieograniczone kompetencje ,że
        praktycznie uniemożliwia zwolnienie nauczyciela chyba ,że w skrajnych wypadkach.
        Z drugiej stony myśle ,że mądry dyrektor jak ma dobrego nauczyciela stwarza mu
        atrakcyjne warunki pracy i płacy bo inaczej znajdzie sobie leprzą pracę, bo
        bezrobocie dla fachowców w swojej dziedzinie nie istnieje taka jest prawda. Nikt
        nie pracuje z litości w publicznych przedszkolach jedni wolą gwarant
        zatrudnienia inni więcej pieniędzy ale i większe wymagania w prywatnych. Za ten
        gwarant nuczyciele publicznych przedszkoli też słono płacą nie tylko mniej
        zarabiają ale także mają np grupy 25 osobowe i nie są w stanie tak się rozwinąć
        i zrobić tego co nauczyciel w grupie 10-15 osobowej.Ja widać nie ma
        jednoznacznej odpowiedzi wszystko zależy od nas ludzi właścicieli, dyrektorów ,
        nauczycieli dlatego myśle ,że najlepiej aby powstawało jak najwięcej przedszkoli
        prywatnych a to Państwo dacie lub odbierzecie im możliwość istnienia.
        Na koniec powiem , że ja również nie mam wykształcenia pedagogicznego ale stoi
        za mną sztab wspaniałych, dobrych i wykształconych ludzi.Do otwożenia
        przedszkola zainspirowała mnie pięć lat temu moja Wikusia, kocham moją pracę i
        cieszy mnie radość dzieci i rodziców. Zarabiam pieniądze ale nie potrafiłabym
        robić czegoś co nie jest moją pasją.

        Pozdrawiam
        Anna Bukowska
Pełna wersja