Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo

28.02.06, 15:42
Przedszkole gdzie chodzi moje dziecko odmówiło pobytu, bezpłatnego na 5
godzin. Uzasadniając, iż maja za duzo chetnych dzieci. Zaproponowalam pani
dyrektor aby wywiesila liste rodzicow chcacych aby ich dziecko chodzilo na te
5 darmowych godzin. Jestem przekonana ze znalazloby sie wielu. Niestety
dyrektorka odmowila.
Ja pracuje , ponosze koszta przedszkola oraz opiekunki. Te 5 darmowych godzin
zaoszczedziloby nam przynajmniej 250 zł miesiecznie.
Co zrobic????

pozdrawiam,
Luiza
    • kate8025 Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 28.02.06, 16:15
      Jesli w przedszkolu nie ma miejsc, to nie wygrasz niestety, w prawdzie kazde dziecko ma prawo do 5 bezpłatnych godzin, ale w wypadku, gdy jest miejsce dla takiego dziecka, czyli gdy grupa pełnoetatowych dzieci, tak ją nazwijmy nie jest pełna. jesli jest komplet, to chyba nie uda ci sie wygrać, ale moze się mylę. a może spróbuj w innym przedszkolu, w którym jest więcej miejsc?
      • marzenalach Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 28.02.06, 18:28
        W mieście, w którym mieszkamy, pytałam w przedszkolu czy przyjmą Moją córcie na
        5 godz., jak narazie Mi odmówiono, niby brakiem miejsc, a wiem na 100%, że w
        grupie 3 latków jest tylko 17 dzieci, dyrektorka nie chce, bo nic z nas nie
        będzie miała, chodzi o kasę.
        • agular Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 28.02.06, 21:30
          w wielu przedszkolach rodzice nie sa nawet informowani o takich przepisach...
          • mamamukanka Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 01.03.06, 10:35
            Nie wiem czy tak nie zbywają nie godząc sie na 5h bezpłatnych argumentując "Nie
            ma miejsc". Ja miałam dziecko w jednym z bardziej przepełnionych na Ursynowie
            (27 w grupie) i wychowawczyni poradziła mi napisać podanie do dyrekcji o
            zwolnienie z opłaty stałej. Intendentka nie bardzo sie do tego kwapiła, ale
            zgodziła sie, bo takie mamy prawo. Ale różnie jest..Moja siostra w jednym
            przedszk w zachodniopomorskiem równiez : raz że nie była o tym poinformowana, 2
            że jak już o tym wspomniała, to jej odmówiono, mówiąc "W W-wie jest inaczej", i
            siostra nie walczy... A może dowiedz sie w Oświacie w gminie, Kuratorium ? Ja
            teraz musiałam zmienić przedszkole i tez, mimo kompletu dzieci - nie było
            problemów z 5h bezpłatnych.
            • nena22 Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 01.03.06, 11:16
              Tak to jest, ze w róznych miastach jest róznie, nie wszędzie ta ulga obowiązuje
              ( zgodnie z prawem) Prześledziłam cały wątek Pani Dyrektor stąd wiem.
              A co do Warszawy, to wygląda na to, że jest to martwy przepis.
              Ja dopiero staram się o przyjęcie córki do przedszkola i jak pytam o darmowe 5
              godz. to słyszę "nie przyjmujemy na 5 godz. ,bo za duzo chętnych" . Jest to
              pytanie, którego panie dyrektorki na pewno nie chca usłyszeć. Ja wiem, że w
              przedszkolu na którym mi zależy na pewno nie ma kompletu, natomiast pani
              dyrektor powiedziała wyraźnie, że mam nie wpisywac 5 godz. na podaniu, bo ona
              takie podanie odrzuci. I właśnie, co mam zrobić? Walczyć, upierać się, pisać
              pisma.....? Fajny początek. Dziecko jeszcze nie jest przedszkolakiem a już
              awantury.
              Też nie jest to dla mnie bagatelna kwota i zalezy mi na tym, żeby jej nie
              płacić. A i jeszcze usłyszałam od szanownej pani Dyrektor, że jak stac mnie na
              opiekunkę to i za przedszkole zapłacić mogę..... Nic dodać nic ująć.
              Ale dalej nie wiem co robić, a tu czas biegnie i coś trzeba zdecydować....
              • volta2 Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 01.03.06, 13:26
                A jak wyliczyłaś te 250 zł, które byś zaoszczędziła? Bo jeśli na 5 godzin
                wyślesz dziecko to musisz zapłacić za śniadanie i obiad, odpada ci tylko
                podwieczorek(2zł/ dzień?), i opłata stała, czyli jakieś 80 zł. 250 to ja płacę
                za miesiąc z wyżywieniem (minus parę dni opuszczonych).
                No chyba, że przyprowadzisz dziecko po śniadaniu(po 9?) i odbierzesz przed 12?
                tak?
                • willyfog Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 01.03.06, 21:25
                  Napiszcie coś więcej o tym przepisie 5 h, bo ja dopiero o czymś takim tu się
                  dowiedziałam. To dotyczy zerówkowoczów czy wszystkich grup wiekowych. No i w
                  ogóle o co tu chodzi?
                • lusiap6 Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 02.03.06, 12:06
                  Przedszkole wychodzi mi ok 250 zł , niania - jest mozliwosc na umowienie sie na
                  500 zł miesiecznie. Synek mi choruje, czesciej jest w domu niz w przedszkolu.
                  Dlatego zalezy mi na tych 5 ciu dgodzinach za darmo. Jedzonko swoje. Lub rano
                  moze sie najesc i zjesc tylko obiadek, za ktory chetnie zaplace. Zdaje sie ze 2
                  zł???
                  Mam ten komfort ze moje wydatki to 500 zł na nianie, ktora i tak przychodzi i
                  tak.Nie wiem co robic, chyba nie ma wyjscia.
                  Teraz pojdzie do zerowki a to wogole nie pwowinno byc platne poniewaz jest
                  obowiazkowesmile Zwariowac mozna.
                  Luiza
                  • volta2 Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 04.03.06, 15:34
                    Nie jestem pewna, ale chyba do przedszkola nie można przynosić swojego jedzenia?
                    (sanepid i inne takie).
                    Jeśli nie chcesz płacić za zerówkę, to wydaje mi się, że rozsądnym byłoby
                    przeniesienie go do zerówki w szkole, tam są chyba bezpłatne.

                    Jakim cudem płacisz za przedszkole 250 skoro, jak sama piszesz synek jest
                    częściej w domu chory niż w przedszkolu?
                    Ja płacę 250 gdy mały jest 3-4 tygodnie obecny, gdy choruje sporo to płacę 160-
                    170zł.

                    musisz popytać w przedszkolu jak z tym jedzeniem, bo coś czuję, że źle
                    obliczasz te oszczędności
                    • anisr Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 06.03.06, 22:47
                      Kurcze czegos nie rozumiem.Jestem mama przedszkolaka od 4 lat , oprócz tego
                      ucze w przedszkolach i jeszcze sie nie spotkałam z takimi utrudnieniami.Znam
                      tylko jedno przedszkole które odmawia dzieciom przynoszenia własnych posiłkow.W
                      pozostałych nie ma problemu-przyprowadza się normalnie-lub po sniadnanku, w
                      trakcie obiadu dzieci jedza swoje kanapki w innej sali lub przy osobnym staliku.
                      Wiele dzieci jest 5-godzinnych!
                      Jeśli u nas to mozliwe-to czemu gdzie indziej nie?????
                      Dodam że mieszkam na Śląsku, w Zabrzu.Moja córka coprawda je posiłki ale wiele
                      jej koleżanek-nie.A przedszkole jest z tych baaardzo obleganych....
                      Jeszcze co do zerówki-u nas sa dwie-w jednej w ogóle nie ma dzieci zywionych-
                      wszystkie przynosza swoje sniadanka.
                      • nena22 Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 07.03.06, 08:43
                        A ja w Warszawie nie spotkałam się z przedszkolem, ktore pozwala przynosić
                        własne posiłki ( ale pytałam tylko w kilku)
                        Tłumaczą to tym, ze w raze zatrucia łatwiej znaleźć winnego. I przyznam, ze dla
                        mnie trochę ma to sens....
                        • anisr Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 07.03.06, 18:22
                          A dla mnie nie masmileBo przeciez jeśli dziecko je tylko swoje posiłki to wiadomo
                          ze zatrucie z nich wynika, prawda?
                          • nena22 Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 08.03.06, 12:38
                            Tu się oczywiście z toba zgodzę. Jeśli je oczywiście tylko swoje.
                    • palka_zapalka Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 09.03.06, 23:19
                      Bardzo dużo płacisz
                      Moja córka jest 6 godz do 7 max opłata stała 107zł + obiad, podwieczorek 80 zł
                      gdybymiała śniadania max do 200 zł 250 to znaczna róznica
    • blou1 Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 07.03.06, 18:36
      Dziewczyny, napiszcie tak od początku do końca jak to jest z tymi 5 godz.Przy 5
      godz odpada opłata stała a pozostaje koszt wyżywienia? I o co chodzi z tym
      pisaniem podań? Trzeba pisać podanie o te 5 godz i dyrekcja może odmówić?
      Przecież to są przedszkola publiczne!
      • jolka45 Re: Jak walczyc z przedszkolem- 5 godzin za darmo 07.03.06, 22:11
        witam,
        widzę, ze temat tzw. pobytu skróconego jest bardzo żywy.
        Jak wygląda teoria? ano tak, że wykręcanie się przez dyrekcje przedszkoli
        stwierdzeniem "nie ma miejsc dla dzieci półetatowców" jest totalną bzdurą.
        Większość (podejrzewam, że wszystkie, bo są pisane na jedną modłę) statutów
        przedszkoli zawiera kryterium kolejności przyjmowania dzieci "obojga rodziców
        pracujących" (pomijam kryteria typu samotna matka, dzieci 6-letnie, kolejne
        dziecko w tym przedszkolu, itp, bo tego nie kwestionujemy). A zatem nie ma w
        ogóle mowy o tym, na jak długo oddajecie dzieci do placówki, tylko czy rodzice
        pracują. Jeśli pracują to dyrekcji nic do tego, czy dziecko idzie na pół dnia,
        czy na cały. jeden i drugi rodzaj zgłoszenia powinna traktować RÓWNORZĘNIE! Ale
        rodzice często o tym nie wiedzą, a dyrektorzy przedszkoli wykorzystują tę
        niewiedzę operując pojęciami 'skrócony pobyt=nie ma konieczności oddania
        dziecka, tylko chęć rodzica, więc bach! rozpatrujemy w drugiej kolejności.'
        No i pada znane "nie ma miejsc, limit wyczerpany". Należy zapytać, czy ten limit
        był zgodnie z prawem wypełniany wnioskami dzieci pełno - i półetatowych.
        w tej sprawie toczy/ła się naprawdę ciekawa dyskusja na jednym z forów
        prywatnych Poznańskie Przedszkola. szczerze polecam.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33711&w=37866258
        a co do opłat w czasie pobytu skróconego:
        u nas (pdejrzewam, że w innym miejscach tak samo) jest tak - płacisz
        teoretycznie tylko za wyżywienie, bez tzw. opłaty stałej. Ale! uwaga na
        nazewnictwo! To "wyżywienie" przedszkole dzieli na dwie części: właśnie opłatę
        stała (sprawy dostaw, intendentka itp) - i nie mylić tego z opłatą stała za
        funkcje wychowawcze przedszkola. Część druga wyżywienia to stawka żywieniowa. U
        nas mniejsza niż dla dzieci na pobyt całodzienny, bo nie zalicza się do niej
        śniadania. Ale to co je Twoje dziecko w przedszkolu, to już zależy od umowy
        dyrekcja-rodzice. Niektóre przedszkola preferują stałe godziny dla pobytu
        skróconego (u nas 9-14) inne zaczynają od śniadania, nie wliczając obiadu.
        Jeszcze w teorii - może się zdarzyć, że nie chcesz płacić w ogóle. Niby możesz
        dając dziecku prowiant z domu, ale.. dyrektor może nie wyrazić zgody (obawiam
        się, że to jego dobra wola). A poza tym warto rozważyć kwestię położenia samego
        dziecka - jak ono będzie się czuło, gdy inne dzieci mają wspólny posiłek, a
        ona/on tylko kanapki z domu...
        • nena22 Re:Do Jolka45 Jak walczyc z przedszkolem- 5 09.03.06, 14:39
          Jolka45,
          Napiszę tutaj, choć na temat poruszany w watku Poznańskim. Napisałaś,że gdybys
          wykorzystała fakt "bycia samotną matką" to nie byłoby problemu. Otóż nie jestem
          pewna. Opisywałam już swój przypadek w watku założonym przez p. dyr z Warszawy,
          ale powtórzę tutaj. Ja jestem samotną matką. Odwiedziłam najbliższe domu
          przedszkole. Pani Dyrektor umówiła się chętnie na rozmowę ( co wcale częste nie
          jest) pświęciła mi dużo czasu i czego ja się dowiedziałam? Otóż, że na 5 godzin
          podań nie rozpatruje ( przeszkole nie jest bardzo oblegane, ale przyjmuje
          dzieci odrzucone w inych przedszkolach). Więc ja na to że jestem przeciez
          samotną matką i z tego co wiem to mam pierwszeństwo. A Pani Dyr na to, że jeśli
          stać mnie na opiekunkę to i na opłacenie przedszkola też mnie stać!!!!!
          Prawie z krzesła spadłam. Nie wytłumaczyłam Pani dyr( może to był błąd, ale
          byłam porażona) ze właśnie dlatego mnie nie stać, że płacenie za opiekunkę i
          przeszkole dla samotnej, nie bardzo wiele zarabiającej jest zbyt dużym
          obciązeniem. A opiekunkę zatrudniac przynajmniej w pierwszym roku przedszkola
          muszę, bo jak mała bedzie co chwile chora to co ja mam zrobić? Ile razy mogę
          nie pójsć do pracy?
          Ręce mi opadły, nie złożyłam tam jeszcze podania, nie wiem czy złozę, nie wiem
          co robić, bo w kolejnym blisko domu usłyszałam to samo ( znaczy , ze na 5 godz.
          nie)
          Kłamać i potem sie klócić? Bez sensu.
          Reasumując: dla samotnej tez nie ma miejsc na 5 godz!!
          Ale mam jeszcze pytanie:
          Czy kolejnosć oddawania kart rzeczywiści ma znaczenie?
          Tyle na ten temat czytałam a o tym nic nie wiem.
          To znaczy,ze moje szanse maleją z każdym dniem?

          • jolka45 Re:Do Jolka45 Jak walczyc z przedszkolem- 5 09.03.06, 22:47
            o, wyjątkowa wredna pani. Co do Twojego pytania - teoretycznie Twoje szanse nie
            są mniejsze, choć czas ucieka, bo własnie jako matka samotna masz PIERWSZEńSTWO.
            Kolejność oddawania kart ma znaczenie, ale Ty jesteś jednym z wyjątków. No
            chyba, że będzie tyle samotnych mam i innych "wyjątkowych", że się jednak nie
            załapiesz.
            Powtórzę jeszcze raz co moim skromnym zdaniem, ze wszystkich statutów
            przedszkoli wynika, że kolejność przyjmowania jest następującą - najpierw
            samotne mamy, dzieci sześcioletnie, dzieci rodziców z orzeczeniem grupy
            inwalidzkiej oraz dzieci, które mają już rodzeństwo w danym przedszkolu. To
            jeden worek zgłoszeń. Drugi, to rodzice dzieci pracujących. Każdy worek
            "opróżniamy" wg kolejności zgłoszeń. Nie mieszamy kart z obu worków. Tzn. nie
            powinna mieć miejsca sytuacja, że zgłoszenie dziecka obojga rodziców
            pracujących zostanie rozpatrzone przed Twoim. Ciebie może za to ubiec mama
            indwalidka lub mama zerówkowicza (to zależy od tego która z Was będzie pierwsza
            z kartką zgłoszenia dziecka. tutaj czas działa na Twoją niekorzyść).
            Tyle przepisy. Jeśli pani nie chce przyjać Twojego dziecka z tytułu Twojego
            samotnego rodzicielstwa ( nieważne o ilu godzinach pobytu dziecka w przedszkolu
            mówimy!) to spytaj ją na jakim przepisie się opiera. Poporoś o statut.
            • nena22 Re:Do Jolka45 Jak walczyc z przedszkolem- 5 10.03.06, 11:16
              Wiesz, prawda jest taka, że wszystkie dyrektorki ( są oczywiście pewnie wyjątki
              od reguły) uważają, że 5 godz. to na samym końcu. A ponieważ chętnych tak wiele
              więc praktycznie w ogóle nie ma szans. I samotma matka jakoś w tym wypadku
              przestaje mieć pierwszeństo. Wczoraj zaliczyłam kolejne przedszkole i znów
              usłyszałam to samo. Naprawdę nie biorą wówczas pod uwagę, że samotna, tylko ,ze
              5 godz. I jeszcze dyskutują po co opiekunka, a może dziecko nie będzie
              chorowało? tak tak może, tylko mój pracodawca może międzyczasie (gdyby tak
              jednak chorowało) mnie wyrzucić i wtedy to już na nic mnie nie będzie stac.
              Prawdopodobieństwo, ze dziecko będzie chore 2 razy w roku jest raczej
              niewielkie.. Ale nieważne. Mam dosyć, jestem zmęczona, wkurzona i bezradna. Nie
              chcę się kłócić, studiować statusów przedszkola itd.... Paranoja
              • jolka45 Re:Do Jolka45 Jak walczyc z przedszkolem- 5 10.03.06, 11:27
                nena22 napisała:
                Mam dosyć, jestem zmęczona, wkurzona i bezradna. Nie
                >
                > chcę się kłócić, studiować statusów przedszkola itd.... Paranoja

                to akurat dobrze rozumiem. mimo wszystko życzę powodzenia. A dlaczego w Twoich
                rozmowach z dyrektorkami przewija się wątek opiekunki? Chodzi o to kto, będzie
                dziecko odbierał?
                • nena22 Re:Do Jolka45 Jak walczyc z przedszkolem- 5 10.03.06, 11:40
                  Pojawia sie wątek opiekunki, bo myślałam ,że jak wytłumaczę, że musze płacić
                  opiekunce kupę kasy, ponieważw razie choroby ktoś musi sie dzieckiem zając, to
                  zrozumieją ,że każde 100 zł ma dla mnie znaczenie. Ale to podziałało niestety w
                  druga stronę. Że skoro stać mnie na opiekunkę to " bogata jestem".
                  A opiekunka będzie oczywiście odbierała.
                  Powinnam była jadnak coś pościemniac, może rozpłakać się, że mi tak cięzko, nie
                  wiem...... Wydawało mi się, że skoro takie są zasady przyjmowania , takie
                  prawo, że mogę nie płacić tych 90 zł. no to po co kombinować? Jestem strasznie
                  zaskoczona podejściem pan dyrektorek.
                  • nena22 Re:Do Jolka45 Jak walczyc z przedszkolem- 5 10.03.06, 11:45
                    A i jeszcze chciałam dodać, że przecież jakoś z tych 5 godzin muszę się
                    wytłumaczyć przed szanownymi paniami dyrektorkami. Bo jak bym tak nie daj boże
                    powiedziała, że 5 godz. bo tak po prostu chcę i tak jest moim zdaniem lepiej,
                    to by dopiero była afera......
          • volta2 Re:Do Jolka45 Jak walczyc z przedszkolem- 5 10.03.06, 14:13
            > Czy kolejnosć oddawania kart rzeczywiści ma znaczenie?

            Kolejność składania podań nie ma znaczenia. spokojnie możesz oddać podanie
            ostatniego dnia rekrutacji, i będziesz miała takie same szanse jakbyś zrobiła
            to dnia pierwszego (ewentualne pierszeństwo dla tychz "ulgami" też nie ma
            znaczenia)
            Sama składałam podanie ostaniego dnia i dziecko było przyjęte, odrzucono 15
            dzieci, nie sądzę, że ci rodzice przyszli po mnie z podaniemsmile
            • nena22 Re:Do Jolka45 Jak walczyc z przedszkolem- 5 10.03.06, 14:54
              Dzięki. Tak chyba rzeczywiście jest. Ja tez już zdązyłam zapytać w 2
              przedszkolach i powiedziano, że nie ma to znaczenia
Pełna wersja