abecadlo2
30.04.06, 16:27
świata..."
Nasze prosby nasze apele nie interesują biuro edukacji na Woli ani biuro
edukacji w Warszawie.
Podjęto dycyzje o zamknięciu jednego z najlepszych przedszkoli na Woli.
Przedszkole z którego my rodzice byliśmy, jesteśmy bardzo zadowoleni i dumni.
Jak mozna tak poprostu zniszczyc cos co mogłoby byc przykladem dla innych
przedszkoli...
Panie dyrektor z biura edukacji postanowiły zamknąć to przedszkole, z uporem
twierdzac ze są wolne miejsca na Woli.A tych miejsc nie było i nie ma .Ale
biuro edukacji twierdzi że jest 30 miejsc (w grupach utworzonych na salach
gimnastycznych lub w szatni)A zamyka sie dwa przedszkola w centrum Woli
(likwidujac w ten sposób 200 miejsc)
Dlaczego podejmowane są tak krzywdzące decyzje?
Czy w praktyce polityka prorodzinna to kolejna bajka?
Dlaczego dyskryminuje sie dzieci stwarzając im gorsze warunki od
dotychczasowych?(ODBIERAJĄC IM SALE DO ZAJĘĆ DODATKOWYCH)
Dlaczego odbiera sie dzieciom ten mały kawałek świata przez 30 lat tak dobrze
tworzony dzięki ludziom tam dobranym i pracującym ?
DLACZEGO, dlaczego i dlaczego....?
Dlaczego rodzice będą zmuszeni dowozić swoje dzieci tramwajem do przedszkola
oddalonego gdzie warunki lokalowe nie są tak dobre jak w tym które
postanowiono zamknąć?
Czy demonstracja jako forma protestu rodziców pomoże nam uratowac to
przedszkole?