olunia75
06.05.06, 11:35
Witam,
W tym roku zamierzam wysłać swojego syna do przedszkola do jego rówieśniczej
grupy 4-latków. Byłam już na rozmowie z dyrektorką, która w odpowiedzi na
moje pytanie dot. samodzielności takich dzieci, odpowiedziała że są w pełni
samodzielne: same jedzą, korzystają z toalety (i o zgrozo podcierają sobie
tyłki). Odpowiedż mnie zaskoczyła. Moje dziecko co prawda jest w stanie
wytrzeć sobie pupę, ale na Boga nie robi tego dokładnie. Nie wiem czy to
kwestia wprawy, czy może braku z mojej strony konsekwencji w nauce tej
czynności, czy też dyrektorka przesadza.
Stąd moje pytanie. Jak rozwiązuje się tego typu kwestie w Waszych
przedszkolach i co tak naprawdę powinien umieć debiutujący w przedszkolu 4
latek?
Tak naprawdę dyrektorka nie wywarła na mnie dobrego wrażenia. Owszem, była
miła, ale na wstępie poinformowała mnie, że dziecko ma małe szanse, bo ona ma
już w przedszkolu "swoje dzieci",a grupa jest przepełniona, a najlepsze było
jej stwierdzenie że oczywiście zdaje sobie sprawę, że do "jej" przedszkola
chodzą dzieci rodziców którzy nie pracują (!), ale nie egzekwując pieczęci
firmy myślała że wszyscy napiszą w niej prawdę.
Wysłałabym syna do prywatnego, ale takie jest w moim mieście jedno i do tego
nieciekawe.
Nie wiem co robić...
pozdrawiam,