k1234561
11.05.06, 13:20
Witam,mam taki mały dylemat.Chodzi o moją córkę która praktycznie codziennie
przychodząc z przedszkola jest albo potłuczona albo podrapana. Wczoraj
przyszła z podrapanym policzkiem i to tuż pod okiem, podobno jakiś chłopiec
uderzył ją gałęzią.Ja rozumiem ,że dzieciaki biegając jedno drugie może
popchnąć itd. ale jak już doskakują do siebie z kijkami czy innymi podobnymi
rzeczami to gdzie w tym momencie jest pani??
W sumie to przedszkole jest ok,ale zawsze kiedy robi się ciepło i dzieci
wychodzą na dwór dzieją się takie rzeczy.I tu mój dylemat porozmawiac z
paniami czy z dyrektorką?A może nic nie mówić?A jak juz coś powiedzieć to w
jakiej formie ,żeby panie nie poczuły się urażone i nie wyszło na to że tylko
ja jedna upierdliwa matka się czepiam.
Proszę poradzcie co zrobic w takiej sytuacji.
Dzięki z góry
Anika