dorota.oz
27.05.06, 11:27
Witam,
ostatnio byłam w sali przedszkolnej zerówki (dodam, że na szczęście nie w
przedszkolu, do którego chodzi moja córka) i zobaczyłam gazetkę ścienną pod
podanym w temacie tytułem. Omal sie nie przewróciłam. Oto jakie zawody mają
mamy: fryzjer, sprzataczka, prządka (!), telefonistka, sklepowa, nauczyciel.
I to tyle. Nie ma lekarki, ani prawniczki, ale jest za to telefonistka przy
przedpotopowej centralce ręcznej, sklepowa jak filmu "kobieta za ladą",
sprzątaczka w jakimś szroburym, powyciąganym odzieniu z głową okutaną szmatą
w podobnej kolorystyce oraz prządka w brunatnym fartuchu z bardzo smutną
twarzą. Coś niewiarygodnego, skąd te panie to wykopały? Obrazki jak żywcem z
mojego przedszkola - aż się rozrzewniłam - ach te lata 70.
Ale tak naprawdę to wcale nie jest śmieszne. Co o tym myslicie?
Dorota