mtrzaskalska7
31.05.06, 22:50
W przedszkolu mojego synka jest chłopiec, który wszystkich bije.
Przdszkolanka nie daje sobie z nim rady, rodzice (uwaga!) nie pozwalają go
karcić ani karać "bo jest taki malutki" - ma prawie 5 lat. Dzieciak jest
rozwydrzony, bo NIKT nie zwraca mu uwagi, kiedy robi coś źle lub bije dzieci
w grupie. Wszyscy czekają, aż stanie się nieszczęście, czy co?! Bo chłopiec
pasjami dusi (sic!) swoich kolegów...
Niedługo będzie w przedszkolu zebranie. Na pewno zostanie poruszony też ten
temat. Ale jeśli nie - jakie argumenty podać, żeby w końcu ktoś
zaczął "socjalizować" tego chłopca; jak wpłynąć na przedszkolanki i jego
rodziców? Czy jest jakaś możliwość usunięcia takiego dziecka z przeddszkola
(prywatne)? Może są jakieś regulaminy, teksty, które powinnam poczytać? Jak
przygotować się do zebrania?
Przecież taka sytuacja wpływa źle nie tylko na tego chłopca, ale też na inne
dzieci w grupie - one np. są karcone za złe zachowanie, a on nie... Sytuacja
jest idiotyczna, temat jest wałkowany w co drugim numerze gazet o dzieciach -
nie sądziłam, że spotkam sie z czymś takim w "realu"! Bo chyba tzw.
wychowanie bezstresowe przestało być już w modzie, nie?
Czy dobrym pomysłem byłoby np. pismo podpisane przez niezadowolonych
rodziców, przekazane kierowniczce przedszkola/opiekunce grupy?
Co myślicie?
Martyna