monika9920
02.08.06, 14:44
Zdarzyło wam sie coś takiego ? W naszym przedszkolu nigdy nic nam nie
zginęło, ale w tym roku byliśmy w dwóch przedszkolach dyżurnych. Jak zwykle w
szatni zostawiłam siatkę z ubrankami na zmianę - bluzeczka, spodenki, majtki,
skrapetki, pidżamka i kapelusik "przeciwsłoneczny". No i przychodze po
dziecko któregoś dnia a siatki nie ma ... panie mnie przekonywały, że
kradzieże się nie zdarzają i że na pewno ktoś wziął przez pomyłkę, ale
minęły kolejne 3 dni (do końca dyżuru) i jakoś ubranek nikt nie odniósł. W
drugim przedszkolu siatka zginęła ostatniego dnia dyżuru, no i znowu, że
pewnie ktoś wziął przez pomyłkę albo może ktoś ukradł (bo tu podobno zdarzają
się kradzieże)..... dziwne, czy ludzie nie patrzą co biorą.... ciuchy nie
były jakieś ekskluzywne, ale akurat kapelusze na upał miałam tylko dwa,
piżamek też jakoś zawsze brakowało, więc jednak strata jest odczuwalna......
Pojde we wrześniu do tych przedszkoli spytać się czy ktoś czegoś nie
przyniósł, ale chyba małe szanse (pominąwszy fakt, ze kapelusz na upał
potrzebny jest teraz a nie we wrześniu)....
M