Adaptacja a ciagłe choroby:(

06.09.06, 11:50
Witamsmile

Mam pytanie do doswiadczonych mam przedszkolaków. Mój Synek po trzech dniach
przedszkola - mocno zakrapianych łzami rozchorował się. Teraz antybiotyk -
dwa tygodnie z głowy i... No własnie i adaptacja od nowa??? Zastanawiam sie,
czy ja Synek będzie chorował często, w systemie tydzień w przedszkolu i dwa w
domu to czy nie będzie przeżywał tej adaptacji ciągle od nowa???
Jak to było w Waszym przypadku - bardzo proszę o rady i pocieszeniesmile
Aga
    • agafia77 Re: Adaptacja a ciagłe choroby:( 06.09.06, 22:59
      Ja cie pewnie nie pocieszę, mam podobną sytuację ze swoim dzieckiem.
      Po 3 dniach w przedszkolu kiedy już zaczął się przyzwyczajac i połakał tyko na
      początku, zachorował. Mam nadzieję ze do poniedziałku mu przejdzie. Mam jeszcze
      1,5 tyg urlopu więc misi szybko zdrowieć.
      Ale przecież tego co nauczył się i poznał w ciagu tych trzech dni nie zapomni.
      Poza tym nie ma co sie martwić na zapas. Może wcale nie będzie tak często
      chorował jak myślisz.
      Ja czytałam gdzieś na tym forum że są dzieci które nie chorują.
    • minkapinka Re: Adaptacja a ciagłe choroby:( 06.09.06, 23:13
      Ja cie pociesze. Moja corka poszła do przedszkola rok temu, przez pierwsze 4
      dni płakała, nie pozwalała mi wyjsc. Po 4 dniach zachorowała, po powrocie do
      przedszkola po chorobie z chęcia zaczęła zostawać, nie było zadnego problemu smile)
      • agnieszka_gk Re: Adaptacja a ciagłe choroby:( 07.09.06, 09:03
        U nas podobnie, przy czym moja córka chodziła w sumie do przedszkola ponad 2
        tygodnie (pierwsze 10 dni na 3 godz. dziennie) i też dziś jest chora i zostaje
        w domu. Niestety, mimo, że tak długo już chodzi, nadal dużo płacze w
        przedszkolu, choć były juz 2 dni zupełnie bez płaczu. Miałam nadzieję, że zanim
        pierwszy raz zachoruje to już będzie za-pan-brat z przedszkolem, no ale
        niestety się nie udało. Obawiam się, że po chorobie będzie ponownie adaptacja,
        choć mam nadzieję będzie już troszke łatwiej.
    • yenna_m Re: Adaptacja a ciagłe choroby:( 07.09.06, 09:14
      wszystko zalezy od dziecka i jego odpornosci

      my bardzo zle wspominamy pierwsze dwa lata przedszkolakowania. Michał mi po 3
      dniach zaczynał chorować: kończyło się na 40-stopnowej temperaturze i 3
      tygodniach w domu. I na nowo cykl sie powtarzal - 3 dni w przedszkolu, 3
      tygodnie w domu.

      Zabrałam dziecko z przedszkola na rok.

      Dziś jest trzeci dzień przedszkolakowania. Moch chłopcy (młodszy poszedł do
      grupy 3/4-latkow a starszy do 5/6-latkow) maja dzis czerwone gardla. Ale (i na
      tym sie koncentruje) nie maja goraczki.

      Wiesz, powinno byc lepiej.
      Nam troche pomagalo wspieranie odpornosci poprzez dodatkowe doszczepianie
      dzieci szczepionkami przeciw grypie a wiosną tego roku doszczepiliśmy
      pneumokoki. I zobaczymy, co dalej.

      Można tez powspomagac odpornosc dziecka farmakologicznie. Jednak zaprzyjazniony
      pediatra tierdzi, ze gdyby rzeczywiscie te leki dzialaly tak spektakularnie -
      to taniej panstwu wyszloby szczepic dzieci tymi szczepionkami niz placic za
      leczenie infekcji. W kazdym razie mozna sprobowac ribomunylu, irs19 czy innych
      srodkow wspomagajacych odpornosc, pod warunkiem oczywiscie, ze Wasz lekarz uzna
      to za wskazane w Waszym przypadku.

      Pozdrawiam serdecznie
      YennaM
      • yenna_m Re: Adaptacja a ciagłe choroby:( 07.09.06, 09:15
        a z adaptacja moze byc roznie...
        moje dziecko z powodu chorob mialo nieustannie problemy adaptacyjne, bo czulo,
        ze odstaje od grupy - nie pocieszylam...
    • ja-goda1 Re: Adaptacja a ciagłe choroby:( 07.09.06, 09:15
      Dziekuję wam dziewczynysmile

      U nas choroba okazała sie infekcja wirusową - antybiotyk nie bedzie
      potrzebny. Jak nic sie nie przyplacze ( tfu, tfu ) to od poniedziałku wracamy
      do przedszkola. Wczoraj i dzis Synek witał nas na dzień dobry pytaniem - ale
      nie idę dziś do przedszkola???? Z wielka nadzieją w oczach...
      Dodatkowo wczoraj na zebraniu dowiedziałam się, że Pani opiekunka która pracuje
      w pzredszkolu od 20 lat jeszcze nie pamięta tak płaczliwej grupysad
      Wierzę jednak, ze wszystko będzie dobrze.

      Pozdrawiam, Aga
    • gaskama Re: Adaptacja a ciagłe choroby:( 07.09.06, 09:41
      Witaj ja-godo,
      ja dołączę do grona mam chorowitych początkująych przedszkolaków. Mój mały
      chodzi do przedszkola od początku sierpnia. Po pierszym tygdoniu był chory
      przez tydnień, teraz po kolejnych prawie dwóch tygodniach znów jest
      przeziębiony. Wprawdzie tylko kaszel i normalnie bym go wysłała do przedszkola,
      tym bardziej, że ostatnie dwa dni były pierszymi bez wielkich jęków i odrywania
      ode mnie, ale za tydnień planujemy urlop i boję się, by nie przyplątało się coś
      gorszego. Też jestem przerażona tym, że adaptacja będzie się u nas ciągnęła
      przez kilka miesięcy. Urlop wrześniowy planowaliśmy jeszcze na wiosnę. Wtedy
      mysłałam, że po 6 tygodniach przedszkola mały będzie przedszkolaczkiem pełną
      gębą. A tu taka porażka. Chyba jestem bardzo złym człowiekiem, bo pociesza mnie
      to, że inne mamy i tatusiowie mają podobne problemy ze swoimi maluchami.
      Trzymaj się
      Gąskama
      • wintergirl Re: Adaptacja a ciagłe choroby:( 07.09.06, 10:09
        Gąskamo, wcale nie jesteś złym człowiekiem! Ja też pocieszam się, jak czytam,
        że inni mają podobne problemy jak ja. Wcale to nie wynika z faktu, że miło nam
        słyszeć, że inni mają źle ale raczej z faktu, że inni też mają podobne
        problemy, czyli to jest raczej normalne. A jeśli normalne to pewnie
        przejściowe i nic nadzwyczajnego smile W tym wypadku pewnie dobrze jest się nie
        wyróżniać wink))
        Życzę wszystkim Maluszkom szybkiego powrotu do zdrowia i łatwej adaptacji.
    • agata_spadlo Re: Adaptacja a ciagłe choroby:( 07.09.06, 14:54
      Moj syn 3.5 roku. Zaadoptowal sie bez problemu w przedszkolu.Dziasiaj nie
      poszedl, bo ma katar i lekki stan podgoraczkowy. Chce go poslac w poniedzialek,
      mam nadzieje ze mu przejdzie
      Pozdraweiam Agata
      • natalia433 Re: Adaptacja a ciagłe choroby:( 07.09.06, 15:03
        moje dziecko tez chętnie chodziło ,niestety tylko trzy dni bo od wczoraj mamy
        zapalenie spojówek i zapalenia gardłasad mam nadzieje ze po chorobie dalej
        bedzie chetnie chodził...
Pełna wersja