problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu:(

16.09.06, 22:21
Ciekawa jestem jak tam Wasze dzieci radzą sobie z przedszkolnym jedzeniem.
Mój synek ma niecałe 3 lata i od 2 tygodni chodzi do przedszkola. Codziennie
po powrocie (jest tylko do obiadu) skarży się na ból brzuszka, a bąki bez
przerwy puszcza takie, że ciężko wytrzymaćsmile Nigdy wcześniej tak nie było.
Moje gotowanie w domu raczej lekkostrawne - zresztą ze względu na niego. Jak
rano patrzę na kartkę z posiłkami to się załamuję - ciągle mielone,
gołąbek, też z mielonego,
surówki wynalazki (mały wielbia warzywa, ale te ich mieszanki są nie do
przyjęcia)
surowa parówka na podwieczorek (nigdy w życiu nie dałabym mu nawet gotowanej
w domu - za dużo wiem - pracuję w handlu)
a na śniadanie pasta jajeczna i keczup.
Czy ktoś kontroluje co jedzą nasze dzieci? Czy sa jakieś normy?
Dziś np. sobota, więc jedzonko w domu i już problemu nie ma.
    • bydz Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 16.09.06, 23:41
      Pzrez pierwsze 3 dni byłam przez 5 gdz. z synkiem w przedszkolu. Powiem
      szczerze, że nie wiem kto ustala jadłospisy, ale te potrawy nie są na pewno
      lekkostrawne. Menu 3 latka np. kanapka z pasztetową, pasztetem, z pomidorem lub
      papryką, kluchy z ciężkim sosem i kawałkami tłustego mięsa (ciężko pogryźć
      próbowałam sama), bardzo, ale to naprawdę bardzo tłusta, smażona pewnie na
      wolnym ogniu ryba,pasta jajeczna - ok. Na drugie śniadanie 1/8 jabłka. Nie
      gotuje się teraz zupek mlecznych typu: kaszka manna, owsianka, ryż czy
      makaronik. Teraz dostaje dziecko płatki z miodem lub czekoladowe na mleku.
      Panie twierdzą, że dzieciom bardziej smakują. Chyba bardziej chodzi o wygodę
      tych pań. Kanapki zawsze można zastąpić hamburgerem lub jakimiś chipsami - bo
      wolą. Gdzie jak gdzie, ale w żłobkach i przedszkolach zawsze na pierwszym
      miejscu było zdrowie maluchów.
      Zupki są w porządku, ale te kanapeczki i drugie dania to dla zdrowego chłopa i
      kufla piwa. Kiedyś menu układały dietetyczki i bardzo dbały o to, aby dzieci
      jadły zdrowe jedzonko.
      • dorka.3 Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 17.09.06, 08:37
        u nas w państwowym przedszkolu w małej miejscowości, obiady są przepyszne,
        bardzo urozmaicone i takie danie typu bigos czy fasolka, czy parówki są naprawdę
        sporadycznie. Królują delikatne sosy z warzywami z ryżem czy makaronem, dużo
        surówek. Śniadania są może troszkę słabsze, ale to może zjeść w domu, za to
        obiady są naprawdę świetne.
        • panda74 Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 17.09.06, 11:07
          Jestem zaskoczona Waszymi wypowiedziami. W przedszkolu mojego dziecka bardzo sie
          dba o jakość jedzenia, o urozmaicenie itd. Mało tego, pani dyrektor zawsze
          podkreśla, by rodzice zapoznali się z "menu" na dzisiejszy dzień, aby w domku
          dziecko zjadło coś, czego tego dnia nie jadło w przedszkolu.
          Córka od roku chodzi do przedszkola i nigdy, ale to nigdy nie miała kłopotów z
          brzuszkiem. Może warto, bys porozmawiała z pania dyrektor? Byc może faktycznie
          kuchnia jest za tłusta lub niedostosowana do potrzeb małych dzieci?? Porozmawiaj
          też z innymi mamami, bo może tylko Twoje dziecko ma takie problemy i sa one
          czymś innym spowodowane, np. stresem?
          Pozdrawiam!
          • renja Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 17.09.06, 23:14
            w naszym jedzenie zdrowe, urozmaicone i na tyle atrakcyjnie podane, żeby
            dzieciom chciało się jesc
            • hanna26 Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 18.09.06, 09:37
              U nas tak samo jak u Renja. Zdrowe, urozmaicone, smaczne. Córka zjada wszystko,
              czasmi bierze dokładki (mały żarłoczek), czuje się bardzo dobrze. Kłopotów nie
              mamy.
        • corokia Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 17.09.06, 12:59
          Przepraszam ale co masz do fasolki?Moja uwielbia i szparagową i tę z puszki
          parówkę też zje czasami
    • anies75 Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 17.09.06, 22:35
      ja tam nie mam problemu bo syn i tak nic nie je w przedszkolu
      czytałam jadłospisy ale przestałam, bo po co
      jak zacznie jeśc to poczytam
    • emila25 Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 18.09.06, 12:32
      A jakie to przedszkole? Panstwowe czy prywatne? Słyszałam ze w prywatnych jest
      mało urozmaicona kuchnia.
      U nas w panstwowym synek ciagle powtarza ze najlepsze w przedszkolu jest
      jedzenie.smile
      • mama-hani Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 18.09.06, 13:28
        moja córcia chodzi do p-kola prywatnego i faktycznie jadłospis nie jest
        specjalnie urozmaicony, kłopotów z brzuszkiem nie ma, ale słabo przybiera na
        wadze i w czerwcu miała anemię(wykrytą przypadkiem), a dziś dowiedziałam się że
        zupy nie są gotowane na mięsie tylko na kostkach winiary,podobno rodzice
        prosili by tak zmienić bo ich dzieci są uczulone na kurczaki!ja nie prosiłam i
        nikt mnie nie informował o zamianie,zazdroszczę tym mamom,których dzieci mają
        zdrowe posiłki w p-kolu,bo do głowy by mi nie przyszło by tak małemu dziecku
        gotowac na kostkach, a co wy na to?
      • hanna26 Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 18.09.06, 21:01
        emila25 napisała:

        > A jakie to przedszkole? Panstwowe czy prywatne? Słyszałam ze w prywatnych
        jest
        > mało urozmaicona kuchnia.

        Nasze jest prywatne, prowadzone przez siostry zakonne. Jedzenie jest jak domowe
        (siostry same gotują, a dzieci w całym przedszkolu zaledwie dwudziestka), a
        przy tym ogromnie urozmaicone. Znacznie bardziej urozmaicone niż w domu. Bo ja-
        przyznam szczerze, nie mam tyle czasu, siły i natchnienia, żeby codziennie
        gotować jakąś zupe mleczną, robić kanapki z przeróżnymi składnikami, dwudaniowe
        obiady z mięskami,rybkami, zupkami, surówkami, codziennie przeróżne owoce...
        Siostry naprawdę dosmaczają naszym dzieciakom.
    • maklima Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 18.09.06, 18:39
      to nie ma znaczenia czy państwowe czy nie.
      nasze prywatne i z perspektywy trzech tyg (cały tydz. wywyeszony w
      poprzedzajacy piatek) twierdze, ze smaczny (a tez jestem wariatka zdrowej
      żywności) i właśnie bardzo urozmaicony nawet jeśli chodzi o jedno danie, maluch
      zawsze moze coś znaleść dla siebie
      np. na śniadanko i mleczko i kanapki, do zupy jeszcze owoc, do drugiego z dwie
      surówki, na podwieczorek coś słodkiego, przekąskowego i np.mleczne coś do picia
      np. kakao lub czekolad lub samo oraz herbatka lub sok- można zjeść wszystko lub
      wybrać co sie chce
      moi sasiedzi w prywatnym maja tylko obiad z cateringu za 7 zł(!) u nas cztery
      posiłki za 6 a w państwoym naszego kuzynka jogurty typu no name bez etykety
      tylko z pieczątka a w składzie guma guar np. taki jogurt przyniusł do domu a ja
      się martwiłam serkami Danona u nas, bo też nie podaję ale jak czytam wasze
      jadłospisy to rzeczywiści moja chodziła by głodna...
      jak dotąd nie było zadnych parówek cze pasztetów ze o paprykażu nie wspomna
      choś ja takiej polędwicy sopockiej tez nie pochwalam
    • agnieszka_r_d Re: problemy z brzuszkiem po przedszkolnym żarciu 21.09.06, 11:51
      Problemy są, ale wydaje mi się cze przyczyna tkwi w ilości jedzenia. Mój
      trzylatek - do niedawna niejadek - teraz je za dwóch. Ładnie w przedszkolu
      (pani chwali), a wdo mu jeszcze ładniej. Własnego dziecka nie poznaję !
      Ale, zaczęły się problemy z wypróżnianiem. Kupka-gigant raz na dwa dni (do tego
      wymuszona czopkiem). Nie jest twarda, ani zbita, wygląda "normalnie".
      Nie wiem - czy za mało enzymów trawiennych "siedzi" w moim dzieciątku ??? Na
      razie dwa razy to się zdarzyło. Spotkałyście się z czymś takim ?
Pełna wersja