kasiam12
16.09.06, 22:21
Ciekawa jestem jak tam Wasze dzieci radzą sobie z przedszkolnym jedzeniem.
Mój synek ma niecałe 3 lata i od 2 tygodni chodzi do przedszkola. Codziennie
po powrocie (jest tylko do obiadu) skarży się na ból brzuszka, a bąki bez
przerwy puszcza takie, że ciężko wytrzymać

Nigdy wcześniej tak nie było.
Moje gotowanie w domu raczej lekkostrawne - zresztą ze względu na niego. Jak
rano patrzę na kartkę z posiłkami to się załamuję - ciągle mielone,
gołąbek, też z mielonego,
surówki wynalazki (mały wielbia warzywa, ale te ich mieszanki są nie do
przyjęcia)
surowa parówka na podwieczorek (nigdy w życiu nie dałabym mu nawet gotowanej
w domu - za dużo wiem - pracuję w handlu)
a na śniadanie pasta jajeczna i keczup.
Czy ktoś kontroluje co jedzą nasze dzieci? Czy sa jakieś normy?
Dziś np. sobota, więc jedzonko w domu i już problemu nie ma.