do mam maluszków z przedszkola 148 W-wa

18.09.06, 15:59
Drogie Mamy,
pracuję w apartamentowcu obok tego przedszkola i dzisiaj z balkonu miałam
mozliwość obserwacji zachowania Pań na podworku przy przedszkolu; i moze
dlatego ze sama jestem mamą maluszka bardzo zaniepokoił mnie fakt iz przez
dłuzszy czas sluchałam rozpoaczliwego płaczu jednego z dzieci - była to
dziewczynka z czerwoną chustką na główce, prawdopodobnie w dżinsowej
kurteczce; płakala przejmująco, ściskała w rączce jakąć maskotkę i wołała za
jakąś ciocią albo mamą; Pani, która była z dziećmi na placyku /szczupła
blondynka z krotkimi wlosami/niezbyt sie tym przejmowała i niewiele zrobiła
zeby uspokoic dziecko, przy tym zwracając sie do niego podnosiła glos. Muszę
powiedzieć, ze zrobiło to na mnie bardzo złe wrazenie i dlatego zdecydowałam
się napisać. To była jakaś nieliczna grupa dzieci, pradopodobnie maluszków.
Dość długo podglądalam tą sytuację i nie wiem czy to z tego powodu Pani
zdecydowała sie wziąć dziecko na kolana czy tez po prostu ruszylo ją
sumienie. Nie chcę Was tym postem zaniepokoic, ale moze warto sprawdzić czy
takei sytuacje to norma.
pozdrawiam serdecznie
Ewa
    • aniak04 Re: do mam maluszków z przedszkola 148 W-wa 18.09.06, 22:50
      bardzo serdecznie dziękuję za informacjęsmile dzisiaj odbierając swoje dziecko z
      owego placu zabaw zauważyłam, że panie w nosie mają dzieci i siedzą na ławce
      plotkując ile się da. Moje dziecko było spocone i z gilem do pasa, kiedy poszło
      po chusteczkę do nosa do pani, to pani ani myślała pomóc wytrzeć nos... jutro
      poruszę ten problem w przedszkolusad coraz mniej mi się to podoba ... dziecko
      zaczyna mi płakać, że nie chce iść do TEGO przedszkola bo panie nie zwracają
      uwagi na to że dzieci biją inne dzieci itd. ... szkoda gadać...
      • bella43 Re: do mam maluszków z przedszkola 148 W-wa 19.09.06, 09:09
        Dobrze, że zrezygnowałam z Tego przedszkola i zapisałam do innego. To już nie
        pierwsza negatywna ocena tego przedszkola.
        • ignora Re: do mam maluszków z przedszkola 148 W-wa 19.09.06, 21:30
          Cztery lata posyłam swoje dzieci do tego przedszkola i nie zdarzyło mi się
          narzekać na brak opieki czy też obojętność Pań. Wręcz przeciwnie - mam jak
          najlepsze zdanie o sposobach ich wychowywania - dużo rozmawiam z
          przedszkolankami i znam przedszkole od podszewki. Akurat tą płaczącą dziewczynkę
          znają prawie wszyscy - ona dosłownie "terroryzuje" płaczem i wymusza noszenie na
          rękach (przez wybraną przez siebie osobę)przez cały czas - czyli 8 godzin w
          przedszkolu (z przerwą na spanie). Takie dzieci zdarzają się, niestety.
          Jesli chcecie coś pisać o jakimkolwiek przedszkolu - to trzeba je poznać trochę
          lepiej, a nie wnioskować po jednej sytuacji z ogródka.
    • aniak04 Re: do mam maluszków z przedszkola 148 W-wa 19.09.06, 22:41
      a ja myślę, że zwykła rozmowa i poproszenie o zwrócenie większej uwagi na
      maluchy jednak coś dałasmile dzisiaj zauważyłam tylko jedną panią siedzącą na
      ławce, a obok niej dwoje dzieciaczków - jednak można posadzić dziecko aby
      odpoczęłosmile inne panie chodziły koło bawiących się dzieci, nawet nosek został
      wytarty bez problemusmile super i o to chodzismile
      • lemar1975 Re: do mam maluszków z przedszkola 148 W-wa 20.09.06, 11:33
        a ja też nie napisałam tego postu, zeby krytykować, tylko zeby zwrocic uwagę,
        ze taka sytuacja miała miejsce
        z boku nie wyglądało to najlepiej i nawet jak to dziecko tak własnie ma, to
        byłabym za powazna rozmową z rodzicami a nie za olewaniem sprawy; a ta Pani
        własnie to robiła i ewidentnie nie działał na nią płacz dziecka;
        ale mojego dziecka tam nie ma; więc naprawdę napisałam to tylko po to zeby
        uczulic na sprawe
        pozdrawiam
        • ignora Re: do mam maluszków z przedszkola 148 W-wa 20.09.06, 18:26
          No właśnie!Rozmowy między ludźmi dają najlepsze efekty! Ale wracając do dzieci
          tegoż przedszkola, to mają one bardzo kiepskie warunki do zabawy, bo ogród jest
          za mały. Nie ma miejsca do biegania, a co mówić np o grze w piłkę. Nie ma słońca
          w ciągu dnia, bo zasłania je apartamentowiec - ogródek jest jak studnia. Dzieci
          są zmęczone i zirytowane tym tłumem.
          Z tego, co mówiły Panie z przedszkola, Marvipol miał zagospodarować nowy ogród -
          przed wejściem do przeszkola - nic z obietnic nie wyszło. A na dodatek, w
          trakcie budowy, nad głowami dzieci dźwigi przenosiły ogromne betonowe płyty,
          dookoła duszący kurz, steropian i kawałki gruzu sypiące się z budowy. A przede
          wszystkim: ogłuszający, potworny hałas non stop. Chcąc porozmawiać z
          wychowawczynią musiałam krzyczeć jej prosto do ucha (i wzajemnie oczywiście).
          Zastanawiałam się nawet nad przeniesiem swoich dzieci do innego przedszkola, ale
          szkoda mi było pozbawić je dobrej opieki i nauki. Na szczęście budowa się
          zakończyła, chociaż czasem słychać jeszcze pracujące wiertarki i szlifierki.
          Czyżby teraz przeszkadzały hałasujące dzieci?
          • lemar1975 Re: do mam maluszków z przedszkola 148 W-wa 21.09.06, 10:35
            a czy ktos powiedzial, ze dzieci komus tu przeszkadzają; jak nie chce sluchac
            to zamykam okno; ale dzieciakow szkoda, bo faktycznie apartamentowiec zaslania
            swiatlo; ale pomijając to, nawet ten skrawek ogrodu przedszkole mogloby inaczej
            zagospodarowac; to nie wina tych co postawili apartamentowiec, ze tam jest jak
            jest; ja przez ten ogrod bym tam dziecka nie posłała
            pozdrawiam
            • ofena Re: do mam maluszków z przedszkola 148 W-wa 21.09.06, 17:19
              Witam wszystkie mamy przedszkolaków. Jestem mamą dziecka, które uczęszcza
              kolejny rok do wymienionego przedszkola.Zarówno ja jak i moje dziecko jesteśmy
              bardzo zadowoleni. Syn traktuje to miejsce jak swój drugi dom i chociaż brudny
              (warunki w ogrodzie są rzeczywiście fatalne)wraca do domu szczęśliwy i pełen
              wrażeń. I chyba o to własnie chodzi. Dla mnie ważniejsza jest serdeczna
              atmosfera i fachowa opieka a nie super wyposażenie(luksusy nie wszystkim dają
              szczęście...)Przychodząc tu kolejny rok jakoś nie zauważyłam znieczulicy
              personelu, wręcz przeciwnie napotkałam wiele serdeczności i zainteresowania.Ale
              może widać ją z balkonu apartamentowca???
Pełna wersja