lemar1975
18.09.06, 15:59
Drogie Mamy,
pracuję w apartamentowcu obok tego przedszkola i dzisiaj z balkonu miałam
mozliwość obserwacji zachowania Pań na podworku przy przedszkolu; i moze
dlatego ze sama jestem mamą maluszka bardzo zaniepokoił mnie fakt iz przez
dłuzszy czas sluchałam rozpoaczliwego płaczu jednego z dzieci - była to
dziewczynka z czerwoną chustką na główce, prawdopodobnie w dżinsowej
kurteczce; płakala przejmująco, ściskała w rączce jakąć maskotkę i wołała za
jakąś ciocią albo mamą; Pani, która była z dziećmi na placyku /szczupła
blondynka z krotkimi wlosami/niezbyt sie tym przejmowała i niewiele zrobiła
zeby uspokoic dziecko, przy tym zwracając sie do niego podnosiła glos. Muszę
powiedzieć, ze zrobiło to na mnie bardzo złe wrazenie i dlatego zdecydowałam
się napisać. To była jakaś nieliczna grupa dzieci, pradopodobnie maluszków.
Dość długo podglądalam tą sytuację i nie wiem czy to z tego powodu Pani
zdecydowała sie wziąć dziecko na kolana czy tez po prostu ruszylo ją
sumienie. Nie chcę Was tym postem zaniepokoic, ale moze warto sprawdzić czy
takei sytuacje to norma.
pozdrawiam serdecznie
Ewa