Samodzielność trzylatków.

20.09.06, 15:16
Witam!
No właśnie, jak to jest z tą samodzielnością trzylatków w przedszkolu. Do
niedawna myślałam, że moje dzieci jak na swój wiek są samodzielne, nietety
pani w przedszkolu usiłowała mnie przekonać, że wcale tak nie jest. A słowa,
że niektóre dzieci nie potrafią podetrzeć sobie pupy strasznie mnie
zaskoczyły, bo ja nie znam trzylatka, który potrafi to robić sam.
Moje dzieciaki w sierpniu skończyły trzy latka. Od dawna same jedzą i myją
rączki, potrafią też samodzielnie korzystać z ubikacji (niestety bez
wycierania pupy). Potrafią wkładać i zdejmować buciki zapine na rzepy oraz
zdejmować i zakłać niektóre części garderoby (majteczki, spodenki, z bluzkami
sobie jeszcze nie radzą).
A jak to jest w Waszych przedszkolach, co się wymaga od tych najmłodszych
przedszkolaków?
    • mama_pysiaczkow Re: Samodzielność trzylatków. 20.09.06, 15:37
      moje Maluchy tez w sierpiniu skończyły 3 latka smile
      są samodzielne jak na swój wiek a po kilku dniach spędzonych w przedszkolu sa
      jeszcze bardziej samodzielne... smile(synek nie pozwala przy sobie juz prawie nic
      robić smile))
      U nas w przedszkolu nikt nie wymaga samodzielnosci od 3 latków. Panie pomagają
      jesc, ubierac się - pupy tez wycierają bo dzieci nie wracaja z brudnymi smile)).
      U nas dopiero w drugiej grupie jest program "samodzielnosć".
    • kfcja Re: Samodzielność trzylatków. 20.09.06, 16:18
      Witam, sama jestem mamą prawie trzylatki (skończy w listopadzie)i moja Olcia
      wcale taka samodzielna przed pójściem do przedszkola nie była tzn potrafi jeść
      samodzielnie ale najczęściej jest mamo pokarm, mamo pomóż ubrać itp choć wiem
      że potrafi. W przedszkolu Panie pomagają jak mogą przy ubieraniu,jedzeniu, czy
      toalecie i z tego co mówiły że tak zazwyczaj mają przez pierwsze pół roku a
      potem dzieciaki już są w pełni samodzielne. Ale już po 2 tyg bycya
      przedszkolaczkiem widać postępy są czynnosci które robi samodzielnie a są z
      którymi ma jeszcze problemy więc sądze że Panie miały rację po półroczu bedzie
      w pełni samodzielna.
      Pozdrawiam
      • mamamata Re: Samodzielność trzylatków. 20.09.06, 16:39
        Ciesze sie, ze ktos zalozyl taki watek smile
        Moj synek konczy 3 lata 30 wrzesnia. Umie jesc sam, jesli jest to zupa to
        troche jej laduje jeszcze poza buzia, jest w trakcie nauki zakladania bucikow,
        czesem mu sie udaje a czasem nie i mowi mamo pomoz, spodenki potrafi zalozyc.
        Ostatnio uslyszalam od pań, ze mowi do nich "pani pomoz" i zeby przestac go
        ubierac. Troche mnie to zdziwilo, bo sadzilam, ze w poczatkowym okresie Panie
        moga dzieciom pomagac, tym bardziej, ze grupa nie jest duza. Co wiecej sama
        powiedzialam mu, ze jak sobie nie bedzie radzil, to ma poprosic panie o pomoc :
        ( Na szczescie nic nie mowia o wycieraniu pupy, bo bym sie naprawde wkurzyla..
        Dzieci maja rozny poziom samodzielnosci, jedne sa z poczatku roku, inne z
        konca. Ja w domu widze postepy od pojscia do przedszkola a panie w przedszkolu
        mowia, ze na poczatku bylo lepiej.. i kto zrozumie przedszkolaka smile
    • maklima Re: Samodzielność trzylatków. 20.09.06, 20:16
      Masz rację- s a samodzielne i jak obserwuję inne to to co piszesz nie jest
      normą, choś w większości z winy rodziców. Moja tez radzi sobie doskonale, panie
      sobie ja chwalą, ale bez pretensji pomagaja innym, choć zachęcaja do
      samodzielności i proszą o wsparcie rodziców.
      Moja bardzo chce podcierać pupę ale tutaj boję się ze zapomni w przedszkolu
      umyć ręce, albo niedokładnie to zrobi a potem...same wiecie...
      wolę jak pani przypilnuje; pozatym czytała w jakiejś gazecie dla rodziców ze
      taka samodzielność z podcieraniem to wymagana wg rozwoju ok. 6-7 roku- przecież
      niektóre trzylatki jeszcze śpią w pieluszkach albo dopiero się pożegnały z nią
      współczują takich pań
      o dziecki się nie martw masz cudowne- napewno!
      mojej córci kolezance trzeba np. proponować wizytę w toalecie
    • cooky1 Re: Samodzielność trzylatków. 21.09.06, 14:19
      Nie przejmuj się , z tego co piszesz o swoich dzieciach to bardzo dużo umieją
      Z tym wycieraniem pupy, to sa kłopoty w kazdym przedszkolu(tak jak słyszę)
      Wydaje mi się że paniom po prostu nie chce sie przypilnować dziecka podczas
      pobytu w ubikacji. Mój synek już w tym wieku (3 lataka) umiał sobie podetrzeć
      pupę, ale często wracał z przybrudzonymi majtusiami. Pytałam go dlaczego nie
      poprosił pani żeby mu pomogła, a on biedny tylko na mnie patrzył i nic nie
      mówił. Widocznie juz nieraz spotkła się z negatywną odpowiedzia pani, dlatego
      zawsze robił to sam Dzisiaj ma 6 lat, i mam kłopot ze spodniami ,kiedy był
      młodszy częściej spotykałam spodnie na gumcie, dzisiaj jest juz duży i mnóstwo
      spodni jest z paskiem. Kiedy zakładam mu rano takie spodnie to płacze bo mówi
      ze pani na nich krzyczy jak przychodzą w spodniach z paskiem (znowu nie chce
      sie tym paniom pomóc w ubieraniu dzieci) Jestem tak strasznie zła, ale nic nie
      mogę zrobić bo nie chcę żeby po moich interwencjach wyżywano się na moim synku.
      Pozdrawiam
      • ayelet Re: Samodzielność trzylatków. 21.09.06, 15:22
        W naszym przedszkolu od dzieci się nie wymaga wycierania pupy (na szczęście) a
        mój mały potrafi: się ubrać i rozebrać, zjeść obiad sztućcami, założyć i zapiąć
        buty.
        • magda474 Re: Samodzielność trzylatków. 22.09.06, 13:25
          Witam,
          jestem mamą 3-latki debiutującej w przedszkolu. Grupa liczy 30 dzieciaczków, 3
          panie. Po tygodniu obserwacji i zbieraniu wiadomości co te maluszki wyrabiają,
          to naprawdę współczuję tym Paniom. Często mamy w domu problem z 1 lub 2
          niesfornych. One tam mają 30, jedne się jeszcze "drą" jedne się biją, gryzą
          (trudno jest się im pogodzić z tym że jednak cały świat nie jest tylko dla
          nich, że trzeba się dzielić itp.) A jak mają się nauczyć samodzielności, jeśli
          zawsze Pani będzie karmiła, Pani będzie podcierała itd. Wcale nie mam żalu do
          Pani gdy moja mała miała brudne majteczki bo dobrze nie wytarła pupy, wie że
          następnym razem musi
          • aglask Re: Samodzielność trzylatków. 22.09.06, 20:59
            W naszym przedszkolu grupy nie są tak liczne. Obok przedszkola znajduje się
            żłobek do którego przez rok chodziły też moje dzieci. Przed pójściem do
            przedszkola miały 7 miesięcy przerwy (ze względu na choroby). Wszystkie dzieci,
            które są w pierwszej grupie przedszkolnej znam ze żłobka, w którym niewątpliwie
            też się wiele nauczyły. Na zebraniu pani nie opowiadała, że dzieci płaczą, nie
            potrafią samodzielnie jeść, czy też sikają w majtki. Na początku owszem zdarzało
            się, że jakieś dziecko popłakiwało, ale nigdy nie słyszałam krzyku, czy też nie
            widziałam odrywania malucha od mamy. Także nasze panie nie mają tak cieżko,
            chociaż przyznam że zajmowanie się taką grupką dzieci wymaga wiele wysiłku i
            cierpliwości.
    • alabama8 Re: Samodzielność trzylatków. 22.09.06, 15:15
      A ja mam problem w drugą stronę.
      Młody w sierpniu chodził do prywatnego przedszkola, tam codziennie były jakieś
      zajęcia planowe (ceramika, rysowanie, angielski, rytmika, tańce z
      nauczycielkami), codziennie mycie zębów, zachęcanie do samodzielności. Młody
      był dumny że nauczył się zakładać koszulkę (z resztą już dawno sobie
      radził) ...
      A od września wylądowaliśmy w państwowym. Zajęcia dydaktyczne przewidziano na 5
      minut dziennie ?!?. Do tej pory młody nie przytargał żadnego obrazka czy
      kolorowanki, twierdzi że nie musi się sam ubierać i rozbierać bo Panie to robią
      za niego, nikt nie jest dopingowany do samodzielności, butów sam nie zakłada bo
      nie musi, rąk sam też nie myje bo krany po remoncie pryskają i Panie wolą same
      myć dzieciom ręce. Założenia dydaktyczne dla trzylatków to nauczenie ich
      liczenia do czterech.
      Wiem że przedszkole prywatne ma o wiele większy budżet od państwowego i o wiele
      mniej dzieci do obrobienia - ale chyba nauczycielkom powinno zależeć na
      usamodzielnieniu dzieci - moje na razie cofa się w rozwoju i nawet w domu
      już "zapomniał" jak się zakłada portki.
      • azoorek Re: Samodzielność trzylatków. 22.09.06, 16:52
        u mojego dziecka w grupie panie we wszystkim pomagaja. Moj potrafi sam jesc,
        niestety z ubieraniem jest gorzej. On w ogole nie lubi sie ubierac i zawsze
        jest gonitwa po mieszkaniu jak mam mu cos zalozyc. Jak mial 2 latka potrafil
        sie sam rozebrac, a teraz ma z tym problem. W ogole nie ma motywacji, nawet na
        dwor nie chce wyjsc jak wspomne o ubieraniu sie. Od pazdziernika bedzie
        zostawal ma drzemke, a problem jest w tym, ze od kilku miesiecy do spania
        zakladam mu rajstopy i bluzke, bo w pizamce nie chce spac.Ale widzialam, ze
        panie przebieraly dzieci.
    • mmaadzia Re: Samodzielność trzylatków. 22.09.06, 21:07
      Witam! Mój synek bardzo szybko "usamodzielnił się", podobnie jak u Ciebie nie potrafi jedynie sam wycierać sobie pupy, ma też problem z bluzami. W naszym przedszkolu panie pomagają dzieciakom we wszystkim a głównym problemem w grupie nie jest samodzielność ale adaptacja dziecka w nowym miejscu, sukcesem dla pań jest więc uśmiech dziecka a nie łzy rozstania z mamą smile polecam! małe przedszkole w niedużej miejscowości
    • anula771 Re: Samodzielność trzylatków. 05.01.07, 14:34
      witam
      mam 3 letnią córkę i niedawno u niej w grupie były przeprowadzane obserwacje
      rozwoju fizycznego, umysłowego itp. podobno na koniec roku (w czerwcu) będą
      powtarzane. Mam pytanie czy wasze dzieci też miały takie badania i co o tym myślicie
      • graz.ka Re: Samodzielność trzylatków. 05.01.07, 17:02
        To tzw. obserwacje rozwoju dziecka - każdy nauczyciel ma obowiązek taką
        dokumentację prowadzić. Czestotliwość obserwacji określają placówki same -
        najczęściej jest to tzw. wstępna (wrzesień-październik), śródroczna (styczeń),
        koncowa (maj-czerwiec). Jest podstawą np. sugerowania rodzicom konieczności
        kontaktu z psychologiem, rozpoznawania dysharmonii rozwoju, kontaktów
        społecznych, ryzyka dysleksji.
        • agulka04 Re: Samodzielność trzylatków. 05.01.07, 17:24
          moja Aga jeszcze nie ma 3 lat, jest niska i panie muszą ją sadzać na ubikacji
          bo sama jeszcze nie umie na nią wejść smile
          uczenie samodzielności to jedno ale jak pani widzi, że dziecko ma nie wytartą
          pupę lub jest źle ubrane to powinna pomóc
          Aga po 3 miesiącach w przedszkolu jest o wiele bradziej samodzielna
    • piotrzz Re: Samodzielność trzylatków. 05.01.07, 22:59
      W naszym przedszkolu w grupie jest około 27 dzieci z tym że grupa składa się z
      trzylatków i czterolatków. Moja córka w wrześniu jak poszła nie miała jeszcze
      skończonych 3 lat (jest z grudnia) i w porównaniu z waszymi dziećmi była bardzo
      mało samodzielna: jest niejadkiem więc przeważnie karmiona nie chce i nie bardzo
      umie sama jeść, ubierać też umie niewiele-majtki, spodnie w gumkę, kapcie,
      jedyny plus umiała się obsłużyć w łazience ale i tak miała wpadki (podczas
      drzemki się zsiusiała).
      Ale panie nigdy nie robiły z tego problemu, nigdy mi złego słowa nie
      powiedziały, dokarmiają ją w miarę możliwości (inne dzieci też) pomagają w
      ubieraniu, przebierają na dwór itp. Fakt że czterolatki już są dla nich mniej
      absorbujące bo bardziej samodzielne ale same mówią że "maluszkom" pomagają i nie
      jest to chyba nic niezwykłego.
      Inna sprawa ze moja mała też szybko nadrabia zaległości w przedszkolu - w
      ubieraniu, w jedzeniu, w domu coraz więcej chce robić sama i to pewnie zasługa
      pań oraz tych czterolatków smile W końcu zawsze lepiej się biegnie z szybszym smile
      Pozdrawiam
      • agulka04 Re: Samodzielność trzylatków. 06.01.07, 16:32
        a u nas jest jeszcze tak, że przed śniadaniem i po podwieczorku wszystkie
        dzieci są na jednej sali (wszystkie grupy), wtedy jest to ok. 30 dzieci (to
        jest małe przedszkole), wtedy maluszki bawią się nawet ze starszakami smile
Pełna wersja