Wczoraj sie wsciekla.....

21.09.06, 07:55
....Poszlam po malego do przedszkola, wszystkie dzieciaczki byly na ogrodku ,
meczylo mnie to jedno Alus idzie do sali i raczej bawi sie sam a jak sie bawi
to raczej dzieci z soba nie rozmawiaja i to samo bylo wczoraj na ogrodku
poobserwowalam go troszke i bylo tak samo
Pytam wiec Pani (ktora jest tylko rano i popoludniu) czy Alus sie bawi z
dziecmi czy raczej sam a ona na mnie z paszcza ze gdybym poczytala troszke
psychologii dla przedszkolanek to wiedzialabym "ze dzieci w najmlodszych
grupach nie bawia sie ze soba z tylko obok siebie" tak mnie zjechala za to ze
nie czytam ksiazek z psychologii az sie wscieklam
Wychodzi na to ze mamy ktore posylaja swoje dzieci do przedszkola powinny
przestudiowac "fachowa" literature.
Na chwile obecna odpuscilam sobie "dyskusje" z Pania Halinką ale do czasu.
Asia
    • magdalenkaaa78 Re: Wczoraj sie wsciekla..... 21.09.06, 09:00
      Też bym się wściekła.
      nie musisz być psychologiem, nie masz obowiązku czytania fachowych podręczników.
      Kobieta miała rację o tyle, że faktycznie do 3- 4 roku życia dzieciaczki bawią
      się raczej koło siebie a nie ze sobą.
      Natomiast ja zawsze się pytam konkretnie, jak bawi się z dziećmi. Nie zadawala
      mnie odpowiedź: bawi się. Bawi się? A jak? I dowiaduję się, że w piasku babki
      stawiał, że z Maćkiem budował wieżę, a z Krzysiem kotlował się po łóżku.
      Nie wymagam od 3,5 latka by bawił się w zabawy tematyczne - rozumiem, ze na
      wspolne gotowanie czy majsterkowanie przyjdzie pora w następnej grupie. Zresztą
      ten temat padał wielokrotnie na zebraniu - widzę, ze rodziców nurtuje, jak i z
      kim bawią się ich dzieci.
      Ja się dziwię, że dałaś się tak potraktować. Trzeba było powiedziec, że dzieci
      w tym wieku nie bawią się w zaawansowane zabawy tematyczne, za to bawią sie ze
      sobą i skoro o tym nie wie, to złe podręczniki czytała.
      Zresztą książka książką a dzieci rozwijają się różnie - chcesz wiedzieć, masz
      prawo i egzekwuj je konsekwentnie.
    • mamaewy Re: Wczoraj sie wsciekla..... 21.09.06, 09:43
      no naprawdę....nie znać takich podstaw psychologii dziecięcejsmile)) Szkoda nerwów
      na takie panie.
    • neomia Re: Wczoraj sie wsciekla..... 21.09.06, 11:17
      Rozumiem, że rodzić nie powinien dopytywać się o swoje dziecko?
      Przecież jest róznica między zabawą dzieci obok siebie czy z soba, a z dala od
      grupy dzieci. Wiekszość dzieci dopiero w przedszkolu spotyka się z wiekszą
      grupa rówieśników bez osób im najblizszych w obcym środowisku, co też wpływa na
      relacje z grupą. Porozmawiaj jeszcze z wychowawczynią.
      U nas wychowawczynie mówią rodzicom, jak dziecko się zachowywało, co
      zaobserwowały, etc.. Dopytują się również, jak dzieci zachowują się w domu,
      czy dobrze śpią, jedzą, opowiadają o przedszkolu, itp..


    • jolusia20 Re: Wczoraj sie wsciekla..... 22.09.06, 17:33
      Moj synek nagle przestał chciec chodzic do przedszkola co mnie bardzo zdziwiło,
      bo uwielbia dzieci i nie ma problemów z adaptacją w nowym srodowisku.
      Podejrzewalismy ze moze zdieci nie chca sie z nim bawić bo jest bardzo zywy
      nergiczny uczuciowy-wszystkich całuje przytula a dzieci w tym wieku czesto sa
      nieufne. On sam niechetnie opowiada o przedszkolu ale mezowi udało się z niego
      wydusic ze bawi sie z Szymonem. Pytałam nauczycielki i powiedziala mi ze ładnie
      bawi się z dziecmi no i własnie z tym Szymonem. A na zebraniu jedna Pani miala
      taki sam problem jak Ty no i Pani powiedziała jej ze rzeczywiscie jej synek nie
      chce przyjsc do dzieci ale powoli staraja sie to zmienic tylko nie chca na
      siłe. Wiec chyba ta moja nauczycielka nie czytała tych "fachowych" książeksmile
Pełna wersja