mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację?

22.09.06, 10:14
W przedszkolu u mojego synka dzieci zaczęły myc ząbki. Każde dziecko miało
przynieść szczoteczkę, kubeczek i pastę. Mój synek wziął swoją ulubioną
pastę ,,brylantową'', ale po powrocie opowiadał, że pani mu daje białą pastę
a nie jego ulubioną. I tak od początku tygodnia. Pomyślałam, że może gdzieś
zagubiła się. Poszłam więc dzisiaj rano z nim do łazienki przedszkolnej, żeby
ewentualnie pomóc mu odszukać jego pastę (podpisaną imieniem). Wchodzę do
łazienki i szczęka mi opadła. Stoją na półce same kubki ze szczoteczkami, ale
pasty nie ma w żadnym. Obok stoi tylko jedna tubka pasty. Najpierw
zgłupiałam, a potem pomyślałam, że pani jak nic daje wszystkim dzieciom jedną
pastę, a gdy się skończy to weźmie następna itd. Wkurzyłam się, nie podoba mi
się ta metoda. Ale nie wiem, może jestem zbyt nawiedzona. Co o tym sądzicie?
Dzisiaj będę się widziała z panią i nie wiem czy żądać, aby dziecko myło zęby
swoją pastą czy pogodzić się z metodą stosowaną przez kobietę?
    • ewaktw Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 10:20
      U nas w przedszkolu też jest tak, że składamy się na pastę ogólem na cały rok i
      pani podaje dzieciom. To naprawdę nie jest największa tragedia jaka może
      spotkać dziecko.
      Sorry za komentarz, ale zastanowiam się czasem czy nie macie ważniejszych
      problemów w życiu?
      • edwo Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 10:27
        Ja nie miałabym chyba też nic przeciwko temu, tylko uważam, że powinno być to
        załatwiona tak jak u Ciebie, że pani jasno załatwia sprawę, tzn. jest zbiórka
        na pastę i wiadomo o co chodzi. A tu kobieta każe każdemu dziecku przynieść
        swoją pastę i dziecko jest rozczarowane, że nie myje tą swoją ulubioną, tylko
        jakąś inną. Zresztą mój starszy syn w tym samym przedszkolu, zawsze mył swoją
        własną pastą i nie było problemu.
        A Twój komentarz odnośnie problemów życiowych uważa za nietaktowny. Przecież
        tylko pytam się o zdanie innych na ten temat, bo spotkałam się z sytuacją dla
        mnie dziwną, a chyba po to istnieje forum, żeby skonfrontować poglądy na takie
        właśnie może i mało istotne problemu, a A nie po to żeby dyskutować o
        problemach życiowych.
    • amma6 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 10:43
      U nas też w młodszych grupach Pani robi zbiorówkę i używa wszystkich past po
      kolei. Nikt nigdy nie robił z tego problemu, ani dzieci ani rodzice. Zgadzam
      się zopinią że jest to trochę na siłę szukanie dziury w całym.
    • mamaewy Re: a ja problem rozumiem. 22.09.06, 10:53
      W domu Ewa zawsze ma pastę Elmex dla dzieci. Wiem jednak, że rózne dzieci
      różnych past urzywają (najczęściej tych smakowych). Osobiście nie chciałabym,
      aby ktoś taką mojemu dziecku podawał, ponieważ pasty smakowe zaiewrają w swoim
      składzie substancje nadające słodki smak więc chyba nie do końca najlepsze dla
      dziecięcych zębów (taką też wypowiedź uzyskałam od swojej pani stomatolog). To
      chyba nic skomplikowanego podejś do każdego dziecka i podać mu/jej jego
      szczoteczkę z odrobiną pasty, którą przyniósł z domu. Druga kwestia to sprawa
      kosztu pasty do zębów. Dlaczego mam "sponsorować" innym dzieciom pastę (w
      naszym przypadku tubka kosztuje około 10 zł), a z drugiej strony moje dziecko
      ma używać past które ja uważam za nieskuteczne i nie warte stosowania?
      • graz.ka Re: a ja problem rozumiem. 22.09.06, 11:02
        Posiłek w przedszkolu trwa godzinę - obiad w trzylatkach - jestem z pomocą
        nauczyciela w klasie przez pierwsze pół godziny, potem wychodzi na dyżur do
        rodziców odbierających dzieci z przedszkola i jednoczesnie3 znosi z klasy
        naczynia - moja gmina nie przyznaje do najmłodszej grupy woźnej.
        Robię jednocześnie robiąc następujące rzeczy:
        karmię dzieci, wycieram rozlane kompoty, ścieram stoły, negocjuję co i w jakiej
        ilości będzie jedzone, wycieram pupy (wiekszość po obiedzie idzie robić kupę),
        podciągam majtki, nakładam pastę do zębów, pokazuję, jak zęby myć, jak płukać
        szczotkę i kubek, wycieram podłoge mopem, zmieniam zalane bluzeczki, odnoszę
        naczynia, zbieram jedzenia z podłogi i krzesełek, negocjuję, w co można się
        bawić i że nie biegamy po klasie, rozmawiam z rodzicami, którzy pytają jak było
        w przedszkolu. I z pewnością o czymś jeszcze zapomniałam - bo i dziewczynki
        niektóre trzeba poczesać, bo przed obiadem nie zdążyłam.
        Dobrze, że teraz mam czterolatki.
        A na zebraniu umówiliśmy sie z rodzicami - pasta jest kupowana ze składki
        wyprawkowej.
        • bogusia1231 Re: a ja problem rozumiem. 22.09.06, 11:13
          U nas Pani kupuje pastę z pieniędzy wyprawkowych, moje dziecko na pytanie o
          mycie zębów, stwierdziło, że jest to pasta, która mu nie smakuje - więc
          stwierdziłam, "to przynajmniej porządnie wypłukałeś" i koniec tematu. Myślę, że
          jak moje dziecko porządnie umyje 2 razy dziennie zęby w domu, to pasta którą
          myje zęby w przedszkolu mu nie zaszkodzi, a przynajmniej nauczył się, że na
          świecie istnieją inne pasty niż elmex. Pozdrawiam i w miarę możliwości
          przedstaw dziecku pozytywne aspekty danej sprawy.
        • gosiasos2 Re: a ja problem rozumiem. 22.09.06, 11:34
          U mnie to samo, paste każdy kupował dla dziecka pastę, ale nakładana jest jedna.
          Nikt mnie o tym nie informował, ale nie uważam tego za problem. Co za róznica
          jaka pasta myje zęby moja córcia, ważne żeby je myła. I wole żeby ktoś
          poświęcił wiecej czasu na to czy dobrze to robi, a nie na to żeby szukać każdej
          szczoteczki odkrecać i zamykać każdą tubkę itd. Nie łam się to akurat mały
          problem, w porównaniu do tego co jeszcze nas czeka. Ale jeżeli chcesz aby Twoje
          dziecko myło konkretnie tą pastą ząbki to porozmawiaj z wychowawczynia, że Ci
          na tym zależy i chyba powinna to zrozumieć. Pozdrawiam smile
      • mama-rybki Re: a ja problem rozumiem. 23.09.06, 11:08
        No co za bzdura!
        A miętowe pasty to są gorzkie według Ciebie?Nie są słodkie?
        Hmm...
    • pola-magda Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 11:42


      U nas też Pani robi zbiorkę past i używa wszystkich past po
      kolei. Nikt nigdy nie robił z tego problemu, ani dzieci ani rodzice. Wręcz mój
      synek cieszy się, że dzisiaj miał różową pastę a po kilku dniach była biła, a
      potem w paski niebiesko-czerwone. Myślę, że jest to bardzo dobry pomysł.
    • audita Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 12:00
      Edwo!
      Zrób prosty eksperyment. Ile dzieci jest w grupie Twojego dziecka? Zakładam, że
      między 20 a 25, i każde chce myć swoją pastą. Więc weż kubeczek, tubkę pasty i
      stoper. Wyjmij pastę z kubeczka, odkręć, zakręć i włóż z powrotem do kubeczka.
      Powtórz czyność 20-25 razy. I sprawdź, ile dodatkowo czasu Pani (i inne dzieci)
      spędzą z tego powodu w łazience. Jak chcesz, pomnóż przez ilość dni w tygodniu,
      albo w roku przedszkolnym smile)))
      (Wyciskanie pasty pominęłam, bo występuje również przy nakładaniu z jednej
      tubki smile))))))
      Ludzie, nie dajmy się zwariować! komfort naszego dziecka w przedszkolu jest
      ważny, ale warto też znać umiar...
      • corokia Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 23.09.06, 10:07
        A dlaczego ma to robic Pani,
        moja 3,5 latka sama myje ..nakłada pastę i nikt jej nie musi pomagac ,
    • cooky1 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 12:38
      Uważam że powinnaś się pogodzić z panująca tam metodą i zeby nie robić
      niepotrzebnego zamieszania, które pewnie i tak skupi się na nim, dałabym sobie
      spokój, a dziecku bym wytłumaczyła że należy przyjąć warunki jakie panują w
      przedszkolu, a do domku kup mu jego ulubioną .U mnie w przedszkolu jest
      inaczej, dzieco myje zęby swoją pastą.
      Pozdrawiam
      • edwo Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 13:18
        Dzięki za odzew, myślę, że chyba macie rację. W końcu nie jest to takie ważne,
        po prostu byłam zaskoczona, bo do tej pory jak już pisałam, w tym przedszkolu
        było inaczej. Ale ponieważ pani z grupy mojego synka jest nowa więc pewnie
        zastosowała metodę którą stosuje zawsze i nie wiedziała, że w innych grupach
        jest inaczej dlatego nie poruszała tego tematu z rodzicami. Lepiej spróbuję
        przekonać małego do tego systemu, bo się nieco burzy o tą pastę. Pozdrawiam
        edwo
    • maga75 A u nas nie myją wcale :-( 22.09.06, 13:19
      Na zebraniu wyszła propozycja od rodziców,żeby w tym roku myły zęby,ale pani
      odradziła,bo to tylko problemy i bakterie.Stwierdziła,że dzieci są jeszcze małe
      (4-latki)i wszystko będzie wyglądało tak,że pomieszają się szczoteczki i
      większość będzie używała szczoteczek innych dzieci,więc się poprzenoszą różne
      paskudztwa. W zeszłym roku ona przcowała w prywatnym przedszkolu i tam nie było
      mycia żebów z tych właśnie powodów.I lepiej jak dziecko umyje zęby jak
      przyjdzie z przedszkola.I rodzice ulegli.No i co Wy na to? Czy Wasze dzieci
      miały jakieś problemy zdrowotne w związku z myciem zębów w przedszkolu?

      Pozdrawiam
      • amma6 Re: A u nas nie myją wcale :-( 22.09.06, 13:30
        Maga to co się dzieje w twoim przedszkolu jest bulwesujące. Argumenty pań
        poniżej jakiegkolwiek poziomu. po prostu ręce opadają. Dzieci muszą myć zęby w
        przedszkolu.
        A tak na marginesie - moja mama jest dentystą, i na pytanie jaka pasta jest
        najlepsza dla dzieci zaewsze odpowiada każda BYLEBY BYŁA TYLKO SYSTEMATYCZNIE
        UŻYWANA.
        • magda-lu Re: A u nas nie myją wcale :-( 22.09.06, 17:02
          "amma6 napisała:

          Maga to co się dzieje w twoim przedszkolu jest bulwesujące. Argumenty pań
          poniżej jakiegkolwiek poziomu. po prostu ręce opadają. Dzieci muszą myć zęby w
          przedszkolu"
          Nie rozumiem tego - muszą. Mój syn myje zęby w przedszkolu, niestety. Na
          szczęcie jest pięciolatkiem, ale w ubiegłym roku codziennie miał bluzkę
          poplamioną pastą, sądząc z tego jak mył zęby w domu nie było to zbyt efektywne
          mycie, a na dodatek przerażały mnie wizje, że szczotka mu upadnie, a on ją
          włoży do buzi, albo któreś dziecko skorzysta z jego szczotki. A skąd takie
          pomysły, bo sama pracuję w przdszkolu i wiem, że żadna nauczycielka nie jest
          cyborgiem i nie jest w stanie patrzeć jednocześnie na wszystkich i wszystko
          zuważyć. W tym roku mam nadzieję, że jest na tyle duży, że potrafi sam o siebie
          zadbać.
          A teraz być może zaszokuję- jak jesteśmy w domu to moje dziecko myje zęby
          tylko (!)dwa razy i nie widzę konieczności, żeby je myło w ciągu dnia. Wizyty
          kontrolne u stomatologa robimy, na szczęście wszystkie zęby zdrowe (nie
          leczone) Dla mnie mycie zębów w przedszkolu trąci komuną, niech dziecko umyje w
          placówce, bo ciemny rodzic o to nie zadba.
          To moje prywatne zdanie, bo zawodowo myję zęby z moimi dziećmi - tego wymagają
          rodzice.
    • ariana1 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 15:58
      U mnie w przedszkolu i u mojego dziecka, dzieci przynoszą swoje pasty a myją
      zęby jedną. Nie wyobrażam sobie tego,ze każde dziecko myje zęby oddzielną
      pastą. Jak wyglądałaby łazienka po takim myciu? Mozesz zażądać od pani,żeby
      dała towjemu dziecku jego pastę. I napisz co pani ci na to odpowiedziała.
    • robalrobal Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 18:11
      U nas dzieci przynoszą tylko kubeczek i szczoteczkę a pastę kupują panie z przedszkola. Mam wątpliwości czy dawanie wszystkim dzieciom pasty z jednej tubki jest takie higieniczne. Dotyka sie jednej szczoteczki, potem drugiej, trzeciej i tak dalej... A jeszcze jakiemuś dziecku spodoba się szczotka synka i zechce ja pożyczyć albo mój synek dorwie atrakcyjną szczotkę kolegi.... Ja bym wolała żeby wcale w przedszkolu nie myli zębów. Mój synek ma 4 lata i wszystkie zęby zdrowe. A myje je regularnie tylko wieczorem bo rano przed przedszkolem nie chce współpracować.
      • lilianeczka1 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 18:24
        Ja uwazam z kazde dziecko powinno miec swoja paste tym bardziej ze kazdy miał
        ja przyniesc. Moja mała od poczatku myje Elmex-em i nie chciala bym zeby po
        przedzszkolu w którym srubowala dobrej słodkiej pasty robiła mi jakies chimery
        i nie chciała myc Elmex-em. Uwazam ze to dobra pasta mała ma 4,5 roku i zadnych
        problemów z zebami
        Natalia
    • bemola1 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 20:22
      hm.. chcialabym, zeby w naszym przedzszkolu bylo JAKIEKOLWIEK mycie zebow -
      niestety, panie stwierdzily, ze ich za malo, dzieci za duzo i nie dadza rady
      wszystkim pomoc. Moja trzylatka sama myje zeby - w domu. W przedszkolu
      powiedziala, ze jesli inne dzieci nie myja, to ona tez nie bedzie.
      Najgorsze, ze rodzice wcale za bardzo nie naciskali - to ja wyszlam na
      nawiedzona, bo chce, zeby dziecko zeby mylo sad
      • bb12 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 20:28
        U nas w przedszkolu [moje dziecko chodzi do mojej grupy]każde myje swoją pastą .
        Po pierwsze dlatego ,że ma taką jaką mama uważa za najlepszą dla niego ,po
        drugie, to bardziej higieniczne .Nie obawiam się ,że bakterie z jednej szczotki
        przedostaną się na drugą [przy nakałdaniu pasty ].
        Nie ma żadnego problemu .Myją zęby po śniadaniu i po obiedzie .Jestem sama w
        grupie liczącej 27 dzieci .
        • aka10 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 22.09.06, 21:16
          Zgadzam sie z tym,ze takie przedszkolne mycie zebow,to masa dodatkowych
          bakterii.Najpierw bym sie zastanowila,co dzieci przez caly dzien jedza w
          przedszkolu i wyeliminowala natychmiast wszelkie herbatki z
          cukrem,dzemy,slodkie kisiele,ciastka,herbatniki i tym podobne.Potem juz
          spokojnie bedzie mozna przeplukac buzie po obiedzie zwykla woda.Pozdrawiam.
          • mela-blonda Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 23.09.06, 19:26
            Swoją drogą jeśli pani prosiła o przyniesienie pasty każdego rodzica, to ma 25
            past w grupie. Zadanie do rozwiązania: na ile lat starczy pasty? wink
            Ja bym wolała, żeby moje dziecko myło pastą, którą kupiłam, jeśli już ją
            kupiłam. Te bakterie z tubki do mnie przemawiają wink
            • ariana1 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 24.09.06, 11:20
              mela-blonda napisała:

              > Swoją drogą jeśli pani prosiła o przyniesienie pasty każdego rodzica, to ma
              25
              > past w grupie. Zadanie do rozwiązania: na ile lat starczy pasty? wink
              > Ja bym wolała, żeby moje dziecko myło pastą, którą kupiłam, jeśli już ją
              > kupiłam. Te bakterie z tubki do mnie przemawiają wink

              Lat??? Chyba kpisz. Jedna pasta wystarcza na tydzień.
              • mela-blonda Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 00:23
                Może trochę przesadziłam, ale tydzień to też przesada. wink
                Dodam, że moje dziecko Elmex eksploatuje z rok. Dzieciom naprawdę nakłada się bardzo mało pasty.
    • lena99 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 23.09.06, 20:29
      U nas w przedszkolu też dzieci mają "wspólną" pastę. Mnie to wydaje się bardzo
      niehigieniczne dlatego porozmawiałam z panią i synek ma "swoją".
      Argumenty typu "ile czasu trwałoby nakładanie każdemy własnej pasty" w ogóle do
      mnie nie przemawiają. Po pierwsze dzieci mogą nakładać same (na pewno z czasem
      się nauczą nawet maluchy). A po drugie - na tym polega m.in. praca pań
      przedszkolanek - mają pomagać dzieciom a nie uczyć ich złych nawyków.
      • ariana1 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 24.09.06, 15:36
        Litości! Tylko nie pań "przedszkolanek". Ludzie, nauczycielka przedszkola ma
        naprawdę solidne wykształcenie: wyższe studia, nieraz i parę podyplomówek,
        najczęściej finansowanych z własnej kieszeni. Do tego kupa warsztatów, kursów
        itp. Zostawmy nieszczęsną "przedszkolankę" dla dziewczynki uczęszczającej do
        przedszkola.
        • mela-blonda Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 00:24
          A dlaczego słowo 'przedszkolanka' (czyli 'wychowawczyni w przedszkolu') jest uwłaczające?
          • ariana1 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 14:17
            mela-blonda napisała:

            > A dlaczego słowo 'przedszkolanka' (czyli 'wychowawczyni w przedszkolu') jest
            uw
            > łaczające?

            Dlatego,że brzmi infantylnie w stosunku do osoby z solidnym przygotowaniem. A
            nieraz i pod emeryturę.
        • pelegrino Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 10:59
          > Litości! Tylko nie pań "przedszkolanek". Ludzie, nauczycielka przedszkola ma
          > naprawdę solidne wykształcenie: wyższe studia, nieraz i parę podyplomówek,
          > najczęściej finansowanych z własnej kieszeni. Do tego kupa warsztatów, kursów
          > itp. Zostawmy nieszczęsną "przedszkolankę" dla dziewczynki uczęszczającej do
          > przedszkola.

          Ze słownika języka polskiego PWN (polecam lekturę, nie tylko osobom z solidnym wyksztalceniem):

          przedszkolanka - «wychowawczyni w przedszkolu»
      • audita Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 09:38
        Czy Ty i Twój mąż też macie każdy swoją pastę? Ze względów higienicznych?
        • lena99 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 11:27
          Z mężem i żoną to trochę inna bajka.
          Natomiast nie mam wspólnej pasty z dzieckiem (w domu).

          Dla mnie wspólna pasta w przedszkolu jest niehigieniczna. Po co wobec tego
          oddzielne ręczniki, może jeden duży też by wystarczył? A wyobraź sobie
          sytuację, że np. w pracy wszyscy obowiązkowo myją zęby wspólną pastą (blee).
          • audita Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 12:50
            Moje dzieci też mają oddzielną - dziecięcą. Ale wspólną na dwoje. Nie
            wprowadzam oddzielnych tubek w czasie, kiedy jedno ma katar. Trudno mi sobie
            wyobrazić, jak należałoby nakładać pastę na szczoteczkę, żeby to było tak
            bardzo niehigieniczne, że aż prowadzące do zakażenia; mam wrażenie, że wiele
            innych sytuacji w przedszkolu jet bardziej "niehigienicznych".
            Nie jestem przeciwna szanowaniu drobnych przyzwyczajeń dziecka w przedszkolu -
            to pomaga mu "oswoić" nowe, obce środowisko. Ale gdzieś jest granica między
            takim postępowaniem, a lekceważeniem interesu wspólnego dla partykularnego -
            "bo mój Kubuś/Maciuś/Zosia MUSI myć zęby swoją ulubioną błyszczącą pastą". A
            od takich drobiazgów zaczyna się nauka życia w społeczeństwie...
            • lena99 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 13:21
              audita napisała:

              > Moje dzieci też mają oddzielną - dziecięcą. Ale wspólną na dwoje. Nie
              > wprowadzam oddzielnych tubek w czasie, kiedy jedno ma katar. Trudno mi sobie
              > wyobrazić, jak należałoby nakładać pastę na szczoteczkę, żeby to było tak
              > bardzo niehigieniczne, że aż prowadzące do zakażenia;


              mnie nie chodzi o katar, ale o próchnicę. Rozmawiałam ze swoją dentystką o tym
              zwyczaju wspólnej pasty i złapała się za głowę! Podobnie przeciwna była
              dentystka męża więc myślę, że jakieś prawdopodobieńswto przeniesienia bakterii
              jest.

              >lekceważeniem interesu wspólnego dla partykularnego -
              > "bo mój Kubuś/Maciuś/Zosia MUSI myć zęby swoją ulubioną błyszczącą pastą". A
              > od takich drobiazgów zaczyna się nauka życia w społeczeństwie...

              tu się zgadzam, ale -podkreślem- w tym przypadku nie chodzi o to, że moje
              dziecko <musi mieć swoja błyszczącą pastę>, ale o względy higieniczne.
          • audita Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 12:54
            I jeszcze:
            > Dla mnie wspólna pasta w przedszkolu jest niehigieniczna. Po co wobec tego
            > oddzielne ręczniki, może jeden duży też by wystarczył? A wyobraź sobie
            > sytuację, że np. w pracy wszyscy obowiązkowo myją zęby wspólną pastą (blee).
            Technika używania ręcznika wydaje mi się nieco ina niż technika nakładania
            pasty smile))))
            A co do mycia w pracy - bardzo mi się spodobala wizja zbiorowego mycia
            zębów smile)))))))))))))))) A serio mówiąc, w wielu miejscach poza domem myjesz
            chyba ręce "wspólnym" mydłem, czy choćby dotykasz brudną ręką kranu (którego nb
            przedtem dotykały setki brudnych rąk), a potem czystą zakręcasz. I to też jest
            niehigieniczne.
            • lena99 Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 13:24
              audita napisała:

              > A serio mówiąc, w wielu miejscach poza domem myjesz
              > chyba ręce "wspólnym" mydłem, czy choćby dotykasz brudną ręką kranu (którego
              nb
              > przedtem dotykały setki brudnych rąk), a potem czystą zakręcasz. I to też
              jest
              > niehigieniczne.

              No tak, masz rację, ale nie wkładam po takim myciu tej ręki do buzi smile
    • nunik Re: mycie zębów w przedszkolu - kto ma rację? 25.09.06, 13:59
      W przedszkolu mojego dziecka dzieci nie myją zębów-zakaz sanepidu. Poczatkowo
      myślałam że to głupota. Teraz gdy moje 3 letnie dziecko chodzi do przedszkola
      cieszę się że nie myje tam zębów, z jakich powodów:
      1. każde dziecko pewnie ma nową szczoteczkę i niekoniecznnie własną rozpoznaje
      (moje dziecko ubrało się w cudzą piżamę chociaż wcale nie leżakuje-kto pierwszy
      ten lepszy)
      2. Używamy wspomnianego Elmexu i innej pasty nie chcemy
      3. Próchnica, bakterie i inne bakcyle na cudzych szczoteczkach (jak dziecko
      bedzie sobie myło różnymi)nie są warte mycia zębów gdyż dbamy o to aby dziecko
      myło je w domu
Pełna wersja