debiut w przedszkolu 2-latka -czy ktoś posyłał ?

03.10.06, 08:13
Mój 2-lata i 3 miesiące synek wczoraj zadebiutował w małym, kameralnym
prywatnym przedszkolu, do którego chodzi też jego starszy brat.O dziwo było
bardzo dobrze, dziś też poszedł chętnie. Pierwsze dni będę go odbierać
wcześniej -koło .13.00 ale po tygodniu -razem z bratem dopiero ok.
17.30.Bardzo się martwię i boję jak on to zniesie. Do tej pory był z
opiekunką ale z dnia na dzień ona zrezygnowała i nie było innej możliwości -
synek musiał pójść do przedszkola. Po moich doświadczeniach wolałabym już
nigdy opiekunki nie zatrudniać. Czy któraś z was posłała takie małe dziecko
do przedszkola na tak długo i jak to wyglądało?
    • margolcia1001 Re: debiut w przedszkolu 2-latka -czy ktoś posyła 03.10.06, 09:38
      Moja córeczka ma 2,4 m-ce od wrzesnia jest w przedszkolu na pełne 8
      godz.Wszystko w zasadzie jest ok(poza chorobami), rano troche nie moze sie ze
      mną rozstac, troche popłakuje, ale tylko wtedy gdy odprowadzam ją ja, gdy robi
      to mąż lub ktos inny nie ma problemu.Gdy ja zabieram często zdarza sie ze nie
      chce wyjsc.Czasmi ma gorsze dni, ze nie chce rozmawiac o przedszkolu, a czasmi
      buzia jej sie nie zamyka mówi że w przedszkolu było to i to...itp. Ogólnie jest
      dobrze, na pewno świetnie sie rozwija, robi sie samodzielna.
    • kasiapfk Re: debiut w przedszkolu 2-latka -czy ktoś posyła 03.10.06, 10:28
      Mój starszak poszedł do przedszkola gdy miał 2l5 m-cy. Adaptacja trwałą z
      konieczności 2 tygodnie. Na początku był w przedszkolu 4 godziny, pod koniec 2-
      go tygodnia do 6 godzin.
      Ja - mało zawału nie dostałam. Dzwoniłam 3 razy dziennie, czy aby nie jest mu
      źle. Na szcześćie teraz się z tego śmieję i w przypadku młodszego nie mam
      takich obaw. A młody: podszedł wczoraj dwa razy do szklanej ściany, za drugim
      razem czekajaca w sztni niania nie wytrzymała i podeszła, myśląc,ze jemu jest
      źle i chce wracać do domu. Moja latorośl usmiechnęła się i powiedziała: naniu
      jestem w przedszkolu, bawię się autami i..... odwróciła pędęm wracajac do
      zabawy i pań. Opiekunka powiedziła, że po obiedzie nie chciał wracać do domu.
      Zobaczymy jak będzie po 2 tygodniach (od dzisiaj niania ma iść na swoje zakupy
      a dziecię zostawić w spokoju aż do "po obiedzie"smile).
      Życzę pwodzenia "dorosłemu" przedskozlakowi. Myślę też, że pozytywem jest to
      małę kameralne przedskzole. To zdecydowanie pomaga bardziej początkującym niż
      te wielkie molochy.
      • peggy1 Re: debiut w przedszkolu 2-latka -czy ktoś posyła 03.10.06, 11:20
        JA poslalam -> we wrzesniu mial 2,1 smile)) Robi ogrooomne postepy smile) Jestem dumna
        z mojego maluszka smile
        • krtek7 Re: debiut w przedszkolu 2-latka -czy ktoś posyła 03.10.06, 12:25
          Gratuluję głównie przedszkola!

          Maluszek nie poradziłby sobie tak dobrze sam gdyby kadra była niewłaściwie
          dobrana.

    • bea.bea Re: debiut w przedszkolu 2-latka -czy ktoś posyła 03.10.06, 12:13
      co jakis czas o tym pisze...smile
      postłałam 1,5 roczniaka do przedszkola....2 razy w tygodniu...
      kiedy skończył 2 lata( w sierpniu) zaczoł swoja kariere jako pełnoprawny
      przedszkoak...na 8 godzin....
      osobiście nie załuje, jest samodzielny, duzo gada, nie ma problemów w kontaktach
      z innymi dziećmi...i co najwazniejsze nie choryje....co miał załapac , załapał

      teraz ma 3 lata i chodzi do sredniaków...

      jeśli miałaby to zrobić raz jeszcze....zrobiłabym
      • bea.bea zdjecia.....ale on był mały..:) 03.10.06, 12:47
        takie sentymentalne..smile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10022049&a=22878808
    • michatka Re: debiut w przedszkolu 2-latka -czy ktoś posyła 04.10.06, 00:46
      moja córka (2,5 roku) od miesiąca chodzi do przedszkola
      jest bardzo dobrze wink
      w przedszkolu jest od 8-8.30 do 15-16
      koleżanki synek (2 lata 4 mc) też właśnie zadebiutował
      też wsyzstko w porządku wink
      • cleris Re: debiut w przedszkolu 2-latka -czy ktoś posyła 04.10.06, 11:18
        tak, moja córeczka od sierpnia chodzi do przedszkola, debiut miala w wieku
        równo 2 lat, radzi sobie doskonale, obylo sie bez placzu i histerii, chodzi tam
        z radoscią, po prostu lubi to miejsce, dzieci i panie, nawet w weekend chce isc
        do przedszkola, w przedszkolu jest od 9-15, dziecko bylo na to gotowe, ma
        swoich kolegow, swoje zajecia, ustalony rytm dnia, szczerze, nie spodziewałam
        się, że jest taka dojrzała, świetnie sobie radzi, ale to sprawa indywidualna,
        zawsze warto spróbować... pozdrawiam
        • darwina Re: debiut w przedszkolu 2-latka -czy ktoś posyła 04.10.06, 17:43
          Dziękuję wam za posty. Bardzo podniosły mnie na duchu. Dziś -trzeci dzień -
          synek został aż do 15.00 a co naśmieszniejsze -spał 2 godziny w ptrzedszkolu!
          Na początku ok. 4-5 minut płakał gdy mu tata rano zniknął a potem było bardzo
          dobrze. Mam nadzieję, że dalej też będzie dobrze. Cieszę się, że nie tylko on
          zadebiutował w tak młodym wieku. Dzięki wam już się tak bardzo tym nie martwię.
    • roza2000 Re: debiut w przedszkolu 2-latka -czy ktoś posyła 06.10.06, 13:18
      Witam, ja równiez miałam niemiłe doświadczenia z opiekunką (odeszła z godziny
      na godzinę), a ponieważ zauważyłam u moich dwu letnich bliźniąt dużą potrzebę
      kontaktu z innymi dziećmi przy jednoczesnym znudzeniu nianią (z ich strony
      oczywiscie)- postanowiliśmy spróbować.Miałam obawy, czy dobrze robię i czy nie
      są za małe, ale okazało sie, ze zupełnie bezpodstawnie.To był strzał w
      10.Chodzą już dwa miesiące, i są, bardzo, bardzo zadowolone.Mówią jeszcze
      wiecej niż mówiły, śpiewają nowe piosenki, wykonują różne prace plastyczne w
      przedszkolu, mają tam nowe-inne zabawki niż w domu, uwielbiają zajecia
      rytmiczne.Siadają do posiłków z innymi dziećmi-dla mnie jest to bardzo ważne bo
      są raczej "niejadkami" i w domu cieżko zagonić ich do jedzonka.
      Opiekunka nigdy nie zapewni dziecku tylu nowych rzeczy co przedszkole.
      Jestem z nich bardzo dumna i uważam (bynajmniej w przypadku moich dzieci)ze to
      wszystko działa u nich na duży plus.
      Życzę powodzenia.
Pełna wersja