elaw2
18.10.06, 10:17
Witam wszystkich! Jestem mamą pięcioletniej Kasi. Rok temu mała zaczęła
chodzić do przedszkola. Raz było lepiej raz gorzej ale generalnie mała lubiła
tam chodzić. Tymczasem w tym roku jest problem. Od dwóch dni, kiedy wróciła
po chorobie, córeczka już w szatni zaczyna płakać, żebym zabrała ją do pracy.
Nie chce chodzić do przedszkola. Kiedy po południu przychodzę ją odebrać,
wszystko wydaje się w porządku. To znaczy do przedszkola chce chodzić. Kiedy
wypytuję o powody porannych płaczów: mówi, że dzieci krzyczą i głowa ją boli.
Rozmawiałam wczoraj z jej panią, która powiedziała żeby się nie przejmować
ale wcale mnie to nie pociesza. I jeszcze jedno: dziś gdy Kaśka trzymała się
kurczowo mojej nogawki, poprosiłam panią żeby wzięła ją na ręce i usłyszałam:
musi pani przynieść ją do sali (stałyśmy przed) bo tego nie ma w moich
obowiązkach!!!Dodam, że ta pani przyszła do przedszkola od tego roku.
Poradźcie coś, proszę.