iwi-bb
28.10.06, 11:09
Witam, miałam ostatnio bardzo nieprzyjemna sytuacje. Moje dziecko 3 latka
chodzi do publicznego przedszkola, ale naprawdę bardzo fajnego, tak mi sie
wydawało. Ostatnio jednak przezyłam szok. Po moją córke poszła moja siostra,
nikt jej wcześniej w przedszkolu nie widział, a ja nie mogłam zgłosić
wczesniej, choć próbowałam, bo nie mogłam się dodzwonić do przedszkola. Pewna
byłam, że dziecka nie dostanie, więc powiedziałam, żeby zadzwoniła do mnie z
komórki jak będzie na miejscu, a ja potwierdze u Pani, że się zgadzam.
Tymczasem moja siostra bez problemu wzięła córkę, nikt się nie pytał kim ona
jest, nikt nie zadzwonił do mnie aby to potwierdzic( w przedszkolu są do mnie
3 numery telefonów-domowy, do pracy i komórka)Na następny dzień poszłam do
Dyrektorki i zgłosiłam swoje zaniepokojenie. Od tej pory jestem wrogiem nr 1
w przedszkolu. Co wy na to? ja uważam,że to szczyt zaniedbania i
nieodpowiedzialności, a wy?