wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!!

28.10.06, 11:09
Witam, miałam ostatnio bardzo nieprzyjemna sytuacje. Moje dziecko 3 latka
chodzi do publicznego przedszkola, ale naprawdę bardzo fajnego, tak mi sie
wydawało. Ostatnio jednak przezyłam szok. Po moją córke poszła moja siostra,
nikt jej wcześniej w przedszkolu nie widział, a ja nie mogłam zgłosić
wczesniej, choć próbowałam, bo nie mogłam się dodzwonić do przedszkola. Pewna
byłam, że dziecka nie dostanie, więc powiedziałam, żeby zadzwoniła do mnie z
komórki jak będzie na miejscu, a ja potwierdze u Pani, że się zgadzam.
Tymczasem moja siostra bez problemu wzięła córkę, nikt się nie pytał kim ona
jest, nikt nie zadzwonił do mnie aby to potwierdzic( w przedszkolu są do mnie
3 numery telefonów-domowy, do pracy i komórka)Na następny dzień poszłam do
Dyrektorki i zgłosiłam swoje zaniepokojenie. Od tej pory jestem wrogiem nr 1
w przedszkolu. Co wy na to? ja uważam,że to szczyt zaniedbania i
nieodpowiedzialności, a wy?
    • anika1983 Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 28.10.06, 11:55
      a może Twoje dziecko na widok w końcu Twojej siostry podpiegło i rzyuciło się
      na szyję z okrzykiem "Ciociaaa!!!!"?
      • iwi-bb Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 28.10.06, 12:18
        Czy Twoim zdaniem, każej osobie, której dziecko powie ciociu czy wujku mozna
        wydać dziecko? Może jestem przewrazliwiona, ale dzis porywacze najpierw
        zaprzyjaźniaja się z dziećmi, a nie porywają je "na chama" z przedszkolnego
        ogródka, nie uważasz?
        • bea.bea Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 28.10.06, 13:32
          miałas 100% racji...nikt dziecka nie powinien wydac....
          w moim przedszkolu , dziecka ojcu wydac nie chcieli, jak pierwszy raz przyszedł...

          teraz przyszło mi to do głowy, ze mogłaś nic nie mówić, umówic sie z siostra
          nastepnego dnia na to samo.....a kiedy oddaliła sie z twoim dzieckiem , przyjśc
          samej po nie....wtedy nie byłoby im tak do smiechu i moze nie byłabyś czarna
          owcą...smile
          pozdrawiam...
          • mallard Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 28.10.06, 17:24
            bea.bea napisała:

            > miałas 100% racji...nikt dziecka nie powinien wydac....

            Bez wątpienia!

            > teraz przyszło mi to do głowy, ze mogłaś nic nie mówić, umówic sie z siostra
            > nastepnego dnia na to samo.....a kiedy oddaliła sie z twoim dzieckiem ,
            przyjśc
            > samej po nie....wtedy nie byłoby im tak do smiechu i moze nie byłabyś czarna
            > owcą...smile
            > pozdrawiam...

            Brawo! Pogratulować pomysłu! My jesteśmy jednak baaardzo życzliwym narodem...

            Pozdr.
            • bea.bea Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 28.10.06, 23:31
              życzliwym...i owszem..smile...niekompetencji narbardziej.smile
              • mallard Bea.Bea! 30.10.06, 08:28
                Napiszę Ci, co miałem na myśli: Otóż uważam, że jeśli mam zastrzeżenia do
                wywiązywania się placówki ze swoich obowiązków, to po prostu idę do dowództwa
                tejże i mówię co mnie boli, a nie na "dzień dobry" wymyślam i sugeryję brzydką
                intrygę. To jest wredne po prostu!
                No chyba, że widzę wyraźnie, że kolejny raz jestem "zlewany", że mnie traktują
                jak zło konieczne, że pukają się w czoło za moimi plecami, a i wtedy mocno bym
                się zastanowił, bo ja na przykład nie chciałbym, aby pogrywano tak ze mną. Po
                prostu mówi się prosto w oczy i już!

                Pozdrawiam
                • bea.bea Re: Bea.Bea! 30.10.06, 11:14
                  oj...ja tez tak robie..smile
                  ale obmyslanie zemsty jest takie słodkie..smile

                  jestem za otwartym stawianiem sprawy...jestem nawet za tym by najpierw sprawy
                  załatwiac z pania, a nie latac z kazdym problemem do dyrekcji..smile

                  intrygantka ze mnie zadna, choc mozna tak sadzic..smile

                  ale jak ktos sobie ze mnie jaja robi...to odpłacam pieknym za nadobne..smile)
    • ciutka Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 28.10.06, 13:34
      Oczywiscie że masz 100% racji!!!!, pozdrawiam!
    • kasiapfk Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 29.10.06, 12:31
      iwi, uważam,ze masz rację! i mało mnie obchodzi czy dziecko woła ciociu, czy
      nie, czy jestem życzliwa, czy nie!
      Dzieci mogą być odbierane wyłącznie przez osoby pisemnie upoważnione lub o ile
      przedszkole pozna mamę telefonicznie lub znajomosc jest bliższa, wyłącznie po
      telefonie upoważniającym z imienia i nazwiska.
      Nie mam zamiaru ryzykować zdrowiem dziecka z powodu braku kompetencji
      pracowników przedszkola. W niektórych placówkach panie są tak zakompleksione,że
      nie potrafią przyjąć konstruktywnej krytyki, przyznać się do błędu i normalnie
      rozmawiać z kimś, kto zwrócił uwagę.
      Ja bym zawiadomoła dodatkowo kuratorium.
      Akurat "nasza" pani kurator jest bardzo uczulona na bezpieczeństwo dzieci -
      "cżłowiek z powołania" na tym stanowisku.
      • podrozujacy Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 29.10.06, 12:44
        Zawiadamiaj,zawiadamiaj a potem z metka awanturnicy nie znajdziesz dla dziecka
        miejsca w zadnym przedszkolu.
        • kasiapfk Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 29.10.06, 15:43
          taaa najlepiej podkulić ogon i udawać, że wszystko jest ok. To jest wzór do
          naśladowania. Współczuję dziecku takiej matki, która nawet w jego obronie nie
          potrafi stanąć czy zająć stanowiska moralnie właściwego.
          Tchórzem śmierdzi i tyle.
          Nikt nie mówi o bezpodstawnym awanturowaniu się, a o konsekwencjach
          bezmyslnosci opiekunek/nauczycieli w przedszkolu.
          Sama mam drugie dziecko w przedszkolu i NIGDY nie zdarzyło się, że dziecko
          zostało odebrane przez nieupowaznioną osobę. U nas także podpisując wniosek o
          przyjęcie dziecka wpisuje się nazwiska i imiona, nr dowodu osobistego osób,
          które sa upowaznione do odebrania dzieci.
          To nie jest fanaberia a podstawowe wymogi wobec opieki nad dziećmi.
          W szkole starszego na początku jego kariery uczniowskiej pani wychowawczyni
          kolegi, któego odbieram razem z moim dzieckiem WPROST zapytała: a kim pani
          jest? i sprawdziła czy aby na pewno jestem upowazniona do odbioru zerówkowicza.
          Zatem można przestrzegac elementarnych standardów. Wystarczy podstawowy poziom
          wyobraźni.
          • podrozujacy Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 29.10.06, 15:51
            Nie zrozumielismy sie,tchorzem to jest osoba ktora od razu wali do kuratorium
            zamiast pogadac z nauczycielka,kto w koncu jest najblizej niego i zna najlepiej
            problem,pani kurator czy przedszkolanka?
            • kasiapfk Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 30.10.06, 09:08
              iwi zdaje isę rozmawiała już z przedstawiciele m przedszkola, chyba, że nie
              umiem czytać wink.
              Problem w tym,że częśc społęczeństwa w dalszym ciagu uważa,że nie wolno mieć
              jakichkolwiek zatrzeżen, bo można potem mieć problemy.
              Kuratora nalezy powiadomoć, bo to jest instytucja sprawująca nadzór
              merytoryczny nad przedszkolami. I o wszelkich nieprawidłowościach należy go
              informowac. Skąd wiem: ano tak isę złożyło, że jako przedstawiciel rodziców
              uczestniczyłam w postkaniu dyrektorów przedszkoli, SANEPID-u i kuratorium. I
              jako przedstawiciel rodziców zostałam poinformowana o koniecznosci! zgłaszania
              zastrzeżeń.
              Jestem przeciwnikiem wszelkiego zamiatania pod dywan spraw niewygodnych.
    • monia145 Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 29.10.06, 13:02
      iwi-bb napisała:

      > Od tej pory jestem wrogiem nr 1
      > w przedszkolu.

      Dlaczego mnie to nie dziwi? Najlepiej zamieść wszystko pod dywan, niech nikt
      przypadkiem nie podda w wątpliwość profecjonalzmu personelu i pani dyrektorsmile
      Dyrektorka zamiast pokajać sie i wyciągnąć konstruktywne wnioski a nawet
      podziękowac Ci za uwagi, zachowała się jak typowy przedstawiciel władz
      szkolnych- " O nas można mówic tylko dobrze"smile))) Tragiczne to jest.......


      Miałaś 100 % racji. Przyznam szczerze, że wychowawczynie instynktem
      samozachowawczym nie grzeszą.....
    • minkapinka Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 29.10.06, 14:30
      Jestem bardzo zdziwiona, że dziecko zostało wydane obcej osobie.
      Moja córka chodzi juz do drugiego przedszkola i w kazdym z nich trzeba było
      złozyc pisemne upoważnie do odbioru z numerem dowodu osobistego osoby odbierającej.

      Dziecko nie zostanie wydane obcej osobie nawet po telefonicznym uprzedzeniu
      rodzica - przeciez każdy może zadzwonić i podac się za rodzica.
      Odbierałam ostatnio córke razem z dziadkami i pomimo, że wszyscy widzieli
      dziadków, kilka dni poźniej dziadek, który sam odbierał dziecko, został został
      poproszony o okazanie dowodu osobistego.


    • malazuzia Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 29.10.06, 18:10
      To jest bardzo niepokąca sytuacja. Skoro rozmawiałaś z dyrektorką, to odpisz, jak ona tą całą sytuację tłumaczyła. Czy usłyszałaś jakieś obietnica, być może słowo "przepraszam"?
    • anetina Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 30.10.06, 09:47
      ja miałam podobny przypadek
      ale na szczęście kazały czekać dziecku i M. w szatni na mnie
      chciały się upewnić, czy mogą jemu wydawać dziecko
      • anetina Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 30.10.06, 09:50
        u nas nie ma możliwości wydania dziecka obcemu
        nawet jak dziecko powie do kogoś tata, a nauczycielki nie znają

        ja wtedy nie miałam jeszcze upoważnień zostawionych
    • cooky1 Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 30.10.06, 09:58
      Ja uważam, że dobrze zrobiłaś że zgłosiłaś to zajście do Pani dyrektor ale jak
      zwykle odwróciło się to przeciwko tobie. Niestey ja tez miałam takie zajscie w
      przedszkolu u siebie i przez parę tygodni czułam się okropnie, bo wszystkie
      panie patrzyłu na mnie jakbym to ja zrobiła coś złego. Ale teraz juz o tym
      staram się nie pamiętać, i dziecku też nic nie mówiłam, on ma 6 lat i wszystko
      doskonale rozumie.
      Głow ado góry, trzeba dbac o nasze dzieci i przypominac o regulaminie który
      panie powinny strzec.
      Pozdrawiam
      • grzalka Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 30.10.06, 21:33
        A do mnie raz dzwonili z przedszkola, czy oni moga wydac dziecko babci
        (upowaznionej pisemnie) bo dziecko wykazuje całkowita obojetność wobec tej pani
        i oni się trochę niepokoją....to jest dopiero nadgorliwość smile
    • reek Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 02.11.06, 22:25
      Tak nie powinno być ale jest w wielu przedszkolach.
      Ja, między innymi, z tego powodu dałam córkę do prywatnego.
      W państwowym przedszkolu dziecko wołało się przez domofon i
      wypuszczali to dziecko do szatni samo! Na moje pytanie dlaczego
      pani dyrektor powiedziała,że przecież jest pani woźna w sztni i widzi
      jakby się coś działo!!! To po cholerę wypisuję osoby, które mogą odbierać dziecko? Jak już moje wypisałam córkę dowiedziłam sie, ze 3 lata temu porwao dziecko z tego przedszkola. Wujek (niezrównowazony psychicznie) odebrał dziecko
      i zawiózł do siebie na działkę. Dzickunic się nie stało ale taka sytuacja nie miała przwa się zdarzyć. Ja wiem, ze moje dziecko poszłoby z kazdym kogo zna bez protestu (mam na mysli osoby takie jak sąsiad, pani ze sklepiku itp).
      Moim zdaniem coś trzeba z tym zrobić.
      • hanna26 Re: wydali moje dziecko "obcej" osobie!!!! 02.11.06, 23:29
        Niekompetencja i nonszalancja pań przedszkolanek i dyrektorki jest porażająca.
        W głowie mi się nie mieści, jak mozna było wydać dziecko obcej osobie. W naszym
        przedszkolu (prywatnym, katolickim) siostra od razu zapowiedziała, że kazda
        osoba, która będzie odbierała dziecko musi byc wpisana w papierach - łącznie z
        numerem dowodu osobistego. Za pierwszym razem trzeba było przyjść z tą osoba i
        przedstawić ja siostrze. Przyszłam z moim tatą, porozmawiali ze sobą, i dopiero
        wtedy tata mógł spokojnie na drugi raz sam przyjśc po wnuczkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja