olga721
31.10.06, 09:28
Powiedzcie jak to jest u Was? Bo ja na siłę próbuję wepchnąć w młodego obiad
wtedy gdy my jemy (po 16.00). Dzieci obiad jedzą o 14.00 i wydaje mi się, że
nawet gdyby wszystko zjadł (w co wątpię) to o 16.00 będzie już głodny. Moje 5
letnie dziecko nigdy w życiu nie upomniało się o jedzenie (jest niejadkiem),
więc tak na prawdę nie potrafię ocenić czy potrzebuje coś zjeść, czy poczekać
do kolacji. On twierdzi, że głodny nie jest (zresztą nigdy nie jest).