Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to różnica?

15.11.06, 21:40
Drodzy Rodzice,

Aktualnie jestem na etapie zakładanie przedszkola i w związku z tym mam do
Was pytanie i prośbę o radę.
Czy wiecie na czym polega różnica między Przedszkolem Niepublicznym, a np.
Klubem Przedszkolaka, Akademia Przedszkolaków, Centrum Opieki nad dzieckiem
itd?
Domowe przedszkole, klubik dla dzieci, centrum rozwoju dziecka, czy jak to
sobie nazwiecie jest prywatną placówką. Różni się ona od Przedszkola
Niepublicznego (również prywatnego) tym, że nie jest odebrane przez Sanepid i
Straż pożarną oraz nie podlega Kuratorium. Wtedy taka placówka nie ma prawa
nazywać się PRZEDSZKOLEM, a ewentualnie Klubem (itp). Nadzór jako taki nad
takim Klubem sprawuje właściciel.

Moim marzeniem było i nadal jest utworzenie "przedszkola" w pięknym
przestrzennym domu z dużym ogrodem przeznaczonym na fajny plac zabaw.
Długo walczę już z tym, by moje "przedszkole" mogło być tym prawdziwym,
zgodnym z wszelkim prawem i ustawami Przedszkolem Niepublicznym, by spełniało
nie tylko moje założenia, ale też i wszystkie (niestety często chore)
wymagania jakie stawia Sanepid i PPOŻ..
Niestety żaden z dotychczas obejrzanych przeze mnie pieknych domów z dużym
ogrodem, takich wymagań nie spełnia.. A to za wąskie schody (1,2 m powinno
byc), a to wysokość pomieszczeń nie wystarczająca (2,5 m za mało..), kuchnia
nie ma 6 magazynków na różne czynności, które wykonuje sie przy
przygotowywaniu posiłków, każda sala powinna być zaopatrzona w oddzielną
łazienkę (gdzie w domach mieszkalnych każdy pokój ma łazienkę..), wentylacja
grawitacyjna w każdym pomieszczeniu (a przeciez teraz domu mają tylko
wentylacje w łazienkach i kuchni).. itd tych wszystkich wymogów jest kupa!
I wychodzi na to że, albo trzeba byloby wybudowac takie przedszkole od
poczatku (niestety ogromna inwestycja finansowa), albo wynająć jakąś "dziurę"
w starym bloku po przedszkolu państwowym/przychodni (jeśli ma się
szczęscie..), która najprawdopodobniej nie bedzie posiadała własnego placu
zabaw.. Wtedy możeeee uda się zrobić to zgodnie z założeniami Sanepidowymi i
PPOŻ.
Wiec, tak biję się z myślami od kilku miesięcy cały czas szukając tego
właściwego budynku, że może otworzę poprostu Klub.. Moje "przedszkole" nie
będzie nazywało się PRZEDSZKOLEM, ale tak jak Przedszkole Niepubliczne bedzie
realizowało programy MEN, bedzie zatrudniało nauczycieli po wychowaniu
przedszkolnym, bedzie psycholog, logopeda, angielski, rytmika i szeroki
wachlarz zajęc dodatkowych.

I mam pytanie do Was Rodzice. Czy oddając dziecko do przedszkola
zwracaliście/zwracacie/czy też zwrócilibyście na to uwage czy placówka owa
jest Przedszkolem Niepublicznym w pełnym tego słowa znaczeniu? Czy nie ma dla
Was znaczenia ta kwestia?
Bo w końcu ważniejsze jest to jaki program ma placówka, czy zajęcia dla
dzieciaków są róznorodne i ciekawe, jakie są wychowawczynie,
czy pomieszczenia są czyste, kolorowe i przyjemne, jest piekny i duzy plac
zabaw itd. Zastanawiam się czy rodzice wogóle mają świadomość, że ok 50%
prywatnych przedszkoli właśnie działa w formie takich klubów?

Pozdrawiam i z góry dziekuje za odpowiedzi i radę!
Pynia

    • agnieszka_gk Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 10:51
      pynia1978 napisała:
      > Zastanawiam się czy rodzice wogóle mają świadomość, że ok 50% prywatnych
      przedszkoli właśnie działa w formie takich klubów?<

      Kiedyś słyszałam, że jeśli jest przedszkole niepubliczne to własnie ma nadzór
      Kuratorium, a jedynie przedszkola prywatne nie mają.
      Moim zdaniem jednak, lepiej nazwać swoja placówkę przedszkolem niż klubem, bo
      to lepiej się kojarzy, brzmi poważniej i bardziej przekonywująco. Klub ma wg
      mnie wydźwięk trochę przechowalni (są zabawy, zorganizowane zajęcia, ale nie ma
      raczej programu edukacyjnego). Ja chyba nazwałabym Przedszkole Prywatne "Jakieś-
      Tam" niż klub przedszkolaka.
      • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 20:41
        Agnieszko,
        Dziekuje Ci za odpowiedz!
        Ku wyjaśnieniu:
        przedszkole publiczne = przedszkole państwowe
        przedszkole niepubliczne = przedszkole prywatne
        klub, centrum rozwoju dziecka, akademia itd = "przedszkole" prywatne
        Masz rację, część klubów świadczy usługi opieki na godziny - zajęcia odbywają
        sie w formie zabaw, zajęć wolnych, trochę przechowalni jak to ujęłaś).
        Druga część klubów natomiast działa jak prawdziwe Przedszkole Niepubliczne -
        realizuje program MEN, zatrudnia nauczycieli z wychowaniem przedszkolnym,
        prowadzi zajęcia z logopedą, psychologiem, są jezyki, rytmika, zajęcia
        dodatkowe itd. I ja myślę nalezeć do tej drugiej kategorii Klubów.
        Pozdrawiam
        Pynia
    • mira31 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 11:09
      witaj, jestem mamą 5 letniej dziewczynki. mamy za sobę 2 lata doświadczenia w
      przedszkolu niepublicznym i 2 lata w publicznym- w tej kolejności (córka poszła
      do 2-latków). Nasze I przedszkole nie było prawdziwym przedszkolem tylko
      klubikiem. Zasadnicza różnica polega na tym, że niepubliczne przedszkole
      dostaje dotację z gmniny w wysokości nie niższej niż 75% ustalonych w budzecie
      gminy wydatków bieżących ponoszonych w przedszkolu publicznym- czyli jak moja
      gmina dopłaca do dziecka "publicznego" co miesiąc 500 zł, to właściciel
      przedszkola niepublicznego dostaje na "swoje" dziecko 375 zł dotacji
      miesięcznie. Czyli teoretycznie w prawdziwym przedszkolu niepublicznym opłaty
      ponoszone przez rodzica powinny być nizsze niż w klubikach-bo przedszkole jest
      dotowane z gmniny. Nie ma znaczenia, że dziecko jest zameldowane w innej gmonie
      niż przedszkole, gminy rozliczaja się ze sobą. Kolejną sprawą sa kwalifikacje
      nauczycieli, przedszkole niepubliczne, klubik nie muszą zatrudniać nauczycieli
      na podstawie karty nauczyciela - może być zwykła umowa o pracę. Oczywiście
      znakomita większość tak robi - bo karta podraż koszty pracy- np. 25 godzinny
      tydzień pracy. Z doświadczenia własnego widzę, że u nas sprawdził się klubik
      dla 2, 3 latka było tam wiecej domowej atmosfery, przytulania, noszenia na
      rekach. W 4 latkach to przestało wystarczać - edukacja jest u nas lepsza w
      państwowym przedszkolu, ale moje dziecko już było w pełni samodzielne-to taka
      bardziej instytucja jak i szkoła podstawowa.Nasza była
      włascicielka "niepubliczna" zatrudniała tylko 1 Panią z kwalifikacjami, bo
      miała uprawnienia do zerówki, 2 pani była studentką - co oczywiście obnizało
      koszty przedszkola. Wiedziałam, o tym od początku, bo jako mama 2 a potem 3
      latki zależało mi przede wszystkim na tym, aby pani utuliła córkę, wzięła na
      kolana i to otrzymałam. Czyli każde takie miejsce ma plusy i minusy.
      Najważniejsze jest-moim zdaniem podejście do dzieci, praca z nimi nie może być
      formą "kary". pozdrawiam i zyczę powodzenia
      • mira31 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 11:26
        i jeszcze jedno nadzór nad przedszkolem niepublicznym sprawuje gmina ,do
        ewidencji której przedszkole jest wpisane- czyli organ dotujacy, kuratorium
        jest wyższą instancją i tam mozna zgłaszać wątpliwości dotyczace np.
        kwalifikacji nauczycieli. I instancją jest gmina, do to ona decyduje o wpisie i
        ewentualnym wykresleniu placówki z rejestru. pozdrawiam
        • mira31 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 11:38
          co do kwestii finansowych polecam Ustawę o systemie oświaty z dnia 7 września
          1991r art. 90 pkt. 2b
      • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 20:31
        Miro31 - serdecznie Ci dziękuję za konstruktywną odpowiedź i rady!
        Mój Klub jeśli w ostateczności powstanie, będzie się różnił od Przedszkola
        Niepublicznego jedynie tym, że nie odbierze go Sanepid i Straż. Bedę zatrudniać
        nauczycieli z wykształceniem, przedszkole moje bedzie jak najbardziej
        bezpieczne i dostosowane do małych smyków (ale będą to moje wymagania, czysto
        ludzkie), bedzie realizowało programy MEN, bo mi na tym jak najbardziej zależy.
        Poza przytulaniem i wzięciem na kolana, ciepłym podejściem do każdego dziecka
        ważny jest odpowiedni poziom edukacyjny. I jak najbardziej takowy chciłabym
        utrzymać.
        Jak napisałam w pierwszym swoim poscie - tych wszystkich wymagań lokalowych na
        dzień dzisiejszy nie da się spełnić realizując swoje marzenia o idealnym
        Przedszkolu...
        Mam właśnie dwie obawy:
        1. ze rodzice mimo wszystko zwracają uwagę na to czy jest to Przedszkole
        Niepubliczne czy poprostu Klub. Z drugiej strony takie Kluby są i super
        działają. Jednak obawiam się początków iż przy wyborze właściwego przedszkola
        fakt ten będzie brany przez rodziców pod uwagę.
        2. dotacja z gminy - jest o co walczyć, bo jak napisałaś mając taką dotację
        jestem w stanie zaproponować niższe czesne dla rodziców.
        Jednak żaden z ponad 20 obejrzanych przeze mnie domów nie nadaje się do tego,
        by stworzyć w nim prawdziwe Przedszkole Niepubliczne.. I tu boli najbardziej,
        bo w końcu gdzieś są w sercu marzeniasad

    • aniald1 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 13:59
      Dla mnie bardzo ważne było to aby przedszkole, do którego poszło moje dziecko
      było takim przedszkolem z prawdziwego zdarzenia - choć to przedszkole
      niepubliczne. Uważam, że klubów i innych miejsc, gdzie oddaje się dzieci w wieku
      przedszkolnym na kilka godzin nie powinno się nawet nazywac przedszkolami - to
      wprowadza w błąd.
      • mtsp Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 14:10
        A moja Mała ma wspaniałe ciocie, świetny program edukacyjny, angielski, rytmikę,
        tańce, gimnastykę plastykę i codziennie wraca zachwycona z .... klubu, który
        wcale nie jest przedszkolem. Życzę każdej mamie, mającej dziecko w "prawdziwym"
        przedszkolu takiego wyedukowanego, zaopiekowanego i zadowolonego dziecka. Więc
        jak widać - to wszystko nie jest takie oczywiste. Ważne jest natomiast, żeby
        miejsce było sprawdzone - najlepiej spytać rodziców dzieci, które już tam chodzą
        (tylko nie na forum, bo nigdy nie masz pewności, czy nie odezwie się zazdrosna
        konkurencja!)
        • bubu27 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 15:06
          a do jakiego klubu chodzi twoja córa?
        • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 20:54
          mtsp,
          Nie powiem, podbudowałaś mniesmile
          Ja też uważam, że nie ważna jest nazwa a to, co dana placówka sobą reprezentuje
          i może dać naszym dzieciom.
          Jednak widzę, że część rodziców kojarzy Klub z przechowalnią, miejscem na kilka
          godzin, miejcem dającym tylko zabawę a nie edukującym maluchy.. I w częsci mają
          rację, bo niektóre Kluby tak działają.

          No nic poczekam jeszcze na inne opinie..

          Pozdrawiam
          Pynia
      • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 16.11.06, 20:50
        Aniu,
        Tylko czy każde Przedszkole Niepubliczne jest tym z prawdziwego zdarzenia?
        Niestety nie powiedziałabym.. Ogladałam trochę Przedszkoli Niepublicznych i nie
        mogę się z tym zgodzić. Np. Duża część z nich korzysta z osiedlowych placów
        zabaw. Ja wolałabym by moje dziecko chodziło do takiego, które posiada własny
        plac zabaw. To taki jeden z przykladów, a jest ich wiele.
        Klub nie zawsze musi być "miejscem na kilka godzin", tzw przechowalnią. To
        wszystko zalezy od właściciela. Ja chcę by mój Klub (jeśli dojdzie do tego ze
        takowy otworzę, ale narazie jeszcze walczę by otworzyc prawdziwe Przedszkole
        Niepublicznesmile)działał dokładnie jak Przedszkole - od 7 do 19.

        Twoj mail jednak świadczy ze nazywnictwo może być ważna dla Rodziców i to mnie
        martwisad.

        Tak czy inaczej bardzo Ci dziekuje za Twoje zdanie.\Pynia
        • mkostki Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 19.11.06, 15:17
          Ja jestem właśnie na etapie wyboru przedszkola. I powiem Ci, że nazwa jest dla
          mnie ostatnią rzeczą, jaką się będę sugerować. Ważne jest wg mnie podejście do
          dzieci i ich traktowanie, program edukacyjny, ew. nowatorskie metody
          wychowawcze, warunki lokalowe (np.ten wspomniany przez ciebie własny plac zabaw
          jest mi kością w gardle - klub do którego teraz na godziny chodzi mój synek
          takowego nie ma i jest to ważna przesłanka, która skłania mnie do szukania
          innej placówki do której będzie uczęszczał już jako przedszkolak).
          A gdzie miałoby powstać Twoje przedszkole?
          PS. A może rozważysz rezygnację z własnych posiłków na korzyść cateringu?
          Zawsze to trochę mniej wymagań Sanepidu. Dowożone posiłki tez mogą byc dobre.
          Chyba że przedszkole niepubliczne musi mieć własną kuchnię...
          Pozdrawiam i życzę powodzenia.
          Magda



          Moi synkowie: Antek 2l, Karol 8 mies.
          • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 19.11.06, 22:10
            Mkostki - Dziekuje serdecznie za odpowiedz. Naprawdę każde zdanie jest dla mnie
            cenne! Choć są one bardzo podzielone zarówno tu na forum jak i wśród moich
            znajomych..
            Zgadzam się z Tobą, nazwa jest chyba najmniej ważna. Jednak dla niektórych
            rodziców fakt, że przedszkole nazywa się niepublicznym może dawać taki
            wewnetrzny spokój. Myślą wszystko jest pod nadzorem czyli = jest w porządku.
            Choć w rzeczywistości wcale tak byc nie musi..
            Nadzór Kuratorium jest naprawde umowny.., Sanepid wpada raz na rok (w
            większości do takiej wizyty można sie przygotowaćwink), a Straż jest tylko raz na
            samym początku (przy odbiorze budyku). Tak więc tylko na początku jest wiele
            szumu i kupę utrudnień dla tych co chcą coś zrobić.. Ehhh
            Co do kuchni i cateringu to jakos to drugie do większości rodziców mało
            przemawia. Jednym z podstawowych wymogów jest to, aby posiłki były
            przygotowywane na miejscu. Rozważam jednak ta kwestie, bowiem wiele ułatwi w
            akceptacji lokalu brak tak rozbudowanej kuchni, jaka musi być w przypadku
            posiłków na miejsu przygotowywanych. Znam firmę, która od kilku lat zaopatruje
            szkołę mojego teścia i zarówno dzieci jak ich rodzice sa zadowoleni.

            Moje przedszkole (jeśli wszystko dobrze pójdzie) będzie mieściło sie w rejonie
            Ursynowasmile. Tutaj mieszkam, więc łatwiej mi będzie sprawować nad nim kontrolę.
            Poza tym zapotrzebowanie na przedszkole w tym rejonie jest spore.

            Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za Twoją wypowiedź
            Pynia
        • aniald1 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 23.11.06, 12:02
          pynia1978 napisała:

          > Aniu,
          > Tylko czy każde Przedszkole Niepubliczne jest tym z prawdziwego zdarzenia?

          To pytanie retoryczne.
          Nie lubie generalizowania. Faktem jest to że nie każde przedszole (czy to
          państwowe czy niepubliczne) spełni nasze oczekiwania. Nie każde bedzie świetne.
          Ale pewne warunki minimalne okreslone przepisami musi spełniać. Szukając
          przedszkola dla córki wszystko dokładnie sprawdzałam - na tym etapie poszukiwań
          nie miał dla mnie znaczenia status przedszkola. Może gdzieś są kluby nie bedące
          przechowalniami (biore to pod uwagę) - jednak ja na takie nie trafiłam (mieszkam
          w Gdańsku).


          > Twoj mail jednak świadczy ze nazywnictwo może być ważna dla Rodziców i to mnie
          > martwisad.

          Myślę, że to nie powód do zmartwienia. Jesli myslisz o takim klubie to po prostu
          bedziesz musiała troche wysiłku włożyć w to, aby przekonać rodziców
          (merytorycznie), że nie otwierasz przechowalni.
          Powodzenia życzę
          • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 23.11.06, 14:53
            Masz rację.
            To oczywiście podstawa, by pewne złożenia były spełnione - bezpieczeństwo i
            higiena jak najbardziej. Tylko te wymogi są niestety w większości absurdalne i
            spełnić się ich w 110% nie da. Stąd ten pomysł na klub.
            Tak czy inaczej jeszcze raz Ci dziekuje za Twoją wypowiedz i zdanie w tym
            temaciesmile
    • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 22.11.06, 20:37
      Hop do góry!smile

      Może jeszcze ktoś wstawi swoja opinię?
      Bede bardzo, bardzo wdzięczna.

      Pozdrawiam
      Pynia
    • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 01.12.06, 10:55
      Może jeszcze któras z Mam czy Tatusiów wpisałaby swoją opinie w tym temacie.
      Pytanie podstawowe - czy ma dla Was znaczenie to czy placówka do której
      posyłacie dziecko jest Przedszkolem Niepublicznym czy poprostu Klubem?

      Z gory dziekuje Wam za odpowiedzi!
      Pozdrawiam i zycze słonecznego weekendu
      Pynia
    • marymaryx Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 19.02.07, 00:02
      Bardzo dziwię sie wypowiedziom rodziców, którzy nie zwracają uwagi na to gdzie
      oddają swoje dzieci. Klub przedszkolaka to samowolka-nikt tego nie pilnuje nikt
      nie nadzoruje. Czy słyszeliście o głośnej sprawie gdy chłopiec zginął na placu
      zabaw? Właśnie tam nie było kontroli. Przedszkole własnie dlatego tak trudno
      założyć bo musi spełniać wysokie wymagania. Czy w razie choroby idziecie do
      znachora (klubu pacjenta) czy do szpitala? czy kupujecie mięso na straganie czy
      w sklepie? Co będzie w razie pożaru? - straż pożarna powie że budynek nie
      spełniał wymagań i dlatego dzieci się nie uratowały. Co gdy dziecko spadnie z
      niebezpiecznych schodów? Ubezpieczyciel powie że nie spełniają wymagań! Klub
      przedszkolaka nie odpowiada za nic. Tam pracują nianie (opiekunki)- fajne
      ciocie ale czy mają przygotowanie pedagogiczne? Czy kluby przedszkolaka muszą
      mieć atesty na zabawki lub wykładziny - nie, bo nikt tego nie sprawdza. Czy
      klub przedszkolaka musi być ubezpieczony? NIE !!! W razie wypadku możecie mieć
      pretencje tylko do siebie.
      Po wypadku na placu zabaw zarządzono kontrole w całej Polsce ale...nie dotyczy
      ona oczywiście klubów malucha bo nie ma ich ewidencji.
      Takie kluby odwiedzam ale zostaje z moim maleństwem. to po prostu przechowalnie.
      Zapisując dziecko do prawdziwego przedszkola mam pewność że zostało sprawdzone
      i przygotowane dla dzieci. wiem że sanepid kontroluje czystość, a straż pożarna
      wyznaczyła drogę ewakuacji.
      Nikomu nie zyczę wypadku ale radzę się zastanowić. Klub przedszkolaka to polna
      droga bez znaków, pełna dziur, bez pobocza, nie oświetlona -sami byście woleli
      gładką asfaltową jezdnię z wyraźnymi pasami i poboczme, a o dzieci się nie
      martwicie?
      • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 19.02.07, 13:22
        marymaryx - troszkę przegrzebałaś tematy, ponieważ mój temat nie miał
        odpowiedzi od 2 miesięcysmile
        Każda rada jest cenna, ale z Twoją wypowiedzią nie w pełni się zgodzę...

        Po pierwsze troszkę obrażasz chyba rodziców, którzy posyłają swoje dzieci do
        Klubów. Czy uważasz, że każdy z nich nie sprawdził dokładnie miejsca do którego
        oddaje swój największy skarb?? Myślę, że większość rodziców z pełną
        starannością bada przedszkole/klub zanim pośle tam dziecko.

        Czy wypadki zdarzają się tylko w Klubach? Chyba nie. Czy do wypadków nie
        dochodzi na "asfaltowych jezdniach ze znakami"?
        Uważam, że nie jest to kwestia tego czy to Przedszkole czy Klub, tylko
        odpowiedzialności osób tam pracujących. Choć i nie zawsze.. czasami to kwestia
        przypadku, bo czy choć jesteś tak kochaną i oddaną mamą Twoje dziecko nigdy
        przy Tobie nie nabiło sobie guza, czy starło kolano?

        Oczywiście masz rację i zgadzam się z Tobą całkowicie, że część Klubów bardzo
        wykorzystuje mozliwość samodecydowania i zatrudnia opiekunki zamiast
        nauczycieli, kupuje zabawki i meble bez atestów, bo tak taniej itd.
        Czy Klub musi być ubezpieczony? - nie, ale czy może? - tak. Może również
        zatrudniać przwdziwych nauczycieli przedszkola, kupować atestowane wyposażenie
        etc. Dlatego to w gestii rodziców leży sprawdzenie jakie warunki oferuje Klub,
        jakich nauczycieli zatrudnia (można poprosić o odpowiednie dokumenty), czy
        dziecko będzie ubezpieczone itd.

        Klubów jest coraz więcej, bo jest to łatwiejsze wyjście. Niestety ja także
        zaczęłam się nad nim zastanawiaćsad Dlaczego? Po prostu od ponad 1,5 roku nie
        mogę znaleść odpowiedniego lokalusad I naprawdę uważam, że wymogi wymogami, ale
        niektóre są po prostu absurdalne. I jeszcze nad jednym się zastanawiam, jak
        dostały zgodę Sanepidu i Strazy niektóre przedszkola niepubliczne... bo te co
        ogladałam to nie mają schodów o szer 1,20m, czy wysokości pomieszczeń 3 m..
        Czyli co? znajomości? łapówka?
        A rodzice niestety nie mają wyboru, w dobie gdzie przedszkola publiczne
        pozamykali, niepubliczne na palcach policzyc.. a dzieci gdzies oddać trzeba..
        Przykre ale prawdziwe..





        • marymaryx Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 20.02.07, 22:10
          Na temat trafiłam przypadkiem, szukając czegość w goglach.
          Nie chciałam obrażać rodziców którzy posyłają swoje dzieci doklubów-sama chodzę
          ale zostaję z dzieckiem.
          chcę tylko uczulic rodziców
          a swoja drogą jestm ciekawa czy jest w polsce klub który zgłosił swoja
          dzialalnosc do sanepidu, strazy pozarnej, bhp, ktróy jest odebrany przez
          komisję budowlaną?
          Wiem że wiele "prawdziwych" przedszkoli nie spełnia wymagań-najczęstsze to:
          brak opinii straży pożarnej, nieprawidłowe schody, zła szerokosć drzwi,
          spotkałam też takie które ma pozwolenie tylko na parter ale zajęcia są także na
          piętrze, czyli niby jest ale ..., są tez takie które maja pozwolenie na budnek
          mieszkalny a potem sie przekształciły w przedszkole i już na przedszkole nie
          maja pozwoleń a pokazują stare.
          Sprawa wygląda nastepująco, gdy spaliła się dyskoteka w Gdańsku- nie ponosi
          winy strażak który dał zgodę - tylko siedzi właściciel. Gdy zawaliła sie hala w
          Katowicach -wine ponosi zawsze właściciel. Czyli strażak opiniuje to co jest, a
          za błędy odpowiada własciciel.
          Przepisy jak to przepisy - dopóki wszystko OK to nikt sie nimi nie przejmuje
          ale gdy będzie wypadek to prokuratura sprawdzi czy balustrady maja 110 cm i
          wystarczy 1 cm mniej żeby mieć winnego.
          w warszawie był wypadek w centrum zabaw i chłopiec uszkodził sobie kręgosłup-
          ubezpieczalnia się zasłoniła własnie brakiem pozwoleń przez prowadzącego klub i
          właściciel musi płacic dożywotnią rentę 1800 zł miesięcznie.
          I może tu własnie jest odpowiedź-jak to się dzieje że wiele przedszkoli nie
          spełnia wymagań a mimo to działają. Sama kiedyś płaciłam za ubezpieczenie
          swojego domu. Po 4 latach płacenia okazało sie że nie mam pozwolenia na
          uzytkowanie i moje ubezpieczenie było nieważne -czyli w razie włamania czy
          pożąru nie dostałabym nic. Pytam sie agenta czemu mi nie powiedział-a on na to-
          ja ubezpieczam a gdy będzie włamanie to ktoś inny sprawdzi.
          Nie sądzę aby rodzice znali na tyle przepisy by móc sprawdzić jakikolwiek
          obiekt. Nigdzie nie ma takiego zbioru przepisów dotyczącego przedszkoli a
          trzeba pamietać że to przepisy wielu dziedzin.
          I na koniec - sama pisałaś że lepiej załozyc klub bo przedszkole jest
          obwarowane wieloma przepisami. Tak myślą wszyscy właściciele klubów. Tanio i
          szybko, bez kontroli. I to mnie przekonuje, że warto poszukać kogoś kto spełnił
          te warunki i nazywa się PRZEDSZKOLE!!!!
          • mstabin do pynii 1978= 20.02.07, 22:42
            bede wdzieczna za informacje czy jest jakas kontrola(merytoryznczna) nad
            przedszkolami niepublicznymi?
            dziekuje i pozdrawiam
            • pynia1978 Re: do pynii 1978= 21.02.07, 00:21
              Kontrolę merytoryczna nad przedszkolami niepublicznymi sprawuje Kuratorium
              Oświaty. Przedszkole niepubliczne ma obowiązek realizować podstawę programową
              wychowania przedszkonego (obecnie jest 30 programów które akceptuje KO).
              Nauczyciele zatrudnieni w przedszkolu muszą mieć odpowiednie wykształcenie,
              dyrektorem może być tylko osoba która ukończyła Zarzadzanie Oświatą.

              Jak ta kontrola wyglada dokładnie możesz spytać w Kuratorium. Z tego co mi
              wiadomo kontrola jest tylko na poczatku załozenia Przedszkola. Ale oczywiście
              kazdy kto zauwazy jakąś nieprawidłowość w działaniu Przedszkola może zgłosic to
              do KO i konsekwencie zostaną wyciągniete.
          • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 21.02.07, 00:13
            Każdy kto zakłada działalność gospodarczą i zatrudnia pracowników, w tym
            rozumieniu takze Klub przedszkolaka, powinien prezprowadzić szkolenia bhp. Co
            do Straży pożarnej, to zgodnie z prawem budowlanym jak zmieniasz użytkowanie
            lokalu, w którym zamierzasz prowadzić daną działalność, Straż powinnna taki
            budynek zaopiniować. Ale opiniuje go na Klub, a nie Przedszkole - wiec nie
            musisz spełniać wymogów jakie nakłada się na Przedszkole. Jednak, jak każdy
            budynek pracy musi mieć on odpowiednie wyjścia ewakuacyjne, wentylacje, piętra
            wyposażone w hydranty itd, ale nie musisz mieć np schodów 1.20 m...
            "ciekawa czy jest w polsce klub który zgłosił swoja dzialalnosc do sanepidu" -
            no chyba raczej nie, bo po co zakłada się Klub?, by z Sanepidem nie mieć nic do
            czynienia..
            "I na koniec - sama pisałaś że lepiej załozyc klub bo przedszkole jest
            obwarowane wieloma przepisami. Tak myślą wszyscy właściciele klubów.." - Nie
            lepiej, a łatwiej... Spróbuj, porozmawiaj z Sanepidem pare razy, pojedz z
            którąś z miłych Pań poogladaj kilka lokali. Tobie będą wydawały się bezpieczne,
            a one będa mieć zawsze jakieś ale.. a to nie ma 3 m wysokości - po co pytam
            się? przecież nam dorosłym wystarczy 2,70, a co dopiero małym szkrabom.. Pani
            odpowie - takie sa przepisy. Łazienka musi być w sali zajęć.. jak to? a nie
            może być bezpośrednio obok sali? - nie, - w grupie będzie dwóch wychowawców,
            podstawowy i pomocnik, w razie gdyby któremus z dzieci zachciało się siusiu
            pomoc z nim wyjdzie z sali i pójdzie do łazienki - nie może tak byc, takie
            przepisy.. itd nie chce mi się wymieniać....
            "Tanio i szybko, bez kontroli." - ja bym napisała tak - Taniej i szybciej, z
            mniejszą kontrolą. Ale w rezultacie taniej jest tylko na początku, bo
            faktycznie mniej przeróbek w budynku, niż jakby zakładac przedszkole. Tyle, ze
            drożej później bo Klub nie dostaje dotacji z gminy.. Wiec..
            Szybciej? Tylko nieco, bo zmiana uzytkowania budynku trwa w mojej dzielnicy 3
            iesiące + 14 dni na uprawomocnienie decyzji, pozowlenie na budowe - 2 miesiące
            + 14 dni (jak burzy się ściane, wstawia nowa i chce się, by było to legalnie to
            pozwolenie na budowe byc musi). Więc sama widzisz same pozwolenia to ponad 5
            miesięcy + do tego remont adaptacyny ok 2 miesięcy. Dalej twierdzisz, że to
            szybko?smile Ale oczywiście odchodzą (jak przy Przedszkolu) kwestie z Kuratorium -
            statuty etc.

            Co do ubezpieczenie nie chce się wypowiadać, bowiem nie znam się dokładnie na
            tym...Wydawało mi się tylko, ze jesli jest to Klub (= nie musisz spełniać
            wymogów) to w przypadku jakiegokolwiek wypadku ubezpieczyciel nie może
            powoływać sie na wymogi dot Przedszkoli...
            Może któryś Klub będzie tak miły i się wypowie? - w końcu takie tu na forum są..

      • triada10 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 19.02.07, 13:49
        Dziecko może spaść ze schodów we własnym domu, pożar (nie daj Boże!) może
        wybuchnąć w supermarkecie, dziecko może spaść ze zjeżdżalni, kiedy przysiądziesz
        na ławce w parku. Jeśli coś się stanie dziecku w klubie, który jest prywatną
        własnością - właściciel, jeśli nie ubezpieczył dzieci - zapłaci odszkodowanie ze
        swojej kieszeni, jeśli w państwowym - zapłaci ubezpieczyciel. Więc ja myślę, że
        w prywatnych klubach dzieci się pilnuje ... z czystego egoizmu. Dziwię się wciąż
        tym ludziom, dla których jak coś jest państwowe to jest dobre, a jak stoi za
        inicjatywą człowiek a nie państwo z sanepidem, strażą i ministrem Giertychem to
        dzieci się muszą zatruć, spalić, zabić na placu zabaw, połknąć nieatestowaną
        zabawkę i zgubić w czasie ewakuacji... Krystyna
        • marymaryx Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 23.02.07, 15:24
          Nie chodzi o to że "państwowe" jest lepsze. Specjalne warunki muszą spełnić
          także przedszkola niepubliczne czyli prywatne oraz każdy obiekt uzyteczności
          publicznej jak szpital, szkoła itd.

          oczywiście że wypadek może zdarzyć się wszędzie ale przepisy są po to by
          zapewnić jak największe bezpieczeństwo. I tak np. niepalna wykładzina daje
          większe szanse na ochronę przed pożarem. Bezpieczne schody oraz drzwi
          przeciwpożarowe na klatce schodowej dadzą szansę ewakuacji. Czy kupiłabyś
          samochód bez pasów bezpieczeństwa? mimo że jeździsz ostrożnie? Z pewnością nie.
          Gaśnica to taki pas bezpieczeństwa w każdej placówce.

          W prywatnych placókach (z czystego egoizmu) oszczędza sie na wsyztskim a przede
          wszytskim na bezpieczeństwie. W Warszawie otworzono nowoczesne przedszkole
          państwowe- kosztowało 9 mln zł. Prywatne by kosztowało 1/3. Bo właściciel
          ominie przepisy.

          CZy zna ktoś zbiór przepisów dotyczących przedszkoli? Może pynia napisze jakie
          przepisy ją zniechęciły do założenia przedszkola

          POzdrawiam
          • pynia1978 Re: Przedszkole niepubliczne czy Klub?Jaka to róż 23.02.07, 15:51
            marymaryx

            Nigdzie nie ma jednego zbioru przepisów. Ja otrzymałam 3 strony od Sanepidu z
            różnymi wymogami + byłam na rozmowie i otrzymałam dodatkowe wytyczne. Co
            więcej, z osobą pleconą z Sanepidu (taką która robi projekt dostosowania
            lokalu pod Przedszkole) ogladałam kilka miejsc. W Straży bardzo ogólnie i na
            odczep się Pan przekazał mi szczątkowe informacje. Ale tutaj pomocna jest owa
            w/w Pani polecona z Sanepidu - jako inspektor/architekt zna przepisy.

            Na razie wciąż próbuję otworzyć prawdziwe Przedszkole zgodne z przepisami, wiec
            nie zniechęciły mnie jeszcze te wszystki wymogi, ale zniechęcaja. Wierz mi, po
            intensywnych poszukiwaniach właściwego budynku przez prawie 2 lata też powoli
            miałabys dośćsad Ale jeszcze się nie dajęwink

            Chciałas przykłady, prosze bardzo - wys min 3 metry. Ile masz w domu? 2,70? A
            moze nawet nie.. I co, Twoje dziecko źle się czuje, ma problemy z rozwojem,
            zabawą.. Przecież to absurdalny wymóg... Szczególnie jak sala jest duża i
            przestronna (30 m2). Po co 3 m???

            Kolejny (już pisałam o tym) - łazienka w sali edukacyjnej. A bezpośrednio obok
            nie może być? Przecież w grupie jest pomoc, która może dziecko za rączkę
            poprowadzić do łazienki.

            Itd..

Pełna wersja