Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuch....

17.11.06, 21:47
Witam,
poradźcie Mamy bo jestem załamana...!!!
W środę rano córka obudziła mnie zapłakana, że leci jej krew z ucha i ma całą
brudną piżamkę i pościel. Okazało się, że poprzedniego dnia w przedszkolu
kolega z grupy (przez ktrego długo nie chciała chodzic do przedszola, bił ją,
popychał, miała pogryzione nogi) chciał ściągnąc jej z głowy opaskę i włożył
jej ją do ucha. Mała mówiła, że bardzo ją bolało ale tylko przez chwilę. Tego
dnia Julkę odbierał mąż i NIC nie powiedziano mu o zajściu....
Natychmaist zadzwoniłam do przedszkola, jej przedszkolanka powiedziała mi, że
oglądała ucho Julki i nic nie widziała, mała się nie skarżyła że ją boli
więc nic nie powiedziała. Wieczrem mąż też nic nie zauważył(ja wróciłam z
pracy bardzo późno) i mała nie skarżyła się na ból ucha. Dopiero rano ta
krew... Pojechałyśmy do szpitala, lekaz założył Julci opatrunek z maścią
przeciwzapalną i powiedział, że w tej chwili z powodu krwi w uchu nie może
stwiedzic czy to uszkodzenie przewodu słuchowego czy błony bębenkowej.
Kazał obserwowac, powiedział że najważniejsze to aby nie wdał się stan
zapalny, najgorsze jeśli dostanie grączki.
Następnego dnia wybrałąm się na rozmowę do pani dyrektor, która powiedziała,
ze z relacji pań był to ewidentnie wypadek bo ten chłopiec się potknął i
przewrócił niefortunnie ściągając Julce opaskę z głowy. ROzmawiałam z
wychowawczynią Julki, która przyznała, że chłopiec jest bardzo agresywny,
czasami wręcz boi się puścic go do dzieci. Rozmawiała też z jego rodzicami.

I teraz mam dwie wersje-mojej córki i pań z przedszkola...

I najgorsze-byliśmy dziś na zdjęciu opatrunku, Julka ma duży ubytek błony
bębenkowej! Dodatkowo ma silny katar i teraz dostała gorączki (godzinę temu
jak zasypiała miała 38, podałam jej Nurofen). Powiem szczerze, jestem
przerażona! Lekarka uprzedziła mnie, że jeśli wda się stan zapalny to będzie
fatalnie, powikłania to częściowa lub całkowita utrata słuchu. W środę
mieliśmy iśc na kontrolę ale teraz zastanawiam się czy jeśli gorączka będzie
się utrzymywała to czy nie jechac z nią jutro...

I jeszcze jedno, najmniej w tej sytuacji ważne ale istotne (znając polską
służbę zdrowia i terminy wizyt i badań będziemy musieli chodzic prywatnie co
wiąże się z kosztami...) w przedszkolu płacę ubezpieczenie, czy taki wypadek
ono obejmuje?

Spójżcie z dystansem na całą sytuację (mi go brakuje, mam ochotę wygarnąc
rodzicom tego Juliusza) na zachowanie pań w przedszkolu, co byście zrobiły???
Jezu, mam nadzieję że ta gorączka jest z przeziębienia a nie od ucha....
Oszaleję...

Olga

    • katse Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 17.11.06, 21:53
      to NW czyli nieszczęśliwy wypadek. DOdatkowo Panie płacić powinny OC. Myślę, że
      odszkodowanie powinna Twoja córka dostać.

      Trzymam kciuki, żeby nie było ŻADNYCH komplikacji ani powikłań

      K
      • bydz Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 17.11.06, 22:40
        Jeżeli byłyby jakieś komplikacje ja złożyła bym zawiadomienie do prokuratury.
        Piszę całkiem poważnie. Panie są po to, aby pilnować dzieci, a nie doprowadzać
        ich do kalectwa. TRzymaj się i napisz jak się ta sprawa skończyła.
    • kerstink Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 17.11.06, 22:38
      Gdy syn mial wypadek w zlobku zostal spisany protokol zajscia - w przedszkolu
      chyba jest analogicznie ? Przeczytaj warunki ubezpieczenia - przeciez w kazdym
      przedszkolu jest inne. Sprawdz, czy nie masz jeszcze innego ubezpieczenia NW dla
      dziecka, ktore ma lepsze warunki (czasami placi sie za obezpieczenie w pracy,
      albo z trzecim filarem sa takie mozliwosci, z ubezpieczeniem mienia).

      Jesli mam byc szczera, to ja w tej sytuacji z goraczka bym szukala lekarza
      wczesniej, czyli jutro. Troche mi sie nie chce wierzyc, zeby od wlozenia opaski
      cos takiego sie stalo - ale moze w uchu przy tej okazji ladowal palec chlopca ?
      Panie mogly nie obserwowac dokladnie calego zajscia, skoro corka mowi, ze cos
      bylo wcisniete do ucha, to cos tam przy uchu sie dzialo. Wydaje mi sie, ze w
      takich sytuacjach dzieci naprawde mowia co czuja. Zapytaj sie lekarki, co moglo
      byc powodem ubytku.

      K.
    • magdalena18 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 17.11.06, 23:35
      Faktycznie fatalne zdarzenie, ale może będzie dobrze. zastanawia mnie tylko
      dlaczego lekarz nie podał mimo wszystko antybiotyku, bo skoro mówił o
      niebezpieczeństwie jakie może przynieść infekcja, to chyba powinien dac. według
      mnie to raczej zaniedbanie pani, bo jeśli dzieciak jest agreywny i ona o tym
      wie, to dlaczego poprzestała na rozmowie z rodzicami a gdzie pedagog, gdzie
      psycholog, jakie działania prewencyjne podjęła. Ale rozumiemtwoją wściekłość na
      dzieciaka, tyle że to jeszcze dziecko i ktoś dorosły powinien się nim zająć. On
      nie do końca ma świadomość konsekwencji swoich działań.
      Przykro mi z powodu Twojego dziecka, ale trzymam kciuki, musi być dobrze. Też
      myśle że lepiej udać się do lekarza najlepiej jutro rano, chćby prywatnie.
      Zreszta zdaje się w takiej sytuacji masz prawo iść na dyżur do szpitala i myślę
      że tylko idiota odmówiłby udzielenia pomocy w takiej sytuacji. Pozdrawiam
      Trzymajcie się
    • bubu27 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 17.11.06, 23:45
      czytam to ze łzami w oczach. Oczami wyobraxni widze swoja córę. nigdy nie
      chciałabym aby w przeszkolu do , którego chodzi moja mała coś takiego się
      stało. Myslę, że odszkodowanie jest oczywiste jezeli nie NW to niech wypłaca
      przedszkole z oc. Nie możesz im tego puścic plaze, to nie do pomyslenia by
      twoja córka była pogryziona, pobita a na koniec zraniona w ucho. przeciez
      jeżeli działy sie takie dantejskie sceny to juz dużo wcześniej powinna wkroczyc
      opiekunka. pomijam fakt iż powinni popracowac nad tym chłopcem i oczywiście
      uważam że powinnaś porozmawiac z rodzicami chłopca, powiedziec do czego
      doprowadziło jego agresywne zachowanie. powinni też przedsięwziąć jakieś środki-
      psycholog, rozmowa, itp. trzymam kciuki i mam nadzieję, że wszystko skończy
      się jednak szcześliwie. Maga
    • yosmum Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 18.11.06, 09:00
      Julcia ma ponad 39, jedziemy do lekarza...
      sad((
      • anmala Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 18.11.06, 13:45
        Nie zostawiłabym tego, żeby się samo rozeszło. Teraz najważniejsze, żeby corka
        jak najszybciej doszła do siebie. Domagaj sie protokoło zdarzenia, wniescie do
        niego swoje informacje,które uzyskaliscie od córki. Zawiadomcie kuratorium. Może
        faktycznie to był nieszczęśliwy wypadek, tylko jakoś nie specjanie w niego
        wierzę. Skoro jej dokuczał, to nie przemawia do mnie to, że to było w zabawie.
        • darwina Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 18.11.06, 15:54
          Mam nadzieję, że cię pocieszę...
          Mój 2-letni synek włożył sobie do ucha patyczek do czyszczenia ucha. Wyjął go
          ze śmietnika w łazience.Od razu buchnęła mu z ucha krew i rozległ się jego
          przerażliwy pisk i płacz. Totalnie spanikowana wezwałam karetkę i po godzinie
          byliśmy w szpitalu. Mały przeszedł dezyfekcję ucha i lekarz powiedział że
          prawdopodobnie doszło do pęknięcia błony bębenkowej. Zapisał mu antybiotyk i
          kazał się pokazać po 2 dniach aby ocenić co mu tak naprawdę się stało. Po 2
          nerwowych dniach po badaniu okazało się, że tylko doszło do skaleczenie w uchu
          i tyle. Mówił jednak wcze śniej lekarz, że jeśli mały ma pękniętą błonę
          bębenkową to żeby się nie martwić bo po 2 tygodniach błona odrośnie i będzie po
          staremu.Mówił że bardzo rzadko dochodzi do powikłań. Życzę aby twoja córka miał
          a tylko skaleczenie, jak mój mały. Wiem jaki to stres i nerwy. Trzymam kciukim
          i koniecznie napisz jaka diagnoza!
          • hanna26 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 18.11.06, 18:34
            Yosmum, bardzo serdecznie Ci współczuję. Ja na Twoim miejscu natychmiast
            pojechałabym na ostry dyżur laryngologiczny albo na izbę przyjęć do szpitala
            dziecięcego. Jeżeli jesteś z Warszawy, to możesz udać sie np. do szpitala w
            Dziekanowie Leśnym. My tam zawsze jeździmy z naszymi dziewczynkami, gdy coś się
            dzieje w niedzielę czy inne święto. Tam na Izbie Przyjęć prawie nigdy nie czeka
            się w kolejce, jest bardzo mały ruch, pacjenci są przyjmowani dosłownie "od
            ręki". Niestety, w innych szpitalach, np. na Niekłańskiej, trzeba czekać nieraz
            wiele godzin.
            jesli chodzi o sam wypadek, to na pewno bym tego tak nie zostawiła i
            zrobilibyśmy wokół tego spory szu. Myślę, że przede wszystkim złozyłabym
            doniesienie na policji, prokuraturze, w kuratorium - wszędzie, gdzie tylko
            można, i to oficjalne doniesienie, z potwierdzeniem przyjęcia zgłoszenia. Wtedy
            muszą sprawę oficjalnie rozpatrzyć, zbadać i wysłać Ci odpowiedź urzędową. Na
            pewno też zawiadomiłabym media. Ponieważ zupełnie co innego nieszczęśliwy
            wypadek, taki może się zdarzyć wszędzie, a co innego sytuacja, w której panie
            przedszkolanki nie radzą sobie z jakimś określonym dzieckiem, nie potrafia go
            upilnować - tak jak miało miejsce w przypadku tego chłopca.
            Ściskam Cię serdecznie, głęboko wierzę, że wszystko będzie dobrze i Twoja
            malutka wróci szybko do zdrowia.
            • hanna26 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 18.11.06, 18:35
              Oczywiście chodziło o spory szum. Coś zjadło jedna literkę.
            • magda-lu Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 18.11.06, 22:09
              Yosmum bardzo współczuję i mam nadzieję, że Twoja córcia wyjdzie z tego jak
              najszybciej............................................
              Ale wybaczcie TRAFIŁO mnie jak przeczytałam to, co pisze Hanna. Proponuję Ci
              napisać od razu w imieniu matki dziewczynki do ministra Romana, a on stworzy
              specjalnie dla chłopca przedszkola poprawcze i po kłopocie. I konicznie
              zawiadom media, to podstawa, bo jak czegoś nie zobaczymy w telewizji,która
              przecież nie kłamie(!!!) to jakby tego nie było. I jeszcze najlepiej jak
              dzieciaka z przedszkola wywlecze Grom.
              • renja Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 19.11.06, 12:32
                Popieram, mi tez ręce opadają jak widze jak niektóre mamusie wychowuja swoje
                dziecię w miłości a same kipia nienawiścią do całego swiata. Troche dystansu
                kochane mamy, z pewnoscią odszkodowanie dostaniesz, bo NNW obejmuje
                ubezpieczenie dziecka przez 24 godziny na dobę, przez 365 dni w roku na
                terenia całego kraju ( a nie tyko w przedszkolu) - przynajmniej nasze
                dzieciaczki są tak ubezpieczone. Co do chłopca, to skoro to nie jest pierwszy
                raz to gdzie sa rodzice tego chłopca?? Moze przydałoby sie z nimi porozmawiać i
                stanowczo acz spokojnie zakomunikowac, że jesli sie tego typu zachowania
                dziecka powtórzą to na podstawie dokumentacji medycznej zostanie złożone
                doniesienie o zaniedbaniu obowiązków wychowawczych przez rodziców delikwenta i
                to nimi a nie panią w przedszkolu powinna sie zainteresowac ew. policja.
    • matyldziostwo Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 18.11.06, 23:01
      Wiesz co ja bym wzieła od lekarza obdukcję i postraszyła bym ją przedszkole, że
      mam i jak chociarz podobna sytuacja się powórzy to będziesz interweniować itp.
      (ludzie zawsze boją się ja jest obdukcja- wpływ serialismile) będą wtedy na twoje
      dziecko chuchać i dmuchać. Pozatym pogadałabym z rodzicami tego chłopca (może
      wogóle nie zdają sobię sprawy że coś takiego się wydarzyło) dzieci różnie
      reagują na stres przedszkolny, jeśli sytuacja by tego wymagała delikatnie lub
      stanowczo też poinformowałabym ich o obdukcji itp. Pozatym nic więcej nie
      robić, sądzić się z przedszkolem to lekkie przegięcie bo tak na zdrowy rozsądek
      czasem nie potrafimy w domu upilnować jednego dziecka a co dopiero 30...
      Pozdrawiam życzę zdrowia córeczce.
      • yosmum Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuch 18.11.06, 23:20
        Dziękuję Wam kochane za słowa wsparcia i otuchy, dobrze czasami podzielic się z
        kimś swoim... przerażeniem. Bo nadal jeszcze się boję o córcię.

        Dziś byliśmy oczywiście u lekarza, powiedział że katar i gorączka są raczej od
        jakiegoś wirusa, na razie nie ma potrzeby faszerowac małej antybiotykiem
        (miesiąc temu brała przy chorobie) a gdyby gorączka nie spadała, pojawiły się
        wymioty i inne niepokojące objawy mamy jechac do szpitala.
        Ale to niestety jest pęknięcie błony bębenkowej...

        Jeśli chodzi o przedszkole to nic mi nie wiadomo by panie sporządziły
        jakikolwiek protokół, ale będę się go domagac chocby do ubezpieczenia.
        Wiecie, w pierwszej chwili chciałam biec do tego przedszkola i po prostu
        opieprzyc tego malucha ale.. jeśli on się rzeczywiście na nią przewrócił? I TYM
        RAZEM (bo poprzednie ewidentnie były umyślne) było to niechcący? Zresztą to nie
        on winien swojej agresji tylko Ci którzy go nie nauczyli, jak sobie z nią
        radzic czyli rodzice! Z jego rodzicami zamierzam na spokojnie porozmawiac,
        może nawet nie wiedzą o problemie (choc podobno panie kilka razy z nimi
        rozmawiały). Zobaczymy jak to będzie choc spodziewam się, że będą zaprzeczac
        jakimkolwiek problemom z synem.

        Piszcie nadal, łatwiej mi to znosic gdy wiem że ktoś nam dobrze życzy lub
        zmagał się z podobną sytuacją.
        Ściskam Was gorąco!
        Ola
        • crusk Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 18.11.06, 23:40
          Masz rację, że chłopiec najmniej jest winny temu, że nie panuje nad swoją
          agresją i myślę, że był to rzeczywiście wypadek. Paniom chyba bym tak łatwo nie
          odpuściła. Jeśli wcześniej zdarzały się agresywne zachowania z jego strony, to
          powinny zwracać na niego większą uwagę, to nie jest niemożliwe. I dlaczego nie
          powiedziały Twojemu mężowi o wypadku???
          Trzymam kciuki i niech wszystko będzie jak najlepiej
        • magdalena18 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 19.11.06, 12:59
          Cóż więc nadal trzymamy kciuki i myślimy o małej. Tak jak już ktos wczesniej
          pisał, błona bębenkowa zrasta się nie powodując zadnych ubytków słuchu i będzie
          dobrze. Cały czas dziwi mnie tylko dlaczego mała nie dostała antybiotyku, ale
          może ja najzwyczajniej panikuję. Ostatecznie lekarzem nie jestem wink

          Ja Ci się wcale nie dziwię że czułaś złość do tego malucha, to pierwszy
          bezwarunkowy odruch. W końcu to on jest bezpośrednim sprawcą zdarzenia wink Ale
          tak naprawde on nie może ponosić odpowiedzialności. Skoro to się zdarzyło w
          przedszkolu to odpowiedzialność ponoszą opiekunki. I jeśli rozmawiały z
          rodzicami a to nie przyniosło skutku, to powinny same pilotować sytuację dziecka
          sprawiającego kłopoty - pedagog, psycholog, rodzice. Wswpółpraca tych
          wszystkich. No ale teraz wszystko w Twoich rękach. Nie odpuszczaj, może to
          wielkie słowa, ale nie odpuszczając możesz pomóc uniknąć następnych takich
          zdarzeń, może oszczędzić stresu innym rodzicom. Pnie wydają się dosyć
          lekkomyslnie podchodzić do zdarzenia.
          Myślę o Was ciepło, ale też myslę o tym chłopcu, który też jest ofiara, nie
          wiem, może przemocy w domu, może jest dzieckiem opuszczonym, skrzywdzonym i w
          ten sposób odreagowuje. Jest ofiarą i sam znajduje sobie ofiarę. Z pewnością
          trzeba go przywołać do porządku, ale trzeba to zrobić w delikatny i rozważny
          sposób. Nie ma sensu go zastraszać, karać. Nie wiem czy złożyłabym doniesienie
          do prokuratury, ale napewno poprosiłabym o udział w rozmowie psychologa albo
          pedagoga przedszkolnego, lub kogoś takiego z kuratorium. To pozwoli wziąć pod
          uwagę wszyskie skrzywdzone dzieci i skierować 'wzrok' na osoby które
          rzeczywiście są odpowiedzialne za to co doprowadziło do takiej sytuacji.
        • anika1983 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 19.11.06, 16:06
          Jakie to ma znaczenie czy ten maluch zrobił to umyślnie czy nie?
          Nawet jeżeli zrobił to nieumyślnie, to jets to nieszczęśliwy wypadek, bo co
          można powiedzieć o tym, że dziecko robi coś umyslnie czy nie? Czy wie jakie to
          ma znaczenie? Nie on jets tu winny, ale osoby, które opiekowały się Twoim
          dzieckiem.
          Jakby dziecku na głowę spadła lampa z sufitu, to nie obwiniałabyś lapmy za to,
          że spadla, ale pracowników przedszkola, że dopuściły do takiego zaniedbania.
          W przypadky tak malych dzieci trudno tu mówić o świadomości skutków ich
          działań. Najważniejsze w tej chwili, żeby Twojemu dziecku nic nie było, w takim
          wieku ubytek błony może się zrosnąć i może z tego wyjść cało.
          Jedynym winnym jest tu przedszkole i ono tu jest odpowiedzialne za całą
          sytuację, a dokładnie Pani wychowawczyni.
          Jakby to był normalny kraj, to w takim przypadku powinnaś normalnie pozwać
          przedszkole, nawet jeśli nic mu nie będize za same koszty leczenia i tego, że
          jesteś teraz z dzieckiem, zamiast pracować i coś na tym tracisz.
          Najważniejsze: Powodzenia i zdrowia dla małej
          • mergaret Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 20.11.06, 18:48
            A jaka jest wina pań ,jeżeli dziecko przewróciło ,czy pchnęło drugie, w grupie
            u mojej coreczki jest 26 dzieci nie mozna za każdym chodzić, czy trzymać go za
            rękę.współczuję małej Julce, ale czy jeżeli dziecko sie na nic nie skarzyło po
            przyjściu do domu , to ktoras z was pobieglaby z tym do lekarza watpię . mam
            nadzieje że wsyzstko będzie dobrze
            • anika1983 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 21.11.06, 13:58
              Jeżeli zostawiam swoje dziecko w przedszkolu, to liczę na to, że ktoś się nim
              zajmnie, a nie mi powie, że jest 26 dzieci i nie da się ich upilnować.
              Jeżeli w takim razie jest ich za dużo, to albo niech zmniejszą liczebność grup,
              albo niech dadzą więcej wychowawczyń na grupę.
              Nie po to zostawiam dziecko "pod opieką", żeby nikt go nie pilnował.
              • margaret101 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 21.11.06, 23:30
                To nie jest kwestia upilnowania, czy nigdy Twoje dziecko nie przewróciło się
                w momencie jak było z Tobą , i co nie było dopilnowane? Takie przypadki po
                prostu zdarzają się A na pewno w grupie jest jeszcze trudniej.Moja corka
                przwróciła się na schodach w przedszkolu miała złamana rękę , czy miałam winić
                Panią ,że nie trzymała jej za rękę A o więcej wychowawczyń w grupach to chyba
                apel do ministra
        • zo0 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 26.11.06, 21:13
          Piszesz, ze wlozyl corce opaskę do ucha czy jak twierdza przedszkolanki
          przerówcił się i zerwał jej tą opaskę z głowy... rozumiem że nie materiałową
          tylko taka sztywna z plastiku, zakładaną za uszy.
          Jeżeli tak, to wybacz ale winna tego co się stało jesteś ty, bo taka opaska w
          przedszkolu to niebezpieczny przedmiot. I zanim za rada innych wypowiadajacych
          się tutaj pojdziesz straszyc rodziców tego chłopca czy przedszkolanki, zastanów
          się co by było gdyby dzieciak przewracając się wybił sobie oko tą opaską twojej
          córki! Możliwe, że wówczas ciebie pociąganoby do odpowiedzialności
    • olgiusza Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 20.11.06, 10:11
      Najlepiej zadzwoń do ubezpieczalni i dowiedz się jakie dokumenty będą potrzebne
      aby otrzymać odszkodowanie. Trzymam kciuki za Twoją córeczkę.
    • magda474 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 20.11.06, 11:44
      Bardzo współczuję i trzymam kciuki żeby wszystko było ok.
      Czytam o zarzutach jakie stawiane są opiekunkom, i wiem że nigdy nie chciałabym
      pracować w przedszkolu. W grupie mojej córki (3latka) jest 31 dzieciaczków i 2-
      3 Panie, nie wyobrażam sobie pracy takiej, żeby nikt nie miał pretensji. Na
      jednym forum czytam o oburzeniu, że Pani nie podciera dziecku pupci, że czegoś
      tam nie zrobi jeszcze. Taka obsada nie jest chyba w stanie dopatrzeć
      wszystkiego przy tak licznej grupie, a dzieci są przecież różne. Napewno Panie
      nie siedziały z założonymi rękami i się nie przyglądały. Gdyby widziały
      zajście, napewno by zareagowały, są świadome, że dzieci są pod ich opieką.
      Zrozumieją to rodzice mający "żywe" rodzeństwo, często jeden rodzic nie jest w
      stanie zapanować nad 2 swoich dzieci, a co dopiero w przedszkolu, przy takim
      nagromadzeniu różnych charakterków.
      Życzę powodzenia, głowa do góry
    • mamamon Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 20.11.06, 13:18
      Mi sie wydaje, ze panie powinny powiformowac Cie o zajsciu. Moze to kwestia
      tych kilkunastu godzin, ze stalo sie cos niedobrego, moze gdybys wiedziala od
      razu, poszlabys od razu do lekarza i daloby sie jakos wszystko naprawic i nie
      doszloby do pekniecia. To ewidentne zaniedbanie opiekunek przedszolnych.
      m.
      • mergaret Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 20.11.06, 18:50
        A jaka jest wina pań ,jeżeli dziecko przewróciło ,czy pchnęło drugie, w grupie
        u mojej coreczki jest 26 dzieci nie mozna za każdym chodzić, czy trzymać go za
        rękę.współczuję małej Julce, ale czy jeżeli dziecko sie na nic nie skarzyło po
        przyjściu do domu , to ktoras z was pobieglaby z tym do lekarza watpię . mam
        nadzieje że wsyzstko będzie dobrze


    • olejek1 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 22.11.06, 10:11
      yosmum, jak córeczka? napisz cos.
      • yosmum Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 23.11.06, 00:54
        Julka OD DWÓCH DNI NIE SŁYSZY NA TO UCHO...

        dziś mąż usłyszał od kolejnego laryngologa, że jej zdaniem nie doszło do
        perforacji błony bębenkowej. Co lekarz to inna wersja. Faktem jest że córcia ma
        ostry stan zapalny ucha i NIE SŁYSZY.... Czy to chwilowe to się okaże...

        Za każdym razem gdy Julka mówi "słucham???" i gdy trzeba jej powtarzac bardzo
        głośno chce mi się płakac... Mam nadzieję, że to tylko jakiś płyn powstały w
        wyniku zapalenia i że ten niedosłuch się cofnie...........

        Za tydzień (teraz bierzemy antybiotyk) idziemy do lekarza, już prywatnie
        (państwowy-terminy na koniec grudnia...) wtedy też prawdopodobnie zrobimy
        badanie słuchu.
        Teraz czekamy....
        • marta76 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 23.11.06, 01:39
          matko.Mam nadzieję,że to przez zapalenie i wszystko się dobrze skończy.Szczerze
          tego życzę.
          • olejek1 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 23.11.06, 09:35
            trzymam kciuki,
            dzielna jesteś
        • crusk Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 23.11.06, 20:33
          Trzymam kciuki, żeby to było chwilowe i, że skończy się tylko na częstych
          przeglądach ucha – tego raczej już nie unikniesz. Tak ma być.
          Jak Julka to znosi? Bądź dzielna i postaraj się przy niej nie rozkleić. Opowiedz
          jej jak najwięcej o badaniach, które ją czekają, łatwiej je zniesie i na pewno
          lepiej będzie współpracowała. Co lekarz będzie robił, gdzie może dotykać, o co
          pytać? Sprawdziłam na swoim synu – działa.
          Powodzenia.
        • berecik7 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 23.11.06, 21:50
          Yosmum, jeśli chcesz namiary na naprawdę świetnego laryngologa, który pracuje
          też w szpitalu bródnowskim, napisz na priva. Sprawa jest chyba poważna.
        • malazuzia Yosmum 26.11.06, 13:51
          Napisz jak sytuacja z małą i czy poczyniłaś jakieś kroki odnośnie tego wypadku
          w przedszkolu.
          Pozdrawiam Was.
        • ciutka Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 27.11.06, 15:57
          Współczuje serdecznie, napisz jak tam z córeczką, trzymam kciuki Beata
    • ikaes Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 23.11.06, 14:55

      Jeżeli wypadek miał miejsce w przedszkolu, a płacisz ubezpieczenie, to powinni
      ci wypłacić odszkodowanie. A ten chłopiec chyba nie powinien chodzić do
      przedszkola, skoro przedszkolanka sama przyznała, że boi się puścić go do
      dzieci. Jeżeli można relegować ucznia ze szkoły, to dlaczego nie można dziecka
      z przedszkola, tym bardziej, że przedszkole nie jest obowiązkowe.
      • darwina Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 23.11.06, 20:36
        Bardzo mi żal ciebie, trzymam mocno kciuki, wiem co przechodzisz!
        • kaja2002 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 24.11.06, 17:19
          Współczuję, mam nadzieję, że będzie ok.
          Panie oczywiście muszą zawiadamiać o wypadkach (ja wolę powiedzieć nawet o małym
          zadrapaniu)
          Natomiast dzwonienie na policję, doniesienia do prokuratury... Ludzie, chyba
          jesteście chorzy!!!!
          Zastrzelcie wszystkie bez wyjątku przedszkolanki, to przecież potwory, i
          będziecie miały czyste sumienie, że żadnemu dziecku nie stanie się już krzywda.
          Kurde, pomyślcie co za bzdury wypisujecie!
          • malazuzia Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 24.11.06, 20:37
            Droga Kaju.
            Przecież to nie spotkało Twojego dziecka, prawda? Uważam, że dlatego na całą
            sprawę patrzysz inaczej.

            Gdyby to spotkało moją córkę, napewno sięgnęłabym po możliwie wszystkie
            rozwiązania. I nie dlatego, aby udowodnić Paniom czy też przedszkolu ich
            niestaranność, ale takie wypadki mogą mieć skutek przez długie lata a
            czasami "odbijać" się po długich latach.

            A niektórym Panim przedszkolankom to wyobraźni brakuje.

            Pozdrawiam
            • margaret101 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 24.11.06, 21:17
              Ale wypadki zdarzają się wszędzie, nawet wtedy gdy jesteśmy ze swoimi dziećmi
              na placu zabaw i plotkujemy z koleżankami a dziecko się przewraca Ja mam dwoje
              dzieci w przedszkolu i nie jestem w stanie pojąć skąd tyle jadu w wypowiedziach
              na temat przedszkolanek do których przecież oddajemy dzieci na kilka a nawet
              kilkanaście godzin. Powierzamy im swoje skarby i nie mamy za grosz zaufania, to
              juz paranoja, czy wyobrażacie sobie że one nie zwracają uwagi na to co robią
              dzieci , po prostu są sytuacje nie do przewidzenia tak jak to opisała mama
              dziewczynki , ktora miała wypadek, ktoś szedł i sie przewrócił i Julka nawet
              nie miała śladu nie skarżyła sie , więc o czym było informować przecież w domu
              przez kolejne godziny też nikt niczego nie zauważył / i jak to możliwe?/ Tylko
              oczywiście nie to jest teraz najważniejsze , najważniejsze to zdrowie
              dziewczynki
          • magdalena18 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 24.11.06, 21:35
            kaja 2002 - Cóż jest to pewien sposób postepowania. Policja, prokuratura, nie
            mam zdania, ale czy to byłprzypadek czy wypadek wynikajacy z niedopilnowania,
            zaniedbania zasad bezpieczeństwa itp. śledztwo policyjne z pewnością to oceni.
            Wówczas byc może to przedszkole zostanie w porę naprostowane, w porę to znaczy
            zanim dojdzie do jeszcze bardziej poważnego wypadku.
            Tu nie chodzi o jakąś zbiorową nagodnke na opiekunki. One mają odpowiedzialna
            pracę i jako ze sama wykonujesz taka pracę pewnie doskonale to rozumiesz. Ale w
            zw. z tym sama pomyśl, czy wolałabyś żeby ktoś przywołał Ciebie do porządku
            przed czy po poważnym wypadku. A niestety w niektórych przypadkach i dla
            niektórych ludzi samo napominanie rodziców jest mało skuteczne. Potrzebuja
            mocnych wrażeń i coś mi tu wyglada, że tak właśnie jest w rzeczonym przedszkolu.
            • margaret101 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 24.11.06, 22:14
              Ale za co kogos przywoływać do porządku za to ,że dziecko sie przewrociło ????
              Przedszkolanki poszukują mocnych wrażeń, litości i tylko czekają kto sobie
              kiedy cos zrobi. Leczcie się
              • malazuzia Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 25.11.06, 17:40
                Droga Margaret101.
                Wybacz mi, ale uważam, że nie masz odpowiednich kwalifikacji, aby oceniać, czy
                nadajemy się do leczenia czy też nie. Tak samo możemy powiedzieć o Tobie.
                Troszeczkę nie tak. Ale wystarczy.

                Sytuacja jest taka a nie inne, że MUSIMY mieć zaufanie do Pań przedszkolanek.
                Natomiast zadaniem ich jest nie dopuszczać do rytyny. Tak już tu się stało, że
                wszystkie Panie są składowane do jednego wora. Jeżeli masz lepsze Panie to daj
                ich przykład, a nam nie karz chodzić po lekarzach.
                Ale skoro moja córka mówi mi, że byli na podwórku,a ona zapomniała założyć
                dodatkowej bluzy ( w przedskzolu jest bardzo ciepło i gro dzieci biega w
                krótkich rękawkach ) to uważam, że Pani powinna to zauważyć i ubrać dziecko na
                podwórko odpowiednio. A w grupie nie ma przesilenia dzieci. Bo w razie
                przezięienia to mój pracodawca się z tego nie ucieszy. A nie mamy żadnej babci
                ani cioci.

                Pozdrawiam
                • margaret101 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 25.11.06, 19:38
                  Absolutnie nie Musisz miec zaufania do przedszkolanek , przedszkole nie jest
                  obowiązkowe, jakbym nie miala do kogos zaufania do nie zostawiłabym dziecka pod
                  jego opieką. Ty nie miałabys problemu z zauważeniem że nie ubrana jest bluza bo
                  ubierasz jedno dziecko, moja corka ma powiedziane ,że ma zakladać wszystko co
                  jej rano dałam i sama tego pilnuje
                  • malazuzia Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 26.11.06, 13:28
                    Margaraet, wybacz, ale uważam, że Twoje stanowisko jest zbyt snobistyczne.
                    Wiele rodzin ( zresztą tak jak ja ) jest w sytuacji zmuszona prowadzić dziecko
                    do przedszkola. Uważam, że nie możńa wychodzić z takiego założenia, że
                    przedszkole nie jest obowiązkowe to nie posyłaj. Tu równieżchodzi o rozwój
                    dziecka. Ale w tym poście nie chodzi akurat oto.
                    Mama tej biednej dziewczynki sama napisała, że jest w grupie chłopczyk, który
                    jest bardzo agresywny i Pani przedszkolanka boi się go puszczać do dzieci. I to
                    przez niego został spowodowany wypadek. To dlaczego jego z tego przedszkola nie
                    usunąć?
                    A tak na marginesie, czy Twoje dziecko ( bądź dzieci ) chodzą do przedszkola?
                    • margaret101 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 26.11.06, 14:15
                      owszem chodzą, dziecka nie można usunąć z przedszkola, bo przedszkole jest dla
                      wszystkich dzieci nie tylko dla tych grzecznych.Tylko akurat to czy on jest
                      agresywny czy nie to akurat tutaj nie miało znaczenia, mama napisala ,że
                      przewrócił sie na jej corke a to może się zdarzyć
                  • malazuzia Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 26.11.06, 13:48
                    A jak odpowiesz na taki przypadek? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                    f=575&w=52622431
                    Też palówka dydaktyczna, niesforne dziecko, możliwość wypadku.
                    • malazuzia Do Margaret 26.11.06, 13:49
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=52622431
                      Przepraszam, ale za pierwszym razem całość nie weszła
                      • margaret101 Re: Do Margaret 26.11.06, 14:19
                        Ucznia ,rowniez nie mozna usunac ze szkoły musi byc na to zgoda rodzicow nawet
                        jeżeli ma orzeczenie z poradnii psychologiczno -pedagogicznej tylko ,że tutaj
                        po pierwsze nie było nauczyciela w klasie na lekcji i absolutnie jest to
                        niedopuszczalne, po drugie dziecko zrobiło to specjalnie z premedytacją A
                        jeżeli chodzi o Julke i wypadek w przedszkolu to fakty podane przez mamę były
                        zupełnie inne
    • formica25 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 24.11.06, 18:55
      Yosmun wiem ,ze to małe pocieszenie , ale z takim urazem da się żyć Ja od 3
      roku zycia nie słysze na lewe ucho ( Genialny pomysł lekarzy na podanie mi
      ogólnie gentamycyny przy odrze , która to uszkodziła trwale nerw słuchowy) i w
      prawie niczym mi to nie przeszkadza. Fakt nie rozrózniam skąd dobiega dzwięk i
      nie robi na mnie wielkiego wrazenia "dolby seround" , ale za to drugie ucho tak
      nadciagnęł ,ze ma zakres o wiele wiekszych mozliwości.
      Mam nadzieje jednak ,ze małej uszko sazybko zacznie sprawnie działac.
    • ariana1 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 25.11.06, 00:57
      Straszna ta cała historia! Bardzo mi żal twojej Julci, na pewno cierpi a ty
      razem z nią. Jak ona się czuje? mam nadzieję, że lepiejsmile
      • agni71 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 26.11.06, 22:59
        Straszna historia, serdecznie współczuje Julci i jej mamie.

        Niestety, troszkę winy waszej w tym też jest (o ile ucho zostało uszkodzone
        opaską) - ja mojej córce nie daję twardych opasek nawet w domu, a co dopiero do
        przedszkola. Nie nosi też w przedszkolu spinek we włosach, właśnie ze względów
        bezpieczeństwa.

        Trzymam kciuki, żeby słuch wrócił.
        aga
        • agmar3 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 28.11.06, 10:26
          Życzę powrotu do zdrowia.
          Po zrośnięciu się błony może być konieczna rehabilitacja, ale na pewno jest
          duża szansa że słuch wróci.
          I nie myśl inaczej!
          Będzie dobrze.
          Pozdrawiam i siły życzę.
    • yosmum Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 30.11.06, 10:22
      Witajcie!
      Wczoraj po kolejnej wizycie u laryngologa pojawiło się światełko nadziei...
      Julka ma w uchu duży czop z krwi i stąd może byc ten niedosłuch. Jest więc
      szansa na to że słuch wróci! smile))
      Niedługo kończymy antybiotyk i czekamy, czekamy... Za dwa,trzy tygodnie
      będziemy robic badanie słuchu.
      Tylko do przedszkola boję się ją wysłac... Mam uraz...
      • kerstink Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 30.11.06, 11:57
        Ale sprawy ubezpieczenia z przedszkolem musisz zalatwic. Nie mozna z tym zwlekac.

        Trzymam kciuki, ze to wina czopku.

        K.
        • bogusia1231 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 01.12.06, 14:28
          To czekamy na wyniki badań i trzymajcie się (do tej pory z wielką obawą
          czekałam na post od Ciebi i z duszą na ramienu go otwierałam)
          pozdrowienia
          • nunik Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 03.12.06, 19:15
            My równiez trzymamy za córeczkę kciuki. Moja 3,5 latka od listoada siedzi w
            domu również z powodu ucha.Już były planowane dreny ale udało się jest trochę
            lepiej zobaczymy za miesiąc po badaniach
      • olejek1 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 04.12.06, 12:47
        trzymam kciuki, daj znac, jak badanie. pozdrawiam.
      • bruksia Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 08.12.06, 17:00
        straszne, bardzo współczuję. Wyobrażam sobie jak twoje "serce matki" pęka z
        bólu i strachu. Trzymam kciuki że córcia wyzdrowieje. TRZYMAJCIE SIĘ! (czytałam
        tylko twoje wypowiedzi więc nie wiem co ci radzono). Teraz to w głowie masz
        tylko zdrowie dziecka. Jak się z tym uporasz to wystąp o wypłatę ubezpieczenia
        z przedszkola (oli się nie mylę masz na to 30 od zakończenia leczenia a nie
        wypadku). i może dochodź też zadość uczynienia od rodziców - spróbuj polubownie
        lub zostaje sąd (kodeks przewiduje odpowiedzialność rodziców za takie zachowaie
        dzieci). nie wiem na czym ci zależy ale mam taki pomysł albo poproś o
        rekompensate w zł albo zaproponuj że odstąpisz od roszczeń jak przeniosą syna z
        tego przedszkola (córka była by bezpieczna). Tyle że wiesz jak to z rodzicami...
        • margaret101 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 08.12.06, 17:04
          za co chcesz sądzić dziecko za to że jak pisze sama mama Juki - chłopiec
          przewrócił się . A może należałoby sądzić mamę Julki ,że załozyła jej
          plastikową opaskę / oczywiście była to ironia/
        • yosmum Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 08.12.06, 19:55
          Spokojnie, spokojnie! Nie zamierzam nikogo pozywac... Skoro był to wypadek to
          jaka w tym wina tego chłopca???
          Opaskę założył córce mąż a ja widziałam że wiele dziewczynek przychodzi w nich
          do przedszkola. Dla mnie opaska w domu nie stanowi żadnego zagrożenia i mężowi
          do głowy nie przyszło, że to niebezpieczne. A Panie mogły powiedziec, żeby
          Julce opaskę zdjąc bo to one mają doświadczenie i wiedzą, jakie z pozoru
          niewinne przedmioty mogą stanowic zagrożenie(kredka też może byc niebezpieczna,
          ale WYPADKI się zdażają)...
          A o wypłatę z ubezpieczenia z pewnością wystąpię bo do lekarza państwowego w
          wymaganym terminie nie sposób się dostac więc chodzimy prywatnie co oczywiście
          kosztuje. W przyszłym tygdniu kolejna wizyta i byc może już badanie słuchu.
          Faktem jest że Julka ciągle nie dosłyszy i trzeba do niej głośniej mówic. Mam
          nadzieję, że to tylko czop z woskowiny i krwi który zalega w uchu a nie nic
          poważniejszego......
          • margaret101 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 08.12.06, 21:11
            I sama jestem ciekawa czy należy Ci sie odszkodowanie z ubezpieczenia bo o ile
            mi wiadomo to należy sie w momencie kiedy miał miejsce wypadek i uszkodzenie
            ciała w tym momencie a jak pisałaś jeszcze w domu nic nie zauważyliście do
            rana . i czy teraz ubezpieczyciel nie stwierdzi ,że rownie dobrze mogło sie coś
            stać po przedszkolu. Chociaż według mnie to akurat nie jest najważniejsze,
            życzę zdrowia i trzymam kciuki ,żeby wszystko było ok
            • yosmum Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 08.12.06, 21:18
              Przyznają czy nie przyznają odszkodowanie, trudno. najważniejsze, żeby Julka
              słyszała.
              A szczytem bezczelności Pani z przedszkola było sugerowanie, że pewnie coś się
              w domu wieczorem wydażyło bo krew nie pojawiła się natychmiast...
              Jakoś lekarze nie byli tym zdziwieni, mówili, że tak się zdarza.
              • maggie1111 Re: Wypadek w przedszkolu-córka może stracic słuc 04.01.07, 10:15
                I co z córcią? Jak uszko? Napisz co się okazało...
                Mam nadzieję, ze wszystko wróciło juz do normy i zapominacie o sprawie...
                • novamama !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.01.07, 23:50
                  Bardzo szkoda mi Pani córeczki... sad

                  Ale mam pytanie do wszystkich forumowiczek - dlaczego obwiniacie najbardziej
                  nauczycielki??!!!
                  Rozumiem, że są one po to, aby opiekować sie naszymi dziećmi, ale spójrzcie na
                  to z innej strony: nauczycielka jest jedna, musi się opiekować - nie jednym,
                  ale często 20-30 dzieci, nie jest ona w stanie trzymać każdego za rece, bo sama
                  ma tylko dwie. Zobrazujcie sobie tę sytuację: nauczycielka bawi się z dziećmi
                  po jednej stronie sali - a po drugiej - dochodzi do wypadku, mało tego, to
                  może sie stać nawet za jej plecami - nikt nie jest w stanie przewidzieć
                  przyszlości - a nauczyciele to nie kameleony, przecież zdjęcie opaski z głowy i
                  włożenie do ucha lub gdziekolwiek - to tylko sekundy!!!!!!!!! To tylko
                  przyklad - nie mowię o innych zdarzeniach.
                  Ponadto, w grupach przedszkolnych często bywają dzieci nadpobudliwe i
                  agresywne. A one muszą zajmowac sie wszystkimi, a nie jednym dzieckiem!!!

                  Zrozumcie to ludzie!!! I ochłońcie trochę! Pomyślcie troszeczkę nad swoimi
                  osądami - wiem, ze pierwszą reakcją złościi rozgoryczenia jest znaleźć winnego
                  i się na nim wyżywać.

                  Nie życzę nikomu takiego nieszczęścia.

                  Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.


                  ps. Proponuję zaapelować i ruszyć z petycją do Pana Giertycha o zwiększenie
                  kadry pedagogicznej w przedszkolach. I nauczycielom, i dzieciom i nam kochani
                  rodzice na pewno żyło by się lepiej.

                  Pozdrwiam serdecznie
Pełna wersja