Najdroższe przedszkole w mieście!

02.12.06, 09:09
Znacie najdroższe, co jest w cenie czesnego, lokalizacja? Oprócz
przedszkoli: brytyjskiego, amerykańskiego itp. Codzi mi o "zwykłe" polskie,
także niepubliczne, wszelkie klubiki itp.
Ciekawe dokąd doszedł absurdwink
    • aluc Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 02.12.06, 18:17
      a dlaczego absurd?
      skoro są ludzie, którzy chcą zapłacić, to widać nie absurd, inaczej by
      zbankrutowali wink
      każdemu wedle potrzeb
      • maklima Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 02.12.06, 19:07
        ja też uważam, ze cenę kształtuje popyt a nie logika
        moje nie jest najdroższe w mieście ale słyszałam o czesnym 900 zł to
        przedszkole sportowe, teraz ta firma otwiera sportową podstawówkę ale też
        słyszałam o czesnym 1300 ale nie znam więcej szczegółów
      • bubu27 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 02.12.06, 21:58
        dla mnie to snoizm i tyle, z tego co czytam poniżej to takie same zajęcia
        oferuja inne -tańsze przedszkola nic nadzwyczajnego, no może jazda konna ,
        chyba, ze codziennie bo az tyle "dopłaty" za koniki i co trzylatek na koniu???
        SNOBIZM
        • aniald1 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 02.12.06, 23:02
          bubu27 napisała:

          no może jazda konna ,
          > chyba, ze codziennie bo az tyle "dopłaty" za koniki i co trzylatek na koniu???
          > SNOBIZM

          Co ma wspólnego snobizm z trzylatkiem na koniu??
          • bubu27 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 03.12.06, 22:33
            podsumowanie wypowiedzi
        • ndowson Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 08.12.06, 15:55
          Nie widzę w tym snobizmu. Sama posyłam córkę do przedszkola gdzie za wszystko
          płacę ok 1200zl. ok mogę sobie pozwolic, ale nie to decydowalo o wyborze
          przedszkola ale jakośc zajęc, rozwój dziecka, przyjazna atmosfera i
          indywidualne podejscie.
          Czy to jest definicja snobizmu? jesli tak no coz niech bedzie;P
          • hanna26 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 08.12.06, 17:23
            Przepraszam, może źle się wyraziłam. Zgadzam się, że wysokość czesnego nie
            zawsze idzie w parze z jakością przedszkola. Jednak jeżeli idzie, to sądzę, że
            własnie na przedszkole warto przeznaczyć każde pieniądze, na które nas stać. To
            przecież miejsce, gdzie nasze dziecko będzie spędzało wiekszą część dnia. W
            dużej mierze ukształtuje jego charakter, wpłynie na jego dalesze życie. To
            zaprocentuje na przyszłość.
    • asiaap Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 02.12.06, 21:52
      Eukindergarten-Przedszkole Europejskie (integracyjne), ul. Klubowa 7, tel.
      022 894 42 00, www.eukindergarten.pl. Czynne: 7.30-17. Grupy do 16 osób. Czesne
      1,650 tys. zł, wpisowe 1,8 tys. zł. Język francuski, plastyka, korektywa,
      zajęcia umuzykalniające. Płatne: basen, taniec, tenis, jazda konna, pianinio.
      Plac zabaw.
      - Europejskie Dwujęzyczne, ul. Chłapowskiego 2, tel. 022 644 15 14,
      www.epd.waw.pl. Czynne: 7.30-18.30. Grupy do 16 osób. Czesne 1,4 tys. zł,
      wpisowe 1,2 tys. zł. Angielski, zajęcia sportowe, muzyczne i plastyczne.
      Płatne: niemiecki, francuski, basen, ju-jitsu, taniec. Nie trzeba leżakować.
      Dwa ogrody.
      • fromelka Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 02.12.06, 22:17
        Ale w jakim miescie to po pierwsze.
        A po drugie - wlasnie szukam przedszkola w warszawie i naprawde stawka 700-900
        zl to jest norma w okolicy gdzie mieszkam.
        A niestety i tak sa problemy z miejscami, bo wszedzie jest pelno!
        Najchetniej poslalabym dziecko do panstwowego, ale o tym moge zapomniec!
        • kasiagrotek Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 03.12.06, 16:53

          napewno sa ludzie ktorzy posylaja swoje dzieci do prywatnych drogich
          przedszkoli przez snobizm, ja do tej pory nawet o tym nie myslalam, ale
          zobaczylam jak zmienila sie coreczka znajomych, ktora chodzila przez rok do
          przedszkola panstwowego z moja coreczka , przez 3 m-ce dziewczynka zrobila
          ogromne postepy dlatego ze tam jest indywidualne podejscie do kazdego dziecka,
          z zahukanego dziecka zrobila sie madra dziewczynka , przedszkole jest drogie bo
          kosztuje 1300zl , jest dwujezyczne. ja nie jestem zadnym snobem i nie stac mnie
          na takie przedszkole , ale slowo daje gdybym tylko miala kase to nie
          zastanawialabym sie ani chwili tylko przepisalabym moja corke. a tak prawde
          mowiac to sie zastanawiamy z mezem coraz intensymniej nad tym rozwiazaniem.
          oczywiscie napewno sa rozne poziomy rowniez w prywatnych przedszkolach
          (podobnie jak w panstwowych) i napewno czesc z nich obiecuje gruszki na
          wierzbie ale uwazam ze jesli placowka jest sprawdzona , to warto zainwestowac w
          swoje dziecko, to potem zaprocentuje
          kasiagrotek
          • nos122 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 03.12.06, 22:33
            a ja place za przedszkole niepubliczne 400zł. Tyle, że pod Warszawąsmile
          • bubu27 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 03.12.06, 22:37
            ale najwidoczniej to jest dobre przedszkole, a dobre przedszkole nie musi byc
            niemiłosiernie drogie do tysiaka mozna ale 1800-2000 słyszałam o przeogromnie
            drogim w Juzefowie szaleństwo jakieś. wiadomo, że jak trochę zapłacisz to można
            docenić odpowiednio i zmotywować kadrę (wyzsze pensje) i wtedy przyłożą się do
            swojej pracywink
            • fromelka Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 05.12.06, 09:28
              Przy okazji poszukiwan przedszkola chyba znalazlam chyba najdrozsze. Na
              Sadybie, nazywa sie Child's Play miedzynarodowe, komunikacja glownie w jezyku
              angielskim: roczna oplata 27 tys. czyli ponad 2 tys. miesiecznie.
              • maklima Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 05.12.06, 11:43
                ktoś tu napisał, ze po co płacić za zajęcia tyle skoro w państwowych też są za
                mniejszą kasę...widać rzadko zaglądasz na forum- porównywaliśmy jakiś czas temu
                sposoby prowadzenia angielskiego w róznych przedszkolach, poszukaj tego wątku
                to zobaczysz po co, pozatym chodzi o częstotliwość zajęć oraz o to ze idą na
                zajecia wszyscy a nie część na plac zabaw a reszta na angielski- maluch myśli
                hm..po co???
                • ayelet Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 05.12.06, 13:51
                  Dla mnie to tez snobizm. Już nie mowię o państwowych przedszkolach ale
                  spokojnie można w Warszawie znaleźć za 600-700zł dobre prywatne przedszkole, po
                  co płacić 1800zł. Ja jakbym miała 2 tyś miesięcznie nadal bym posyłała dziecko
                  do przedszkola za 700zł a resztę wydała na fajne wakacje na drugim końcu
                  świata smile
                  • minkapinka Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 05.12.06, 14:04
                    ayelet napisała:

                    > Dla mnie to tez snobizm. Już nie mowię o państwowych przedszkolach ale
                    > spokojnie można w Warszawie znaleźć za 600-700zł dobre prywatne przedszkole,
                    po
                    na Mokotowie, Ursynowie cięzko jest znalezc dobre prywatne przedszkole za 600-
                    700 zł.
                    • bezi Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 05.12.06, 14:30
                      Ja właśnie szukam przedszkola na Ursynowie i za 600-700 nie znalazłam niestety.
                      Poproszę namiary, jeśli ktoś takie zna.
                      • asiaap Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 05.12.06, 15:14
                        teoretycznie sa tylko miejsc pewnie nie ma:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=45086900&a=45097993
                        • fromelka Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 05.12.06, 15:31
                          Ale o jakim snobizmie tutaj mowa? To nie jest moj wymysl, ze w Warszawie w
                          srodku roku nie ma duzych szans na przedszkole prywatne(!), a co dopiero
                          panstwowe.
                          Ja chetnie poslalabym dziecko do panstwowego przedszkola, ale pokazcie mi
                          takie, ktore jest czynne do 18? Pracuje do 17 i nie mam szans odebrac wczesniej
                          Corki. Co oznacza, ze musialabym zatrudnic kogos do odbieranie jej z
                          przedszkola - czyli placilabym w sumie tyle samo co za prywatne przedszkole.
                          Co do tanich przedszkoli - to pewnie sa, gdzies na Tarchominie, albo w
                          Bialolece - na Sadybie, Ursynowie, Sluzewiu - nie ma ponizej 800 zl -
                          przynajmniej ja nie znalazlam.
                          • zo0 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 05.12.06, 17:00
                            Kazdym kogo na to stac ma prawo zapewnic swojemu dziecku edukacje na lepszym
                            poziomie niz to, co oferuje nasze panstwo. Kazdy kto placi ma prawo wybrac dla
                            swojego dziecka taka szkole czy przedszkole jakie spelnia jego wymagania i za
                            takie pieniadze, na jakie go stac. Snobizm widza w tym tylko ci, ktorych nie
                            stac albo ktorym nie zalezy.
                      • ayelet Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 06.12.06, 09:35
                        Dla mnie snobizm to wydawanie 2000zł na przedszkole kiedy ten sam poziom
                        edukacji można dostać za 700zł. Moje dziecko do tej pory chodziło do
                        przedszkola za 650 zł m-cznie:angielski (codziennie), rytmika, gimnastyka,
                        logopeda itp. Chciałam go przenieśc bliżej swojej pracy, w znanej sieci
                        przedszkoli czesne 2 razy wyższe a dużo zajęć poza czesnym , za które trzeba
                        dodatkowo płacić. To jest dla mnie snobizm posyłanie dziecka do najdroższego
                        przedszkola w mieście (czesto nie zwracanie uwagi co ono proponuje, ważne, że
                        drogi i ważne kto tam chodzi).
                        Ps. Synek mojej siostry chodzi do państwowego i też się świetnie rozwija smilei w
                        tanim przedszkolu może pracowac super personel, przy którym dzieci rozkwitają smile
          • mama4latka Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 31.07.07, 01:44
            Podobala mi sie twoja wypowiedz!O ktorym przedszkolu piszesz?podaj
            adres.jnwestycja w dziecko to najwazniejsza sprawa w zyciu -to nie snobizm
    • husmus Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 06.12.06, 15:14
      Tak, a później taki sześciolatek się dziwi, że jednak nie wszystkie dzieci
      spędzają wakacje w Hiszpanii .......... ale to oczywiście wybór rodziców. Dla
      mnie to wyścig szczurów - są przedszkola propnujące zajęcia z filozofii.
      I nie zauważyłam zasady, żeby nauczyciele jęzków prowadzili te zajęcia gorzej
      w przedszkolu samorządowym, a lepiej w prywatnym. Jeżli by się tak zdarzyło, to
      należy poprostu zmienic wykladowcę, to tylko ludzie.
      • minkapinka Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 06.12.06, 15:43
        husmus napisała:

        > I nie zauważyłam zasady, żeby nauczyciele jęzków prowadzili te zajęcia gorzej
        > w przedszkolu samorządowym, a lepiej w prywatnym.
        Tylko jest pewnien problem - w państwowych przedszkolach nie ma dla wszystkich
        miejsc.
        • zuzia_i_werka Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 06.12.06, 17:17
          Ale trzeba tez brać pod uwagę,że naprawdę dla niektórych ludzi 2tys to nie jest
          suma oszałamiająca.Wydaje mi się,że my myślimy trochę inaczej bo dla większości
          taki wydatek to ogromna wyrwa w budżecie miesięcznym albo wręcz suma niemożliwa
          dp zdobycia(w sensie na przedszkole) Ostatnio byłam świadkiem jak w sklepie
          odzieżowym jakaś kobieta płaciła za sukienki dla dwóch córek trochę ponad 2,5
          tys złotych i widać było,że dla niej to nie jest suma zawrotna-dla takiej mamy
          opłata za przedszkole,które np ma obok domu jest zupełnie ok.
        • bezi Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 06.12.06, 17:17
          > Tylko jest pewnien problem - w państwowych przedszkolach nie ma dla wszystkich
          > miejsc

          Właśnie,
          wszystko na to wskazuje, że moje dziecko będzie chodziło (przynajmniej na
          poczatku)do prywatnego przedszkola, bynajmniej nie przez moje chore ambicje i
          nadmiar pieniędzy, tylko po prostu dlatego, że ma nikłe szanse na przyjęcie do
          przedszkola państwowego, bo nie będzie miał ukończonych 3 lat.
    • mamawiktorka2 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 06.12.06, 17:47
      jeśli chodzi o drożyzne to naprwdę nie tylko w w-wie mieszkam w raszynie
      otworzono tu nowe przedszkole bardzo chcialam zapisać małego bo mial tylko 2.5 i
      do państwowego by go nieprzyjeli juz miałam wniosek w ręce ale postanowiłam
      jeszcze sprawdzić dokładnie miejsce nowego przedszkola (wcześniej z dyrektorka
      spotkalam się w innej placówce )wszystko miało być piękne i nowe i co się
      okazało ,plac zabaw jak ojec dla psa wielkości smiesznej ,zabawki obdrapane i
      zmęczone .Koszt miał być 800 pln. I za co pytam? Zajęcia dodatkowe płatne.,a
      niedaleko Pastwowe otwarte z ogromnym placem zabaw i bez ukrytych kosztow
      poczekamy sobie aż mały dorośnie.
      • hanna26 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 06.12.06, 23:48
        Jaki znowu snobizm?!
        Dobre przedszkole dla dziecka to snobizm? Przecież to jakiś absurd. To na co
        niby człowiek ma wydawać pieniądze, jeżeli nie na dobrą opiekę, naukę i
        wychowanie własnego dziecka? Na ciuchy? Zastanówcie się troche, zanim coś
        napiszecie.
        Akurat nasze przedszkole kosztuje poniżej tysiąca, a na więcej nie byłoby nas
        stać. Ale gdybyśmy mogli sobie pozwolić i gdyby tak dobre przedszkole
        kosztowało więcej, nie wahalibysmy się ani chwili. I nie chodzi wcale o mnogość
        zajęć, ale o jakość ich prowadzenia, a przede wszystkim jakośc opieki - z
        małymi grupami i indywidualnym podejściem do każdego dziecka.
        • fromelka Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 07.12.06, 09:40
          Ja wlasnie nie rozumiem hasla, ze posylanie dziecka do prywatnego przedszkola
          jest snobizmem.
          Kazdy wybiera przedszkole na jakie go stac. I dlaczego od razu posadzac o
          snobizm ludzi wydajacych na nie 2 tys?
          Gdyby panstwowe przedszkola byly dluzej czynne, z mniej licznymi grupami - nie
          mialabym w ogole dylematu i nie zastanawiala sie na prywatnym.
          Ale posylajac 2,5 letnie dziecko bardzo wazne bylo dla mnie to, ze bedzie w 11
          osobowej grupie z dwiema opiekunkami, a nie w 25 osobowej.
          • pamana Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 07.12.06, 16:00
            Masakra a podobno spoleczenstwo biedne jest i bogaci sie nie chca rozmnazac .
            Ile czlowiek musi zarabiac zeby 2 tys wydac na przedszkole co miesiac?

            Ja place 200 zł plus zajecia dodoatkowe (angielski 25,rytmika 14 )dzieci w
            grupie jest w porywach 16 ,zwykle panstwowe przedszkole, 4 grupy w calym
            przedszkolu. rzecz dzieje sie na zachodzie polski.otwarte od 7 do 17.
            p.
            • agnieszka_gk Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 07.12.06, 16:30
              pamana, niestety realia w róznych miastach są bardzo różne; w Wwie w większości
              państwowych przedszkoli, zwłaszcza w młodych dzielnicach, jest po 30 dzieci w
              grupie - to jednak znacząca róznica... Oprócz tego i tak całe mnóstwo dzieci,
              które kwalifikuja się do przedszkola, bo oboje rodzice pracują, i tak nie może
              dostać się do tych przeludnionych grup, wiec pozostaja im przedszkola prywatne,
              a te róznie kosztują.
            • izabela_741 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 17.12.06, 14:22
              Tak, to znaczy, ze albo pracujesz do ok. 16 albo masz kogos, kto odbierze
              dziecko wczesniej.
              Wiele osob pracuje dluzej, do 17, 18. Co wtedy z dzieckiem?
              Jak juz dziewczyny pisaly w Wawie w mlodych dzielnicach przedszkole prywatne
              za. 700+ nikogo nie dziwi. Za nianie placisz (niemal lub doslownie)drugie tyle.
              Ile trzeba wiec zarabiac? Tyle, by oplacalo sie pracowac. A tp juz zalezy od
              kalkulacji kazdego.
            • zo_79 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 05.07.07, 11:16
              Kółko się zamyka. W dużych miastach, w młodych dzielnicach rodzi się więcej
              dzieci. Przedszkoli Państwowych jest mało. Dostać się bez znajomości jest
              prawie niemożliwe. Powstają prywatne przedszkola,na które jest popyt. Dodatkowo
              koszty utrzymania są wyższe (wynajem powierzchni, media, wynagrodzenia), więc i
              czesne wysokie. Nie wszystkie "przedszkola" mają dotacje, co dodatkowo
              podwyższa koszty. Stąd te ceny. A snobizm? Proponuję odwiedzić niektóre
              placówki (nie generalizując) za 600 zł w Warszawie... Bywa różnie.
    • chupachups1 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 07.12.06, 16:46
      Dobra edukacja, dobrą edukacją. Ja rozumiem posyłanie dziecka do prywatnego
      przedszkola, ale zawsze trzeba sprawdzić co idzie za wysokim czesnym. Czy 5
      języków, to jest to co zapewni 3-latkowi optymalny rozwój?
      W Krakowie ceny są niższe niż w Warszawie. Sama zastanawiałam sie nad
      przedszkolem prywatnym dla mojej córki (czesne 650, wpisowe 1000) ale ja
      potrzebuję przedszkola czynnego do 19 i umozliwiajacego przyprowadzanie dziecka
      później niż na 9. Z tej prostej przyczyny, że pracuję na zmiany. Ostecznie
      córka chodzi do samorządowego (czynne od 6 do 18) i tak muszę jeszcze
      zatrudniać opiekunke do odbierania dziecka, więc suma opłat wychodzi mi około
      1000. Czyli drozej niż przedszkole prywatne, które brałam pod uwagę, ale
      niestety było czynne do 17.
      • hanna26 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 07.12.06, 17:40
        Mnie przy wyborze przedszkola przede wszystkim chodziło o dobra opieke. O to,
        np., że wychowawczyni będzie mogła przed wyjściem na dwór zdjąć dziecku
        sukienkę i założyć spodnie. Że przypilnuje dziecka naprawdę, że będzie miała
        taką możliwość. Że będę w miarę spokojna wiedząc, że córka jest pod dobrymi
        skrzydałami, że zajmą się nią naprawdę dobrze - tak niemalże, jak ja bym sie
        nią zajęła. Jak już pisałam, płacę poniżej tysiąca, ale gdyby to przedszkole
        było droższe i gdybym miała taką możliwośc finansową - nie wahałabym sie ani
        chwili.
        A ile trzeba zarabiać, żeby wydać 2 tysiące na przedszkole? Zapewne dużo, ale
        przecież to nie Twoja sprawa. Chyba że zaglądanie nie cudzego portfela to jedna
        z Twoich pasji.
        • ayelet Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 08.12.06, 09:24
          A ja myślę, że autorce posta chodziło nie o zagladanie do czyjejś kieszeni ale
          po prostu o rozmowę na temat postępowania niektórych rodziców, którzy poślą
          dziecko do przedszkola za 2000zł nie dlatego, że jest dobre ale dlatego, że
          odpowiednio drogie.
          Absolutnie się nie zgadzam (moje doświadczenia z przedszkolami to
          potwierdzają), że im droższe przedszkole tym lepsza opieka. Czasami za 700zł m-
          cznie jest lepsze przedszkole z większą troską o dzieci, patrzeniem na ich
          potrzeby niż w takim za kilka tysięcy. Ja jak szukałam dla dziecka przedszkola
          byłam miedzy innymi w jednym "snobistycznym" bardzo drogim. Dzieci smętnie
          siedziały pod ścianą albo się snuły po sali, nie wyglądały szczerze mówiąc na
          szczęsliwe. Są tez oczywiście bardzo drogie przedszkola ale równiez bardzo
          dobre. Ale napewno sama wielkość czesnego nie jest wyznacznikiem czy dane
          przedszkole jest dobre czy nie.
          Zresztą jakiś czas temu był tu wątek "Przedszkole państwowe czy prywatne" i
          jego kwintesensją było stwierdzenie, nieważne czy państwowe czy prywatne ważne
          jacy ludzi w nim pracują i czy kochają dzieci i to co robią.
        • pamana Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 08.12.06, 10:36
          do hanna26 -nie chodzilo mi o zagladanie w kieszen ,po prostu zastanawiam sie
          ile musialbym zarabiac zeby wydac 2 tys na przedszkole a jednoczesnie zyc spokojnie.





          • katse Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 13.12.06, 17:38
            a mi się wydawało 350 zł z dodatkowymi zajęciami że to dość dużo.
            We Wrocławiu. No ale w porównaniu z 2 tys.?? Rany. Ja jestem w szoku.

            K
      • nauczycielka_przedszkola Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 12.07.07, 09:50
        Czy 5
        > języków, to jest to co zapewni 3-latkowi optymalny rozwój?

        Hahahaha usmialam sie smile
        Pozdrawiam
      • animagnes1 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 20.07.07, 10:46
        Zgadzam się z Tobą chupachups1. Wciskanie 3 latkowi maksymalnej ilości zajęć na
        siłę prowadz głównie do jego przemęczenia a nie optymalnego rozwoju. Nie
        przesadzajmy. Warto zapewnić maluchowi możliwość rozwoju poznawczego, ale 3
        latek powinien się głównie bawić z rówieśnikami i być pod opieką mądrego
        nauczyciela, który nauczy przez zabawę współpracować z innymi, brać pod uwagę
        potrzeby innych i dobrze czuć się wśród ludzi. Rozmawiałam o tym z włascicielką
        przedszkola w Aninie, do którego planuje posłać swojego synka. Polecam.
        Inspirujące spotkanie i czesne w granicach rozsądku. A znalazłam ten kontakt w
        internecie
        www.otwarty.pl/tekst/13150/siec-przedszkoli-dzieci-swiata-swiat-dzieci-.html
    • maklima Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 13.12.06, 21:03
      ja myśle, ze wymnienianie takich info na forum jest trochę niemiarodajne, bo
      niby jeden kraj ale rózne płace i ceny...
      ja też jestem z Wrocławia i u nas chyba nie ma przedszkoli za nawet 1000zł
      najdriższe o jakim słyszałam to sportowe za 900 a tak to za ok. 500-700
      wszędzie pełno, więc chyba stać ludzi i powiem, ze w naszym (też prywatnym)
      dużo jest rodzeństw, nawet po troje i dużo też ludzi podjeżdza tzw
      sprowadzanymi autami z zagranicy za kilka tys., po ubranich maluchów też
      przepychu nie widać więc chyba to nie snobizm tylko zainteresowanie i dbałość o
      dzieciaczki.
      a wyścig szczurów o którym ktoś pisał odbywa sie raczej wśród średnio i słabo
      wykształconych ludzi bo taki od małego pobudzany edukacyjnie maluch, znajacy
      potem z dwa języki gimnazjalista, majacy na kącie mnóstwo doświadczeń z wielu
      dziedzin i wiele dzięki temy zainteresowań nie musi az tak walczyć- zamiast do
      wielkiego koncernu będzie np. ogranizować kursy nurkowania i świetnie sie bawić
      zarabiając kasę...
      • makufka Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 15.12.06, 17:21
        Ile trzeba zarabiać, żeby wydawać 2 tysiące na przedszkole? Np. 10 tys. Tyle
        zarabia mój szef. Plus wszystkie przywileje, jakie przysługują szefowie. I jego
        dzieci chodzą do amerykańskiego przedszkola, gdzie czesne - o ile się nie mylę -
        wynosi 2 tys. dolarów. Uważam, że jeżeli stać go na to i uważa to przedszkole
        za dobre, to dlaczego nie. Czy to snobizm? Nie sądzę. Skoro takie przedszkola
        funkcjonują i brakuje w nich miejsc, to znaczy, że jest taka potrzeba
        • edytek1 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 16.12.06, 03:02
          Zarabia 10 tys zł a placi 2 tyś $ za przedszkole to jest ponad 6000 zł to zonie
          tylko na waciki zostaje.
          co do potrzeby wydania kasy na przedszkole są tacy którzy dużo wydają i dostają
          super opiekę dla dziecka, tacy którzy kupili folder reklamowy płacą i nic poza
          tym... Puścilam moją corkę do drogiego przedszkola( ok. 1000 zl) kiedy miała
          2,5 roku zapalcilam wszystkie wpisowe , kupilam wyprawkę i córka chodziła tam
          niespełna miesiać przez ten czas byłam cały czas zapewniana, że dziecku jest
          dobrze , że się bawi itp.. a ja widziałam smutne oczy córki opowiadałao
          zabawkach ale nic o kolezankach o pani.. Zdecydoaliśmy się zabrać corkę kiedy
          wyszła zaplakana z sali powiedziała, że dzieci się z niej śmieją, bo
          powiedziała, że tata ma siwe auto ( nie znała marki). A pani powiedziała, że to
          tak przed chwilą mała mówiła, ze po 2 śniadaniu i potem płakała już długo.
          Potem wyszły inne kwiatki... opowieści corki jak panie oszczędzają na jedzeniu
          ( pani się pytała czy jadlam w domu jak powiedziałam tak to powiedziała, żebym
          się poszła bawić) plastelinie( każdy dostał jeden kolor)personelu(jedna pani
          wychowczyni caly dzień choć obiecywano 2 po 10h pracy nawet najlepszy
          nauczyciel jest wyczerpany i nie ma siły na tworcze zabawy) do tej pory mam
          żal do siebie, że zafudowałam to dziecku, że dobra opinia o placówce przyćmiła
          mój zdrowy rosądek. Kilka miesięcy potem córka poszła do publicznego przedszola
          weszłysmy tam z ulicy. Miła pani dyrektor oprowadziła nas po przedszzkolu, pani
          z maluców wzięła ją na ręce i pokazał rybki. Zaglądam do przedszkola w róznych
          porach dzieci są zawsze zajete plasteliny, kredki, mazaki są zawsze dostępna i
          dopiero teraz wiem co można fajnego zrobić z zielonych jednostronie
          zadrukowanych kartek. Corkę spotało tam dużo życzliwości autentycznej troski a
          kiedy porzebny był psycholog to pani się nią zajęła wychowczyni otoczyła
          dodatkową troską i niepozwoliła na wyalienowanie z grupy( choć bardzo się tegi
          bałam) nie pisze o balach, wycieczkach, bo te sa standardowe ale o trosce o
          dziecko, o dbalości o jego potrzeby i kiedy nie jest ok nikt mnie nie zapewnia,
          ze jest z strachem, ze niezadolony rodzic zabierze dziecko i odpadnie czesne.
          Nasze przedszkole ma brzydki palc zabaw,stare, ale czyste toalety ale ma własna
          bibliotekę i sporo miejsca każda grupa ma swoją salę a do tego jest sala
          gimnastyczna, plastyczna i relaksacyjna, gabinet lekarski i wlasna kuchnia. Coś
          co mnie przerażało jeszcze w fazie ogladania to ciasnota większości palcówek
          prywatnych lub catering. Przedszkole corki kosztuje 350 zł z zajęciami i
          komitetem rodzicielskim.
          • edytek1 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 16.12.06, 03:18
            Jest to placówka publiczna ( państwowa) przyjmująca też dzieci z domu dziecka.
            • makufka Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 16.12.06, 08:58
              Po pierwsze zarabia 10 tys. dolarów, a nie złotych. Po drugie Jego żona ma
              więcej niż na waciki, bo sama też pracuje - nie rozumiem, dlaczego od razu
              założyłaś, że on utrzymuje całą rodzinę. Po trzecie, skąd ten sarkastyczny ton?
              Zazdrościsz?
            • agnieszka_gk Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 17.12.06, 15:47
              edytek1: "Jest to placówka publiczna ( państwowa) przyjmująca też dzieci z domu
              dziecka."
              A o czym ma świadczyć fakt, że przyjmują dzieci z DD ? Czy to są inne dzieci ?
              I dlaczego przedszkole miałoby odmawiać przyjmowania dzieci z DD ? (Oczywiste
              też jest dzieci z DD nie będą chodzić do prywatnych przedszkoli, bo nikt za nie
              nie zapłaci czesnego).
              • edytek1 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 17.12.06, 23:50
                Takich przedszkoli nie ma wiele niestety choć korzyści dla wszystkich dzieci są
                ogromne powód jest prozaiczy(kasa). Przedszkole nie ma z tych dzieciaków żadnej
                kasy na atrakcje ( zwolnienie z opłat za komitet) wieć albo w placówce będzie
                nudno, albo dyrekcja musi sobie radzić inaczej. Prosić o dodatkową kasę gdzie
                się da, z czegoś zrezygnować. Pozostali rodzice placą zwykle więcej, bo na
                wycieczkę idą przecież wszystkie dzieci, na mikołaja też prezenty dostają
                wszyscy itd.. Owszem teoretycznie dzieci z DD do każdej placowki panstowej mają
                pierszeństwo, ale w praktyce jest inaczej często placówki nie radzą sobie z
                doświadczeniami dzieciaczków z ich problemami. Nasze panie sobie radzą.
                • edytek1 ciąg dalszy 18.12.06, 00:22
                  O tym, że w naszym przedszkolu są dzieci z DD dowiedziałam sie na pierwszym
                  spotkaniu z panią dyrektor. Też się zdziwiłam, że ona mi to mówi, bo dziecko to
                  dziecko i koniec, ale potem wszystko mi wyjaśniono:
                  1. ze względu na liczbę dzieci w DD łancuch chorobowy jest dłuższy i rodzice
                  muszą o tym wiedzieć
                  2. milej niż w innych placówkach widziane są dary wspierąjce przedszkole i
                  wszelaka pomoc w załatwieniu gratisów, większy niż w innych przedszkolach
                  komitet płatny raz w miesiacu ( w wiekszości przedszkoli to opłata roczna) Nie
                  wyrózniamy dzieci ze względu na stan majatkowy (w naszym przedszkolu nie pojawi
                  się nigdy lista darczynców a ewentualne dary mają być skladane u pani
                  intendentki i to ona da je dzieciom. Nie moze być tak, że mam jednego dziecka
                  ciagle coś przynosi, bo ją na to stać i ma ochotę daje a inne dzieci się patrzą
                  i czują się gorsze.)
                  3. Jeszcze jakiś czas temu nie bylo spotkań rodzinnych (teraz juz są a
                  dzeciaczkami z DD przychodzą ciocie lub ich mamy razem z opiekunkami).
                  4. Cukierki urodzinowe dla dzieciaczkow z DD kupuje DD lub przedszkole (z kasy
                  z komietu czyli z kasy innych rodziców...) funduje rownież wszystkim dzieciom
                  zajęcia dodatkowe zwykle oplacane przez rodziców.
                  5. Z dzieckiem trzeba rozmawiać o sytacjach jakich nie doświadczy w innej
                  placówce.( np. dlaczego dziecko x nie mieszka z mamą). Trzeba być na owe
                  pytania przygotowanym i udzielić 3 czy 4 latkowi odpowiedzi adekwatnej do
                  sytacji. niestandardowe pytania pojawią się też pewnie w palówce integracynej.
        • edytek1 do makufka 17.12.06, 10:57
          W poście 1 nie napisałaś, że twoj szef zarabia 10 tyś S tylko, że 10 tyś
          podałaś walutę w jakiej płacą za przedszkole więc mniemałam, że jest inna niż
          ta w której pan dostaje pensję. Tym bardziej, że walutą obowiązujacą na terenie
          naszego kraju jest zł polski (póki co)jeśli sklep x czy y przymuje płatności w
          innej walucie to jest to zaznaczone przy kasie. Jeśli przedszole( lub
          kredytodawca) pobiera płatność w tzw. walucie obcej to jest to w umowie
          zapisane.
          Przedszkole prywatne czasem jest warte swojej ceny a czasem nie i tyle.
          A na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek, że zazdroszczę? Nie nie zazdroszczę
          stać mnie na owo najdroższe przedszkole w mieście tylko po osobisych
          doświadczeniac obawiam się, że poziom opieki ma się nijak do ceny.
          • makufka Re: do makufka 18.12.06, 13:13
            Nie wiem po co ten wykład o polskiej walucie.

            Wniosek, a właściwie pytanie, czy zazdrościsz wysunęłam na podstawie Twojego
            tonu i wzmiance o wacikach. Stąd moje pytanie.

            Cieszę się, że stać Cię na najdroższe przedszkole w mieście. Domyślam się, że
            dobrze je znasz i dlatego piszesz, że "poziom opieki ma się nijak do ceny". Ja
            nie znam tego przedszkola i nie mogę go oceniać. Niestety, nie stać mnie na
            najdroższe przedszkole w mieście.

            Zgadzam się, że cena przedszkola nie odzwierciedla liczy zajęć oraz poziomu
            opieki nad dziećmi, ale nigdy tak nie pisałam. Mój post dotyczył pytania, ile
            trzeba zarabiać, żeby kogoś było stać na tak drogie przedszkole.
            Odpowiedziałam, ze mojego szefa.
          • doremifa1 Re: do makufka 27.04.07, 16:22
            smile
    • mastercook Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 31.12.06, 17:44

      A może wysokie czesne jest tylko pretekstem do zdobycia "wyższych sfer?smile Czy
      to nie jest tak, że jeśli te "szczury" juz gdzieś dobiegną to koniecznie chcą
      się odizolować od pozostałych "szczurków"?!
      Co złego jest w wyścigu szczurów, że sie "wszyscy tak go brzydzą? Czy chodzi
      o "po trupach"?:]
      Neverending story...wink
      • e_magnolia Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 02.01.07, 09:45
        a ja mieszkam w siedlcach i synek od września idzie do najlepszego prywatnego
        przedszola w mieście opłata za miesiąc wynosi 250 zł ale zapisą są na 3 lata
        wcześniej, w tym roku zapisuję nienarodzone jeszcze dziecko na 2010, trochę to
        chore, dzisiaj zaś Stas poszedł do innego prywatnego przedszkola i opłata
        miesięczna wynosi 220 zł, w tym pierszym są cztery języki do wyboru,
        basen,logopedia,logorytmika,tance, zajęcia plastyczne, dużo imprez dla dzieci i
        rodziców w wynajętej do tego celu sali, w przedszkolu tanszym jest ubożej, ale
        tylko tam złapałam miejsce, strasznie o to trudno, polowałam od listopada
        • natkare Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 02.01.07, 15:19
          Matko jedyna to chore, uśmiałam się jak nigdysmile
          Zapisywać nie narodzone dzieci do przedszkola hihi smile
          Mieszkam w Gdyni.
          U nas zapisy są od marca 2007 na wrzesień 2007.
          Jak do tej pory nie miałam problemu z posłaniem dzieci do przedszkola.
          Maciek chodził przez dwa lata -5 i 6 latków.
          Dominisia chodzi od grunia, bo bardzo chciała iść do przedszkola do dziewczynek
          (ma dwóch braci).
          Zapisałam ja i po mc, oczekiwania miejsce się znalazło.
          W okalicy są trzy porównywalne przedszkola.
          Dodam że córka chodzi do innego przedszkola niż chodzioł synek.
          Od września chcę za pisać jeszcze mojego 2,5 latka(tyle będzie miał we
          wrześniu).
          Mama Maćka 1999, Dominisi 2003 i Mikołajka 2005
          • malwes Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 02.01.07, 16:48
            A myślałam, że Zielone Ciuchcie są najdroższe - 810zł miesięcznie plus 240
            zajęć dodatkowych obowiązkowo czyli razem 1050zł.
            Ech, życie smile
      • nik333 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 28.04.07, 07:59
        Witam

        Jak czasami wejdę na to forum to dziwi mnie ludzka głupota. Czy Ty "MASTERCOOK"
        naprawdę nie masz co robić tylko zajmować się głupotami. Przecież to bzdura
        pytać na forum bezczelnie, które przedszkole najdroższe w mieście. Jaki masz w
        tym cel. A z góry widać, że robisz to złośliwie i napewno nie masz dzieci bo
        mądry rodzic o to nie pyta. Większość rodziców dla dziecka zrobi wszystko bo
        dla nich najważniejsze jest jego dobro. Reasumując jak nie masz zajęcia to
        otwórz najdroższe w mieście i się reklamuj.

        Pozdrawiam
        • mastercook Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 28.04.07, 15:37
          Wow!Ale mi poszło!
          Złośliwa, bezczelnie, bzdura, nie masz dzieci,mądry rodzic o to nie pyta...
          Musiałam przeżyć 40 lat, urodzić troje dzieci, żeby o tym wszystkim się od
          Ciebie dowiedzieć, nik333smile Ależ jestem Ci wdzięczna!
          Pozdrawiam i mam nadzieję, że moje zajęcie nigdy Cię nie obejmiewink
          • karpatka8 Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 22.07.07, 00:09
            snobizm heh

            ja w naszej stolicy widuje dużo mausiek które posyłają dziecko do przedszkola
            prywatnego najtańszego ale w wszem i wobec głosza że dziecko chodzi do
            prywatnego kilometrowe tipsy koszulka koniecznie z nadrukiem firmy wygladająca
            jak sprzedawca w sklepie i do tego podróbka torebki czołowych projektantów

            tak jak mamy piszą na forum i dzieci chodzące do prywatnego i do panstwowego
            czesto sa tak samo zadowolone, a ze do pastwowego zeby sie dostac wszyscy wiemy
            jak jest powstaly prywatne przedszkola, kiedys przedszkole czy szkola prywatna
            była zarezerwowana dla pewnej grupy ludzi tzw elity a teraz kazdy by chcial
            miec wszystko jak najnizszym kosztem, zestaw znizek i zarabiając przeciętnie
            mierzą za wysoko
            do przedszkoli dwujęzycznych itp chodzą często dzieci amasadorów , szefowie
            korporacji którzy przeprowadzili sie z rodzina itd kadra w takich placówkach
            musi być dwujęzyczna posiać wykształcenie a im bardziej wykwalifikowany
            pracownik to pęsja większa, tak samo zajęcia dodatkowe liczba dzieci oraz
            wychowaców na te dzieci przypadające wyrzywienie oplaty godziny pracy
            lokalizacja itd itp jeżeli są takie placówki i działaja tzn że jest
            zapotrzebwanie dlaczego zaraz snoby znacie chyba przedszkola prywatne gdzie
            wogole nie sa warte swojej ceny a porównując w ten sposób po co 2 tys skoro
            można 600 to poco 600 skoro mozna free znacie ta reklame prawie ...
            • on-na Re: Najdroższe przedszkole w mieście! 30.07.07, 11:44
              No, nie wiem,które jest najdroższe, oprócz językowych, rzecz jasna. Ale na
              koszty składają się nie tylko zajęcia dodatkowe. Część prywatnych działa cały
              rok, co dla mnie jest błogosławieństwem - nie miałabym z kim zostawić dziecka na
              2 m-ce wakacji. Zapisałąm dziecko do prywatnego bo:
              a) miało grupę żłobkową (do żłobka się nei dostaliśmy, mimo skłądania podania z
              ponad rocznym wyprzedzeniem)
              b) grupy małe (10 osób)
              c) czynne cały rok
              d) czynne codziennie do 18tej (a ja kończę pracę o 17tej)
              Poza tym jeszcze i inne argumenty "za", ale nie będę ich przytaczać. To jest
              najbliższe prywatne przedszkole, obok są tylko państwowe do których trudno się
              dostać, a poza tym kończą pracę o 16tej. Za prywatne płacę mniej niż musiałabym
              płacić za państwowe + opiekunkę przyprowadzającą pociechę z przedszkola i
              zjamującą się te 3 godz. dzieckiem, zanim wrócę z pracy...
Pełna wersja