akan77
21.12.06, 11:15
witam. chciałam wiedzieć co o tym myślicie. byliśmy ze starszym 3,5 i młodszym
4 miesiące na wizycie kontrolnej w przychodni. lekarz osłuchał, pomacał,
pozaglądał i mówi dzieci 100 % zdrowe. Mówię mały kaszle - lekarz na to pewnie
cofa mu się jedzenie, proszę po jedzeniu porządnie nosić do odbicia. Mówię
mały kicha - lekarz to normalne u małych dzieci. Myślę super i wracamy do
domu, dzieciaki kładą się spać na popołudniową drzemkę. mały kaszle strasznie.
starszy wstaje po 2 godzinach cały rozgrzany mierzę temperaturę 38 mija pół
godziny i jest 39. decyzja jedziemy do szpitala. a tam diagnoza Starszy
zapalenie płuc i zapalenie ucha, młodszy zapalenie oskrzeli. Pytam jak to
możliwe przecież lekarz ich badał, odpowiada mi że ona ich nie badała to nie
może powiedzieć jak to się stało ale są duże zmiany na płucach i oskrzelach.
ucho ewidentnie zainfekowane. popłakałam się z tego wszystkiego. lekarz w
szpitalu powiedział że dobrze że od razu przyjechałam bo mogło się to skończyć
pobytem w szpitalu. czy to możliwe żeby w ciągu tak krótkiego czasu tak
poważnie zachorowali. nie wiem co o tym myśleć ale na pewno muszę zmienić
przychodnię.