Gość edziecko: MamaMagda
IP: *.*
20.03.03, 10:00
Franek bardzo trudno zaadoptował się w przedszkolu. Ale gdy minęły pierwsze tygodnie, wydawało się, że wszystko będzie dobrze. Bardzo polubił jedną z pań i bez płaczu zostawał w przedszkolu. Od stycznia przedszkole zmieniło zasady i zażądało od wszystkich rodziców, którzy przyprowadzali dzieci tylko na pół dnia, aby płacili za cały pobyt dziecka(730 zł). Pani dyrektor twierdziła, że ma wielu chętnych na "cały dzień", a obecne rozwiązanie przynosi straty. Wielu rodziców zabrało swoje dzieci. My zostawiliśmy Franka, bo wydawało nam się, że zmiana przedszkola będzie dla niego niekorzystna (pamiętaliśmy jak trudno było we wrześniu). W grupie pojawiła się nowa (trzecia pani) i nowe dzieci (dwulatki). Franek od kilku tygodni nie chce chodzić do przedszkola, budzi się w nocy z płaczem. Oprócz niego reagują tak jeszcze dwaj chłopcy (z jego dawnej grupy). Rozmowa z dyrektorką niczego nie wniosła. Nie wiemy co mamy robić - czy mogą to być przejściowe trudności? Czy tym razem zabrać Franka z tego przedszkola? Czy na jakiś czas powinien przestać tam chodzić? Proszę o radę.