puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu

06.02.07, 14:49
Witam,
Moje dziecko, które przez cały czas od września chodziło do przedszkola
bardzo sporadycznie, wreszcie wyzdrowiało i zaczeło chodzić w miarę
regularnie. Jestem zaniepokojona bo: wczoraj dzieci nie były na spacerze, za
to oglądały film, dzisiaj dzieci też nie były na spacerze, za to oglądały
film. Pogoda wczoraj może odrobinę sprawiała trudność, natomiast dziś no
pogoda jest adekwatna do pory roku, nawet powiedziałabym, że i tak jest
ciepło, ot, pochmurno trochę. Dlaczego to jest powód, po pierwsze, nie
wyprowadzenia dzieci na spacer, a po drugie, dlaczego, jak już siedzą w
przedszkolu nie porobią jakichś prac ręcznych zamiast oglądać film (drugi raz
pod rząd). Moim zdaniem jest to jakieś skandaliczne pójście na łatwiznę w
opiece nad dziećmi (wiadomo, o wiele łatwiej jest posadzić je wszystkie przed
ekranem i nacisnąć guzik, niż albo się mordować z ubieraniem tego stadka,
albo zorganizować jakieś lepienie, wycinanie, czy cokolwiek)i nie po to
posyłam dziecko do przedszkola, żeby mi tam ślęczał przed ekranem nader
często. Dzieci i tak za dużo czasu spędzają przed ekranami w domu swoim
rodzinnym, założę się, że ostatnia rzecz, na jaką mają czas i ochotę rodzice
po przyjściu z pracy to jest zabawa w wycinanki, itp. Tymczasem zaniechanie
jakichkolwiek ćwiczeń ruchu ręki (poza nawykiem klikania kciukiem lub innym
palcem w klawisz komórki lub myszy komputerowej) prowadzi do zaniku
sprawności motorycznej. Stąd się potem bierze wysyp dysgrafików, od których
nic nie można wymagać. Przedszkole mogłoby być chociaż placówką wyrównującą
takie braki w wychowywaniu dzieci, tymczasem samo przoduje w przyzwyczajaniu
ich do zapuszczania korzeni przed telepatrzydłem.
Czy ktoś miał może podobny problem, albo widzi go podobnie?

Pozdrawiam
    • justi54 Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 06.02.07, 15:13
      Interwencja u Dyrekcji i to ostra a jak nie poskutkuje to do kuratorium. TV w
      przedszkolu powinien być wykorzystywany sporadycznie i tylko w celach
      edukacyjnych bajki to dzieci mogą ogladać w domu. Za przedszkole płacę to
      wymagam opieki jak będę chciała aby dzicko obejrzało film do pójdę z nim do
      kina lub sama włączę TV.
    • fioletowapani Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 07.02.07, 09:54
      Naganne, tez słyszałam o takim przedszkolu ale to było prywatne czyli wg.
      niektórych lepsze!!
      • agmar3 Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 07.02.07, 10:42
        nie, tak być nie może. U nas parę razy się zdarzyło ze 2 razy, ale latem jak
        były 30 stopniowe upały i było ok. godz. 12.
        • justi54 Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 07.02.07, 10:54
          Latem to w naszym przedszkolu zajęcia odbywaja się prawie cały czas na wolnym
          powietrzu. Fakt są ku temu warunki czyli ocieniony ogród, zielona trawka, ławki
          i stoliki na zewnątrz. Nawet posiłki dzieci mogą jeść na zewnątrz.
    • maklima Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 07.02.07, 11:02
      u nas był film puszczany podczas dużurów międzyświątecznych- garstka dzieciaków
      zebranych razem w jedną grupę, ale to było oprócz podwórkowego wyjścia,
      dodatkowo nie było zajęć w tym okresie, więc moze sie nudziło dzieciakom i
      panie też zrobiły sobie mały luzik...
      też nie pochwalam, ale to był jedyny raz jaki widziałam i córka też to
      potwierdza, chyba ze u starszaków... w sumie żadna sala nie ma tv na
      wyposażeniu a i do kina chodzą rzadko za to do teatru i na wystawy z dwa razy w
      miesiacu- pani dyr. nie jest za kinem.
      z tego co córcia opowiada to czasem po obiadku mają wyciszenie i pani czyta
      bajkę a czasem są puszczane na cd bajki muzyczne taki e słuchowiska, ale to
      chyba dobrze- nie ma leżakowania to odpoczną sobie po posiłku ok 15-20 min, bo
      tyle trwa ta bajka (też taką mamy)
      zaznacze, ze to prywatne przedszkole- widzę ze to ważne na tym forum (???)
    • magda474 Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 07.02.07, 11:16
      Drodzy rodzice, czy Wy wiecie dlaczego dzieci oglądają telewizję? W przedszkolu
      mojego dziecka dzieci codziennie oglądają bajkę na DVD jaką kto przyniesie.
      Dzieci wychodzą do innego pomieszczenia po to by Pani pomoc przygotowała
      wszystkim leżaczki i pościel. Jest to dość trudne gdy maluchy bawią się i
      biegają w miejscu gdzie Pani ustawia leżaczki. Tylko po to jest ta bajka i nie
      trwa długo. Wiedziałam że oglądają bajki, ale niedawno dowiedziałam się
      dlaczego i nie mam pretensji. Zrozumiałe jest dla mnie dlaczego nie spacerują.
      My zwykle ubieramy dziecko i szybciutko sami by malec nam się nie spocił.
      Czapki, rękawiczki, szaliki, kombinezony. Jak 2 Panie mają SZYBKO ubrać
      wszystkie dzieci naraz by nikt się nie spocił? Trochę logiki i
      zrozumienia.Widzę jak w moim przedszkolu rodzice przywożą dzieci - cieniutkie
      rajstpki, króciutka kiecka, bez szalika - bo stójka w kórtce, szyko ubrać i
      rozebrać bo nam się spieszy. Gdyby Pani wyprowadziła taką córcię na spacer to
      by dostała zdrowo od mamusi bo dziewczynka zaraz by miała katarek, zapalenie
      ucha itp. Znowu wina Pani Gdzie miała głowę by wyprowadzać dzieci na spacer.
      Trochę zrozumienia dla drugiej strony. Panie nie pracują w przedszkolach "od
      wczoraj" myślę że dobrze wiedzą co robią i napewno nie chcą krzywdy dla naszych
      dzieciaczków
      • maklima Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 07.02.07, 11:34
        właśnie, co do wychodzenia na dwór- ja też sie złościąłm dlaczego nie
        codziennie...a pani mi powiedzaiłą raz ze niektóre dzieci wróciły dopiero po
        chorobie, dla nie to nir jest przekonywujące, bo skoro wróciły to pewnie
        rodzice są świadomi ze moge iść na dwór, ale fakt była jakaś wieksza grupa po
        dłuzszej nieobecności
        a potem sama słyszałam ja panie mówiły taka fajna pogoda wyszłybyśmy na dwór
        tylko zobaczymy w co mamy ubrały dzieci, jakimmaja buty...i wtegy zerknęłam na
        odzież maluychów jedne w kozakach inne w śniegowcach a inne w półbutach, jedne
        małe damy w ocieplanych spodniach inne w różopwych rajstopkach i kozaczkach- to
        jak tu wyjść nie dość ze mozna załatwić dziecko to jeszcze jak szaleć po śniegu
        czy wilgotnej ziemi w wyjściowym odzieniu, słyszałm też niezadowolone mamy ze
        wychodzą a tekie błoto....no i co ciuchy brudne...
        więc moze i tak to wyglada Ty chcesz spacerków, ja też i przygotowuję
        odpowiedniu swoja córcie do takich wyjść a inni nie. a pani cokolwiek nie zrobi
        to bedzie żle...
        ale już niedługo dni coraz dłuzsze i mozna nadrobić spacerowaniem po południu
        pozdrawiam
        • justi54 Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 07.02.07, 12:28
          U nas na wszystkich zebraniach Pani Dyrektor przypomina rodzicom o odpowiednim
          stroju dla dzieci do przedszkola, prosi też o pozostawienie w szatni (dzieci
          dostały specjalne fajne worki na ubrania) dodatkowych ubrań na zmianę. Prosiła
          też wielokrotnie i przypomina to nawet na naszych wspólnych uroczystościach o
          odpowiednich okryciach na zewnatrz. Wszystkie dzieci chodzą w nieprzemakalnych
          kurtkach, spodniach i rękawiczkach. A jak coś trzeba wysuszyć po powrocie ze
          spacerów to nie ma problemu. Często znajduje czapkę i szalik małego na
          kaloryferze albo woźna mi go przynosi z suszarni. Dzięki odpowiednim strojom
          dzieci wychodzą nawet dwa razy dziennie. A jak idą do parku na sanki to pojawia
          się dzień wszesniej ogłoszenie i juz rodzice na 100% wiedzą że trzeba dobrze
          ubrać dzieci.
    • seiw Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 08.02.07, 12:28
      Telewizor w sali to chyba jednak domena prywatnych, u nas niestety tak było,
      ucieklismy do państwowego przedszkola.
      • mama_pysiaczkow Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 08.02.07, 14:30
        seiw napisała:

        > Telewizor w sali to chyba jednak domena prywatnych, u nas niestety tak było,
        > ucieklismy do państwowego przedszkola.

        niestety nie tylko prywatnych sad
        mi bajeczka 10 min nie przeszkadza ale jak się dowiaduję, ze dzieci oglądają
        całe bajki długometrazowe typu "Gdzie jest Nemo" to nie jest mi do śmiechu.
      • meg_2 Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 09.02.07, 07:19
        Nie do końca. W żądnym przedszkolu niepublicznym, w którym pracowałam nie było
        telewizora.
        • bogusia1231 Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 11.02.07, 17:09
          Wydaje mi się, że wszystko może być ale z umiarem. NIe mam nic przeciwko temu,
          że żeby dzieci co jakiś czas obejrzały jakąś nawet długą bajkę - u nas jest to
          praktykowane (wydaje mi się, że max 1-2 razy na miesiąc) w godzinach
          popołudniowych. Poza tym wolę, żeby w dniu kiedy Pani ma gorszy dzień spokojnie
          obejrzały bajkę - bo jak powtarzałam, nauczyciel też człowiek.
          A co do wychodzenia nazewnątrz - to moim zdaniem dzieci powinny wychodzić jak
          najczęściej - a to, że częśc dzieic jest po chorobie - to chyba tym bardziej
          powinny wychodzić - bo przecież są "po".
          • ewita80 Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 13.02.07, 21:17
            Nauczyciel wszystkim nie dogodzi. Jedni są żli, że dzieci wyszły inni że nie.
            Dla jednych jest za zimno, innych dzieci są lekko przeziębione (a takie powinny
            być w domu) itd.
    • monique76 Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 13.02.07, 21:47
      Eh.. widze ze nie tylko ja mam takie spostrzezenia.. Moje dziecko chodzi do
      panstwowego przedszkola i ostatnio codziennie mi mowi ze ogladala bajke w
      przedszkolu. A na podworko dzieci nie wychodza mimo tego ze przez kilka dni
      byla naprawde cudna zimowa pogoda.. rozumiem, ze ubranie takiej grupki
      dzieciakow nie jest latwe.. Tylko ja na zebraniu we wrzesniu specjalnie
      dopytywalam sie czy dzieci wychodza na spacery (moje dziecko wczesniej chodzilo
      do zlobka i tam zima dzieci w ogole nie wychodzily na podworko) i dostalam
      odpowiedz, ze i owszem - wychodza (no chyba ze pada albo jest bardzo duzy
      mroz).. co ciekawsze - dziecko mojej kolezanki chodzi do tego samego
      przedszkola do starszej grupy i tamte dzieci od samego poczatku sa na dworzu
      codziennie! wiec zalezy to chyba tylko od pani prowadzacej grupe..
      Zamierzam sprawe wyjasnic z pania dyrektor.. bo to ogladanie bajek stanowczo mi
      sie nie podoba..
      • marzenawl Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 28.02.07, 13:20
        w naszym (niepublicznym) przedszkolu- nie ma tv; radzą sobiesmile
    • mamaigusi Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 09.03.07, 10:38
      Witam, pracuję w przedszkolu pańswowym. U nas dzieci mogą oglądać telewizję
      tylko w piątki, po podwieczorku, czyli po goodzinie 15. Jest to jednoczesnie
      nagroda za dobre sprawowanie w tygodniu. Jest to jedna bajka, ok. 20-30 minut.
      Taką decyzję podjęliśmy w porozumieniu z rodzicami. Dzieci mogą same przynosić
      z domu bajki do wspólnego obejrzenia. Według nnie takie rozwiązanie jest
      uczciwe w stosunku do rodziców i nie zakłóci prawidłowego rozwoju dzieci.
      • przedszkolanka_b Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 09.03.07, 14:13
        W moim (panstwowym)przedszkolu wychodze z dziecmi na 10 minut przed obiadem z
        sali ,ktora w tym czasie sie wietrzy a panie rozkladaja 25 lezakow.W tym czasie
        ogladamy filmik z serii Reksio,Bolek i Lolek,Wrobelek Elemelek,Mis
        Uszatek ,Wedrowki Pyzy po Polsce itp lub inną dopasowana tematycznie do
        tematyki tygodnia ewentualnie nagrane przeze mnie w domu fragmenty Domowego
        Przedszkola czy filmow z Discovery typu:Jak sie robi cukierki,w fabryce
        samochodow ,jak powstaje materiał...itp (jesli takiego zakladu pracy nie ma w
        poblizu i wycieczka tam jest niemozliwa),bajeczka musi zawierac jakies
        przeslanie wychowawczo-dydaktyczno-poznawcze a te starsze filmy wlasnie takie
        sa.Tak uzgodnilismy z rodzicami na zebraniu i nikt nie ma zastrzeżen.
        • hacher Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 10.03.07, 21:24
          A może zamiast oglądać bajkę przez 10 min warto by było przeczytać ją. Jest to
          bardziej kształcące i wychowawcze. Wydaje mi się , że powinnismy podawać dobre
          wzorce i w dobie TV i internetu pokazać też inne wartości.
          Czas przed obiadem wykorzystuję raczej na utrwalanie znajomości wierszy i
          piosenek, zabawy towarzyskie, zabawy w kole, rozwiązywanie zagadek,
          uspokajające i relaksujące masażyki, zabawy matematyczne i temu podobne.

          Też przedszkolanka
          • przedszkolanka_b Re: puszczanie dzieciom filmów w przedszkolu 10.03.07, 22:37
            Te wszystkie czynnosci,ktore wymienilas rowniez stosuje w swej pracy.Nie
            sadzisz chyba ,ze gdy wracamy po rozlozeniu lezakow obiadek juz paruje na stole?
            Panie wozne przeciez musza sie po niego udac i dowiezc .
            Zawsze jest kilka minut na ksiazeczke,wierszyki,zagadki,utrwalenie piosenki itp
            (nad zasadnoscią zabaw relaksacyjnych tuz przed obiadem dyskutowalabym pod
            kątem metodycznym bo przeciez caly czas po obiedzie to jeden wielki relaks ale
            nie tu miejsce i pora na takie dyskusje)....Nie rozdrabniajmy sie kolezanko.Kto
            pracuje z powolania nie marnuje czasu a komu sie nie chce....stosuje
            haslo"telewizor naszym calodziennym pzryjacielem".
            Pozdrawiam
Pełna wersja