Zmiana pobytu w przedszkolu z8 do 5h-jest mozliwa?

09.02.07, 13:59
Mam problem z dyrektorką przedszkola, chciałam przepisać syna (4l) z pobytu
powyżej 5 h dziennie na pobyt do 5 h dziennie i okazuje sie ze w tym
przedszkolu to niemozliwe. Napisałam stosowne pismo do dyrektorki powołując
sie na stosowną uchwałę mówiacą o takiej opcji. Jednak dyrektorka niewiadomo
na jakiej podstawie odmówiła mi przeniesienia syna na pobyt do 5 h.
Dostałąm od niej pisemną odpowiedź po która długo sie dopominałam i
skwitowała w tym piśmie 1 zdanie : "że w odpowiedzi na moje pismo informuje
ze nie wyraża takiej zgody" nie powołałą sie na rzadną ustawę, uchwałę czy
rozporządzenie. Totalna samowolka, czy ona tak może??
dzwoniłam dzisiaj do kóratorium oświaty aby uzyskać informacje na temat jej
decyzji ale nikogo kompetentnego dzisiaj nie zastałam mam czekać do
poniedziałku.

Pozdrawiam serdecznie!
    • iberka na pewno jest możliwa 09.02.07, 16:26
      Ja przepisałam na tryb do 5h swojego 5 latka. Po prostu wspomniałam a pani
      dyrektor powiedziała,że nie ma problemu. Nic nie pisałam,nie wypełniałam.
      Dyrektpr zaznaczyła w papierach,że od 1 października Kuba będzie na 5h i już. A
      mały jest różnie, bo czasami od 10 do 14.30 a czasami od 9 do 15, bo ma zajęcia
      dodatkowe czy też ja dłużej jadę. Nie mam żadnych kłopotów, mały je w
      przedszkolu obiad i podwieczorek, bo w tym czasie tam jest.
      Niestety nic nie wiem jakie są podstawy prawne ale na pewno się da zatem próbuj
      i poproś podanie powodu odmowy.

      Iza
      • marikas Re: na pewno jest możliwa 09.02.07, 20:18
        Ja nawet nie chodziłam do pani dyrektor. Powiedziałam panią w grupie, że chcę
        aby dziecko chodziło na 5h, następnego dnia Panie miały dla mnie juz gotową
        deklarację. Musiałam napisac od kiedy (z następnym miesiącem) i podpisać się.
        Dziwna sprawa u Ciebie?????????????
        • iberka Re: na pewno jest możliwa 10.02.07, 07:54
          ja też nie mówiłam ani nie byłam u P.dyrektor smile. Wspomniałam tylko do Pani
          opiekunki, że zastanawiam się a w kolejnym dniu decyzja została zatw przez
          p.dyrektor.
          Nie wiem czemu niektórzy tak utrudniają życie innym. Dowiedz się koniecznie
          jaki jest powód odmowy, bo ot tak sobie to ta p.dyrektor nie może nic.

          Iza
    • dronka3 Re: Zmiana pobytu w przedszkolu z8 do 5h-jest moz 10.02.07, 16:20
      u nas w przedszkolu nie ma z tym żadnego problemu
      • cotelle24 Re: Zmiana pobytu w przedszkolu z8 do 5h-jest moz 10.02.07, 18:39
        u nas w przedszkolu jak ktoś na podaniu wpisał 5 h a nie 8 to byl brany w drugiej kolejności.
        Pani dyrektor mówiła ze najpierw mają pierwszeństw dzieci których rodzice chcą dać na cały dzien, a jak jest miejsce to dzieci 5h.
        DO 5h jest tak ze nie płaci sie stałego czesnego tylko za wyżywienie dlatego dyrektorzy niechętnie takie dzieci przyjmują.
        • iberka do cotelle24- opłata stała 11.02.07, 15:43
          pierwsze słyszę,że się jej nie płaci. Ja płacę tylko mniejszą o jakis tam % no
          i 2 posiłki, bo na tyle się zdecydowałam. Masz może jakiś przepis/ustawę, która
          to reguluje?

          Iza
          • cotelle24 Re: do cotelle24- opłata stała 12.02.07, 13:49
            Ja słyszałam od pani pracującej w kuratorium.
            spytam sie znajomego który mi o tym powiedział gdzie można
            coś takiego znaleźć.
          • cotelle24 Re: do cotelle24- opłata stała 12.02.07, 13:55
            iberka znalazłam tylko takie coś. Czekam na odpowiedz od znajomego


            * * *

            Pięć godzin matki i dziecka Joanna ówiek, gazeta-praca@agora.pl 09-05-2005, ostatnia aktualizacja 09-05-2005 16:25 Każde dziecko między trzecim a szóstym rokiem życia ma prawo do pięciogodzinnego, bezpłatnego pobytu w publicznym przedszkolu. To szansa dla młodych mam, które chciałyby wrócić do pracy Oddając dziecko do przedszkola na pięć godzin dziennie (nic za to nie płacąc), młode matki zyskują czas na szukanie pracy, czy uzupełnienie kwalifikacji, aby w miarę bezboleśnie wrócić do zawodu np. pracując na pół etatu. Ale, aby walczyć o swoje prawa muszą je znać. Dotychczas o przepisie wiedziało głównie ministerstwo edukacji i gminni urzędnicy. A ci ostatni, aby uniknąć dodatkowych kosztów, wolą się nie dzielić tą wiedzą z najbardziej zainteresowanymi czyli z rodzicami. Naszymi pytaniami w tej sprawie zaskoczone było nawet Biuro Pełnomocnika Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn oraz Centrum Promocji Kobiet, instytucje odpowiedzialne m.in. za ułatwianie młodym matkom znalezienie pracy. Także dyrektorzy przedszkoli zapytani o "darmowe 5 godzin" często udają, że nie wiedzą o co chodzi. Przyciśnięci do muru twierdzą, że prawo nakazuje im przyjmować tylko sześciolatki, a młodsze dzieci tylko za opłatą w pełnym wymiarze godzin. Za darmo godzą się przyjmować tylko w miarę wolnych miejsc, ale z góry zapewniają, że ich placówki są zapchane. Na szczęście są miasta, np. Poznań, w których pięciogodzinne darmowe przedszkola nie są czymś niemożliwym. Co więcej dostosowują się do potrzeb rodziców i są otwarte też popołudniami między 15 a 19. Jak załatwić pięciogodzinną, bezpłatną opiekę w przedszkolu Czy przedszkole może odmówić przyjęcia dziecka? Tak, ale tylko wtedy, gdy wszystkie miejsca w przedszkolu są już zajęte przez dzieci, które spędzają w nim cały dzień. Przedszkola, w przeciwieństwie do szkół, nie otrzymują pieniędzy z Ministerstwa Edukacji. W całości finansuje je samorządy. Choć gmina powinna zapewnić miejsce w przedszkolu wszystkim maluchom ze swojego terenu, to nie zawsze ją na to stać. Przedszkola wolą przyjmować dzieci na pobyt całodzienny, bo wtedy pobierają pieniądze od rodziców. Przykładowo w warszawskich przedszkolach miesięczna opłata za jedno dziecko wynosi ok. 210 zł (wyżywienie i opłata stała). Niewielu dyrektorów przedszkoli mówi rodzicom, że - do pięciu godzin dziennie - mogą oddać dziecko pod opiekę, nic za to nie płacąc. W niektórych miastach przedszkola dostają na każde dziecko dotacje od gminy. Jeśli maluch jest w przedszkolu cały dzień, dotacja jest o ponad 100 zł wyższa. Paradoksalnie powoduje to, że w przedszkolach, w których nie uruchomiono pięciogodzinnych, darmowych grup, często są wolne miejsca. - Kilka dni temu była u mnie wizytacja - opowiada dyrektorka przedszkola w Poznaniu. - Zasugerowano mi, abym nie otwierała już więcej grup dla dzieci, które przychodzą tylko na pięć godzin, bo tracą na tym inne przedszkola. Ale ja nadal będę to robić. To jest dobre dla dzieci i matek. Mogę wymienić z dziesięć kobiet, które dzięki temu znalazły pracę. Nasza rada - nie należy ślepo wierzyć w zapewnienia, że nie ma miejsc do pięciogodzinnej opieki. W dużych miastach może brakować miejsc w nowych, "sypialnianych" dzielnicach położonych daleko od centrum. Jest natomiast spora szansa, że coś znajdzie się w "starzejących się" dzielnicach, gdzie mieszka już niewiele młodych mażeństw. Co może zrobić rodzic, któremu wbrew prawu odmówiono przyjęcia dziecka do przedszkola? Dyrektorka wrocławskiego przedszkola odpowiada wprost: Rodzica, który będzie żądał przyjęcia dziecka do przedszkola, odeślę do wydziału edukacji w urzędzie miasta. Nie przyjmę żadnego nowego dziecka, bo nie jestem do tego przygotowana. W to samo miejsce odsyła rodziców Ministerstwo Edukacji. - Utrzymanie przedszkoli należy do gminy. Jeśli brakuje miejsc, o przyczynę należy pytać w gminie - mówi Anna Zawisza z MENiS. O dziwo, nacisk na gminę może poskutkować. - Jeśli dyrektorzy placówek zgłoszą takie potrzeby, pomyślimy o organizacji dodatkowych grup - obiecuje Andrzej Beker, wicedyrektor wrocławskiego wydziału edukacji. Gdzie szukać przepisów • art. 6 i 14 ustawy o systemie oświaty (Dz.U. nr 173 poz 1808) • rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół. (Dz. U. Nr 61, poz. 624) Pomocne przedszkola W Europie w zależności od kraju do przedszkola chodzi od 70 a 80 proc. dzieci między trzecim, a piątym rokiem życia. W Polsce zaledwie jedna piąta. Przepis o darmowych, pięciogodzinnych oddziałach byłby idealnym rozwiązaniem dla młodych matek, które nie mogą znaleźć pracy. W ostatnim roku uruchomiono wiele projektów, finansowanych często z funduszy unijnych, które zajmują się aktywizacją zawodową kobiet. Jednym z takich funduszów jest unijny Equal (aż 800 mln zł!), gdzie pomaga się samotnym matkom, czy kobietom, które chcą kontynuować karierę po urlopie wychowawczym. Niektóre organizacje pozarządowe, które wygrały granty z tego funduszu organizują im pomoc w znalezieniu pracy doryczej np. telepracy (czyli wykonywaniu jakiś zleceń przez internet, szczegóły www.bkkk-cofund.org.pl). Niestety część kobiet nie jest w stanie skorzystać z tej pomocy, bo nie mają z kim zostawić dzieci, gdy same będą pracować. Dla Gazety: Magdalena Jerszyńska, mama pięcioletniego Filipa, przedstawiciel handlowy w Poznaniu: Filip od września jest w przedszkolu między godz. 13.30 a 18. Dzięki temu łatwiej mi pogodzić obowiązki zawodowe z zajęciami domowymi. Pracuję przez wiele godzin więc rano przychodzi do nas opiekunka. Dzięki darmowemu przedszkolu nie muszę jej płacić za cały dzień. W ubiegłym roku za sześć godzin pracy opiekunki płaciłam 400 zł, teraz niecałe 200. Wiem, że w przedszkolu dziecko jest pod dobrą opieką więc jestem spokojniejsza i lepiej się mi pracuje. Żadna opiekunka, nie daje dziecku takich możliwości rozwoju jak przedszkole i kontakt z rówieśnikami. Magdalena środa, Pełnomocnik rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn: Potrzebne są różne formy wspierania macierzyństwa i ojcostwa, w tym te instytucjonalne, czyli przedszkola, które powinny być dostępne dla każdego rodzica niezależnie od zasobności jego portfela. Oddanie dziecka, nawet na 5 godzin, pod opiekę pracowników przedszkola lub wynajętych opiekunów (np. stażystów z Wydziału Pedagogiki) pozwala na swobodne wykonywanie pracy i służy godzeniu ról rodzinnych i zawodowych. Zwiększa też efektywność pracy. Przedszkola i miniprzedszkola, do których zakładania gorąco zachęcam gminy, spełniają kilka funkcji: przeciwdziałają dyskryminacji kobiet, wspierają kobiety w realizacji ich życiowych aspiracji, zwiększają motywację do posiadania większej liczby dzieci, a w efekcie stanowią krok w kierunku rozwiązania naszych problemów demograficznych. Monika Strogulska, Centrum Promocji Kobiet: Choć zajmujemy się doradzaniem kobietom m.in. jaki szukać pracy i podnosić swoje kwalifikacje, to dotychczas żadna z naszych klientek nie zgłosiła się do nas z prośbą o pomoc w znalezieniu opieki nad dzieckiem. Nasza zasada: nie pozostawiamy kobiet bez wsparcia, niezależnie od tego, na czym polegają ich problemy. Jeśli same nie jesteśmy w stanie udzielić im pomocy, kierujemy je do innych, właściwych instytucji. Anna z Poznania: skorzystałam z darmowego przedszkola: W Poznaniu pięciogodzinne, darmowe oddziały przedszkolne działają zazwyczaj w dzielnicach sypialniach. - Moje dziecko chodzi do przedszkola od 14 do 18 - mówi Anna Szadkowska, studentka II r. socjologii w Poznaniu. W jej przypadku pięciogodzinne, bezpłatne przedszkole okazał się świetnym rozwiązaniem. - Przez cztery wolne godziny uczyć się, chodzę na zajęcia lub do biblioteki. W naszym przedszkolu działają dwie pięciogodzinne grupy - ranna i popołudniowa. Kiedy muszę załatwić coś rano, albo mam egzamin, umawiam się, że następnego dnia przyjdziemy rano - opowiada. - O tej możliwości dowiedziałam się przypadkiem w skle
            • cotelle24 Re: do cotelle24- opłata stała 12.02.07, 14:04
              O tej możliwości dowiedziałam się przypadkiem w sklepie. Gdyby nie było tej możliwości, musiałabym zatrudnić opiekunkę lub skorzystać z urlopu dziekańskiego, za co trzeba zapłacić. Jeśli twoje przedszkole, nie chce przyjąć dziecka na pięć godzin za darmo napisz do nas: gazeta-praca@agora.pl. Wspólnie spóbujemy temu zaradzić. Joanna ówiek, gazeta-praca@agora.pl praca.gazeta.pl/pr...html?as=2&ias=2
          • cotelle24 Re: do cotelle24- opłata stała 12.02.07, 13:56
            Jak walczyć o darmowe przedszkole Po naszym artykule o prawie do darmowych przedszkoli do pięciu godzin dziennie dostaliśmy kilkadziesiąt listów od czytelników. Dzięki takim przedszkolom matkom łatwiej znaleźć pracę lub podnosić swoje kwalifikacje. Dziś odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania Prawo do darmowego przedszkola do pięciu godzin dziennie mają rodzice dzieci w wieku od trzech do sześciu lat. To, czy bez kłopotów znajdzie się miejsce dla twojej pociechy, zależy od tego, gdzie mieszkasz! Nie brakuje miejsc, jak Wrocław, gdzie urzędnicy zapewniają, że nie ma chętnych na darmowe przedszkole, a do nas zgłaszają się zrozpaczeni rodzice, którzy zostali odesłali z kwitkiem. Są jednak dobre przykłady. W Poznaniu urzędnicy zapewniają, że wychodzą naprzeciw oczekiwaniom rodziców, i miejsce znajdzie się dla każdego przedszkolaka. Z możliwości skorzystała m.in. Anna Szadkowska, która dzięki takiemu przedszkolu może studiować socjologię. Płaci tylko 6 zł miesięcznie za napoje dla córeczki. Mała nie je tam obiadów, dostaje kanapkę z domu. Niestety, choć przepis istnieje od lat, mało kto z rodziców o nim wie. Nie respektują go także dyrektorzy przedszkoli. Co zrobić, aby wywalczyć sobie to prawo? Poniżej odpowiedzi na najczęściej poruszane problemy w listach od czytelników w sprawie darmowych przedszkoli. Gdy przedszkola każą płacić... Po pierwsze, trzeba się dowiedzieć, za co płacimy? Przedszkola nie mają prawa inkasować pieniędzy za tzw. podstawową działalność, czyli nauczanie, opiekę nauczycieli czy ogrzewanie. Mogą brać opłaty za zajęcia dodatkowe (np. rytmika, angielski) czy wyżywienie. Ale uwaga! Żadne z płatnych zajęć nie może jednak być zajęciem obowiązkowym. To rodzice decydują, czy chcą, aby ich dziecko w nich uczestniczyło, i mogą się na to nie zgodzić. Jeżeli jednak okaże się, że płacimy za coś, co powinno być darmowe, możemy domagać się swoich praw i interweniować u dyrekcji przedszkola. Jeżeli to nie przyniesie efektów, należy interweniować w gminnych wydziałach edukacji. Gdy to nie zadziała, możemy odwołać się do Rzecznika Praw Dziecka. W jaki sposób? Dzwoniąc pod numer (0-22) 696 55 50 lub e-mailem: rpd@brpd.gov.pl. Można także tradycyjną pocztą na adres: Rzecznik Praw Obywatelskich, ul. śniadeckich 10, 00-656 Warszawa. A gdy nie ma miejsc w przedszkolach? W grupie siła, a więc rodzice takich pociech powinny zebrać się i interweniować w gminach. Wraz z liczbą chętnych rosną szanse na pozytywne rozpatrzenie prośby. Mirosław Kaczmarek z Biura Rzecznika Praw Dziecka radzi także korzystać z pomocy lokalnych mediów, bo politycy najczęściej ulegają presji społecznej i właśnie mediom. Płaciłem/łam niepotrzebnie. Jak teraz mogę odzyskać swoje pieniądze? Najlepiej zacząć od negocjacji, a dopiero gdy to nie zadziała, stosować bardziej kategoryczne rozwiązania, np. pozwać przedszkole do sądu. Przedszkolu można wytoczyć pozew cywilny o zapłatę tzw. nienależnego świadczenia. Decydując się jednak na to rozwiązanie, trzeba udowodnić, że opłaty, które pobierało przedszkole, rzeczywiście były niezgodne z prawem. W pozwie rodzic musi napisać, czego żąda od przedszkola i z jakiego tytułu (chodzi tu o ust. 6 i 14 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty). Należy także uzasadnić pozew, czyli opisać przypadek. Droga sądowa to jednak wyjście dla najbardziej zdeterminowanych, bo trzeba sporego wysiłku, by udowodnić, że opłaty rzeczywiście były bezpodstawne (przedszkole będzie się bronić!). Poza tym sprawa w sądzie zabiera dużo czasu, nawet do kilkunastu miesięcy. - Pozywając przedszkole, najlepiej zebrać się w kilka osób i wynająć prawnika, który zajmie się sprawą - radzi mec. Sebastian Samol z Kancelarii Adwokackiej "Kryścio-Samol-Wawrzyniak" w Poznaniu. Za usługi adwokata trzeba jednak zapłacić - jest to ok. 8 proc. kwoty, którą próbujemy odzyskać w sądzie. Gdzie szukać przepisów Każde dziecko w wielu od 3 do 6 lat ma prawo do bezpłatnej opieki w przedszkolu przez pięć godzin dziennie (art. 6 i 14 ustawy z 7 września 1991r. o systemie oświaty, tekst jednolity: Dz. U. z 1996 r. Nr 67, poz. 329, zmiana: Dz. U. Nr 106, poz. 496 i rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół, Dz. U. Nr 61, poz. 624); praca.gazeta.pl/praca/1,47341,2734530.html
Pełna wersja