przedszkola prowadzone przez zakonnice

26.04.03, 18:21
Witajcie,
jaka macie opinie nt?
Moja kolezanka stwierdzila, ze takie wlasnie sa najlepsze.
Na Ursynowie jest taki kompleks: przedszkole, szkola podst. liceum, do
ktorego zapisuje sie... uwaga....dzieci jeszcze nienarodzone!!!! To bardzo
prestizowe miejsce. Nie rozumiem o co tu chodzi? Czym takie przedszkola sie
wyrozniaja? Czy moze tym ze chodzi tam dziecko Ewy Bem (tego dowiedziala sie
ta moja kolezanka)? Glupota i podobno bez znajomosci nie mozna tam sie dostac!
Co Wy na to?

Punia
    • monsza76 Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 26.04.03, 23:03
      Parę dni temy byłam właśnie z moim 2,5 letnim dzieckiem w przedszkolu
      prowdzanym przez zakonnice. Siedziałam tam ponad godz. i jestem już przekonana,
      że wyślę tam moje dziecko. Nie jest to bynajmniej z mojej strony wyraz
      snobizmu, fanaberii czy też mojej głębokiej wiary. Ale... mieszkam w małej
      miejscowości i u nas są tylko 2 przedszkola, państwowe i właśnie to sióstr. O
      przedszkolu państwowym słyszałam straszne rzeczy, rodem z ciężkiego komunizmu
      (kiedy to nie trzeba było się zbytnio przykładać do pracy, aby wciąż pracować).
      Panie przedszkolanki często są "podchmielone" przebywając z dziećmi,
      najważniejszym opiekunem dzieci jest telewizor, a zabawki są po to, żeby było
      ładnie, a nie po to, żeby dzieci się nimi bawiły. Tak się pechowo składa, że 2
      z tych pań mieszkają w mojej klatce, więc tym bardziej jestem podatna na złe
      wieści dotyczące tego przedszkola (co tu dużo owijać w bawełnę, te panie po
      prostu lubią sobie coś wypić). Nie chciało mi się wierzyć, że takie rzeczy mogą
      się jeszcze dziać, ale odbyłam naprawdę dużo rozmów z matkami dzieci z tego
      przedszkole i NIKT mi go nie polecał. Przedszkole u sióstr wydawało mi się
      naprawdę fajne, byłam tam ponad godz. a w tym czasie do woli rozmawiałam z
      siostrami na tematy przedszolne, mój mały bawił się z dziećmi. Siostry pokazały
      mi wszystkie pomieszczenia (włącznie z wc i jadalnią), odpowiedziały na
      wszystkie moje pytania (a było ich naprawdę dużo). Jedyne co mi trochę nie
      odpowiada to to, że jest ono u SIÓSTR. Jak już pisałam nie jestem szczególnie
      religijna, ale przecież modlitwy przed posiłkami i celebrowanie świąt
      kościelnych nie mogą zaszkodzić dziecku, mogą tylko pomóc.

      Trochę się rozpisałam, ale temat bardzo mnie interesuje.
    • katarka Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 28.04.03, 10:06
      Niedaleko mnie znajduje sie przedszkole gminne prowadzone przez zakonnice.
      Oznacza to ze funkcjonuje ono jesli chodzi o oplaty i program jak normalne
      przedszkole, prowadza je zakonnice na zasadzie "dzialalnosci gospodarczej" czy
      tez swojej misji, tego nie wiem. W zeszlym roku gdy poszukiwalam przedszkola
      dla swojej corki zwiedzilam wszystkie przedszkola w okolicy, okolo siedmiu. Nie
      ma porownania miedzy tym siostr a innymi i wynika to tylko i jedynie z
      nastawienia siostr do pracy. Trudno wytlumaczyc na czym to polega, chyba
      wlasnie na tym ze siostry traktuja to nie jak prace, tylko zyciowe powolanie,
      sa to osoby ktore cala milosc do dzieci ktorych nie beda miec przelewaja na
      przedszkolaki. Nawet w bardzo dobrych panstwowych (bo prywatne platne to inna
      sprawa - placisz to wymagasz) panie nie angazuja sie emocjonalnie i nie
      wczuwaja az tak w malucha, nie staraja sie az tak (mimo ze corka trafila do
      dosc dobrego przedszkola i panie generalnie sa w porzadku, to czesto widze
      zwlaszcza po poludniu ze najchetniej by sobie usiadly plotkujac a dzieci
      zajmuja sie same soba nie mogac biegac, krzyczec czy robic przy tym balaganu).
      Oczywiscie do przedszkola siostr trudno sie dostac, bo pierwszenstwo maja osoby
      w/g dosc dziwnego klucza.

      Ale nawet jesli jest wspaniale prowadzone, przeszkadza mi oczywiscie ze sa to
      siostry, bo oznacza to ze dziecko moze zacznie wprowadzac w domu elementy
      modlitwy przed jedzeniem itd. no i w tym przedszkolu organizowana jest raz w
      miesiacu msza dla rodzicow, no i od poczatku sprawy religii wprowadzane sa
      przez kogos innego. Po namysle odrzucilam te argumenty, bo dziecko i w
      normalnym przedszkolu obchodzi wszystkie swieta, wiec nie jest to jakas
      szczegolna indoktrynacja.

      Co innego zapisywanie sie tam dla snobstwa, przed urodzinami dziecka, czy tez
      placenie zawrotnych sum.

      Co innego szkoly - tam jak mi sie wydaje licza sie juz inne rzeczy, tam nie
      wystarcza milosc do dzieci, trzeba im umiec przekazac wiedze, umiec wymagac i o
      liceach prowadzonych przez zakon (i np. tylko dla dziewczat) mam juz zupelnie
      inne zdanie.

      Pozdrawiam, i zapraszam do dyskuscji bo temat nie jest jeszcze wyczerpany
    • honda1998 przedszkola prowadzone przez zakonnice-Białołęka 30.04.03, 13:50
      chętnie dowiem się o przedszkolu prowadzonym przez siostry na Białołęce lub
      Tarchominie
      pozdrawiam,

      Eliza (Elizawwa@wp.pl)
      • elela Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice-Białoł 07.05.03, 13:06
        te na Żywicznej ?
        chciałam zapisdać tam moje dziecko ale z grupy wiekowej 3-4 lata musieli
        odrzucić aż 80 dzieci, więc moja mała bedzie chodziła do tego samego
        przedszkola co wczesniej,
        jest daleko bo na Woli ale jest bardzo dobre, z czystym sumieniem polecam
        Wola-Ożarowska
    • ehhermiona Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 13.05.03, 10:33
      A ja mam niestety zupełnie inne spostrzeżenia. Mieszkam w Poznaniu, na jesieni
      chciałam na próbę (na 2-3 godziny) zapisać mojego 4-letniego synka do
      przedszkola prowadzonego przez zakonnice. Jest ono nowe, bardzo porządnie
      wyposażone, kolorowe itd. Moje dziecko jest chore, ma cukrzycę, ale wydaje mi
      się, że nie jest to wielkim problemem, bo w ciągu tych 3 godzin wystarczy mu 1-
      2 razy zmierzyć poziom cukru we krwi glukometrem (a jego obsługa jest tak
      prosta, że nauczyła się tego nawet moja 10-letnia córka), dać wafelka czy
      soczku i... to wszystko - zresztą, przez pierwsze dni miałam przychodzić razem
      z nim, żeby siostrom pokazać, "co i jak" i nauczyć je co nieco o tej chorobie.
      No, i.... baaaaardzo niechętnie się na to zgodziły, właściwie wymusiłam to na
      nich,a gdybyście widziały spojrzenie, jakimi wymieniły się siostra dyrektorka i
      wychowawczyni, kiedy pojawiłam się w przedszkolu z Jędrkiem..... Ale cóż.
      Jędruś chodził tam przez 2 dni, ja w tym czasie siedziałam w szatni i oto, co
      zaobserwowałam. Być może są siostry, które na dzieci przelewają swoje
      niespełnione marzenia o macierzyństwie; tu było wręcz przeciwnie - miałam
      wrażenie, że opiekują się dziećmi "z rozpędu", bo taka jest tradycja. Do dzieci
      zwracały się sucho - niby miłym głosem, ale bez żadnych zdrobnień - Szymon był
      Szymonem, mój Jędruś Andrzejem, a jak którejś wymsknęło się "Szymek, Jędrek",
      to zaraz się poprawiała. W najmłodszej grupie były dzieci, które na pewno miały
      mniej niż 3 lata i jeśli któremuś zdarzyło się nie dotrzeć na czas do wc, były
      wyśmiewane przez wychowawczynię. Na dobrą sprawę w czasie wolnym od nauki
      angielskiego czy rytmiki, siostry nie robiły z dziećmi nic poza pilnowaniem; a,
      było jeszcze (w "rozpisce" na korytarzu, no, i słyszałam za drzwiami)śpiewanie
      piosenek religijnych. Czy naprawdę 3-5 latki MUSZĄ uczyć się piosenek
      religijnych, a nie mogą tych o grzybkach czy kwiatkach?..... Na korytarzu nie
      było widać śladów dziecięcej działalności - wystaw rysunków czy wyklejanek -
      były za to ołtarzyki, święte obrazki i gazetki o działalności zakonu.
      Kiedy Jędruś nie chciał iść z dziećmi na rytmikę do innej sali, a przybiegł do
      mnie, siostra skrzywiła się i stwierdziła "no, ja to czarno widzę".
      Tak czy owak po tych dwóch dniach Jędrek się rozchorował (bo wbrew temu, co
      napisane było w regulaminie przedszkola, chodziły tam dzieci z infekcjami, a
      siostry podawały im leki przyniesione z domu przez mamę) i na tym się
      skończyło.
      Wydaje mi się, że to przedszkole mogłoby być dobre dla dziecka kompletnie
      bezproblemowego, bo siostry nie miały moim zdaniem żadnego przygotowania
      pedagogicznego. Zupełnie inaczej rozmawiało mi się z dyrektorką przedszkola
      państwowego, która zadawała konkretne pytania i równie konkretnie odpowiadała
      na moje. I mówiąc o dzieciach i problemach z nimi wiedziała, o czym mówi - to
      się czuło.
      • yomama Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 07.06.03, 18:39
        Witaj!!
        Pomimo tonu listu..to ja bym poprosila o namiary na to
        przedszkolesmile..prowadzone przez siostry!!
        Dzieki
        I pozdrawiam Joaska
        • ehhermiona Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 07.06.03, 21:06
          Joasiu, zostawię Ci wiadomość w skrzynce, dobrze? smile

          Monika
          • yomama Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 17.06.03, 16:35
            Dzieki dziekismile
            Pozdrawiam
            Joaska
      • ka1311 Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 05.07.03, 17:08
        ehhermiona napisała:

        Czy naprawdę 3-5 latki MUSZĄ uczyć się piosenek
        > religijnych, a nie mogą tych o grzybkach czy kwiatkach?.....
        Moja córeczka chodzi do sióstr do przedszkola i chciałabym Ci zacytować jedną z
        religijnych piosenek, która notorycznie jest śpiewana jak jedziemy samochodem:
        Roślie sobie stokrotka w trawie
        Tuż przy drodze na jednej nodze
        I każdmu kto ją spotka
        Przypomina Ciebie Boże
        I ja bym chciał dla Ciebie rosnąć
        Dla Ciebie Panie być
        Dla Twojej chwały
        Jak kwiatek mały
        I w dobrej Bożej dłoni być.

        Czy to nie jest dziecięca piosenka?
        Przecież jest słodka

        I jeszcze druga:
        Jestem mały jak palec
        Jestem mały jak mrówka
        Ale proszę Cię Panie
        Wejdź do mego serduszka

        Też słodka smile
        • ehhermiona Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 05.07.03, 23:03
          A czy Twoje dziecko wie, co to znaczy "dla Twojej chwały"? albo "Panie" - czy
          to coś więcej niż "panie doktorze"? Dla Ciebie to słodka piosenka, ale czy
          dziecko naprawdę rozumie jej sens?
          • ka1311 Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 08.07.03, 11:03
            Jasne, że wie. Siostry zawsze tłumaczą co oznaczają słowa piosenki. Obojętne
            czy religijnej czy zwykłej. Tak samo sprawa wygląda z wierszykami i modlitwami.
            Kiedy wracam z córexczką z przedszkola często mówi mi nowy wierszyk czy śpiewa
            piosenkę i sama zadaje mi pytania: "A wiesz mamusiu co znaczy ...?" Kiedy
            udaję, że nie wiem tłumaczy mi swoim prostym językiem. I nie było jeszcze
            sytuacji żeby się pomyliła smile
      • xieli Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice-do Herm 05.07.03, 22:05
        Hermiono, nie piszesz chyba o przedszkolu na Podolanach? Nie jestem pewna, ale
        ono chyba zaczyna działać dopiero od września. Mam wprawdzie jescze trochę
        czasu (2 lata smile)), ale temat mnie interesuje i też poprosiłabym o namiary tego
        przedszkola, tak ku przestrodze. Początkowo też wyobrażałam sobie, że siostry
        realizują tam swoje instynkty macierzyńskie, ale zaniepokoiły mnie 2 rzeczy:
        1. kiepski marketing smile - żadnego "miła atmosfera", "zapraszamy" (w końcu to
        przedszkole prywatne), tylko sucha informacja, że można się zapisywać.
        2. twój post smile))
        Będę więc ostrożna. Moje starsze dziecko chodziło do dwóch państwowych
        przedszkoli i ogólnie mam dobre doświadczenia. Zwłaszcza lubiło przedszkole
        Akademii Rolniczej na Sołaczu - małe i sympatyczne.
        Pzdr.
        Sylwia
        • ehhermiona Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice-do Her 05.07.03, 22:59
          Nie! To nie to przedszkole! Nie chcę pisać tu, które to, jeśli jesteś
          zainteresowana, to daj znać na moją "gazetową" skrzynkę. Jednak zawsze biorę
          poprawkę na to, że jest na pewno wiele osób, którym to przedszkole odpowiada smile
          Jednak wydaje mi się, że w naszej okolicy głównym powodem posyłania tam dzieci
          jest przepełnienie w przedszkolu państwowym, nota bene całkiem niezłym.

          smile Monika
    • adasari Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 16.05.03, 00:31
      A dla mnie Twoje podejście Ehermiono jest nieuczciwe.Zaprowadzasz dziecko do
      przedszkola prowadzone przez siostry zakonne i zarzucasz,że są tam krzyże i
      obrazki a dzieci są uczone piosenek religijnych a nie o żabkach.To chyba
      naturalne.Dlaczego wymagasz od sióstr zakonnych ( a więc osób
      duchownych,których obowiązkiem jest ewangelizacja-zresztą każdego katolika)
      jakiejś indyferencji światopoglądowej? Nie uważasz,że to absurdalne zarzuty?
      Poza tym uważam,że reszta Twoich wymagań jest według mnie zbyt duża.Ciekawe czy
      takie masz wobec innych placówek?I ciekawe czy panie wychowawczynie będą tak
      szczerze okazywać miłość dzieciom-rzadko się to zdarza.Nie oszukujmy się,praca
      w przedszkolu to zawód i niech bedzie wykonywany profesjonalnie.Dobrze jakby
      ktoś jeszcze lubił swoją pracę-to ideał.Ale jak często spotykany?Dlaczego więc
      akurat wobec sióstr takie wymagania?
      Nie widzę nic złego w tym,że nie zdrabniają imion dzieci.To nie świadczy o
      niczym złym.
      W pobliskim przedszkolu (państwowym) panie wychowaczynie drą się na całe gardło
      po nazwisku.smile))Kto by się tam imieniem przejmował.
      Nieprawdą też jest,że nie mają przygotowania pedagogicznego.Zakony,które mają w
      swojej regule wpisane wychowaywanie młodzieży-czynią to czasem od setek lat.A
      poza tym osoba bez pedagogicznych uprawnień nie mogłaby być wychowaczynią w
      przedszkolu.
      Przykre,że spotkał Cię taki brak zainteresowania wobec problemów zdrowotnych
      synka.Ale generalnie z Twojego postu wyziera niechęć do zakonnic stąd mój
      odbiór tego,co piszesz jest mocno tą niechęcią przytłoczony.smile)))
      Życzę abyś znalazła dobre,państwowe przedszkole,które spełni Twoje wymagania.
      Pozdrawiam

      Co zaś do tematu głównego,to nie uważam,żeby zapisywanie wcześniejsze do dobrej
      szkoły było czymś nagannym.Prawo popytu i podaży.Akurat tak się składa,że
      szkoła na Ursynowie ma faktycznie świetne notowania.Chyba każdy rodzic chce
      dziecku zapewnić najlepszą edukację.Więc jeśli ma możliwość....
      Na całym świecie szkoły prowadzone przez kościoły są prestiżowe i elitarne. Nie
      bez powodu.

      Ale jest wybór.I jak komuś się nie podoba taka placówka,absolutnie nie musi
      dziecka tam posyłać.I nawet nie powinien.Skoro nie ma pełnego zaufania?
      Z drugiej strony wymaganie,aby siostry czy księża nie okazywali swojej wiary i
      nie daj Boże (??) modlili się przed jedzeniem.Drogie panie-przesadzacie.
      Pozdrawiam
      smile
      • ehhermiona Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 18.05.03, 18:02
        Widzisz, Ado, to nie dokładnie tak. Nie napisałam, że WSZYSTKIE przedszkola
        prowadzone przez zakonnice są z gruntu ZŁE. Napisałam o tym konkretnym
        przypadku, zresztą już wcześniej obiło mi się o uszy, że siostry "trzymają
        dzieci krótko" - w tym właśnie przedszkolu. Nie mam nic przeciwko krzyżom czy
        obrazkom, ale tu stanowiły one JEDYNĄ ozdobę korytarzy przedszkolnych.
        Zdrabnianie imion - czy Ty, Ado,masz dzieci? Czy nie wydaje Ci się, że dziecko,
        do którego zwraca się pieszczotliwie, będzie się czuło lepiej, bezpieczniej,
        bardziej "po domowemu"?
        Przez tych parę dni, kiedy tam byłam, nie zauważyłam ze strony sióstr żadnego
        konkretnego działania - kiedy dzieci były już po angielskim czy rytmice,
        prowadzonymi przez osoby świeckie, rola wychowawczyni ograniczała się do
        siedzenia na krześle. Piosenki religijne - OK, ale nie zauważyłam, żeby dzieci
        śpiewały cokolwiek innego. Może zakonnice są zobowiązane do ewangelizacji, ale
        na pewno nie w tym celu prowadzą przedszkola, tak jak i nie w tym celu opiekują
        się chorymi w szpitalach. Skądinąd słyszałam od osoby pracującej w takim
        szpitalu, że siostry i tam nie zawsze pałają miłosierdziem (zaznaczam - z
        pewnoscią nie wszystkie, ale to wlaśnie w ich życie jest to miłosierdzie tak
        jakby wpisane - bardziej, niż w życie przeciętnego człowieka). Poza tym mam w
        rodzinie kogoś, kto posyła dzieci do szkoły prowadzonej przez siostry w W-wie -
        i odczucia są podobne - nie mówiąc o tym, że szkoła jest "społeczna", a rodzice
        nie mają w niej nic do gadania.
        Przedszkole państwowe, które Ty opisujesz, to patologia. Nie wiem, czy siostry
        zakonne mają jakieś przygotowanie pedagogiczne - u tych "naszych" nie było go
        widać - i po podejściu do dzieci, i po tym, jak próbowały mojego synka zachęcić
        do chodzenia do przedszkola ( a raczej zniechęcić); poza tym były wśród nich
        osoby tak młode, że mogłabym je podejrzewać o "nieletniość" i co za tym idzie,
        zupełnie nie mające kontaktu z dziećmi. Nie wiem, na ile masz do czynienia z
        tego typu placówkami, ale dobra przedszkolanka tak umie dziecko
        zająć, "zakręcić", że zapomina o strachu czy wstydzie. One tego nie umiały,
        nawet nie próbowały pomóc mojemu dziecku nawiązać kontaktu z grupą.
        I jeszcze jedno - mama tych dzieci, chodzących do szkoły w W-wie, o której
        wspomniałam, usłyszała kiedyś od którejś z sióstr, że one owszem, prowadzą
        szkoły czy przedszkola, ale mają to robić w taki sposób, żeby w ciągu dnia
        znaleźć jak najwięcej czasu na (swoją) modlitwę. I to właśnie widziałam - małe
        dzieci pozostawiane same sobie, podczas gdy osoba za nie odpowiedzialna wymyka
        się do kaplicy. I w tym momencie nie dbam o to, jak bardzo siostry muszą
        pielęgnować swoją wiarę - w przedszkolu są one nie mniej ni więcej, tylko
        wychowawczyniami i opieka nad dziećmi to ich nadrzędne zadanie.
        A żeby nie było, że jestem uprzedzona do zakonnic jako takich, to napiszę Ci,
        że w miejscu, gdzie poprzednio mieszkałam, było LO przez nie prowadzone - z
        nauczycielami i świeckimi, i "zakonnymi", koedukacyjne(!), na świetnym
        poziomie. Gdyby nie to, że mieszkamy teraz dość daleko, moje starsze dziecko na
        pewno by się tam kiedyś uczyło.
        Jędrka chciałam zapisać do tego przedszkola dlatego, że wydawało mi się, że
        właśnie tam spotka serdeczność, wyrozumiałość czy wyciszenie. Nic takiego
        jednak nie nastąpiło, więc nie dziw się, że jestem z niego niezadowolona.
        Myślę, że dziewczynie zadającej pytanie, czy WARTO posłać dziecko do takiego
        przedszkola chodziło o to, czy będzie ono pod jakimś względem lepsze od
        państwowego. Moja odpowiedź brzmi - jeśli uda Ci się znaleźć dobre przedszkole
        publiczne, przyniesie ono więcej pożytku Twojemu dziecku niż "zakonne". Bo sam
        fakt prowadzenia go przez zakonnice nie stawia go wyżej od innych.

        Pozdrawiam,
        Monika
    • pantera.72 Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 18.05.03, 18:25
      Mój synek 4.5 lat chodzi od września 2002 do przedszkola prowadzonego przez
      siostry zakonne we Wrocławiu. Jestem bardzo zadowolona z tego wyboru chociaż
      nie jestem mocno wierząca, ale nie przeszkadza mi to wcale gdy synek przed
      obiadem powie "Panie Jezu nasze słonko dziękujemy za jedzonko" smile)).
      W każdej grupie dziećmi zajmują się dwie osoby: Zakonnica i zwyczajna Pani
      przedszkolanka. Po moim synku widzę, że jest wszystko w porządku, bo bardzo
      chętnie chodzi do przedszkola i bardzo lubi "swoje panie". Po domu wala się
      pełno robótek ręcznych wykonanych przez dziecko i naprawdę podziw mnie bierze,
      że można z niczego zrobić coś.
      Uważam, że siostry zakonne mają mimo wszystko inne podejście do dzieci.
      Zresztą chociażby to, że nie mają domu w którym często nie jest wszystko w
      porządku i nie przenoszą domowych problemów do pracy.
      Nie zamieniłabym tego przedszkola na żadne inne, bo widzę, że moje dziecko
      jest szczęśliwe i wiele się nauczyło!
      Ale każdy rodzic sam musi zdecydowac do jakiego przedszkola posłać swoją
      pociechę.
      Pozdrawiam serdecznie - Beata
      • punia55 Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 06.06.03, 21:23
        Witajcie,
        milo mi, ze moj temat wywolal dyskusje.
        Ta moja kolezanka, od ktorej wszystko sie zaczelo nie dostala sie do tego
        przedszkola bo nie bylo juz miejsc no i sie wsciekla. Potem obejrzala sobie
        MOntesori na Powsinskiej, skad szybko uciekla az wreszcie zapisala Tomaszka do
        panstwowego (podobno najlepsze na Ursynowie). Moja Zuzia zmienila przedszkole
        od VI na prywatne, nazywa sie Lesne, w Pyrach.
        Szanuje wszystkie Wasze wypowiedzi, po przeczytaniu ich stwierdzilam, ze Zuzia
        bedzie kontynuowac edukacje w swieckich placowkach, a moja mam, ktora w kazdym
        zdaniu wspomina o Bogu, na pewno zakorzeni w niej dostatecznie duzo wiary (juz
        to robi). Jestem wierzaca, ale nie lubie przesady. Pamietam tez dokladnie, jak
        mama w kazda niedziele nakazywala mi pojscie do kosciola, bez wzgledu na moje
        samopoczucie. Trzeba ufac Bogu, modlic sie, oddawac sie jego opiece....to
        slysze przy okazji kazdej rozmowy telefonicznej, kazdego spotkania. Babcia Zuzi
        nie ma czasu, aby do nas czesto przyjezdzac, bo musi isc na: rozaniec, msze
        itp. itd. Przez 40 lat to troche duzo slyszec to samo w kolko. Juz uczy
        wnuczke, aby modlic sie przed jedzeniem, ale ona powiada:'E tam babciu no
        nudne ".
        Pozdrawiam.
        Punia
        • misza15 Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 09.06.03, 09:37
          Wiem o którym przedszkolu na Ursynowie mówisz. Tez tam
          byłam. Jest OK, ale nie ma szans sie tam dostać, o czym
          informuje z rozbrajajacym usmiechem sympatyczna siostra.
          O ile dobrze pamiętam edukacja kończy się na gimnazujum,
          nie na liceum. Choć dla dziewcząt pewnie szkoła ta
          stanowi furtkę do dalszej nauki w liceum prowadzonym
          przez to samo zgromadzenie na Czerniakowskiej.
      • anma Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 15.06.03, 11:27
        A czy moglabyś podać o którym wrocławskim przedszkolu piszesz? Słyszałam dobre
        opinie o przedszkolu na Piwnej prowadzonym przez siostry jadwiżanki (chyba)
        ale tam ponoć nie sposób się dostać zwlaszcza jesli chodzi o dziecko starsze a
        nie o 3-latka. No i ze słyszenia znam też przedszkole na Januszowickiej. Może
        to ktoreś z nich?
    • redorek Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 18.06.03, 13:27
      A które to jest najlepsze publiczne przedszkole na Ursynowie?? Ja w przyszłym
      roku będę zapisywać małą do przedszkola, ale juz teraz powoli rozglądam się za
      takim, które jest "chwalone".
      A czy wiecie cos o "Jacku i Agatce" na kabatach?
      • gruszka_edziecko Re: przedszkola...-do redorka 18.06.03, 19:48
        Nie mieszaj wątków! Ten jest poświęcony przedszkolom prowadzonym przez
        zakonnice. Jeśli interesują Cie ursynowskie przedszkola, polecam stosowny wątek
        ("Warszawa-Ursynów..."). Tam znajdziesz mnóstwo informacji, możesz tez zapytać
        innych o interesujące Cię przedszkole.
        Nie mieszajcie tematów w wątkach, bo znów się zrobi bałagan!
        gruszka_edziecko-moderator
        • pantera.72 Re: przedszkola prowadzone przez zakonnice 20.06.03, 22:21

          Anma pisałam o przedszkolu na Piwnej prowadzonym przez Siostry Jadwiżanki.
          Ja nie miałam żadnego problemu, żeby mój synek (4-latek) dostał się do tego
          przedszkola. Zapiałam go na listę rezerwową w lutym i od września zaczął
          chodzić smile Z tego co wiem wszystkie 4-latki zostały przyjęte. Rok wcześniej
          dwie córki mojej koleżanki "z marszu" poszły do tego przedszkola. Także nie
          wiem, albo miałyśmy szczęście, albo nie jest aż tak trudno zapisać dziecko do
          tego przedszkola smile

          Pozdrawiam!
          Beata
Pełna wersja