agusia.m
19.03.07, 10:42
Witam.Mam problem.Mój synuś Kacperek chodził do przedszkola do maluszków.W
zeszłym roku urodziłam drugie dziecko i wypisałam starszego z przedszkola.Gdy
wypisywałam go,w piśmie poprosiłam o uwzględnienie jego osoby w roku szkolnym
2007/2008.Ostatnio poszłam do przedszkola, sądząc,że nie będzie żadnego
problemu,aby tam wrócił.Niestety rozczarowałam się.Pani dyrektor,która
obiecywała mi,że przyjmie synusia z powrotem, już tam nie pracuje.A Pani z
którą rozmawiałam powiedziała,że na miejsce mojego dziecka zostało przyjęte
inne i nie ma miejsc,no chyba,że któreś dziecko zrezygnuje.Wydaje mi się to
mało prawdopodobne,bo nie często rodzice zabierają dziecko z
przedszkola,nawet jeśli zmieniają miejsce zamieszkania.I jestem w
kropce.Kacperek nie chce nawet słyszeć o innym przedszkolu.W tamtym zna
wszystkie dzieci i panie.Jego koleżanki i koledzy mieszkają niedaleko nas
więc ma z nimi kontakt.Bardzo żałuję,że nie wzięłam na piśmie zapewnień
poprzedniej Dyrektorki, no ale cóż.Nie znam się na przepisach dot.
przedszkola,ale czy w tym wypadku nie można przyjąć go?