Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto???

23.03.07, 13:55
Mój syn chodzi do przedszkola niepublicznego. Jestem z tego przedszkola
zadowolona. Synek ma dużo ciekawych zajęć (m.in uczy się o krajach
Europejskich), ma zajęcia szchowe popołudniami, dodatkową plastykę. Z drugiej
jednak strony część czasu (z samego rana i ostatnie godziny dnia) wszystkie
dzieci się łączą, a więc 6-latek przebywa wtedy z młodszymi dziećmi, nawet 2-
latkami. Po drugie grupa 6-latków jest złączona z grupą 5-latków. Po trzecie
tych 6-latków jest zawsze garstka. W tym roku dwoje a w przyszłym będzie
chyba czworo.Nie wiem czy posłać go do zerówki szkolnej, czy zostawić w tym
przedszkolu czy też może posłać go do przedszkola publicznego do 6-latków?
Tylko to przedszkole publiczne jest bardzo daleko od domu.
Poradźcie mi co mam robić.Dziękuję.
    • hanna26 Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 23.03.07, 14:12
      Może postaraj się porozmawiać z rodzicami byłych zerówkowiczów z tego
      przedszkola? Moja córka chodzi do prywatnego przedszkola, gdzie także są grupy
      mieszane, a zerówka prowadzona jest znakomicie. Np. w najbliższej szkole
      nauczycielki nauczania początkowego mówia, że od razu widzą, które z dzieci
      chodziło do zerówki w tym przedszkolu, bo jest tak świetnie przygotowane.
      Dla mnie zerówka w szkole to najgorsze możliwe rozwiązanie. Trzydzieści osób w
      klasie, potem hałaśliwa świetlica, brrr.
      Jeszcze się tam nachodzi, niestety.
      • darwina Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 23.03.07, 14:37
        A ile dzieci jest w zerówce u ciebie w tym prywatnym przedszkolu?
        Mnie też przeraża duża ilość dzieci w zerówce szkolnej. Ale może synek powinien
        się zacząć przyzwyczajać do mniej cieplarnianych warunków zanim pójdzie do I
        klasy zwykłej podstawówki i przeżyje szok.
        • hanna26 Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 23.03.07, 22:13
          W całym przedszkolu jest 25 dzieci, a w zerówce chyba czworo albo pięcioro. Nie
          wiem dokładnie, bo moja mała jest na razie czteroletnim maluchem, do
          przedszkola chodzi dopiero od września. My też z innymi mamami śmiejemy się, że
          nasze dzieci przeżyją niezły szok, gdy z tak wspaniałych warunków wylądują w
          szkolnej rzeczywistości. Ale ja jestem zdania, że im dłużej będzie moja córka
          przebywała w takim miejscu, tym więcej jej to da na przyszłość. To
          zaprocentuje.
          • darwina Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 25.03.07, 09:03
            No nie wiem...Niektórzy mówią, że trzymanie dziecka "pod kloszem" nie będzie
            wcale dla niego takie dobre. W I klasie nie dość że przeżyje szok "otoczeniowy"
            to jeszcze będzie musiał nauczyć się koncentrować w towarzystwie 28 dzieci,
            gwarze, zgiełku.Boję się że społecznie będzie miał gorszy start niż dzieci
            chodzące do zerówki szkolnej. W swoim przedszkolu ma cichutko, spokojnie,
            bezstresowo, pani skupia się na tej czwórce zerówkowiczów.A i tak nie zawsze
            podporządkowuje się pani, nie zawsze ma ochotę robić to co pani mu w danej
            chwili karze. Czy poradzi sobie w I klasie wielkiego publicznego molocha?
            • mysz56 Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 25.03.07, 11:29
              znajomi zabrali dziecko do zerówki do szkoły też płatnej więc tak woleli bo
              wyższy poziom i łatwiejsza adaptacja
            • malgoska13 Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 25.03.07, 16:16
              mało dzieci, skoro nauczycielka się na nich tylko skupia, to bardzo dobrze,
              będzie dobrze przygotowany. Ja bym go zostawiła, tam gdzie jest i w międzyczasie
              szukaj dobrej szkoły. Do pierwszej klasy na pewno pójdzie dobrze przygotowany.
              • meg_2 Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 25.03.07, 19:39
                Uważam, że to, że ma małoosób w grupie to wcale nie znaczy, że ma cieplarniane
                warunki. Dzieci w zerowce pfrzedszkolnej tez musza dostosowywac sie do tego
                czegooczekuje ich wychowawcca w danej chwili. Jesli jest czas na nauke to to
                robia. Poza tym nie przyspieszajmy dieciom na sile siedzenia w lawce, jeszcze
                zdarzy smile Wiek 7 lat toodpowiedni wiek pojscia do szkoly i wiekszosc dzieci jest
                do tegoprzygotowana zarowno emocjonalnie jak i edukacyjnie.Poza tym dzieci latwo
                sie asymiluja z otoczeniem smile
                • darwina Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 25.03.07, 19:58
                  No nie wiem naprawdę co będzie lepsze dla niego. Mam ogromny dylemat.
                  Wizytowałam ostatnio szkoły publiczne i trochę byłam przerażona. Niektóre
                  dzieci miały "wypisane na twarzy", że są z rodzin patologicznych, przeklinały,
                  biły się, a miały 7 lat. Towarzystwo w niepublicznym przedszkolu wydaje się
                  znacznie lepsze, choć w większości młodsze. W przedszkolu niepublicznym
                  popołudniami ma też ciekawe zajęcia dodatkowe, a tak chodząc do szkoły wracałby
                  do domu z nianią i zasiadał przed telewizorem...Z drugiej strony może powinien
                  przyzwyczajać się do środowiska szkolnego już teraz. Może to ułatwi mu start w
                  I klasie.
                  • wplanka Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 25.03.07, 20:44
                    A nie mozesz poslac dziecka do zerówki w przedszkolu publicznym?
                    Tam większe grupy, ale opieka i warunki inne niż w szkole,a program do
                    zrealizowania w kazdej zerówce taki sam.
                  • hanna26 Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 25.03.07, 20:55
                    Wśród szkół publicznych też są lepsze i gorsze. Np. nasza rejonowa szkoła to
                    fatalna zbiorówka, nauczycielki zmęczone i opryskliwe, żadnych zajęć
                    dodatkowych itd. Większość moich koleżanek wozi swoje dzieciaki kilka
                    przystanków dalej, gdzie też jest szkoła publiczna - ale naprawde fajna.
                    Najrozmaitsze kółka zainteresowań, nauczyciele interesują się dziećmi, dużo i
                    chętnie o nich rozmawiają z rodzicami itd. Ja sama nie szukałam jeszcze niczego
                    konkretnego, bo córka ma dopiero cztery lata. Ale jak będzie w wieku szkolnym,
                    to zrobię wszystko, żeby znaleźć dla niej coś fajnego.
                    A jeśli chodzi o ten "klosz" - to dla mnie to sa po prostu bardzo dobre
                    warunki do rozwoju, do zabawy i nauki. I oby moje dziecko jak najdłużej miało
                    tak doskonałe warunki.
                    • darwina Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 27.03.07, 18:29
                      A co powiesz na to, że zerówkowicz sporo czasu będzie spędzał w gronie
                      młodszych dzieci i maluchów? One będą korzystały a on? Boję się, że nie będzie
                      się rozwijał tak jak mógłby w dużym gronie równolatków i starszych dzieci.
                      To co mnie najbardziej przekonuje do pozostawienia go w przedszkolu
                      niepublicznym to to, że na pewno dobrze przerobi materiał zerówkowy.
                      • hanna26 Re: Zerówka w przedszkolu niepublicznym-warto??? 27.03.07, 23:52
                        Dużym gronem młodszych dzieci nie martwiłabym się, gdyż np. w naszym
                        przedszkolu (ale pewnie w innych również) dzieci bawią się i jedzą razem, ale
                        zajęcia dydaktyczne mają oczywiście odzielnie. Jak już pisałam, u nas jest to
                        grupka bodajże pięcioosobowa, tak że nauczycielki mają możliwość bardzo
                        indywidualnego i rzetelnego traktowania zerówkowiczów. Nnatomiast rzeczywiście
                        zastanowiłabym się, gdyby grupa zerówkowa była znacznie mniejsza np. dwie
                        osoby. Wtedy rzeczywiście wahałabym się, gdzie posłać moje dziecko. Wiadomo
                        przecież, że nic tak bardzo nie mobilizuje, jak grupa równieśnicza.
                        Pozdrawiam i życzę mądrych decyzjismile
Pełna wersja