czarnaporzeczka77
28.03.07, 13:04
Kochane, ja juz poprostu nie mam siły...mój syn zupełnie nie chce jeść w
przedszkolu! Jeszcze obiad jako tako, ale śniadanie to koszmar, poskubie
kromeczkę chleba i tyle. Jak jest coś na mleku to ucieka, bo ma odruch
wymiotny (jakiś czas temu jadł płatki co wieczór, ale coś mu się odmiebniło).
Wstaje po 7 , o 8 jest w przedszkolu i zaraz jest śniadanie - w domu nie chce
jeść, bo jak zje, to potrafi zwymiotować. Powiem szczerze, że trochę to
rozumiem, bo sama nie jestem wstanie tknąc jedzenia conajmniej do 9-10, no
ale jeśli chodzi o dziecko to mnie martwi.
Generalnie nie jest niejadkiem, w domu, zje wszystko co mu dam, jest
strasznie energiczny, dlatego tym bardziej powinien jeść wiecej.
Jeśli są mamy, które mają podobny problem, napiszcie jak sobie radzicie, może
powinnam odpuścić, bo jak narazie tpo strasznie to przezywam.