Dzieci, które nie chca jeść w przedszkolu:(

28.03.07, 13:04
Kochane, ja juz poprostu nie mam siły...mój syn zupełnie nie chce jeść w
przedszkolu! Jeszcze obiad jako tako, ale śniadanie to koszmar, poskubie
kromeczkę chleba i tyle. Jak jest coś na mleku to ucieka, bo ma odruch
wymiotny (jakiś czas temu jadł płatki co wieczór, ale coś mu się odmiebniło).
Wstaje po 7 , o 8 jest w przedszkolu i zaraz jest śniadanie - w domu nie chce
jeść, bo jak zje, to potrafi zwymiotować. Powiem szczerze, że trochę to
rozumiem, bo sama nie jestem wstanie tknąc jedzenia conajmniej do 9-10, no
ale jeśli chodzi o dziecko to mnie martwi.
Generalnie nie jest niejadkiem, w domu, zje wszystko co mu dam, jest
strasznie energiczny, dlatego tym bardziej powinien jeść wiecej.

Jeśli są mamy, które mają podobny problem, napiszcie jak sobie radzicie, może
powinnam odpuścić, bo jak narazie tpo strasznie to przezywam.
    • mama303 Re: Dzieci, które nie chca jeść w przedszkolu:( 29.03.07, 08:04
      Mi to wyglada na stres. Długo juz synek chodzi do przedszkola?
      • czarnaporzeczka77 Re: Dzieci, które nie chca jeść w przedszkolu:( 29.03.07, 08:38
        Chodzi od października. Było ciężko...nie powiem, ale zawsze gdy juz się
        pożegnaliśmy (oczywiście na początku był płacz), wszystko wracało do normy, co
        nawet bardzo dziwiło Panie. On nie potrafił się rozstać, a potem gdy już sie to
        udało, bawił się jakby nigdy nic. Nie siedział cicho w kącie, włączał się w
        zajęcia bez problemu, słucha się Pani, no i oczywiście broi razem z innymiwink
        Tak więc gdy już pomacha mi przez okienko jego zachowanie sie zmienia
        diametralnie. I tak naprawde to trwa do dziś - bo jak najdłuzej by się żegnał,
        ściskał i całował. Mówi, ze przedszkole lubi, na nic nie narzeka, bardzo duzo
        opowiada o tym, co się wydarzyło, co robili, gdzie byli...Panie go bardzo
        chwalą - mam z nimy ciodziennie kontakt, codziennie rozmawiam...
        No ale to niejedzenie nie daje mi spokoju, wprawdzie jak wraca do domy, to
        nadrabia, bo zjada cały obiad, potem jakiś serek/jogurt no i kolacje...ehhh
        • tamis77 Re: Dzieci, które nie chca jeść w przedszkolu:( 29.03.07, 14:56
          witaj czarnaporzeczko-widzę że i problem z dzieckiem i rocznik ten sam wink
          mój juz prawie sześcioletni synek nie jada w ogóle śniadań w tygodniu ani w
          domu przed przedszkolem, ani w samym przedszkolu. w weekedny zupełnie inaczej-
          tez nie jest niejadkiem, więc wsuwa i mam wrażenie, że w soboty i niedziele
          nadrabia zaległości z tygodnia. Jeszcze pół roku temu strasznie się
          przejmowałam, uważałam, że przed wyjściem z domu powiniem coś zjesc-więc Go
          nakłaniałam i jak się udało, to wymiotował w drodze do przedszkola. jak Go
          nakłaniali w przedszkolu, to wymiotował na miejscu. Bardzo się bałam, że ma
          jakiś problem zdrowotny, byłam u naszej pani doktor, przebadaliśmy Go i wygląda
          na to, że rano ma lekki stresik przed przedszkolem, choć chodzi już drugi rok,
          więc dałam Mu spokój. Teraz chętniej nawet chodzi do przedszkola, a Panie mają
          absolutny zakaz nawet namawiania do jedzenia, bo widzę że działa to na Niego
          wręcz odwroteni. Reasumijąc-jeśli nadrabia w domu to wrzuć na luz. Niektóre
          dzieci widać tak mają-miło wiedzieć, że nie jestem jedyna..
          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • czarnaporzeczka77 Agnieszko;) 29.03.07, 15:03
            No faktycznie mamy ten sam problem...cieszę się, że odpisałaś. To zawsze jakoś
            uspokaja, że człowiek nie jest sam z problemem.
            My mamy za soba różne badania - morfologie z rozmazem, ob, usg brzucha...itp, i
            nawet psycholog był. No i cóż, wszystko ok. I choć młody nie jest duży, raczej
            jest drobnym dzieckiem (17kg, 108 cm)to jednak rośnie, przybiera, idąc swoim
            kanałem centylowym.
            No cóż...taki jego urok, i jak pisałam wczesniej rozumiem i znam to uczucie bo
            sama nie jestem wstanie rano niczego zjeść, porostu mi niedobrze i już!
            Oj ale sama wiesz, że jesli chodzi o dziecko, to inaczej się
            mysli...ehhh...bardziej się człowiek przejmuje i wogóle.

            Pozdrawiam ciepłosmile
            • lizbetka Re: Agnieszko;) 29.03.07, 17:01
              Nie martw się raczej smile
              Moja córka chodzi do przedszkola od wrzesnia i jeszcze NIGDY NIC tam nie zjadła
              . Przed wyjściem z domu tez nie je nic .
              Najlepsze jest to ze ma i przedszkolne jedzenie opłacone i zabiera swoje kanapki
              albo na co ma ochotę i niestety ani jedno ani drugie nie jest ruszone .
              Od drzwi w przedszkolu krzyczy : "nie będę jadła !".
              No i nikt jej nie zmusza , ani panie , ani ja . Po prostu nie ma tematu .
              Dodam że mała jest maslutka smile , ma pięc lat a waży 12 kg więc powinnam się
              stresowac - ale już się przyzwyczaiłam przez pięc lat że mała jeśc nie lubi smile
              Pozdrawiam . Lizbetka
              • dorcia1234 Re: Agnieszko;) 29.03.07, 17:27

              • jovix Re: Agnieszko;) 29.03.07, 22:48
                Lizbetko,
                wiem ze to moze zabrzmiec idiotycznie ale Twój post ,mnie pocieszył. Mam 2
                letniego synka który wazy ok. 10,5 kg i oczywiscie jest niejadkiem a od
                wrzesnia idzie do przedszkola, i juz spac z nerów nie moglam, ze jak to bedzie
                itd. A tak sobie pomyslałam teraz jak napisałaś ze jakos to bedzie.
                Pozdrawiam
              • fogito Re: Agnieszko;) 15.05.07, 16:07
                moj synek ma trzy lata i wazy 19 kg a wcale nie jest gruby.
                • joven Re: Agnieszko;) 16.05.07, 10:38
                  Mój synek też ma trzy lata ale waży 13 kg i wcale nie jest chudy smile

                  Obawiam się podobnego problemu od września...wymiotuje gdy się go zmusza do
                  jedzenia i gdy za późno zje kolację...
                  Ale pocieszające jest to, że nie jest jedynym dzieckiem z takim problemem.
                  Zobaczymy jak do tego podejdą Panie w przedszkolu...jeśli któraś będzie tak
                  przewrażliwona jak moja Mama to kiepsko to widzę...
                • janeczka79 fagito 17.05.07, 18:37
                  ...to na jaki temat miało być...chciałaś się pochwalić...a może maż jakieś
                  poczucie winy wink
        • mama303 Re: Dzieci, które nie chca jeść w przedszkolu:( 29.03.07, 21:26
          Myśle że jednak mały stres pozostał. Pewnie taki juz jego urok.
          Najważniejsze że nadrabia w domu.
          • czarnaporzeczka77 Re: Dzieci, które nie chca jeść w przedszkolu:( 02.04.07, 08:39
            Dziękuję Wam Kochane za odpowiedzismile Nawet nie wiecie jak mi trudno o tym nie
            myśleć...porostu cholernie trudno...ehhh Ale odpuścić muszę, bo się zadręczę...

            Pozdrwaiamwink
    • mama_filona Re: Dzieci, które nie chca jeść w przedszkolu:( 15.05.07, 15:40
      Witam Cię i wszystkie mamy mające problemy z niejadkami!

      Mam jedną uwagę, która chciałabym przekazać innym mamom niejadków. Kontrolujcie
      panie w przedszkolu i patrzcie im na ręce. Mojego syna doprowadziły do takiego
      stanu, że zaczął wymiotowac po każdym posiłku, bo panie go zmuszały.
      Doprowadziły go do takiej psychozy, że synek nie chciał iść na film do kina,
      poniewaz na początku filmu pan sprzedawał jedzenie. Stres był ogromny, panie
      nie chciały słuchac moich próśb, mówiły, że synek robi to celowo i one umieją
      sobie z takimi problemami radzić. Ale jakoś z nim sobie nie mogły poradzić, bo
      nie mogły zrozumieć, że dziecko po prostu nie może być zmuszane do jedzenia!!!
      I ot jest najważniejsze! Dziecko każde zmuszanie odbiera jako przemoc i tym
      bbardziej będzie się buntować, straci zaufanie do dorosłych i znienawidzi
      przedszkole. Mój synek po takiej akcji w przedszkolu zaczął prosić o zmianę
      przedszkola, które wcześniej kochał.
      Także nie można zmuszać dziecka od jedzenia. Jedna pani psycholog powiedziała
      mi kiedyś coś mądrego: Dziecko nie jest samobójcą. Jeśli będzie głodne to po
      prostu poprosi o jedzenie. Przestałam się przejmowac tym moim niejadkiem,
      plinuję tylko panie aby nie zmuszaly go do czegoś, na co nie ma ochoty.

      Pozdrawiam
Pełna wersja