lizka55
09.05.07, 10:10
Póki co mieszkamy w małym miasteczku. Tutaj żeby się dostać do wybranego
przedszkola nie ma żadnych problemów. Mam 3,5 letnią córke z grudnia 2003r,
postanowiłam posłać ją dopiero od marca do przedszkola i tak tez zrobilam. W
grudniu poszlam zapytac czy to mozliwe i okazalo sie ze tak. Zlozylam
wniosek i od marca poslalam dziecko do przedszkola. Dodam ze jest to
panstwowe przedszkole przy szkole podstawowej. W grupie jest 16 dzieci o
ile sie nie myle. Od wrzesnia przeprowadzamy sie z mężem do Piaseczna i
zastanawiamy sie jak to bedzie tam z przedszkolem. Gdy słucham lub czytam u
Was na forum jakie to problemy są żeby dziecko przyjeli to szczęka mi opada.
Możecie byc tak miłe( bardzo Was o to proszę) i wytlumaczyc mi na czym polega
w troszke wiekszych miastach ubieganie się o przyjęcie dziecka do przdszkola?
Od czego jest uzaleznione, kiedy trzeba juz sie starac, pisac podania czy
wnioski o przyjecie i wogole jak do tego zabrac sie w wiekszych
miasteczkach.I ile ok trzeba bedzie czekac zeby moje dziecko przyjeli. Bardzo
prosze o wyrozumialosc i o odpowiedz.Aha nie wiem czy ma to jakies znaczenie
ale mąż pracuje ja nie.