Wytłumaczcie mi bo nie rozumię

09.05.07, 10:10
Póki co mieszkamy w małym miasteczku. Tutaj żeby się dostać do wybranego
przedszkola nie ma żadnych problemów. Mam 3,5 letnią córke z grudnia 2003r,
postanowiłam posłać ją dopiero od marca do przedszkola i tak tez zrobilam. W
grudniu poszlam zapytac czy to mozliwe i okazalo sie ze tak. Zlozylam
wniosek i od marca poslalam dziecko do przedszkola. Dodam ze jest to
panstwowe przedszkole przy szkole podstawowej. W grupie jest 16 dzieci o
ile sie nie myle. Od wrzesnia przeprowadzamy sie z mężem do Piaseczna i
zastanawiamy sie jak to bedzie tam z przedszkolem. Gdy słucham lub czytam u
Was na forum jakie to problemy są żeby dziecko przyjeli to szczęka mi opada.
Możecie byc tak miłe( bardzo Was o to proszę) i wytlumaczyc mi na czym polega
w troszke wiekszych miastach ubieganie się o przyjęcie dziecka do przdszkola?
Od czego jest uzaleznione, kiedy trzeba juz sie starac, pisac podania czy
wnioski o przyjecie i wogole jak do tego zabrac sie w wiekszych
miasteczkach.I ile ok trzeba bedzie czekac zeby moje dziecko przyjeli. Bardzo
prosze o wyrozumialosc i o odpowiedz.Aha nie wiem czy ma to jakies znaczenie
ale mąż pracuje ja nie.
    • sweet.joan Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumię 09.05.07, 10:53
      Ogólnie wszystko zależy od stosunku ilości chętnych do liczby miejsc. Gdzie jest
      mało dzieci, bez problemu dostajesz się do żłobka/przedszkola w dowolnym
      terminie. Gdzie dzieci jest dużo, a placówek brak, tam oczywiście trudniej.
      Dlatego powstają różne kryteria, wg. których dzieci są przyjmowane do
      przedszkoli. W miejscach bardziej obleganych są to m. in.: pierwszeństwo dla
      zameldowanych, dzieci rodziców samotnie wychowujących, niepełnosprawnych,
      pracujących... Zapisy są wiosną na wrzesień. W Warszawie rekrutacja na przyszły
      wrzesień już zakończona. Nie wiem, jak w Piasecznie.
      • kanna Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumię 10.05.07, 12:28
        Podjedź do wybranego przedszkola, sprawdź warunki rekrutacji, porozmawiaj z
        dyrektorem. To ci naswietli sytuację.

        pozd. Ania
        • izkan81 sweet.joan 10.05.07, 16:21
          co znaczy ze pierwszenstwo dla zameldowanych? czy chodzi ze najlepiej jesli
          dziecko jest zameldowane na ulicy czy osiedlu na ktorym znajduje sie
          przedszkole? tak?
          • sweet.joan Re: sweet.joan 13.05.07, 19:06
            Z tym zameldowaniem to może się trochę zagalopowałam, chodziło mi raczej o adres
            zamieszkania.
    • agnieszka_gk Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumię 10.05.07, 16:46
      Obawiam się, że w Piasecznie raczej nie masz szans na państwowe przedszkole.
      Rekrutacja juz zakończona i raczej nie uda się już dziecka zapisac od września.
      Piaseczno, podobnie jak wiele dzielnic WWy jak Ursus, Ursynow, Białołeka czy
      Bemowo, jest mocno zdominowane przez młode rodziny z dziećmi, więc z miesjcami
      w przedszkolu jest problem.
    • triada10 Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumię 10.05.07, 17:22
      lizka55, błagam: ROZUMIEM
      • barbaram1 Re: Wytłumaczcie mi bo nie rozumię 10.05.07, 20:09
        Obawiam się ze problem i to duzy moze byc. jedyne na co mozna liczyć to
        szczęście. Doradzam chodzenie i dowiadywanie się. Generalnie dzieci matek
        niepracujących mają problemy z dostaniem się, ale w ciągu roku, gdy zwolni się
        miejsce zawsze można wskoczyć. Nie pozostaje nic innego, jak chodzić, pytać,
        chodzić, pytać...
        Skoro nie pracujesz to może rozważyć zajęcia przedszkolne organizowane np. w
        domach kultury. Wiem, że na Ursynowie coś takiego jest, czy w Piasecznie też -
        nie wiem. Jeśli masz samochód to może warto pojdjechać do jakiejś miejscowości
        pod Piasecznem i popytać, być może tam łatwiej się dostać.
        • lizka55 ciezkie czasy 12.05.07, 11:48
          z tego co piszecie widze ze raczej bedzie bardzo ciezko z tym przedszkolem sadi
          cos czuje ze caly roczek bedzie mala musiala spedzic w domu.
          A mowia ze ciagle sie malo dzieci rodzi. ciekawe co by bylo jakby kobietki
          zaczely rodzic po tyle dzieci co kiedys. polowa to moze nie dosc ze do
          przedszkola to moze jeszcze nawet do szkoly nie miala by szans sie dostac i
          wyrosla by na analfabetow. Masakra
Pełna wersja