pierwsze dni w przedszkolu

22.05.07, 12:04
Mój syn (2,8 we wrześniu) od wrzesnia idzie do państwowego przedszkola.
Miałam zamiar przez pierwsze 2 tygodnie odbierać go wcześniej ale po
wczorajszej rozmowie z Panią Dyrektor sama nie wiem co mam zrobić.
Pani Dyrektor powiedziała że najlepiej zaprowadzić dziecko od razu na cały
dzień bo jak będzie odbierane wcześniej to się do tego przyzwyczaji i cieżko
mu będzie spędzić tam więcej godzin i nie będzie chciał spać w przedszkolu.
Sama nie wiem ale czy od razu zostawienie dziecka na 9 godzin (tyle będzie
spędzał w przedszkolu) to nie za długo jak na pierwszy raz ?
Moza przyjść w czerwcu lub sierpniu na plac zabaw i pokazać dziecku gdzie
będzie chodziło ale to chyba mało. Proszę o wasze rady
    • anita2006 Re: pierwsze dni w przedszkolu 23.05.07, 08:33
      Uważam ze P. Dyrektor nie ma racji. Sama pracuję w przedszkolu i wiem jak część
      takich maluchów ciężko przeżywa pierwsze dni, a nawet tygodnie. To kwestia nie
      tylko rozstania z rodzicami, ale także zmiany rytmu dnia, posiłków, dużej grupy
      dzieci dookoła, emocji, wreszcie zwykłego zmęczenia tym wszystkim. Oczywiście
      czasu pobytu w przedszkolu według mnie nie powinno regulować dziecko, przede
      wszystkim powinno być obecne i uczestniczyć w zajęciach głównych czyli tych
      pomiędzy śniadaniem a obiadkiem. Nic się nie stanie jeżeli przez tydzień czy
      dwa będziecie przychodzić tuż przed samym śniadaniem a wychodzić zaraz po
      obiadku. Potem można stopniowo wydłużać czas pobytu, trochę wcześniej
      przyprowadzać dziecko, trochę póżniej odbierać. No i koniecznie mówić brzdącowi
      że na pewno po niego przyjdziemy. Co do propozycji aby przyprowadzać dziecko w
      czerwcu i sierpniu to warto. Pozna Panie, dzieci, warto.
    • blamblam Re: pierwsze dni w przedszkolu 27.05.07, 20:14
      wiele zalezy od dziecka. ale 9 godzin to chyba przesada. Ja od początku
      odbierałam synka po podwieczorku (8-15 czyli 7 godz) bo on źle znosi zmiany i
      mogloby być trudno zmienić mu tryb dnia np po miesiącu. uznałam ze łatwiej
      będzie jeśli od razu przyzwyczai sie byc dluzej. Do przedszkola
      przygotowywaliśmy się skrupulatnie (dni adaptacyjne, opowiadanie o tym co sie
      robiw przedszkolu, wspólne szykowanie wyprawki, nagrody za pierwsze dni w
      rpzedszkolu itp). Synek dobrze sie zaadoptował chodzi juz 9 miesiecy ale jeszcze
      nigdy nie był 9 godz.
    • heliantus Re: pierwsze dni w przedszkolu 01.06.07, 22:29
      To wszystko zależy od dziecka. My naszą najstarszą córkę posłaliśmy do
      przedszkola jak miała niecałe 2 lata. Tak naprawdę chodziło nam o to żeby miała
      szanse 1 lub 2 dni w tygodniu poprzebywać z innymi dziećmi przez 1-2 godziny (w
      okolicy Zielonego Ursynowa w zasadzie nie ma placów zabaw - najbliższe są w
      Piasecznie albo na Wysokim Ursynowie - a to już wyprawa samochodem). Wyszła do
      nas do szatni wychowawczyni, stanęła przed naszą córką i spytała "to co Zosiu,
      pójdziesz ze mną do dzieci?" a ona na wielkim wdechu odpowiedziała "taaaaak" i
      poszła. Dzwoniłam do przedszkola co 2 godziny, żeby sprawdzić jak się ma i kiedy
      po nią przyjechać. Została na cały dzień, i już została.... Tylko w soboty i
      niedziele był problem że nie idzie do przedszkola.

      Więc trzeba być dobrej myśli i reagować na bieżąco. Na pewno nic się dziecku nie
      stanie jak czas w przedszkolu będzie stopniowo wydłużany - przecież nie trzeba
      tego robić zero-jedynkowo. Myślę że wychowawczyni bardziej się martwi że dzieci
      które zostaną w grupie odczują niepokój jak jedno czy drugie zabierze rodzic, a
      jego nie...
    • siborki_mi Re: pierwsze dni w przedszkolu 02.06.07, 23:08
      Wiesz co? Ja myślę, że to zależy od dziecka. Zdecydowanie warto pójść z
      dzieckiem do przedszkola wcześniej, iść z nim na plac zabaw itd. To podobno
      bardzo dużo daje dziecku - tak mówi nasza pani i ja jej wierzę wink
      Co do odbierania wcześniej - u nas też pani tak radziła i zostawialiśmy córkę
      do podwieczorku - ok. 15, mimo że mogliśmy ją odbierać po obiedzie. To był
      pomysł pani i my jej zaufaliśmy, a oprócz nas pewnie ok. 90% rodziców.
      Dosłownie kilkoro tylko wychodziło wcześniej. Pani to tłumaczyła właśnie tak
      jak Tobie - że jak już dziecko przywyknie do przedszkola do obiadu, to
      potem "kara" bo nie dość, że zostaje dłużej, to na dodatek na jedną z gorszych
      rzeczy (a na pewno bardzo trudną dla dziecka) jaką jest leżakowanie. I u nas
      dzieciaki dosyć szybko się zaadoptowały jako grupa, ok. 2 tygodnie i było po
      płaczu, ale nie wszystkie płakały rzecz jasna! No i pierwszych parę dni jak się
      wchodziło o 15 do przedszkola, to w drzwiach maluchów były same głowy rodziców,
      a tuż przed 15 nerwowo spacerowaliśmy przed budynkiem wink
      Ja bym pochodziła na te zajęcia zanim rozpocznie się rok przedszkolny, a potem
      spróbowała do podwieczorku, bo skoro dziecko ma chodzić na 9 godzin i po 2
      tygodniach zamiast na 4 zostanie na 9 i zacznie się płacz, to co wtedy. Zawsze
      (przynajmniej u nas)można było zadzwonić w ciągu dnia i spytać jak dziecko się
      czuje, czy bardzo nie płacze. Albo możesz je odbierać przed podwieczorkiem, ale
      po leżakowaniu, będzie jeszcze krócej. Oczywiście potem wskazana mała
      niespodzianka, jakiś drobiazg, czy słodycz, wyjście na loda i "bycie" z
      dzieckiem do wieczora.
      Pozdrawiam i bądź dobrej myśli - jak jest fajne przedszkole, to dzieci z reguły
      jak się przyzwyczają, to lubią do niego chodzić!
      • piano00 Re: pierwsze dni w przedszkolu 16.06.07, 16:58
        up
Pełna wersja