zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiające

22.05.07, 17:12
wsciekła jestem niezmiernie bo mi dziecko na rezerwową liste
wrzucili czyli z przedszkola nici. A tak mała się cieszyła ze juz niedługo
pójdzie...szlag by to trafił.

Mam do Was tylko takie pytanie, gdzie mogę sprawdzić espomniane "zasady"
przyjęcia do przedszkola. W statucie przedszkola? Czy mozna zarżądać
pokazania
papierów dzieci przyjętych? Bo problem w tym ze wiem iz niejedno z tych
przyjętych ma dooobrze sytuowanych rodziców, ktorzy na niani by nie
ucierpieli,
babcie na emeryturze...
Ja z kolei z mezem jestesmy nauczycielami, zeby było smieszniej babcia tez i
nijak dla naszego malucha miejsce sie nie znalazło... czyzby to była kwestia
łapuweczek?
    • ib_k Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 22.05.07, 17:29
      a czego ty uczysz karmazynowa damo? bo chyba nie ortografii
      • karmazynowa_dama Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 22.05.07, 19:40
        oj wiedziałam ze ktoś się przyczepi. Nie trudno przewidzieć zachowanie takich
        osób jak Tysmile Jeśli masz jakieś watpliwości co do moich zdolności
        ortograficznych to zerknij na emamę tam tez dałam ten temat i poprawiłam swój
        błąd zaraz po zauważeniu. Czasem jest tak że się coś wyśle bez sprawdzenia...
        tu przekleiłam post bez poprawy.
        Ehhh nie ma jak osoby które nie mają kompletnie nic do powiedzenia i swoje
        kompleksy leczą bawiąc się w naczelnych obrońców ortografii polskiejuncertain
        ps. a uczę języka angielskiego jeśli Ci taka informacja potrzebna do szczęścia
        w co wątpię
        • panda74 Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 22.05.07, 20:10
          Po co ten atak? Mnie też drażnią błędy ortograficzne robione zwłaszcza przez
          nauczycieli, sorki.

          Co do Twojego pytania, czy można przejrzeć papiery dzieci przyjętych - jest to
          wykluczone. Obowiązuje w naszym kraju ustawa o ochronie danych osobowych - nie
          słyszałaś o niej? Na pewno nie będą te dane udostępniane komukolwiek. Są
          przeznaczone tylko dla dyrekcji przedszkola i kuratorium.
          Pozdrawiam
      • gumitex Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 25.05.07, 23:21
        To rzeczywiście coś jest nie tak, bo u nas dzieci pracowników oświaty przyjmują
        w drugiej kolejności tuż po bezrobotnych. I zawsze mnie to wkurza, bo to jednak
        swojego rodzaju TKM - najpierw dla naszych, a reszta, co nie pracuje w oświacie
        niech się sama martwi.
    • reges Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 22.05.07, 20:17
      Moim zdaniem powinnaś się cieszyć, że przyjęli na rezerwową listę. Komisja
      kwalifikacyjna kieruje się odgórnymi zasadami przyjęć (6-latki, dzieci rodziców
      niepełnosprawnych, objęte pomocą społeczną i in) oraz dodatkowymi, które sama
      ustala. Dyrektor przedszkola z pewnością udzieli Ci informacji co brano pod
      uwagę. "Papierów dzieci przyjętych" nikt Ci pokaże, bo sa to informacje objęte
      ochroną danych osobowych. To, że dostały się do przedszkola dzieci rodziców
      dobrze sytuowanych znaczy tylko tyle, że komisja kierowała się innymi
      kryteriami. Nawiasem mówiąc komisja nie posiada informacji o zarobkach
      rodziców. W dzisiejszych kartach nie ma o to pytań (przynajmniej w znanych mi
      przedszkolach), a nawet jesli są te dane nie są wymagane i wielu rodziców je
      pomija. Nie ma też pytań o babcie. Z oskarżeniem o łapówki chyba się trochę
      pospieszyłaś.
      • kubowa Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 22.05.07, 22:06
        to jakie mają być kryteria? bogatych dzieci nie, ale nauczycielskie to już tak?
        wiesz co, ja i mąż też jesteśmy nauczycielami, ale nie wiem, dlaczego mielibyśmy
        być z tego powodu pierwsi w kolejce? dlaczego akurat my, a nie ci bogaci? co
        statut ma do przyjęcia do przedszkola? to, że śpią na kasie nie znaczy, że nie
        marzą, aby posłać dziecko do przedszkola państwowego. prawo im tego nie
        zabrania, bo i dlaczego?
        mnie tylko drażnią kłamstwa w tych podaniach rodziców do przedszkola, ale
        pisałam tu już o tym i nie będę się znów wywlekać. problem nie jest w kryteriach
        tylko w małej ilości miejsc w przedszkolach!
        a tak w ogóle, to na pewno możesz zapytać, dlaczego twoje dziecko nie zostało
        przyjęte: tej informacji powinni ci udzielić.
        • karmazynowa_dama Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 22.05.07, 22:43
          dobra nie ma się juz co podniecać, juz mi przeszłowink
          mam cały ten polski 'prorodzinny' system głęboko w dooopie.
          Jeśl chodzi o bycie nauczycielem to nie chodziło mi o fory tylko zrozumienie ze
          pensja takowych do wielkich nie nalezy, nie to co jak sie jest prezesikiem na
          ten przykładwink Ale jak juz wspomniałam przeszło mi i koniec kropka. Wiadomo
          wszędzie liczą się plecy i inne takie... trudno rodziną patologiczną dla
          miejsca w przedszkolu tez nie zostaniemy. Szkoda tylko ze nie wspiera sie
          rodzin gdzie oboje muszą pracować. Co do małej ilości miejsc w przdszkolach to
          zzgdadzam się z tym całkowicie to paranoja.
          • anita2006 Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 08:18
            statut przedszkola ma ogromne znaczenie, bo właśnie tam ujęte są zasady na
            jakich przyjmowane są dzieci do przedszkola, które mają pierwszeństwo itd.
            Oczywiście kiedy już przyjęte są dzieci mające w myśl statutu pierwszeństwo,
            liczy się po prostu kolejność składania kart.
    • agnieszka_gk Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 09:28
      karmazynowa_damo, twoje postulaty odnośnie stosowania kryteriów zarobków
      rodziców niestety mają być niedługo wprowadzone przez nasze "prawicowo-
      socjalistyczne" władze. Jest to oczywiście idiotyczny pomysł wpisujacy się w
      populistyczne hasła "państwa solidarnego". Dlaczego np. moje dziecko, obojga
      pracujących rodziców, ma mieć mniejsze szanse w przyjęciu do przedszkola tylko
      z powodu wyższych naszych zarobków ? To był Twój wybór, że chciałaś być
      nauczycielem - mój był inny, i nie należy mieć teraz pretensji do "prezesików"
      firmy, że wybrali sobie taką a nie inną ścieżkę zawodową.
      Tak na marginesie, moje dziecko też się nie dostało do przedszkola państwowego.
      • karmazynowa_dama Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 09:47
        "twoje postulaty odnośnie stosowania kryteriów zarobków rodziców niestety mają
        być niedługo wprowadzone przez nasze "prawicowo-socjalistyczne" władze."

        w takim razie niezmiernie się cieszęwink bo według mnie to kryteria jak
        najbardziej na miejscu. Jak juz pisałam mając lepsze zarobki mozna zapewnic
        dziecku opieke w inny sposob. Zreszta wedlug mnie powinno sie zwiekszyc liczbe
        przedszkoli a nie zostrzyc kryteria. Popieram taki pomysł pomimo tego ze
        obecnego rządu nie akceptuję wcale.

        "To był Twój wybór, że chciałaś być nauczycielem - mój był inny, i nie należy
        mieć teraz pretensji do "prezesików" firmy, że wybrali sobie taką a nie inną
        ścieżkę zawodową."

        nauczycielem byc nie chciałam i nie bede jak wszystko dobrze pojdziesmile A co do
        moich poglądów ze pierwszenstwo powinno miec dziecko ktorego rodzice oboje
        pracują za ogolnie najnizsza stawke, nie zmienie ich. Jesli juz sie ma jakies
        kryteria, to po patologiach i innych takich powinno sie przyjmowac dzieci
        rodzicow ktorzy bez panstwwej oieki nie beda mogli zwwyczajnie pracowac. Jedno
        bedzie zmuszone zrezygnowac z pracy bo wypłata nie przelicza sie na nianke i
        tyle w temacie.

        a tak na marginesie to takie sytuacyjki potwierdzaja słusznosc dokonanejprzeze
        mnie decyzji o wyjezdzie i zabrania małej z tego chorego kraju (i nie chodzi tu
        o przedszkolewink)
        • binkaa Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 10:14
          kryterium zarobkowe to bardzo zły pomysł
          to z erodzice zarabiają duzo nie oznacza ze dziecko ma wychowywac babcia czy
          niania

          ja uważam panstwowe przedszkole za najlepiej przygotowujące moje dziecko do
          szkoły
          i nie wiem dlaczego nasze zarobki miałby go skreślac z listy
        • kajoa Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 24.05.07, 12:36
          Aha, no to jeszcze oprócz kryteriów zarobkowych przy przyjęciach do przedszkoli
          proponuję takież same przy np.wizytach u lekarzy specjalistów. Ten co zarabia
          mniej na początek kolejki, no bo przecież ten "bogatszy" może sobie pójść
          prywatnie...Absurdsad
        • e_r_i_n Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 24.05.07, 19:23
          A moim zdaniem pierwszenstwo powinni miec rodzice zarabiajacy wiecej. W koncu
          placa wieksze podatki, a wiec w wiekszym stopniu dofinansowuja przedszkola.
          Dlaczego maja wiec placic po raz drugi, za prywatne?
      • kamyk-zielony Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 09:49
        Oboje z mężem zarabiamy nieźle, ale nie widzę powodu dlaczego mielibyśmy zostać
        z tego powodu ukarani, poprzez nieprzyjęcie dziecka do przedszkola. Przedszkole
        to nie przechowalnia dla dzieci, których rodzice nie mają co zrobić z maluchem.
        To miejsce gdzie dzieci przygotowuje się do życia szkolnego. Niania nawet
        najlepsza w tym okresie życia dziecka, przedszkola mu nie zastąpi. Mam
        fantastyczną nianię i stać by mnie było aby została z nami przez kolejne lata,
        ale dobro dziecka jest ważniejsze. Miej żal do rządu, który nie daje Ci
        godziwie zarobić i nie stwarza odpowiedniej liczby przedszkoli, i nie obrażaj
        ludzi, których dzieci zostały przyjęte do przedszkola insynuując łapownictwo.
        • karmazynowa_dama Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 11:42
          i dlatego napisałam właśnie:
          "Zreszta wedlug mnie powinno sie zwiekszyc liczbe przedszkoli a nie zostrzac
          kryteria."

          ehhh czytanie ze zrozumieniem...
    • binkaa Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 10:10
      przejrzec papiery dzieci przyjętych ??
      nikt Ci na to nie pozwoli
      dyrektorka mogłaby miec straszne problemy
      az do spraw w sądzie
      istnieje ochrona danych osobowych !!!
      • karmazynowa_dama Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 11:43
        łeee odczepcie sie juz od tych papierówwink napisałam juz ze mnie poniosło i
        tylesmile
    • corokia Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 11:06
      Poczekaj ...pazdiernik listopad to miesiace w których dzieci sie "wykruszają"
      bo chorują.U mnie zrezygnowało w tych miesiacach az 7 dzieci!a dwoje we
      wrzesniu bo ryczały i mamusiom serce pękało.
      • karmazynowa_dama Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 11:44
        no poczekam, nie mam wyjściasmile mam nadzieje ze sie wykrusząsmile
    • smietankowa Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 23.05.07, 14:37
      Wydaje mi się że zasady przyjmowania dzieci do pzredszkola określa jednostka ,
      która prowadzi to pzredszkole czyli zwykle gmina (dzielnica).
      Tak chyba jest w ustawie o oświacie.
      • marianna18 Re: z podatków są finansowane przedszkola więc... 24.05.07, 09:36
        to ludzie najlepiej zarabiajacy je finansują i Twoim zdaniem należy ich za to
        karać tym, że nie przyjmie się ich dziecka do publicznego przedszkola? To Ci
        ludzie nie dość że bulą podatki na państwowe przedszkole to jeszcze niech płacą
        za prywatne. Epoka Janosika w Polsce ciągle żyje.
    • kanna Zasady rekrutacji 24.05.07, 11:22
      W mojej dzielnicy (Białołęka/Warszawa) zasady rekrutacji sa takie same dla
      wszystkich przedszkoli i np. na stronie internetowej dzielnicy mozna je było
      znaleźć.

      pozd. Ania
    • patrycja.pitz czy tylko rodzice pracujący...? 24.05.07, 12:31
      czy pierwszenstwo mają dzieci rodziców pracujących? czy to jest takze brane pod
      uwage przy kwalifikowaniu dzieci do przedszkola?
      nie pracuję bo taka mnie spotkala sytuacja po porodzie, nie podjelam pracy bo
      dziecko bylo male, we wrzesniu bedzie juz trzylatkiem wiec moglabym pojsc do
      pracy, ale w skladanym wniosku w maju musze podac ze nie pracuje, choc we
      wrzesniu moge juz pracowac. jestesmy na liscie rezerwowej i niewiadomo czy w
      razie wykruszania sie dzieci nie bedą brane pod uwage te dzieci z listy
      rezerwowej ktoych oboje rodziców pracuje...
      • e_r_i_n Re: czy tylko rodzice pracujący...? 24.05.07, 19:24
        Tak, maja pierwszenstwo.
        • patrycja.pitz Re: czy tylko rodzice pracujący...? 25.05.07, 11:41
          dziekuje za odpowiedz.
          czyli do przedszkola niepublicznego tez nie ma szans trafic moje dziecko?
          przeciez edukowac przedszkolnie moze chciec kazdy rodzic, bez wzgledu na
          zatrudnienie. widac przedszkola cały czas traktowane są jak przechowalnie,
          nawet przez organizatorow takich placówek...
          • ib_k Re: czy tylko rodzice pracujący...? 25.05.07, 13:07
            patrycja.pitz napisała:
            > czyli do przedszkola niepublicznego tez nie ma szans trafic moje dziecko?

            A dlaczego?
            • patrycja.pitz Re: czy tylko rodzice pracujący...? 25.05.07, 15:24
              dlatego ze z listy rezerwowej wybierane bedą dzieci rodziców pracujących, skoro
              kryterium przyjecia jest pracujący mama i tata.
    • abosa Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 24.05.07, 12:48
      a mnie oburza często (a więc nie przypadkowo) używany w Twoich wypowiedziach
      zwrot "patologia ..." (np.: "Jesli juz sie ma jakies kryteria, to po
      patologiach i innych takich ")
      możesz sprecyzować, co masz na myśli?

      a co do zarobków jako kryterium ... na szczęście, póki co, nikt nie interesuje
      się tym, ile zarabiam, a już wnioskowanie, że stać mnie na to czy tamto ...,
      wyborne, jak łatwo Ci rozporzadzać cudzymi pieniędzmi!
      pracuję ja i mój mąz, oboje płacimy podatki i to wg mnie (i, na szczęście, nie
      tylko) jest jasnym i ważnym kryterium podczas przyjęć do przedszkola;
      Zaznaczam, nie najważniejszym i nie jedynym;
    • anyaa77 Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 24.05.07, 13:53
      Jesteśmy nieźle sytuowani dlatego, że pracujemy na kierowniczych stanowiskach,
      co wiąże się z tym, że często siedzimy po godzinach. Babcie są na emeryturze i
      od 3 lat zajmują się dzieckiem i też też chcemy żeby odpoczęły, bo nie są już
      okazami zdrowia. Równie dobrze Twoja mama może pójść na emeryturę i zająć się
      wnukiem, bo skoro pracuje, to znaczy że jest w pełni sił i może posiedzieć z
      dzieckiem. Niani nie zatrudnimy, bo dziecko musi sie rozwijać wśród
      rówieśników, z prywatnego przedszkola nie skorzystamy, bo wtedy nasze
      obciążenia rachunkowo-kredytowe wzrosłyby do 3200 zł! To pewnie więcej niż
      wasze 2 pensje, więc nie dziw się że nie chcę dodatkowych obciążeń, bo któreś z
      nas może kiedyś zachorować. I tak przedszkola funkcjonują tak, jakby
      obsługiwały wyłącznie rodziny nauczycieli, bo sa czynne do 16.00, wakacje,
      ferie nieczynne a my nie opieprzamy się 3 miesiące w roku, tylko mamy 2
      tygodnie urlopu w wakacje ( jak się uda, bo z zeszłym roku na przykład nie
      mieliśmy). I nie widzę powodu żeby nasze dziecko było nie przyjęte a Twoje tak.
      • karmazynowa_dama Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 24.05.07, 23:52
        patologia... no dzisiaj np od jednej z pan dyrektorek dowiedzialam sie ze
        patologią i to większego kalibru są bezrobotni, ktorzy maja pierwszenstwo.
        Ale jak juz wyzej pisałam przeszło mii i smieje sie czytajac wasze posty jak
        latwo jest was rozjuszyc, nie dziwie sie juz ze tak duzo troli na forum
        majacych ubaw z takich rozmowczynwink

        chcialam sie jeszcze odniesc do wypowiedzi jednej z was:
        "Równie dobrze Twoja mama może pójść na emeryturę i zająć się wnukiem, bo skoro
        pracuje, to znaczy że jest w pełni sił i może posiedzieć z dzieckiem."

        no widzisz, niestety nie moze, sama by chiała ale jeszcze sie nie łapie na wiek
        emerytalny niestety, dziadkowie od strony meza 25okm od nas, czyli sytuacja
        patowauncertain

        "obciążenia rachunkowo-kredytowe wzrosłyby do 3200 zł! To pewnie więcej niż
        wasze 2 pensje"

        buhahahha ale jestes plytka, normalnie brak słow...

        "a my nie opieprzamy się 3 miesiące w roku, tylko mamy 2 tygodnie urlopu w
        wakacje"
        buhahahha to juz w ogole szczyt glupoty, ale co ty o tym wiesz kochana, skoro
        tak cie dłuuuuugi urlop w oczy kole to nic tylko sie przekwalifikowac...buhaha



        • anyaa77 Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 25.05.07, 13:59
          Odpowiedziałam złośliwie, bo rozbrajają mnie takie posty. Nie tłumacz się tym ż
          edziadkowie mieszkają 25 kilometrów od Ciebie, bo moja Mama dojeżdża 30 km, na
          dodatek stojąc w korkach. Może przenocować u was, żeby nie dojeżdżać
          codziennie. A twój urop mnie nie kole, tylko ciebie zarobki innych, co dobitnie
          wyraziłaś w pierwszym poście.
          • karmazynowa_dama Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 25.05.07, 16:09
            nie tłumaczę się 25km moja droga a 250km a to spora różnica buheheh
            zarobki nikogo mnie nie rażą tylko napisałam ze z dwoch par rodzicow gdzie
            oboje pracują pierwszenstwo powinni miec ci ktorych na nianke nie stac i tyle.

            cieniutko argumentujesz moja droga i czytac ze zrozumieniem nie potrafisz...
            • anyaa777 Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 30.05.07, 12:16
              Problem jest taki, że ty nie umiesz pisać, a nie ja czytać- zobacz co napisałaś.

              Poza tym powiedz mi dlaczego ci którzy płacą na przedszkola więcej podatków,
              mają mieć mniejsze szanse na przyjęcie? To instytuacja edukacyjna a nie
              charytatywna.
              • karmazynowa_dama Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 30.05.07, 18:33
                "[...25okm...]"

                'głupi by się nie domyślił', ehh no właśnie głupi....
                • anyaa777 Re: zasady przyjecia do przedszkola...zastanawiaj 07.06.07, 15:39
                  Ktoś kto czyta z prędkością 3 latka pewnie by się domyślił. Ale jak ktoś dużo
                  czyta i czyta fotograficznie rejestrując sens wypowiedzi, a nie szczeóły
                  literowe, takich rzeczy nie widzi.

                  Współczuję twoim uczniom...
    • mawta Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 25.05.07, 09:57
      Witam
      Mnie też zastanowiło jakim tropem idzie komisja rekrutacyjna podczas
      przyjmowania dzieci do przedszkola. Na własnym przykładzie przekonałam się, że
      lista dzieci z pierwszeństwem przyjęcia nie zawsze jest brana pod uwagę. Lista
      taka rzeczywiście istnieje - ja akurat zapoznałam się z nią na stronach
      przedszkola państwowego nr. 286 na Ursynowie, ul. Mandarynki. Stoi tam jak wół,
      że m.in. dzieci wychowywane przez jednego rodzica mają pierwszeństwo (jest też
      wiele innych, ale niestety karmazynowa_damo dzieci nauczycieli tam nie
      widnieją). No i, pomimo tego, że jestem tzw. samotnie wychowującą - moje
      dziecko się nie dostało!! No i mogłabym tłumaczyć przedszkole (jako, że z
      natury rzeczy jestem ufna i naiwna smile), że po prostu pozostałych kilkaset (coś
      ok. 200) dzieci przyjętych było w gorszej sytuacji od mojej i jeszcze bardziej
      im się należało. No ale tu pojawia się problem. Akurat razem z nami do tego
      przedszkola startowało dziecko naszych znajomych. W żaden sposób nie łapało się
      na listę dzieci z pierwszeństwem, a zostało przyjęte. Wiem to na pewno, że
      rodzice łapówki nie dawali (nawet im tak bardzo na tym przedszkolu nie
      zależało). No i na tym jednym przykładzie ja też wnioskuję, ze zasady przyjęć
      do przedszkoli państwowych są niejasne - albo tylko do tego przedszkola. Aha po
      odwołaniu nic nie wskórałam, a jak zapytałam wprost panią dyrektor żeby mi jak
      czteroletniemu dziecku wytłumaczyła na tym konkretnym przykładzie dlaczego moje
      dziecko nie zostało przyjęte, chociaż mu się należało - nie była w stanie
      wytłumaczyć.
      Trudno - ja sobie jakoś poradzę, mam niezłą pracę - znalazłam przedszkole
      prywatne, tata łoży na dziecko. Ale co mają począć mamy maluchów, które są w
      sytuacji finansowej gorszej niż moja a same wychowują dzieciaka??
      • martuszkaw Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 25.05.07, 18:42
        Myślałaś, żeby odwoływać się wyżej - do kuratorium. Dzieci samotnych rodziców,
        mają przywilej przyjęcia jako pierwsze i regulują to przepisy prawne MEN. Moim
        zdaniem skoro dyrektorka nie była w stanie sensownie wyjaśnić, dlaczego Twoje
        dziecko zostało odrzucone na komisji a przyjęto dziecko nieuprawnione, to coś tu
        śmierdzi.

        Patrz paragraf 4 - może warto powalczyć?
        www.men.gov.pl/prawo/wszystkie/rozp_15.php
        • mawta Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 28.05.07, 09:35
          No właśnie nie znam całego trybu "odwoławczego" smile Też się zastanawiałam czy
          coś mogę dalej wskórać. Nie bardzo wiem gdzie - może masz rację, ze do MEN-u.
          ALe z drugiej strony zadałam sobie pytanie - no odwołam się i co? Jaki jest mój
          cel? No bo nie chcę już, żeby moje dziecko chodziło do tego przedszkola - a to
          dlatego, bo zrobiłam pani dyrektor awanturę. Moja ostatnia rozmowa z nią była
          dosyć nieprzyjemna i obawiam się, ze to mogłoby się odbić potem na moim
          dziecku. Pozostaje pytanie czy nie powinnam złożyć np. skargi (a nie
          odwołania) - po prostu dla zasady i ewentualnie "dla potomnych". Ja zresztą już
          zapłaciłam wpisowe do przedszkola prywatnego i myślę, że mojemu synkowi będzie
          tam lepiej - ale rzeczywiście może nie powinnam tej sprawy tak zostawiać.
          W każdym bądź razie dzięki martuszkaw za radę.
          • mamaewy Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 28.05.07, 10:03
            To,że czujesz się poszkodowana nie przyjęciem dziecka do przedszola, to
            rozumiem. Ale drażnią mnie stwierdzenia, że jak ktoś dużo zarabia, to może
            sobie prywatną niańkę szukać, bo to mu wiele w zarobkach nie zmieni. A niby
            dlaczego tak ma być??? Skoro dużo zarabia, to i też dużo większe podatki
            odprowadza i to nie do prywatnej kieszeni, ale do państwowej kasy. Ma więc
            takie samo prawo starać się o państwowe przedszkola jak każdy inny.
          • martuszkaw Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 28.05.07, 10:13
            W sumie zawsze możesz opisać całą sytuację i napisać do MENu z prośbą o
            wyjaśnienie nieprzyjęcia dziecka, skoro ich pracownik udzielić ci ich nie
            potrafił. Dobrze udokumentować samotne macierzyństwo i złożyć pisemko w
            kuratorium. Bedą musieli odpowiedzieć.

            Jedyne co na tym zyskasz, to uprzykszysz pani dyrektor życie i bedzie jej
            trudniej wygrać kolejny konkurs na dyrektora.

            Tak na marginesie dobrze znam paragraf 4, ponieważ jestem osobą niepełnosprawną
            i w jednym z przedszkoli usiłowano mi wmówić, że to o niepełnosprawnych na
            wózkach chodzi, a przecież akty prawne MEN nie precyzują rodzaju schorzeń.
            Czasem trzeba ostrzej powalczyć o swoje niestety. Pozdrawiam M.
            • mawta Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 28.05.07, 12:10
              Ło matko.
              No właśnie - na naszych dwóch przykładach widać, że zasady przyjęcia do
              przedszkoli państwowych są niejasne.
              Swoją drogą ciekawe jak ja mam udokumentować, że jestem samotną matką. No bo na
              to nie ma papierów. Jedyny ślad jest taki, że ojciec dziecka w akcie urodzenia
              ma inne nazwisko (zresztą syn ma jego nazwisko), a drugie źródło to mój PIT -
              rozliczam się jako rodzic samotnie wychowujący. No ale nie bardzo bym chciała,
              żeby jakiś urzędnik moje dochody oglądał.
              Najpewniej najpierw zadzwonię i się dowiem jaki jest tryb składania zażalenia.
              Bo faktycznie mam poczucie, że nie powinnam tak tego zostawiać.
              • matyldziostwo Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 28.05.07, 14:39
                może zameldowanie twoje i ojca dziecka... niewiem albo zwykłe oświadczenia na
                piśmie, w świetle prawa ma przecierz moc urzędową. Ja jeszcze studiuję
                (dziennie) a mąż pracuje też nie wiedziałam czy jako studentka jesem pracująca
                czy nie smile całe szczęście przyjeli mi synka, u nas w przedszkolu nie pisało się
                nawet dochodów tylko adres miejsca pracy, bez żadnych zaświadczeń itp.
                Wystarczyło w podani napisać, że jest się samotną matką i każdy wierzył.
                Zdrowo, tylko ciekawe ile osób naciągneło to do własnych potrzeb.
              • martuszkaw Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 28.05.07, 18:24
                mawta napisała:

                > No właśnie - na naszych dwóch przykładach widać, że zasady przyjęcia do
                > przedszkoli państwowych są niejasne.

                Zasady są bardzo jasne, tylko urzędnicy mają problem z wykładnią prawa.

                Tak na marginesie moje dziecko zostało przyjęte do dwóch przedszkoli, właśnie na
                podstawie mojego inwalidztwa. Chodzi mi o fakt, że próbowano mi wmówić, że skoro
                nie jeżdzę na wózku, to trudno mnie uznać za inwalidę, jednym słowem starano się
                mnie zwyczajnie spławić, a przecież przepisy MEN mówią jasno - inwalida. Gdyby
                chodziło o tych na wózkach, byłoby w tresci inwalida ruchu. To tak jakby
                twierdzić, że osoby z aparatem słuchowym, ze sztuczną nerką, rozrusznikiem
                serca, protezą kończyny itp, nie są inwalidamiwink Są jak najbardziej i okazują
                się legitymacjami inwalidy wystawianymi przez właściwe zespoły orzecznicze.
                Widać pani dyrektor miała specyficzny obraz inwalidy, ale na szczęście mogliśmy
                im podziękować za współpracę i zdecydować się na to drugie przedszkole, też nie
                lubię zgrzytów na wstępiewink

                > Swoją drogą ciekawe jak ja mam udokumentować, że jestem samotną matką.
                > rozliczam się jako rodzic samotnie wychowujący. No ale nie bardzo bym chciała,
                > żeby jakiś urzędnik moje dochody oglądał.

                Zwyczajnie, rubryki z dochodem zamazać i skserować sam druk skarbowy. Pomysł z
                meldunkiem też jest dobry. W Krakowie, w mojej dzielnicy, ze względu na dużą
                ilość chętnych, za samotnego jest uważany rodzić, który dołączy ksero orzeczenia
                rozwodu lub separacji, ponieważ jak powiedziała mi pani dyrektor, to dla niej o
                wiele bardziej namacalniejszy dowód niż zwykłe orzeczenie na piśmie. Pozdrawiam M.
                • wanilia39 Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 28.05.07, 20:21
                  mój strszy syn stwierdzil - mamusi, musicie się z tata rozwieść - wtedy przyjmą
                  siostre do przedszkola sad
                  • anyaa777 Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 30.05.07, 12:24
                    No i co z tego jak ktoś wziął rozwód, rozlicza się w US jako samotna matka,
                    skoro mieszka sobie z nowym facetem i prowadzą wspólne gospodarstwo tyle, że
                    bez ślubu. Mało jest takich rodzin na wielkomiejskich wielkich osiedlach? Tutaj
                    dopiero odchodzą szachrajstwa.
                    • martuszkaw Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 30.05.07, 19:49
                      anyaa777 napisała:

                      > No i co z tego jak ktoś wziął rozwód, rozlicza się w US jako samotna matka,
                      > skoro mieszka sobie z nowym facetem i prowadzą wspólne gospodarstwo tyle, że
                      > bez ślubu. Mało jest takich rodzin na wielkomiejskich wielkich osiedlach? Tutaj
                      >
                      > dopiero odchodzą szachrajstwa.


                      Zgodzę się z Tobą, że wielu jest takich nieuczciwych rodziców. Jednak moim
                      zdaniem problem leży w nieścisłości aktów prawnych. Zauważ, że rozporządzenie
                      ministra stwierdza, że samotny rodzic ma pierwszeństwo, przy czym nie precyzuje,
                      kogo należy za samotnego rodzica uważać, toteż nic dziwnego, że każdy dyrektor
                      inaczej rozumie i interpretuje ten przepis. Z inwalidami na przykład sprawa jest
                      jasna, każdy ma legitymację, tak samo z rodzinami zastępczymi, czy
                      wielodzietnymi - łatwo to udokumentować. Pozdrawiam M.
                    • kubowa Re: Zasady przyjęcia rzeczywiście niejasne 31.05.07, 09:15
                      anyaa777 napisała:

                      > No i co z tego jak ktoś wziął rozwód, rozlicza się w US jako samotna matka,
                      > skoro mieszka sobie z nowym facetem i prowadzą wspólne gospodarstwo tyle, że
                      > bez ślubu. Mało jest takich rodzin na wielkomiejskich wielkich osiedlach? Tutaj
                      >
                      > dopiero odchodzą szachrajstwa.

                      no pewnie, że odchodzą, skoro prawo na to pozwala. ale co ma zrobić kobieta,
                      która urodziła dziecko nigdy ślubu nie mając i rzeczywiście samotnie
                      wychowująca? czyli taka, której naprawdę się pomoc należy? jak ma to udowodnić?
                      może opieka społeczna powinna to załatwiać, bo inaczej to kryterium jest bez sensusad
Pełna wersja