Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest

23.05.07, 16:41

    • net79 Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 16:54
      Tradycyjnie to za sprawą enteru
      Kochane dzisiaj byłam podpisac umowę w przedszkolu na opiekę nad dwójką
      maluchów. Jest tylko jedna opcja umowy, w tym, że przedszkole zobowiązuje się
      do 3 posiłków dziennie, ja do zapłaty za nie. We wniosku pisałam, że córa ma
      skazę białkową. Przyjeli. Co dalej??
      Zupy i sosy mają zabielane, wszystko przygotowywane w sposó standardowy, tak,
      że moje dziecko nie może tego jeść, poza oczywiście ziemiaczkami. Pytam zatem,
      czy mogę jej jedzenie donosić, to mi pani powiedziała, że ewentualnie zup nie
      będzie jeść i, że nie wolno przynosić swojego jedzenia. No to jak będzie
      wyglądał obiad mojego dziecka? Pierwsze danie odpada, bo zabielane, drugie,
      ziemiaczki, surówka (no chyba, że ze smietaną to nie)mięso jak w sosie to też
      nie bo śmietaną przejdzie, jak smażone, to obtaczane w jaju, czyli zostają
      ziemiaczki i surówka??? A stawkę pewnie pełną każą mi płacić.Masakra. Nie mam
      zabardzo wyboru jak mała ma chodzic do przedszkola, bo u nas miejsc brak to i
      tak cud, że ich przyjeli i to też do jednego na kilka do których składałam
      papiery. Oczywiście będe jeszcze drążyć temat.
      Inna sprawa, żadnego dnia aklimatyzacyjnego, dzieciom przed pierwszym wrzesnia
      nie mogę pokazać tam nic poza szatnią, ja też zobaczyć nie mogłam, można
      dopiero na zebraniu rodziców. Pierwszy dzień wygląda tak, że mam ich zostawić i
      sobie iśc i nie zadawać głupich pytań. Odbierając dziecko tez odbieram je w
      szatni, także nie mam żadnej możliwości zobaczyć jak dziecko czuje się w
      grupie. Przedszkole cieszy się dobrą opinią, ale może dlatego, że rodzice nie
      wiedzą co się tam dzieje. Pierwszy raz zetknęłam się z czymś takim. czuję się
      jakbym oddawała dzieci w ciemno. Rady, że zawsze mogą zostać w domu proszę
      sobie darować.
      • demarta Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 17:01
        o przedszkolach nie wiem nic. ale u nas w żłobku stosowali się do każdej rady i
        była opcja żywieniowa dla każdego dziecka. można sobie było nawet zażyczyć,
        żeby kurczaka nie dostawało, jak była schiza, że na hormonach pędzone. wtedy
        dzieciaki dostawały opcjonalnie królika, indyka...

        ogólnie to przedszkole powinno być dla dzieci, a nie dzieci dla przedszkola.
        • net79 Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 17:11
          Tu odnosze wrażenie, że jest na odwrót, wiedzą, że jak nie to, to innych 20
          będzie się bic o miejsce i wszystko mają w doopie. Chociaz wiem, że są i takie,
          gdzie biorą wiele pod uwagę, gdzie są tygodnie aklimatyzacyjne, ale to wszystko
          nie jest ustandaryzowane, żadnymi przepisamii i dyrektorzy żądzą. Po takich
          informacjach szukałabym normalnie innego, ale nie ma szans.A na prywatne mnie
          nie stać. Tu stawka nie jest niska, raczej standardowa, bo 300 zł z jedzeniem
          plus ewentualne zajęcia dodatkowe, za dodatkową opłatą. Żle się z tym czyję -
          28 czerwca zebranie, postaram się coś wskurać, alee mam dziwne wraqżenie, że
          będzie ciężko.
          • demarta Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 17:13
            walcz kobito, walcz i nie załamuj się w przedbiegach.
            • net79 Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 17:30
              Nie załamuje, zbieram amunicję...
      • skarolina Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 17:13
        Problemu z zupą zupełnie nie rozumiem - panie powinny ją odlać dla dziecka PRZED
        zabieleniem. Tak samo z sosem.
        Problem pojawia się wtedy, kiedy na obiad jest np. makaron z serem i polewą
        truskawkową. Moja młoda jadła wtedy makaron z cukrem - nie narzekała smile, ja
        trochę, ale w sumie z głodu nie umarła a nie jadała tego codziennie. Kiedy na
        śniadanie były kanapki z twarożkiem, ona dostawała z dżemem - ten jest zawsze na
        podorędziu w przedszkolu.
        Panierka rzeczywiście jej szkodzi, czy ze strachu nie dajesz?
        • kattkak Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 17:21
          niestety mój młody też nie je zupy mlecznej, twarożków, ani jogurtów. W naszym
          przedszkolu nie ma alternatywnego posiłku, najczęściej dostaje kanapkę.
          Zupę zabielaną jada czego efektem jest kaszka pod kolankami.
          Płacę normalną stawkę
          • net79 Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 17:32
            No co ty??? Nie złamujmnie, przeciez dla jakiegoś patologicznego alergika,
            takie zywienie jest zagrożeniem zdrowia. ja jużmałą doprowadziłam do stanu
            używalności (jej skórę), ale nawet w myslach nie chćę wracać do czasów atopii.
        • net79 Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 17:30
          ma też alegrgiena jajo- umiarkowaną, ale zawsze jest to alergen. Dlamnie to tez
          nie powinien być problem i jak tak to widze, że zupęi sos odlewają w kanapkach
          zamienniki. Licze na to, żepani nie zorientowana, ale na dobra sprawę to chyba
          już tak powszechny problem, że to do holery niepierwszy przypadek. Nie wymagam
          oddzielnego menu, tylko wyłonczenie białka. Chyba,że tam nie ma kuchni s
          żarełko im ktoś przywozi, wtedu to żeczywiście może stanowicproblem...
          Narazie sie nakrecam na zebranie, ale to jeszcze miesiąc i wtedy pocisnę temat.
          • zuzanna56 Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 18:49
            Moja córka ma teraz 6 lat. Od urodzenia była uczulona na baaaaardzo wiele
            rzeczy, tak że dokładnie wiem o czym mówisz, te zupy bez śmietany itd. (w
            przedszkolu nawet do ziemniaków dodają masło i mleko i robię puree). Długo była
            na diecie, bardzo uważlaiśmy na to co je i dzięki temu od jakiegoś czasu jest
            już nieźle, może jeść jogurty, masło ale pije mleko kozie. Kiedy szła do
            przedszkola, miała 3,5 roku. Zapisałam ją na 5 godzin i tylko na obiad. Wtedy
            nie mogła jeszcze jeść wielu rzeczy. Jak przeczytasz jadłospis w przedszkolu to
            stwierdzisz że taki alergik nie ma co jeść. Zupa ze śmietaną, sos ze śmietaną,
            ziemniaki z mlekiem, budyń na mleku, kakao, ser żółty.....Dogadałam się z
            wychowawczyniami. Nie było w ogóle problemu. Pamiętały o wszystkich trzech
            alergikach z grupy.
            • miranda3 Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 19:08
              U nas byl problem jak kuchnia byla w przedszkolu, od 3 lat jest catering i
              oprocz normalnej diety sa jeszcze 3 do wyboru , panie bardzo tego pilnuja i nie
              zdarzylo sie, zeby moja cora dostala cos "nabialowego" nawet poza posilkami
              (sytuacje kiedy jakies dziecko ma urodziny i tortem czestuje itd.)
    • izabela1976 Re: Alergik w przedszkolu - u was tez tak jest 23.05.07, 20:49
      Mój synek jest alergikiem. Z obiadami nie ma problemów: zupę ma gotowaną osobno
      bo bez pietruszki i selera. Nie je żadnych past jajecznych. Jeśli na
      podwieczorek lub śniadanie jest coś co synek nie może jeść, to je co innego. Np.
      zamiast ww. pasty jajecznej dostaje kanapkę z serem lub wędliną.

      Przez pierwsze tygodnie panie co rano pytały się mnie czego Michaś nie może jeść
      z podanego jadłospisu, tak na wszelki wypadek bo listę dostały do rąk i one i
      panie z kuchni.

      Panie pamiętają nawet by Michasiowi ziemniaczków nie posypywać natką.
Pełna wersja