przedszkole 127 w warszawie

18.06.07, 18:05
witam, mój synek idzie do przedszkola na ul. nowolipki 21.
proszę napiszcie mi coś o tym przedszkolu, liczy się dla nas każda opinia.
pozdrawiam
    • gosiak05 Re: przedszkole 127 w warszawie 29.06.07, 12:37
      Witam!!
      Moja córcia tez od września zaczyna edukacje przedszkolną na Nowolipkach. Nie
      dostała się do wybranego wcześniej przedszkola i skierowali nas tutaj. Muszę
      przyznać, że pani dyrektor bardzo sympatyczna, młoda kobieta, pełna energii i
      zapału do pracy. A na spotkaniu organizacyjnym poznałam panie wychowaczynie,
      które też sprawiały bardzo miłe pierwsze wrażenie.
      Byłaś może na spotkaniu organizacyjnym 20 czerwca?
      Ja obawiam się jednego, miałam wrażenie, że wszystkie te matki, które były na
      spotkaniu znają się i mieszkają gdzieś niedaleko siebie, a więc i dzieciaki
      pewnie znają się z placu zabaw a do takiej grupy dziecku może być ciężko wejść.
      My niestety będziemy dojeżdżały.
      Bedzie dobrze...

      Pozdrawiam,
      Gośka
      • miredka Re: przedszkole 127 w warszawie 06.07.07, 20:20
        witaj, właśnie wróciliśmy i cieszę się że ktoś nam odpisał. mój synek idzie do
        5-latków. byłam na zebraniu w czerwcu i bardzo na nas dobre wrażenie zrobiło to
        przedszkole, panie sympatyczne, szczere, nie owijają w bawełnę. przedszkle
        kolorowe i czyściutkie.a dlaczego wybraliście to przedszkole?
        • miredka Re: przedszkole 127 w warszawie 06.07.07, 20:24
          już doczytalam, skierowali was bo nie dostaliście się do innego przedszkola.ok
          ale myślę że tu będzie ok.
          ja sama pracuję z dziećmi i wiem jak to jest. dzieciakom jest naprawdę dobrze
          jak są z rówieśnikami i chodzą do przedszkola.
          pozdrawiam i do zobaczenia we wrześniu
      • annett26 Re: do gosiak05 17.07.07, 10:18
        Hej. Moja dziewczynka chodzi do tego przedszkola i jestem zadowolona z tego
        wyboru. Poszła gdy miała 2,5 roku i teraz będzie powtarzać grupesadtaki jest
        wymóg). Więc napewno sie spotkamy.
        Nie przejmuj sie że wszystkie dzieci sie znają, myśle że tylko może
        niektóre .Dla wszystkich dzieci to będzie nowość i szybko sie z integrują. Moja
        córcia też nieznała żadnego dziecka ale szybko sie zaklimatyzowała.
        Jeżeli chodzi o przedszkole to bardzo fajne są panie Pomoce, dużo serca
        wkładają w to co robią, co do pań to nie miałam z nimi kontaktu gdyż prowadziły
        zerówke ale podobno są miłe. Moja mała ma alergie i przedszkole sie do tego
        dostosowałoą raczej panie z kuchni. Dobrze to świadczy o tej placówce.
        Głowa do góry. W razie jakiś pytań chętnie odpowiem.
        Pozdrawiam.
        • gosiak05 Re: do gosiak05 20.07.07, 11:54
          Witaj!!
          Jeśli Twoja córeczka w zeszłym roku juz chodziła do przedszkola to nasze
          dziewczynki już się poznały. Kiedy byliśmy załatwiać formalności to panie
          zbrały naszą Małą na plac zabaw do dzieciaków i własnie zapoznały ją z dwoma
          dziewczynkami, które będą powtarzały grupę trzylatów.
          Nasza Mała też ma alergię pokarmową niestety, (choć widzę, że już zaczyna z
          niej wyrastać) i panie mówiły, że jest przestrzegana dieta dla alergików.
          Moja Jula chdziła do żłobka, więc przedszkole będzie dla niej pewnego rodzaju
          awansem i mam nadzieje, że aklimatyzacja będzie w miarę łagodna.
          Mam nadzieje, że tak jak w żłobku miałyśmy fantastyczne "ciocie", tak i w
          przedszkolu będziemy miały takie samo szczęście do ludzi.
          W takim razie do zobaczenia we wrześniu smile)

          Pozdrawiam,
          Gośka
          • annett26 Re: do gosiak05 21.07.07, 11:11
            Hej. Jak już pisałam ciocie z pomocy są bardzo fajne. Widziałam nie raz jak
            nosiły i przytulały dzieci, ciocie wychowawczynie również z tym że one idą do
            drugiej grupy. Zobaczymy jakie będą w tym roku.
            U mojej nagle sie skonczyła alergia , przynajmiej na przytwory mleczne. Dzięki
            przestrzeganiu diety, w czym bardzo pomogło przedszkole.
            Skoro mała chodziła już do żłobka to na pewno nie będzie miała problemu z
            kimatyzacją.
            Do
            zobaczenia.
            Aneta.
Pełna wersja