Smyk na Raabego - co się dzieje?

10.08.07, 23:17
Czy ktoś z rodziców mógłby mi wyjasnić, co się dzieje w tym
przedszkolu? Od czerwca zmieniły się już trzy opiekunki, a niedawno
dowiedziałem się, że odchodzi też jedyna w tej chwili wychowawczyni,
do której dzieci są bardzo przywiązane. Z tego co wiem, od września
mają ruszyć trzy grupy, a nie ma zatrudnionej żadnej
wychowawczyni!!! Przecież to jakaś paranoja. Przecież nie może być
tak, że co miesiąc dziecmi zajmuje się ktoś inny.
Macie może jakieś informacje (dyrektorka jest na urlopie)???
    • kamme2 Re: Smyk na Raabego - co się dzieje? 13.08.07, 14:55
      Ja posyłam tam dzieci pod koniec sieprnia. Mam zamiar umówić sie na
      rozmowę o popytać co i jak przygotować ale nie miałam pojęcia że tak
      ciężko tam z kadrą sad
      Na sama myśl zostawienia tam dzieci (po raz pierwszy) mam ból
      brzucha zwłaszcza ze nie mogę z nimi siedzieć... a do tego info o
      braku wychowawczyni mnie przeraziła sad
      Chyba tam podjade.
      • berecik7 Re: Smyk na Raabego - co się dzieje? 13.08.07, 15:28
        Niestety to wszystko prawda. Jedyna wychowawczyni, która do tej pory
        opiekowała się całą grupą odchodzi z końcem sierpnia. Żadna nowa nie
        została jeszcze zatrudniona, a zostało raptem niecałe 3 tygodnie do
        września, kiedy mają ruszyć aż 3 grupy. Boję się, że będzie to teraz
        wyglądało tak, że z łapanki będą przychodziły i odchodziły kolejne
        opiekunki. W tej sytuacji nie wyobrażam sobie realizowania żadnego
        normalnego programu w przedszkolu. Także wybieram się na rozmowę z
        p. dyrektor.
        • berecik7 Jeszcze jedno 13.08.07, 15:50
          Z tego, co się orientuję, na Ursynowie w ostatnim czasie pojawiło
          się kilka nowych placówek (Jeżykowa Dolinka, Leśna Polana na
          Pistacjowej itp.). Coś mi mówi, że oferują tam lepsze warunki
          zatrudnienia opiekunkom, skoro one po mniej więcej dwóch tygodniach
          znikają ze Smyka i zajdują pracę gdzie indziej. Trudno nie oprzeć
          się wrażeniu, że Smyk na Raabego jest traktowany bardzo po macoszemu
          w porównaniu ze Smykiem na Sarabandy, gdzie , jak rozumiem, nie ma
          ani takiej rotacji.
          • mama_lucia Re: Jeszcze jedno 17.09.07, 15:20
            myślę, że każdy rozsądny człowiek, który chce aby szanowano jego pracę (a na
            pewno, panie którym oddajemy nasze dzieci na takie uznanie i szacunek
            zasługują), powinien szanować także siebie

            nie ma nic złego w poszukiwaniu najlepszych rozwiązań w życiu zawodowym a o nich
            należą z pewnością lepsza płaca i warunki zatrudnienia (do tego należy dodać, że
            pracownik dobrze wynagradzany na pewno lepiej pracuje więc może rozwijać się
            zawodowo a skorzystają na tym dzieci)

            nie wiem do jakich przedszkoli przeniosły się panie ze Smyka - ale doskonale
            rozumiem ich decyzję - oby tylko okazało się, że jest to decyzja jednorazowa(i
            np. za 2 tyg. nie znajdą się w innej placówce)i że za tą decyzją nie stoi brak
            kompetencji
    • gojapio Re: Smyk na Raabego - co się dzieje? 13.08.07, 16:20
      Witam,
      nasz synalek (2,5 roku) był dziś pierwszy dzień - wrócił
      przeszczęśliwy - i to jest dla mnie najlepsza rekomendacja (a na
      miejscu zjadł bez szemrania obiad - za co już kocham to przedszkole,
      bo w domu go do jedzenia wołami nie można zagonić). Na miejscu były
      trzy opiekunki (w tym wychowawczyni, która rzeczywiście odchodzi,
      ale z powodów osobistych /powrót do rodzinnego miasta/).
      Gosia
      • kamme2 Re: Smyk na Raabego - co się dzieje? 14.08.07, 10:30
        To dobra widomość smile ja drże na myśl o 27 sierpnia kiedy to
        zaprowadzam moje babydo najmłodszej grupy (2 lata i 8 miesiecy) wiec
        chyba beda miały tam towrzystwo smile
        nie wiem zupełnie jak ten 1 dzień im zorganizować, czy zostac z
        nimi, czy ucuec i na ile, godzine, dwie pół dnia? nie wiem...
        • berecik7 Re: Smyk na Raabego - co się dzieje? 14.08.07, 12:19
          Ja bym nie uciekała. Dziecko się wówczas dezorientuje, nie wie,
          dlaczego mama znika. Myśmy siedzieli z synkiem po 2,3 godziny, coraz
          krócej. Tłumaczyliśmy, że wszystkie dzieci są bez mamy i on też
          będzie musiał wkrótce zostać z dziecmi i paniami. Było trochę płaczu
          i buntu, ale w granicach normy. Synek dość szybko się zaadoptował,
          ale naprawdę ogrome zasługi na tym polu muszę przypisac obecnej
          wychowawczyni, która naprawdę włożyła duzo serca w cały ten proces.
          Stąd moje obawy o przyszłość. Nie wiem, skąd nagle 1. września mają
          się pojawić w przedszkolu 3 nowe wychowawczynie, skoro do tej pory
          nie udało się nikogo znaleźć. Nie uważam również, że to dobry
          pomysł, by 3 nowe panie i 40-ka nowych dzieci od 1 września
          rozpoczęły wspólą adaptację...Wychowawczynie powinny znaleźc się tam
          wcześniej, poznać przedszkole i czekać na dzieci, a nie wszystko
          naraz. Boję się chaosu, naprawdę...
        • gojapio Re: Smyk na Raabego - co się dzieje? 14.08.07, 17:07
          To chyba kwestia bardzo osobnicza... ja wczoraj byłam z Młodym może
          pięć minut, po których usłyszałam "mamusiu, no, idź, już do pracy,
          ja tu rysuję". Dziś (drugi dzień) spędził siedem godzin bez
          zająknięcia (o 13:30 dzwoniła pani dyrektor z informacją, że Piotr
          nie chce spać, więc może warto byłoby go odebrać, by mu się pierwsze
          dni z traumą nie kojarzyły - co bardzo mnie ujęło /rzadko sypia w
          dzień, więc został do 15, bez spania/). wydaje mi się, że sporo
          dziecięcych jęków to nasze projekcje - a co będzie, jak nie daj
          Boże, dzieci nie są tak bałwochwalczo od nas uzależnione, jak byśmy
          podświadomie chciały wink
          grunt to partnerska rozmowa i dotrzymanie obietnic - że mama
          wychodzi, ale na pewno wróci.
          A poza tym, nasz Piotrek może służyć za przewodnika, jakby co smile
          Ma 2,5 roku, więc na pewno będa w tej samej grupie.
          Powodzenia!
          Gosia
          • berecik7 Re: Smyk na Raabego - co się dzieje? 14.08.07, 20:38
            Jestem przeszczęśliwa, bo byłam dzisiaj w przedszkolu i dowiedziałam
            się, że ta nowa, bardzo fajna wychowawczyni zdecydowała się zostać w
            Smyku i będzie najprawdopodobniej prowadziła grupę maluchów.
            Obserwowałam ją od pewnego czasu i naprawdę fajnie zajmuje się
            dziećmi, wymyśla ciekawe zabawy, dzieci ją lubią. Także moje lęki
            zostały przynajmniej chwilowo rozwiane.
    • mamafilipka3 Re: Smyk na Raabego - co się dzieje? 30.08.07, 20:16
      Witam!
      Idę jutro na rozmowę do tego przedszkola, proszę o opinie osoby,
      które posłały tam swoje dzieci. Mój Filipek ma 2,5 roku. Czy ta
      sprawa z opiekunkami już się unormowała? Jak wyglądają tam warunki
      lokalowe? Ile jest dzieci w grupie?
      • gojapio Re: Smyk na Raabego - co się dzieje? 30.08.07, 21:59
        Witam,
        Filipek bylby w grupie z naszym Piotrkiem (tez 2,5). Po prawie dwoch
        tygodniach od debiutu Piotrka moge mowic o przedszkolu w samych
        superlatywach: mile i zyczliwe ciocie miekko przeprowadzily synka
        przez trudy adaptacji (od poczatku zostawal od 9 do 15 - z tego 2
        lub 3 dni byly lzawe; teraz juz biegnie do przedszkola z usmiechem
        na ustach). Informacje o liczebnosc grup (16) znam tylko z drugiej
        reki, wiec nie moge potwierdzic, ale nie sadze, by byl to problem.
        Wnetrza bardzo ladne, duzo zabawek, jedzenie chyba znakomite (nie
        probowalam, ale jesli nasz syn - super niejadek - prosi o dokladki i
        przytyl chyba kilogram przez te 10 dni, to naprawde musi byc to cos
        wyjatkowego). Generalnie - goraco polecam!
Pełna wersja