Puścić od razu na cały dzień?

20.08.07, 22:15
Dziewczyny,
mój czterolatek od września idzie do przedszkola.I tak się zaczęłam
zastanawiać, czy puszczać go od razu na cały dzień czy na początku
na kilka godzin (mam taką mozliwość). W sumie najbardziej chodzi mi
o leżakowanie (jest w jego grupie, a Mały od ponad roku nie sypia w
dzień).Mogłabym go zabierać przed leżakowaniem, ale z drugiej strony
nie wiem czy to ma sens skoro potem i tak będzie musiał sobie z tym
problemem poradzić. Jak uważacie? Napiszcie, prosze o swoich
doświadczeniach...
    • anna_m82 Re: Puścić od razu na cały dzień? 22.08.07, 22:48
      witam.. mam dokladnie ten sam klopot.na razie nie pracuje,wiec moge
      odbierac syna zaraz po obiedzie. ale juz sie zastanawiam, co bedzie,
      jesli przyjdzie dzien, ze bedzie musial zostac w przedszkolu dluzej?
      lezakowanie go nie ominie-rozmawialam juz na ten temat z
      pania.stwierdzila ze dziecko w tym wieku (4 lata)potrzebuje jeszcze
      snu w ciagu dnia. moj kubus ma na ten temat inne zdanie- nie sypia
      juz od poltora roku...nie widze idealnego wyjscia z tej sytuacji.
    • mloda0242 Re: Puścić od razu na cały dzień? 23.08.07, 09:42
      ze spaniem w ciągu dnia jest bardzo różnie; miałam w grupie mnóstwo dzieci,
      które nie śpią popołudniami w domu nigdy, natomiast w p-lu zasypiają jako
      pierwsze; to jest zupełnie inny rodzaj aktywności dziecka i zupełnie inne
      zmęczenie, do tego - jak ja to nazywam - magia przebywania w grupie - widząc
      inne śpiące dzieci oczka same się zamykają smile
      inna sprawa to sam fakt spania, bo to nie jest tak, że dzieci muszą usnąć...
      przynajmniej u mnie w grupie; chodzi bardziej o sam odpoczynek, o wyciszenie, o
      kilkadziesiąt minut w ciszy i spokoju przy bajce czy spokojnej muzyce, które
      pomagają zebrać siły na dalszą część dnia; może być tak że dziecko rzeczywiście
      uśnie, ale może być i tak, że tylko sobie poleży w ciszy i spokoju;
      myślę, że możesz - jeśli masz taką możliwość - odebrać syna przed leżakowaniem w
      pierwszych dniach, ale koniecznie wytłumacz mu że nie jest to rozwiązanie na
      stałe i że będzie musiał w końcu zostać na cały dzień; jasno określ ten dzień,
      np. "dzisiaj przyjdę po ciebie po obiadku, ale jutro odpoczniesz razem z dziećmi";
      i jeszcze jedna moja rada - nie używaj określeń "spanie" lecz "odpoczynek",
      wytłumacz synowi że nie musi spać jeśli nie chce, że wystarczy że sobie poleży i
      odpocznie, że nikt nie zmusza go do zasypiania jeśli tego nie chce;
      pozdrawiam i trzymam kciuki smile
    • weronikarb Re: Puścić od razu na cały dzień? 23.08.07, 10:11
      Ja swojego 4 prawie 4 latka zostawiam do po obiedzie czyli do 13
      pierwsze dni, pozniej bedzie do 15, ale mysle ze to po jakis
      miesiacu jak sie zaaklimatyzuje bardziej
      U nas w przedszkolu na szczescie niema lezakowanie.
      Maly od ukonczeni aroku w dzien nei spi, a jak juz ussnie to bankowo
      do 1 w nocy mam jazde.
      Gdybym miala miec tak na codzien to chyba umarla - mialam tak do 2
      lat - notorycznie niewyspana
      • mloda0242 Re: Puścić od razu na cały dzień? 23.08.07, 10:44
        no, to był chyba główny powód, hm, powiedzmy sprzeczek między nauczycielkami a
        rodzicami u mnie w p-lu - potrzeba odpoczynku dziecka przebywającego w p-lu i
        prośby/wymagania rodziców żeby dziecka nie kłaść, bo potem długo nie zasypia
        wieczorem; i powiem Ci szczerze - nie ma złotego środka smile
        z jednej strony rozumiem rodziców, rozumiem że problemem jest późne zasypianie
        dziecka w domu (bo rano jest niewyspane i nie można "wyciągnąć" go z łóżka), z
        drugiej strony dzieci naprawdę często potrzebują odpoczynku w p-lu i kiedy go
        ich pozbawiam zdarza się, że zasypiają przy stole albo (nawet!) podczas zabawy...
        tyle tylko, że moim zdaniem dotyczy to dzieci do mniej więcej 3 roku życia, w
        grupach czterolatków rzadko spotyka się już leżakowanie;
        • mamadawida1 Re: Puścić od razu na cały dzień? 23.08.07, 12:26
          W zeszłym roku postanowiłam spróbować z przedszkolem, na początku
          odbieraliśmy synka przed leżakowaniem, a później jak przyszło do
          zostawiania go na dłużej, to był szał, po jakimś czasie musieliśmy
          zrezygnować z przedszkola, w tym roku będę go zostawiać na
          leżakowanie już od samego początku, gdyż nie chcę żeby się
          przyzwyczaił, że odbieramy do wcześniej i po jakimś czasie znów będę
          miała ogromy problem. Wiem, że na początku będzie trudno ale
          przedszkolanki same mi doradzały takie rozwiązanie.
    • an_k_a Re: Puścić od razu na cały dzień? 24.08.07, 23:07
      Też uważam, że leżakowanie u 4 latków to niezbyt trafiony pomysł (na dodatek z piżamkami i pościelą!), ale to akurat jest grupa łączona 3-4 latków, choć 3 latków jest mniej. Oprócz tego, że boję się o to późne zasypianie (i bez dziennego odpoczynku Mały chodzi spać. ok.21- 21.30), to również nie jestem pewna, czy da radę spokojnie tyle czasu poleżeć. W domu nigdy nie leży... Ale trochę liczę na to "prawo grupy" winkDodatkowo, synek nie będzie musiał b. wcześnie wstawać, a więc około 12 raczej nie będzie zmęczony.
      Eeeeh, że też akurat w naszym przedszkolu musi istnieć ten przeżytek. Pod innymi wzgledami wydaje się być ok.
      Dzieki za rady i trzymam kciuki za pozostałe maluchy.
    • s_y_l_v_i_a Re: Puścić od razu na cały dzień? 26.08.07, 12:15
      Witam,
      chciałabym się podzielić moim strasznym uczuciem. Puszczam synusia
      do przedszkola od września ma 2,9 lat...czyli jeszcze nawet nie ma
      3. Strasznie sie boję jak on sobie poradzi. Nie jest jeszcze
      samodzielny w 100%, nie potrafi się ubrać sam, jest niejadkiem.
      Od paru miesięcy nie myślę o niczym innym. Zazdroszczę wszystkim
      mamom przedszkolaków, że mają już to za sobą. Boję się że mały
      będzie przerażony i zamknie się w sobie. Wiem, że jestem
      przewrażliwiona ale nie mogę nad tym zapanować, boję się
      straszliwie. Opowiedzcie jak wy przeżyłyście pierwszy dzień? Czy
      dziecko wytrzymało cały dzień? Płakało? Czy Pani zadzwoni jak mały
      będzie płakał albo wołał mamę? Proszę o wasze opinie, pomogę mi
      przetrwać ten koszmar.

      Przewrażliwiona mama.
      • gojapio Re: Puścić od razu na cały dzień? 26.08.07, 16:22
        Sylwia,
        na dwoje babka wróżyła... ja pochwaliłam dzień przed zachodem
        słońca, pochwaliłam się na innym wątku, że nasz przedszkolak (2,5
        roku) wszedł w rytm przedszkolny jak w masło, uradowany i szczęśliwy
        (pierwszego dnia pożegnał mnie słowami "mama, idź już sobie do
        pracy, ja tu rysuję"), ale niestety na trzeci dzień przyszedł kryzys
        i cały ostatni tydzień był łzawy. Poniedziałek i wtorek - raczej dla
        mam o mocnych nerwach - jednego dnia podejrzałam na placu ok. 11, że
        beczy jak bóbr na rękach cioci (potem dowiedziałam się, że płakał
        tak od rana), ale od środy już jakby lepiej. Najgorsza jest droga do
        p-la - niby pogodzony z losem, ale z miną jakby szedł na skazanie.
        Potem szloch na rozstanie i - wiem z relacji cioć - że o 10:30 mniej
        więcej się rozkręca. O 15:00, gdy go odbieram - zupełnie inne
        dziecko, rozbawione, żywo relacjonujące, co tego dnia robił, etc. A
        je jak smok smile co dla mnie - matki super niejadka - jest najlepszą
        wiadomością smile
        Ale z drugiej strony - od tygodnia chodzi syna równieśniczka - i od
        początku ze śpiewem na ustach, a wczoraj (w sobotę) była zmartwiona,
        że przedszkole dopiero za 2 dni. Wygląda więc to na kwestię
        całkowicie osobniczą i może Twój Malec będzie należal do Zuchów smile

        Rady - właściwie jedna, choć cholernie trudna. Nie przedłużać
        rozstania, bo dzieci lubią się nakręcać w swoich smutkach. Buzi,
        kocham Cie, oddać cioci i uciekać. Bedzie miał buzię w podkówę, ale
        szybko dołączy do zabaw dzieci.

        Polecam też gorąco, by - w miarę możliwości - odprowadzał go tata
        albo inna osoba. Mam teorię, że rozstanie z mamą jest
        najtrudniejsze, bo następuje zamiana najfajniejszej opcji (mama
        zawsze jest the best) na wielką niewiadomą (czyli raczej niefajną).
        Czyli taka zamiana siekierki na kijek - im mniej dziecko jest
        związane z osobą, która go odprowadza, tym żałośc mniejsza. Inna
        sprawa, że przy tacie dzieci (zwłaszcza synowie) udają bohaterów -
        mojej koleżanki syn (też 2,5 roku) nawet sobie daje krew pobrać z
        tatą bez jednej łzy, a z mamą nie ma mowy o zaprowadzeniu do
        przychodni.
        U nas dwa dni na pięć w tym feralnym tygodniu odprowadzał tata i
        było duuuuużo lepiej niż w pozostałe dni - trochę się rozkleił w
        trakcie pożegnania i przez pierwsze kwadranse pobytu, ale później
        już luz. Jak ja odprowadzałam - straszna jatka.

        I najważniejsze - kamienna twarz i pełne przekonanie, że to
        obiektywnie dla dziecka jest dobre rozwiązanie. Jak tylko pokażesz
        (łzami, łamaniem się, czy zostawić), że masz wątpliwości co do
        słuszności swojej decyzji, dziecko bardzo łatwo wyczuje Twóje
        wątpliwości i będziecie się w tej niepewności wzajemnie nakręcać.

        PS. nasz syn tez nie umie się ubierac; z potrzeb fizjologicznych
        informuje tylko o sikaniu. Ale po 7 dniach widzę, że to żaden
        problem - ciocie bardzo pomagają, nie ma żadnego problemu.

        Gosia
        • edyta7705 Re: Puścić od razu na cały dzień? 27.08.07, 18:28
          Dolączam się do obaw Sylwii. Mój synek tez jak pójdzie do
          przedszkola będzie miał 2,9. Dzisiaj byłismy zobaczyć przedszkole,
          no i wszystko było ok, tym bardziej że było dużo koparek, aut
          strażackich i lokomotyw. No ale w pobliżu byłam ja. Dzieci były ze
          starszych grup więc nie płakały - pokazałam synkowi, że wszystkie
          dzieci w przedszkolu sa bez rodziców i nie płaczą - powiedział że
          tez nie będzie płakał, no ale dzisiejszy dzień swoje a 3 września z
          gromadą zrozpaczonych trzylatków to już inna sytuacja. Niestety ja
          mogę pomarzyć o zamianie w odprowadzaniu. Ani moja mama ani mąz, ani
          tym bardziej mój tato, nie zaprowadzą wnuka do przedszkola, bo
          zapowiedzieli że jedna łza i oni zabierają go do domu, więc zostałam
          ja. Nawet mój syn mówi że ja mam go zaprowadzić a tata, babcia albo
          dziadek maja po niego przyjść. Zastanawiam się tylko czy od razu
          puścić go do obiadu czy też stopniow wydłużać mu czas. Leżakowac nie
          będzie w przedszkolu, bo po obiedzie zabieram go domu, moja praca
          umozliwia mi odebranie go o 13. Ale nie wiem co z pierwszym
          tygodniem, czy od razu do 13 czy np do 11, a kolejne dni coraz
          dłużej. Gojapio i pani przedszkolanka troche mnie dzisiaj uspokoiły,
          ale i tak wszystko we mnie się trzęsie, na myśl że mam zostawić
          moje "Maleństwo" samo z "ciocią" i całą gromadka tęskniących
          trzylatków. Pozdrawaim, oby minął już ten pierwszy dzień, bo każde
          kolejne będa mam nadzieję lżejsze.
          • gojapio Re: Puścić od razu na cały dzień? 27.08.07, 21:29
            Edyta,
            a nie ma szans, by popróbować w tym tygodniu? tak by adaptacja
            Twojego Malucha nie zbiegła się z adaptacją kilku(nastu) innych
            dzieci? wtedy i ciocie mogą więcej uwagi poświęcić debiutantowi i on
            też - widząc uśmiechniętych starych wyjadaczy - nie będzie długo
            płakał (dzieci jednak mają silny instynkt stadny, wydaje mi się - no
            i łatwo udzielają im się emocje otoczenia: po co płakać, skoro inni
            dookoła się śmieją?)

            Godziny:
            1. dzien - zostawilam go o 10 (po paru minutach rozstania) do 13
            2. dzien i kolejne - od 8:45 do 15 (niechetnie je w domu rano; w
            przedszkolu w towarzystwie sniadanie znika w mig)
            Dwa pierwsze, jak pisalam, byly super, sam mnie wyganial do domu -
            potem mielismy przerwe na Boze Cialo i powrot byl niefajny. Ale
            bilans po ośmiu dniach wygląda juz niezle (moja mama wyczytala, ze
            przecietnie dziecku zajmuje 3 tygodnie przyzwyczajenie sie do
            przedszkolnej rewolucji) - buzia po drodze ciągle przypomina
            podkówkę, ale większych płaczy juz nie ma (dziś po raz pierwszy
            zazyczył sobie spania w przedszkolu - skutecznie). Negocjacje
            dotycza tylko tego, z kim ma isc smile

            trzymam kciuki!
            Gosia
    • adudi Re: Puścić od razu na cały dzień? 28.08.07, 12:05
      moja corka bedzie miec 2,10 jak pojdzie za tydzien do przedszkola.
      dzwonilam wczoraj do przedszkola i pytalam miedzy innymi o to kiedy
      zaprowadzac i odbierac. Mam mozliwosc wziac urlop w pon. oraz
      odbierac po 14. Normalnie po 15.
      Pani poradzila, ze dobrze jest jak dziecko od razu jest od 8.30 do
      14. Bo przez to poznaje caly porzadek dnia i rozklad zajec. o 8.30
      jest sniadanie, a o 14 podwieczorek.
      Wiec chyba zaprowadze na 8 i odbiore o 14.30.
      Jestem przerazonasad
      Latwo mowic, zeby nie dac po sobie poznac, zeby sie nie przejmowac,
      byc twardym.... ale w srodku czuje sie koszmarniesad
      No i w poniedzialek chce zaprowadzic mala razem z tata, a od wtorku
      tata bedzie zaprowadzac. tylko ze w pon. jak bedziemy razem, to nei
      weim jak to rozwiazac. Pani przez tel. poradzila, ze mozna wejsc
      razem na sale, pokazac, ze sa dzieci, Pani i sie pozegnac i
      wyjsc..... tylko co jak dziecko zacznie plakac, ze ono nie chce
      zostac?????? dla mnie mysl o czyms takim jest przerazajacacrying
      • edyta7705 Re: Puścić od razu na cały dzień? 28.08.07, 14:25
        Dziewczyny widzę że strasznie to wszystko przeżywamy..............ja
        też czuję motylki w brzuszku na samą myśl że mam zostawić moje
        kochane dzieciątko samo, no i jak odwrócic sie plecami do płaczącego
        dziecka?? Chcialabym już być po tym pierwszym razie. Czekam na wasze
        sprawozdania w poniedziałek wieczorkiem ja tez zaklikam co i jak.
        Pozdrawaim wszystkie zestresowane mamay i trzymam za was kciuki,
        dziewczyny damy radę, nasze maluchy też.
        • balbina33 Re: Puścić od razu na cały dzień? 30.08.07, 15:52
          Widzę, że nie tylko ja mam taki problem. Mój synek co prawda parę
          dni temu skończył 3 latka, ale do tej pory całe dnie spędzał ze mną
          ( ja nie pracowałam). Poniedziałek bedzie dla mnie podwójnie trudnym
          dniem, bo mały pierwszy dzień w przedszkolu, a ja pierwszy dzień w
          nowej pracy. Mąż wziął sobie tydzień wolnego żeby mógł go
          zaprowadzać i odbierać.
          On też jest mało samodzielny a o jedzeniu wolę już wcale nie myślećsad
          Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki za wszystkie dzielne mamy i ich
          dzielne małe przedszkolaki
          Ania i Kubuś
Pełna wersja