sabkab
03.09.07, 20:06
Witajcie, prosze was o radę, dzisiaj w przedszkolu miałam niezbyt
przyjemną rozmowę z p. dyrektor a poszło o...
Rano zaprowadziłam dzieci do przedszkola i o dziwo moje dzieci ze
względu na to iż są one rodzeństwem dostały jedną szafeczkę na
ubranka(przyjęli za dużo dzieci do przedszkola i zabrakło szafek).
Dla niewtajemniczonych szafka ma wymiary 1m wysokości na 20 cm
szerokości.Jedno miejsce na ubranka. Trochę się wkurzyłama ale rano
nie było czasu, więc po południu poszłam i grzecznie prosze aby
szfkę dostawili bo jest to dla mnie niedogodność, im chłodniej
więcej ubrań, buty przemoczone nie ma gdzie postawić i dla pań, gdyż
dzieci są w innych grupach. Na co usłyszałam, iż jest dużo dzieci i
nie ma gdzie postawić i takie tam wykręty. Na co powiedziałm iż mnie
to nie interesuję nalegam na osobne szafki.
Dyrekcja niby żartem, mówi że jest tyle przedszkoli wkoło, to żebym
przeniosła dzieci od razu zwolnię dwa m-sca. Trafiło mnie, wkurzyłam
się ale zarazem jestem rozżalona.
Czy podchodze zbyt emocjonalnie?