mamy "mokry" problem

04.09.07, 09:56
Nie wiem co robić. Mój synek w maju skończył 3 lata, dostał się do
przedszkola, ale jeszcze do niego nie poszedł. Trzymam go w domu, bo
niestety nie uporaliśmy się jeszcze z siusianiem i kupkaniem w
majtki. Synek owszem, zasygnalizuje, ale już po fakcie. Wiem, że
sygnalizowanie potrzeb jest w przedszkolach wymogiem, ale może są
wyjątki? Czy ktoś z Was miał taki problem? Może możecie mi coś
doradzić? Walczymy od kilku miesięcy i szczerze mówiąc, nie mam już
ani siły, ani pomysłów na to, jak nauczyć synka, żeby wołał.
    • dorotamakota1 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 10:05
      Kiedy pierwszy raz wyjęłaś pieluchę synkowi?
      • mamaalka78 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 10:11
        Już na przełomie marca i kwietnia. Wtedy nie chodził już w pieluszce
        po domu, jednak zakładałam mu na noc i do żłobka. Ostatnie pieluchy
        nosił jeszcze w czerwcu, na początku.Od połowy czerwca nie miał już
        ani razu pieluszki.Myślisz, że miał za mało czasu?
        • storczyk70 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 10:13
          Może go przekupić. Jakaś malutka nagroda jak zawoła w porę.
          Powinnien to już umieć.
          • mamaalka78 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 10:28
            Próbowałam. Ma ulubioną bajeczkę, której odcinki puszczałam mu, jak
            udało mu się zawołać. Bajeczkę obejrzał, w majtki leje nadal. A
            Zawołać udało mu się może raptem ze trzy razy, i to w sporych
            odstępach czasu, więc nawet nie mam mu za co dawać nagrody.
            • storczyk70 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 10:36
              Są nocniki, które grają, kiedy dziecko zrobi w nie siusiu. Może
              warto,żeby sam wybrał sobie taki sprzęt.
            • capribb Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 10:37
              Mi sie wydaje, ze jak zawola, ze ma mokre majtki to chwal. Bo
              to sukces, ze zauwazyl i sygnalizuje.
              Twoj Synek chyba jeszcze nie dojrzal i to nie jest ani Twoja wina ani
              Malego.
              Moja coreczka tez miesiac temu majac 3 urodziny miala jeszcze duzo
              wpadek dziennie. Jednak udaje sie. Cierpliwosci jeszcze jakis czas :-
              )
            • dorotamakota1 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 10:38
              Chyba jednak miał trochę za mało czasu aby udoskonalić tą trudną
              sztukę...
              Ale dlaczego tak długo odwlekałaś naukę nocnikowania?
              Tym bardziej, że wiedziałaś, że od września czeka go przedszkole?
              • mamaalka78 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 10:48
                Nocniczek grający miał, nie działa. A dlaczego tak długo czekałam?
                Chyba liczyłam na to, że przez letnie miesiące się nauczy. Z każdej
                strony też słyszałam, że w lato najlepiej i najłatwiej. Próbowałam
                rok wcześniej, ale wtedy nie przeszkadzały mu zupełnie mokre majtki
                na pupie, więc uznałam, że jeszcze nie dojrzał i że trzeba
                odczekać.Teraz wprawdzie mokre majtki przeszkadzają, ale wtedy,
                jeśli ja mu nie zmieniam (żeby poczuł dyskomfort), zdejmuje je sam.
                Niestety także wtedy, kiedy zrobi kupę. Często kończy cię to praniem
                dywanów i myciem ścian...
                • dorotamakota1 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 10:50
                  Współczuję ci tego stresu...
                  A próbowaliście na sedes?
                  • mamaalka78 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 11:03
                    Ja chyba naprawdę próbowałam już wszystkiego.W domu mamy trzy
                    nocniki plus nakładka na sedes plus podstawka do sikania.
                    Myslę, że może szybciej nauczyłby się, obserwując inne dzieci, ale
                    aż sę boje poruszyć ten temat w przedszkolu. Tylko że muszę podjąć
                    jakąś decyzję, dać przedszkolu informację, dlaczego moje dziecko się
                    nie pojawia. Ale sama nie znam przypadku, żeby takie dziecko
                    przyjęli do grupy. I nawet się nie dziwię. Nie chciałabym mieć w
                    grupie dzwudziestki małych zasikańców. A przyjęcie jednego dziecka
                    rodzi precedens...
    • twarz2 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 10:59
      A moze powrót do pieluchy pomoże?

      Kup paczkę i spróbuj mu ponownie zakładać - może poczuje niewygodę?
      Wiem, że to trudne po tak długim czasie prób, ale skoro nie wychodzi to może
      warto spróbować?

      Ja wróciłam do pieluch na noc - po pewnym czasie prób spania bez pieluchy
      (ciągle zasikane łóżko, wstawanie do wysadzania - koszmar).
      Broni się strasznie przed zakładaniem pieluchy, bo jest mu niewygodnie -
      zakładam mu jak zaśnie, a i tak często w nocy zdejmuje sobie sam - ale wpadki z
      zasikaniem łóżka nie było od tego czasu.
      • mamaalka78 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 11:11
        No tego jeszcze nie próbowałam! Myślę, że może odebrać to raczej
        jako karę, a ja chciałam załatwić wszystko na pozytywach. Ale może
        nie ma innego wyjścia? Jak nagrody nie skutkują, wprowadzić kary?
        • dorotamakota1 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 11:17
          Ja nie polecam powrotu do pieluchy.
          Może mieć to odwrotny skutek.. Mały leniuszek nie będzie chciał
          wołać bo tak mu będzie wygodnie...
          Idź do przedszkola i powiedz w czym problem...
          Zrób to jeszcze dziś...
        • twarz2 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 12:48
          Ja nie w sensie kary: "Nie wołasz siku, to za karę założę Ci pieluchę".
          Raczej: "Dzieci, które nie wołają siku muszą nosić pieluchy. Wiem, ze to
          niewygodne, ale dopiero jak zaczniesz wołać zdejmiemy pieluchę".

          A co do przedszkola - ja bym wysłała go do przedszkola, chociaż na chwilę,
          jeżeli przedszkolanki nie chcą zmieniać pieluch - to go odbieraj po jakimś
          czasie, jak przyjdzie zmiana pieluchy. Kiedy zobaczy, ze inne dzieci nie noszą
          pieluch i korzystają z toalety może go to zmobilizujewink

          Ja bym spróbowała tak smile

    • weronikarb Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 12:18
      Powiem swoje zdanie
      Ja wrocilabym do pieluchy i spytala sie w przedszkolu czy mi go
      przyjma (u nas wyjatkowe przyapdki przyjmuja)
      Widac wyraznie ze jeszcze niema ochoty rozstac sie z papmperem.
      Od marca go oduczasz i nadal nic nie dalo.
      Ja mojemu sciagnellam w poniedzialek tylko popoludniami i od osoboty
      bez wpadki - teraz mija poltora roku smile

      Poprostu przyszedl jego czas smile
    • cacharel Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 14:08
      Mój synek poszedł wczoraj pierwszy raz do przedszkola przez wakacje
      nie nauczył się wołać choć gdy sadzamy go na nocnik zrobi siku
      średnio co 2 godziny byłam pełna strachu w piątek byłam w
      przedszkolu i uprzedziam że synka trzeba pilnować bo nie zawoła ale
      jak się go wysadzi zrobi i zapytałam czy w takim razie mam byc w
      pampersie Pani powiedziałą że bez że dzieci chodza regularnie co 2 h
      do łazienki a jak się coś zdarzy ma mieć na przebranie ubranie i w
      razie katastrofy mają być pampersy i jakie było nasze zdziwienie jak
      synek wrócił z przedszkola wszystko ok ani razu nie zrobił siku a
      kupka była w domu do nocniczka synek jest z grudnia ma 2 l i 8 mc i
      też zastanawiałam się czy mi go z przedszkola nie wyrzucą spróbuj
      porozmawiać w grupie dzieci uczą się szybciej pozdr
    • rotera Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 14:22
      ksiazeczka 'nocnik nad nocnikami' atorka jakas Izraelka,musialabym
      poszukac u malego w pokoju, kupiona na allegro, ok 29pln


      tez zalozylabym pieluche, moim zdaniem czasu na przyzyczajenie mial
      az za duzo i sie rozciaga, rozleniwia w procesie,moze zrobilas to
      jak absolutnie nie byl gotowy, a teraz schemat mu sie utrwalil,
      ja wrocilabym do pieluchy, tez z tlumaczeniem jak nie nocnik to
      pielucha, albo albo, nie jako kara, plus mamusia jest zmeczona i nie
      ma sily tak duzo prac i sprzatac i moze bys mamusi pomogl, bo to
      takie wazne i bardzo bylabym Ci wdzieczna itp
      plus duze dzieci jak wolaja to moga robic tez inne wazne rzeczy
      takie duze...i np pokazac dzieci jak skacza na trampolinie, raz
      pozwolic, a potem powiedziec, ze niestety pan sie zgodzil tylko raz
      a powiedzial ze tylko dzieci w majteczkach itd i bedzie mogl tam
      chodzic robic to...cos wyjatkowe

      pisze tak bo u nas podzialalo, szantaz wlasnie z trampolina,plus moj
      synek mial cos kolo 3 lat z hakiem chyba 3,3.
      najpierw czytalismy ta ksiazeczke, prosto napisana, obrazek, i tekst
      na cala strone o kupce...siedzial i siedzial i siedzial....i moj
      jakos szybciorem zalapal
      co do przedszkola, to corke moich znajomych przyjeli do 3 latkow z
      pampersem, po 2 mies sama powiedziala, ze inne dzieci potrafia i ona
      tez, a wczesniej mieli jazde przez pare miesiecy, panie jej nie
      zmienialy pieluchy, odbierana byla o 12 w tym jednym papmku od rana,
      czasem jej wisial przy kolanach i wlasnie moze to ja zmobilizowalo,
      bo dzieci widzialy

      a moj syn chodzil do 2 latkow, przez caly rok w pampersie, panie
      przewijaly, co prawda inne dzieci, bo moj sie nikomu z poza rodziny
      dotknac nie dal, grupa z zalozenia byla dla pampersowcow

      pogadaj w przedszkolu, z pania z jego grupy, czy nie mozna byloby
      sprobowac, wlasnie poto zeby zaobserwowal i np taka probe na
      miesiac, mysle ze jak powiesz uczciwie to sie zgodza, tylko nie idz
      w porze obiadu, bo jak odbieram suynka to widze jakie te panie maja
      teraz mexyk,ledwo na oczy patrza od tego krzyku nowych maluchow
      • peggy1 Re: mamy "mokry" problem 04.09.07, 21:18

        Moze ja pociesze - moj w domu posikuje sie ciagle (czasem idzie 6-7 par spodni)-
        w przedszkolu wola (przynajmniej w tym samym wysylam, w tym samym wraca i nie
        jest zasikane).
        Inne dzieci to silna motywacja.
        • kropkacom Re: mamy "mokry" problem 05.09.07, 07:24
          Normalnie poradziłabym Tobie żebyś synowi odpuściła. Jednak w przedszkolu nie
          polecam pieluszki. Skoro syn sygnalizuje swoje potrzeby (nawet jeśli za późno)
          to powiedz o tym opiekunkom. Będą mu przypominać a przykład innych dzieci na
          pewno pomorze.
          • mamaalka78 Re: mamy "mokry" problem 05.09.07, 10:37
            Wczoraj założyłam mu pieluszkę-tak, żeby zobaczyć, jak zareaguje. Na
            początku był zdziwiony, dwa razy powiedział, żeby mu zdjąć, po czym
            poszedł normalnie się bawić. Kiedy zrobił siku, to mimo, że wszystko
            wchłonęła pielucha, przyszedł mi powiedzieć. Nie chciałabym jednak
            wracać znowu do pampersów. Wybiorę się do przedszkola pogadać z
            paniami. Jeśli w przedszkolu dzieci faktycznie chodzą co jakieś dwie
            godziny do toalety, to może poradziłby sobie bez wołania.
    • elliz76 Re: mamy "mokry" problem 06.09.07, 19:36
      Witam!
      Ja mam podobny problem ze swoim prawie 3 latkiem.Tak samo wie do czego sluzy
      toaleta,ale kupy do niej nie zrobi.Sam wczesniej robil siusiu i kupe do
      toalety,a teraz o ile z siusiu nie ma juz takiego problemu,bo sam idzie,to z
      kupa jest teraz wielki problem.Wogle mam wrazenie,ze robi mi na zlosc.Stosowalam
      juz wszystko.Grozby,prosby,przekupstwo w postaci przyjemnosci lub zabawek.Nawet
      lanie,choc to juz byla ostatecznosc jak po godzinnym siedzeniu w ubikacji,bo
      popuszczal w majtki,zaczal mi sie zalatwiac po podlodze przez kilka dni.Wogle
      czeka az zaloze pampersa do drzemki popoludniowej i robi w pieluche i tak
      spi.Przestal nawet sie do tego przyznawac i klamie,ze nie.Tlumacze,prosze i
      nic,jak grochem o sciane.Wie,ze trzeba robic do kibelka,ale mimo to robi w
      majtki lub pieluche.I smierdzacy pampers mu wogle nie przeszkadza.Nie wiem,ale
      albo mi robi na zlosc,albo nie czuje ze wogle
      robi.Choc ostatnio jak fakt jak zrobi i wstaje wlasnie taki zasrany,to pierwsze
      co to mowi,bym go nie bila i nie krzyczala.Jesli chodzi o robienie kupy,to jak
      prosze by poszedl zrobic do kibelka, to
      dziala na niego jak najwiekszy koszmar.Wogle zawsze odpowiada,ze Nie lub ze nie
      chce,a za chwile musze prac majtki lub scierac z podlogi.Jest jeszcze jeden
      problem.Od jakiegos czasu jak troche popusci wlasnie w majtki to grzebie sobie w
      pupie i ostatnio nawet zaczal odstawiac mi Picasso na scianach i grzejnikach
      wlasnie kalem.Nie wiem co mam robic juz i czym to jest spowodowane.Chce by
      poszedl do przedszkola,ale jak mam go namowic by znow robil kupe do
      ubikacji?prosze o rady....Dziekuje z gory
      Ps.Dodam,ze jestem dosc konsekwentna w tym co mowie i robie.Niektorzy mowia,ze
      nawet za bardzo,ale taka jestem i jak wymagam to wymagam.Jednak znam slowo
      kompromis i staram sie tego nauczyc moje dziecko.Mimo to czesto mnie lekkcewazy
      i dyskutuje ze mna oraz ignoruje to co mowie i o co prosze.O pyskowaniu od
      jakiegos czasu nie wspomne.Zastanawiam sie gdzie popelnilam blad i dlaczego
      metody opisywane przez psychologow i ekspertow od wychowania nie skutkuja na
      moim dziecku i robi sie nie do wytrzymania?Juz nie mam silsad

      Dodam jeszcze,ze siku nawet jak jedziemy na jakas wycieczke,to wytrzymuje do
      postojow i sie nie zsika.Czemu wiec jest taki problem z kupa?
      • betka4 Re: mamy "mokry" problem 06.09.07, 20:51
        Właśnie miałam poruszyć problem sikania..U mnie jest odwrotna
        sytuacja - w domu sika czasem na nocnik, czasem do kibelka, ale nie
        w majtki. Poszedł do przedszkola, dwa pierwsze dni ok, trzeciego
        zsikał się raz, a dzisiaj 4 razy, mimo że chodzą wszyscy kolejno.
        Podobno nawet raz podszedł do kibelka i się rozpłakal i zwiał. Nie
        wiem o co chodzi. Panie kazały mi go oduczyć teraz całkowicie od
        nocnika. Mówią też że to nie jest posikiwanie tylko normalnie leje
        wielkie siku w majtki...Też nie wiem co zrobić sad
        • mamaalka78 Re: mamy "mokry" problem 07.09.07, 07:56
          Dochodzę do wniosku, że może naprawdę nasze dzieci muszą jeszcze
          odczekać. A raczej to my musimy dać im jeszcze trochę czasu. No bo
          skoro nic nie działa? Zawsze i wszędzie podkreśla się, że każde
          dziecko jest indywidualnością i że do każdego należ podchodzić
          indywidualnie. Może mój syn ma w nosie normy rozwojowe i postanowił
          wystawić moją cierpliwość na próbę aż do czwartego czy piątego (oby
          nie!!!) roku życia? Chyba po prostu muszę się z tym pogodzić, co nie
          znaczy odpuścić-nadal konsekwentnie wysadzać, prać majtki i myć
          ściany...Tylko czy wytrzymam..?
    • manu0001 Re: mamy "mokry" problem 07.09.07, 19:45
      W domu trzymaj go bez pampersa. Ja chodzilam za Julka, czyscilam
      dywany, wycieralam plytki. Probowalam ja sadzac na nocnik jak
      zrobila dawalam jej cukierka. Chwalilam ja. Po prostu czekaj aby do
      tego dojrzal do tego. Co wazne jak najmniej zeby siedzial w
      pampersie w domu, on musi poczuc sie mokro dyskonfortowo. Julka
      siusiu wolala a kupe do maitek robila, az pewnego dnia usiadla sama
      na nocnik zrobila kupe, ja ja pochwalilam, calowalam i
      powiedzialam " moja corcia jest duza i dzielna dziewczynka", wiec
      kiedy robila do nocnika mowila ze jest duza i dzielna. Jak zrobi do
      majtek nie denerwuj sie bo moze sie wystraszyc i dlugo jeszcze nei
      robic, powiec " nie szkodzi, nie zdarzyles na nocnik, ale nastepnym
      razem uda ci sie, bo jestes dzielnym chlopakiem i za to cie kocham".
      a co do tzrymania w domu to jezeli w przedszkolu go przyjma jeszcze
      w pampersie to nie trzymaj go, jak zobaczy dzieci siusiajac do
      kibelka moze i on bedzie probowal, bedzie chcial byc taki sam jak
      inne dzieci. Wiesz ze dzieci powtarzaja to co robia inne dzieciaki.
      I jak mowilam, pampers tylko na noc.
Pełna wersja