Dodaj do ulubionych

Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice?

06.09.07, 12:48
Witam
moze sa jacys rodzice z nowej fili przedszkola Smerfy na Ul.
Torfowej 15a w Krakowie. Moglibysmy porozmawiac.

A moze sa jacys z Łużyckiej lub Wysłouchów? Tam tez sa Smerfy z ta
sama pania wlascicielka.
Odezwijcie sie

Pozdrawiam
Io
Obserwuj wątek
      • mateuszkrakow Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 25.09.07, 16:22
        hejka ja z moją żoną mamy wysłać dziecko na torfową od stycznia. Jestem
        nauczycielem w liceum i pracowałam wcześniej w podstawowej szkole i widziałem
        ile sił trzeba włożyć w dzieci w zerówce a co dopiero w takie maluchy od 2.5 do
        5 lat, na dodatek mieszkam w bloku i mam okna na przeciwko przedszkola i widzę
        ile te panie się starają, tulą te dzieci, wycierają im nosy i pieluchy.
        przedszkole jest zaledwie 3 tygodnie dajcie tym Panią spokojnie pracować bo
        widzę że nic wam nie pasuje, jak ma być dobrze skoro na personel jest skarga z
        skargą, jeszcze moment a będziecie im sprawdzać bieliznę jaką noszą. Z tą
        szatnią jest tak że wszystkie 3 grupy miały ją mieć razem i przed otwarciem były
        poprzyklejane te naklejki w piątek jednak się okazało że tak być nie może i
        rozdzielono je tak aby każda grupa miała osobno stąd tyle tych naklejek. dajcie
        tym panią się zorganizować są młode i muszą się wiele nauczyć. Przedszkole jest
        nowe piękne i bogato wyposażone ciekawe co by było gdyby na ścianach były
        lamperie i molo zabawek i stare łazienki. i na pewno też będę zadowolony jak już
        moje dziecko będzie tam chodzić.
      • aska_22 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 13.09.07, 12:31
        aggiki jakie masz wrażenia dotyczące zajęć językowych? Słyszałam, że jedna pani
        uczy we wszystkich filiach (nie wiem ile w tym prawdy). Ja nie zapisywałam córki
        na j. francuski i hiszpański, bo stwierdziłam, że jeszcze wcześnie. Nie wiem czy
        dobrze zrobiłam.
    • io77 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 13.09.07, 22:20
      do aggiki
      i jakie wrazenia?
      ile osob w grupie macie? czy dzieci udaje sie polozyc do lezakowania?

      do asska 22

      Czy w waszej grupie jest dalej 14 osob, my jestesmy w 3 latkach?
      czy wasze dzieciaczki tez udaje sie polozyc do spania?
      i czy przede wszystkim tez choruje was duzo? moj synek caly tydzien
      chory, wiem ze duzo dzieci tez...
      • aska_22 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 14.09.07, 08:22
        > Czy w waszej grupie jest dalej 14 osob, my jestesmy w 3 latkach?

        w sumie nie wiem ile osób jest, było chyba 15.

        > czy wasze dzieciaczki tez udaje sie polożyć do spania?

        Ze spaniem jest tak, że jak dziecko chce spać, to śpi a jak nie, to nie musi.
        Moja córka wcześniej w domu mi nie spała w dzień prawie w ogóle, a w przedszkolu
        podobno bardzo ładnie śpi.

        > i czy przede wszystkim tez choruje was duzo? moj synek caly tydzien
        > chory, wiem ze duzo dzieci tez...

        Dziś jak zaprowadziłam córkę, to pani mówiła, że wczoraj była tylko 6 dzieci.
        Pewnie reszta choruje, bo jaki inny powód.
    • io77 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 20.09.07, 15:20
      Cos malo sie tych rodzicow zglosilo:
      a ja zauwazylam:
      - przed nasza grupa (3 latkow) za duzo karteczek na szafkach,
      - po roznych ingerencjach w sanepidzie widze ze lezakowanie jest
      zorganizowane lepiej
      - mam wrazenie ze mowienie w czerwcu czy lipcu ze bedzie 15 dzieci w
      grupie bylo zabiegiem czysto marketingowym, potem okazalo sie ze 25 -
      tak coraz wiecej rodzicow mowi ze tak im mowiono
      (w pierwszy dzien karteczek na szafkach bylo 42, koniec drugiego
      tygodnia 34, wczoraj 30) - czyzyby sie dzieci wykruszaly -
      • zebrawpaski Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 24.09.07, 14:35
        Witam
        Moje dziecko tez chodzi do tego przedszkola, do grupy 3latkow.
        Ja go odbieram zaraz po obiedzie wiec nie spi i nie lezakuje.
        Najpierw panie prosily zeby posciel przyniesc, potem kazaly zabrac -
        troche z tym zamieszania.
        Co do kwalifikacji pan to z tego co sie orientuje to panie Asie sa
        mlode, po studiach, co do kwalifikacji pan do pomocy to nie wiem;/

        dla mnie osobiscie wiele jest niejasnosci z iloscia dzieci w grupie.
        czy wiecie jak sprawdzic faktyczny stan?

        no i jeszcze chcialam zapytac kto z Was byl na zebraniu w sprawie
        odejscia pani Klaudii? Mnie nie poinformowano nawet ze cos sie
        zmienilo. Moje dziecko wtedy nie bylo w przedszkolu, ja o niczym nie
        wiedzialam...Troche to dla mnie dziwne ze dyrekcja nie raczyla
        rodzicow o tak waznej sprawie poinformowac.

        Co do chorob, to mam wrazenie ze w grupie nie ma dziecka zdrowego,
        wszystkie lekko kichajace, z katarem.
        • io77 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 24.09.07, 20:39
          Hej
          Ciesze sie ze kots z naszej grupy smile
          kwalifikacje pan chyba sa - tym bym sie nie martwila. Ciocia Klaudia
          mowila ze dzieciom nie dzieje sie tam krzywda.
          Je tez nie bylam na drugim spotkaniu - mnie tez nikt nie zaprosil !!!
          Powtorzono mi rozmowe z ciocia Klaudia (po tym jak odeszla).
          Odeszla dlatego ze byly na nia skargi imienne chyba nawet do
          kuratorium (haha pewnie od dyrekcji..., no moze tez od jakichs
          rodzicow - w koncu byla wychowawca i ona pierwsza na liscie wisiala)
          odeszla bo umowila sie z dyrekcja na inne warunki pracy na 15 dzieci
          w grupie i sale duza na dole, a dostala oficjalnie 25 dzieci
          (pierwszego dnia bylo ich tam podobno 40 - to nie od cioci klaudi
          wiadomosc, ale jak odchodzila i to informacja od niej bylo dzieci
          34!!!)Potem liczylismy podpisane szafki bylo ich 32, 30, teraz jest
          28. Statut przedszkola przewiduje 25 dzieci w grupie wiec chyba
          dalej jest zlamany.

          Cicocia klaudia jest prawnikiem i pracuje hobbistycznie w
          przedszkolu, wiec jej nie zalezalo i chyba nie chciala byc za to
          odpowiedzialna co dyrekcja wyczynia.

          Dodam ze znalam jedna mame ktora nie poslala tam dziecka do
          przedszkola, podejrzewam ze wiecej rodzicow tak zrobilo (stad taki
          szybki spadek karteczek na szafeczkach)
          Oddali jej "bezzwrotne wpisowe" jak powiedziala ze jest za duzo
          dzieci w grupie i ona mam watpliwosci czy poslac tam dziecko.

          Prawda jest taka, trzeba liczyc szafki podpisane ze znaczkami,
          liczyc ubranka wlozone do szafek.
          Dyrekcja tlumaczy ze chodza tam inne dzieci w dolnej grupy bo tam za
          malo szafek (ta.. jedzie mi tu czolg), potem ze niektore dzieci nie
          potwierdzily i posciagali karteczki, potem ze na sali nie ma tylu
          dzieci (taa... bo polowa chorych...) Ogolnie trzeba to ciagle
          sprawdzac. I jak by sie udalo to trzeba przliczyc szafki w szatni
          dolnej u tamtych grup czy faktycznie malo maja - watpie w to (jak by
          sie tam udalo wejsc).
          My juz ochlonelismy, nasze dizecko bedzie tam chodzic, bo po
          skargach rodzicow w kuratorium i sanepidzie (ze spaniem sie
          uporzadkowalo, jest odobna sala, i dzieci w grupie juz tylko 28 smile)
          Dzieciom nie dzieje sie krzywda - choc faktycznie widzez ze niktorzy
          rodzice sie burza (ja tez) ze duzo osob posyla dzieci chore!!!

          Aha numer do kuratorium jak by trzeba bylo zlozyc skarge (choc
          podobno rodzicow z grupy Elfow maja juz dosc)
          wizytator Anna Swieca 633 08 64, kerownik pani Nowak 633 60 04,
          sekretariat 633 30 10 (wszystkim zajmuje sie pani wizytator)
          numer do sanepidu 412 34 41 (mowic ze w sprawie Smerfow).



          A i tu jeszcze post od jakiegos taty z Luzycjej ze Smerfow.

          "
          Witam.
          Moge napisac cos o Smurfach na Łuzyckiej.
          Na poczatku super,kameralnie i małe grupy.Później coraz wiecej
          dzieci i coraz
          wieksza rotacja "cioć".
          Słabo wykorzystują ogród choć potencjał jest.(coś z
          drewna,stabilnego a nie
          tylko plastik)
          Zalety - jest jescze pare opiekunek np.z pierwszego naboru
          (sredniaki),które "zawyżają" poziom (szacunek sie nalezy!!) i ciągną
          ten interes
          (bo niestety tak to teraz wygląda).Jedzenie ok.Atrakcje też
          ok.Jezyki obce
          super.
          Obecnie - dzieci jest juz super komplet jak na warunki lokalowe i
          zrobiła sie
          hurtownia,opiekunki traktowane są surowo jak na takie zarobki a to z
          całą
          pewnością przenosi sie na chec do pracy, pani dyr. i włcicielka
          zarazem
          zmienia samochody dość często wiec interes jak widac sie kręci.
          Opinia ogólna - dobra."

            • kami-2 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 25.09.07, 19:54
              droga io77 tak czytam te wszystie wypowiedzi i zastanawiam sie czy
              to nie ciocia kinga broni sie w tych wszystkich spamach z powodu
              zwolnienia? a zawsze broni sie winny! ciociu kingo to nie ocena
              decyduje o kompetencjach przedszkolanki a podejscie do dzieci !
              jedna z mam powiedziala ze zna pania ze zlobka sad tam tez pani dlugo
              nie pracowala hm dziwny zbieg okolicznosci. Ja mam dziecko w tym
              przedszkolu i jestem z niego bardzo zadowolona dziecko ma fachowa
              opieke a wychowawcy i opiekunki pracuja tam z wielkim sercem na
              codzien obserwuje prace w przdszkolu bo mieszkam na przeciw i wiem
              ze oddaje dziecko w dobre rece!!! drogie mamy zycze wam zufania i
              zadowolenia z przedszkola , personelowi wytrzymalosci i dalszego
              zapalu i serca do pracy z naszymi dziecmi a cioci kindze aby
              znalazla swoje miejsce na ziemi by wolny czas wypelniala czyms
              pozytecznym a nie pisanem spamow broniac swoja urazona dume.
              pozdrawiam
        • jotka25 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 25.09.07, 11:05
          miałam dziecko w tym przedszkolu, ale szybko je stamtąd zabrałam,
          piszecie "ciocia Klaudia jest prawnikiem, pracuje w przedszkolu
          hobbystycznie" rany boskie ! żeby pracować z dziećmi to trzeba mieć
          wykształcenie pedagogiczne! i nie wystarczy przykładowo pedagogika
          ogólna, nauczyciel przedszkola w placówce państwowej MUSI mieć
          ukończoną pedagogikę przedszkolną. Ja mówię NIE oddawaniu dziecka w
          niekompetentne ręce zarówno dyrekcji jak i "kadry"
          • aska_22 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 25.09.07, 13:44
            Nie wiem jak jest w innych grupach, moja córa jest w grupie 2,5 -latków i ja
            jestem bardzo zadowolona. Panie pracujące wydają się być fajne, bynajmniej widzę
            jak córka się cieszy jak którąkolwiek zobaczy. Dziecko się bardzo rozwinęło
            przez te 3 tygodnie, bardziej posłucha, zrozumie, co się do niego mówi. Nauczyła
            się pić z normalnego kubka, a wcześniej piła z Niekapka.

            Jeżeli chodzi o przeziębienia, to wydaje mi się, że jeżeli dziecko ma tylko
            katarek, a nie ma gorączki, to chyba nie mogą zabronić przychodzenia dziecku do
            przedszkola. Pozdrawiam wszystkich rodziców
                • ptasia_mama Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 25.09.07, 20:23
                  johalda napisała:

                  > no tak... zapomniałam, że niektórym nie przyjdzie do głowy, że
                  można
                  > być dobrym we wszystkim, co się robi...

                  Zartujesz?Znasz takie pwoiedzenie: Być dobrym we wszystkim znaczy
                  nie być dobrym w niczym ? Zresztą nie chodzilo mi o umiejętności
                  praktyczne.Pokaz mi swietnego prawnika ,ktory rezygnuje z
                  kariery....zeby zostac przedszkolanką?Cos musi byc na rzeczy wtedy
                  nieprawdaż?Bo jeszcze w drugą strone (przedszkolanka sie edukuje na
                  prawnika ) jestem w stanie sobie wyobrazic ...Zreszta to byla taka
                  moja malutka ,czysto babska dywagacja z ciekawosci na glosno,nie
                  musimy ciągnąc tej dyskusji.
                  Pozdrawiam
                    • przedszkolanka_anka Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 25.09.07, 21:01
                      io77 napisała:

                      > ciocia Klaudia nie zrezygnowala z pracy prwanika, oprocz pracy
                      > przedszkolanki pracuje jako prawnik i godzi to smile
                      >
                      Bez obrazy,nie wierze zeby to pogodzila,cos musi ucierpiec.Bo chyba
                      nie przygotowuje sie do zajec z dziecmi w czasie pracy prawniczej?
                      Ja wlasnie siedze od kilku godzin i robie pomoce na nastepne dwa
                      dni,wycinam kontury jezykow-28 sztuk,maluje jakies rzeczy do
                      dekoracji,przekluwam kasztany na ludziki itp.Oczywiscie,ze nie jest
                      tak codziennie ale bardzo czesto,sa to przyjemne przygotowania ale
                      jednak przygotowania.Kazdy nauczyciel ma wiele takich przygotowan.W
                      czasie pracy nie jestem w stanie tego zrobic.Oprocz tego papiery;
                      musze napisać dosyc rozbudowany plan pracy dydaktycznej na
                      pazdziernik i inne materialy dla dyrektorki,pracy domowej do
                      niedzieli mam hohoho.
                      Pozdrawiam
                      anka
                    • jotka25 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 25.09.07, 21:21
                      co nie zmienia faktu, że jak napisała przedszkolanka_anka, kazdy
                      nauczyciel ma masę pracy poza godzinami, i jesli w przypadku
                      nauczyciela placówki państwowej prędzej możnaby to było pogodzić,
                      tak pracując 8 godzin w przedszkolu prywatnym to nie bardzo widzę
                      ten czas na pracę dodatkową, nawet w czynie społecznym
                      • mateuszkrakow Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 25.09.07, 21:38
                        oj kobitki niech każdy się zajmie swoją pracą i wszyscy będą zadowoleni. a nie
                        zabawą w nasyłanie kuratora na przedszkole bo jak wam coś nie pasi to zabierzcie
                        dzieciaka do innego lub wynajmijcie nianie lub sami go uczcie a nie wymyślajcie
                        gruszek na wierzbie. Pozdrawiam
                  • aneciak82 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 25.09.07, 21:53
                    To co piszesz Droga Ptasia Mamo jest bardzo krzywdzące i przede
                    wszystkim nieuczciwe wobec osoby, o której wyrażasz się w
                    oczerniający sposób a nic o niej nie wiesz.
                    Proponuję ci zapoznać się z literaturą jednego ze sztandarowych
                    współczesnych praktyków i naukowców pedagogiki przedszkolnej -
                    profesor Danutą Waloszek a potem skontaktuj się z nią, pracuje na
                    Krakowskiej AP i zapytaj się o jej najlepsze studentki i
                    magistrantki...
                    A poza tym, zastanów się nad swym bardzo popularnym wśród rodziców,
                    nie tylko tych majętnych, stwierdzeniem: co mądra i dobra w sensie
                    wykształcenia, inteligencji i naukowości osoba może robić w roli
                    nauczyciela? To znaczy jaką przyszłość chciałabyś zapewnić swojemu
                    dziecku? Żeby kształciła je i wychowywała jakaś osoba prosta i
                    niewysokich lotów??? Gratuluję podejścia i przyszłego sukcesu
                    życiowego dla dziecka. Powinnaś się cieszyć, że ktoś mądry
                    spędza/spędzał z twoim dzieckiem większą cześć dnia i ma/miał wpływ
                    na jego rozwój i wychowanie. Czy nie dla tego wysłałaś je do
                    prywatnej placówki?
                    A i polecam jeszcze zapoznanie się z takim zawodem jak sądowy
                    kurator dla nieletnich- taki człowiek, który musi być magistrem
                    zarówno prawa jak i pedagogiki, żeby mógł sprawować odpowiedzialnie
                    swój zawód!
                    Szkoda, że są tacy ludzie i rodzice jak ty...
                    Wydaje się wam, że tylko się należy... a przecież odrobina pokory i
                    jakiejś refleksji nad własną egzystencją i słowami nie zaszkodzi???
                    • io77 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 26.09.07, 00:32
                      Oczywiscie dobrze wszyscy wiecie ze pierwszego dnia jedno dziecko
                      mialo kredke w nosie i rodzice jechali do lekarza...
                      wiem w przedszkolu zdarzaja sie rozne rzeczy...
                      jesli na sali bylo pierwszego dnia 40 osob to nie da sie tylku
                      dzieci w pierwszy dzien upilnowac
                      i nie jest to sprawa pan opiekujacych sie (one bylo, sa i beda
                      super) a kwestia organizacji pracy zarzadzania w placowce
                    • ptasia_mama Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 26.09.07, 06:53
                      To znaczy jaką przyszłość chciałabyś zapewnić swojemu
                      > dziecku? Żeby kształciła je i wychowywała jakaś osoba prosta i
                      > niewysokich lotów??? Gratuluję podejścia i przyszłego sukcesu
                      > życiowego dla dziecka.

                      Moze Cie zdziwie ale nie chcialabym aby przedszkolanką mego dziecka
                      byla prawniczka.Nauczycielką mego dziecka jest NAUCZYCIELKĄ i
                      wychowawczynią- osobą z sercem na dloni ,oddającą sie w pelni pracy
                      w przedszkolu,caly czas psowięcająca dzieciom ,rowniez gro czasu
                      poza pracą (jak sama stwierdzila) ,co widac chociazby wlasnie w co
                      kilka dni zmieniających sie dekoracjach. w sali
                      > spędza/spędzał z twoim dzieckiem większą cześć dnia i ma/miał
                      wpływ
                      > na jego rozwój i wychowanie. Czy nie dla tego wysłałaś je do
                      > prywatnej placówki?

                      Niestety ,zabralam dziecko z prywatnej placowki wlasnie z powodu
                      takich niespelnionych zawodowo osob i kompletnie zielonych
                      absolwentek studiow,ktore moze mialy swietne pomysly ale kompletnie
                      nie umialy ich zrealizowac .

                      > A i polecam jeszcze zapoznanie się z takim zawodem jak sądowy
                      > kurator dla nieletnich- taki człowiek, który musi być magistrem
                      > zarówno prawa jak i pedagogiki, żeby mógł sprawować
                      odpowiedzialnie
                      > swój zawód!

                      I uwazasz ,ze taki czlowiek w pelni poswieci sie w drugim zawodzie?
                      Moze miec i trzy fakultety a jednoczesnie wykonuje je dwa czy trzy?
                      Ile wtedy doba musi miec godzin?Aha i pokaz mi taka osobe a
                      porozmawiam z nia i bede pelna podziwu dla jej sil chociazby
                      psychicznych,naprawde !!Teoretyzowac to my mozemy....

                      > >>>Szkoda, że są tacy ludzie i rodzice jak ty...
                      Nie znasz mnie,i to teraz Ty zaczynasz oczerniac po kilku postach.W
                      takim razie wszyscy autorzy jakichkolwiek krytycznych czy stricte
                      krytycznych lub refleksyjnych postow na tym forum podpadaja pod to
                      stwierdzenie?????....Jestem bardzo zaangazoana w zycie przedszkola i
                      bynajmniej nie jestem upierdliwa mamusią i raczej "kolezanką" z
                      sercem dla nauczycielek,bo widze ile z siebie dają dzieciom...i nie
                      mysla w pracy o innej pracy a w placowce jest wspaniala atmosfera.

                      > Wydaje się wam, że tylko się należy...

                      ...a tego to nie rozumiem?????

                      >>>a przecież odrobina pokory i
                      > jakiejś refleksji nad własną egzystencją i słowami nie zaszkodzi???

                      I Vice versa?????

                      Pozdrawiam
                      • zebrawpaski Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 26.09.07, 14:17
                        o wow, widze tu ostra polemike!
                        tak sobie mysle ze nigdy nie bedzie tak ze uda sie wszystkim
                        dogodzic a i mam wrazenie , niestety, ze wielu rodzicow mysli ze jak
                        placi to juz im wszystko wolno;/
                        pierwszy miesiac jest trudny, dla wszystkich.
                        uwazam ze trzeba spokojnie do sprawy podejsc, dac czas i paniom i
                        sobie.
                        nie da sie normalnie pracowac w atmosferze podejzen, pretensji.

                        dla mnie osobiscie jest wazne w jakim nastroju moje dziecko idzie do
                        przedszkola i w jakim z niego wraca. jest zadowolony, usmiechniety,
                        duzo opowiada co sie dzieje, ma nowych kolegow. to mnie cieszy.

                        od wychowawcow dowiedzialam sie ze lista 3latkow liczy na dzien
                        dzisiejszy 25 osob. w przedszkolu dzis bylo 13.

                        a mam jeszcze pytanie - jutro dzieci jada do groty solnej. kto
                        powinien zawiadomic policje z prosba o sprawdzenie stanu autokaru?
                    • www.311 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 26.09.07, 15:43
                      > A i polecam jeszcze zapoznanie się z takim zawodem jak sądowy
                      > kurator dla nieletnich- taki człowiek, który musi być magistrem
                      > zarówno prawa jak i pedagogiki, żeby mógł sprawować
                      odpowiedzialnie
                      > swój zawód!

                      na pewno musi?

                      Zasady organizacji służby kuratorskiej i wykonywania obowiązków
                      przez kuratorów sądowych oraz status kuratorów sądowych określa
                      odrębna ustawa, tj. Ustawa o kuratorach sądowych[1], zgodnie z którą
                      kuratorem zawodowym, może zostać ten kto:

                      - posiada obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i
                      obywatelskich,

                      - jest nieskazitelnego charakteru,

                      - jest zdolny ze względu na stan zdrowia do pełnienia obowiązków
                      kuratora zawodowego,

                      - ukończył wyższe studia magisterskie z zakresu nauk pedagogiczno-
                      psychologicznych, socjologicznych lub prawnych albo inne wyższe
                      studia magisterskie i studia podyplomowe z zakresu nauk pedagogiczno-
                      psychologicznych, socjologicznych lub prawnych,

                      - odbył aplikację kuratorską,

                      - zdał egzamin kuratorski.

                      Natomiast kuratorem społecznym może zostać osoba, która odpowiada
                      pierwszym trzem ww. warunkom oraz: posiada co najmniej wykształcenie
                      średnie i doświadczenie w prowadzeniu działalności
                      resocjalizacyjnej, opiekuńczej lub wychowawczej i złożył informację
                      z Krajowego Rejestru Karnego, która jego dotyczy.

                      nie ma tu mowy jakoby warunkiem podjecia pracy w charakterze
                      kuratora sądowego było ukonczenie studiów pedagogicznych i
                      prawniczych

                      chyba raczej pedagogicznych lub prawniczych (oczywiście należay
                      spełnić jeszcze inne wymienione warunki)
                      • formua1 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 29.09.07, 15:07
                        widze ze strasznie duzo sie dzieje na forum - zastanawia mnie tylko jedno czy
                        mozna juz po 3 dniach pracy kogokolwiek oceniac ( bo wtedy pojawil sie pierwszy
                        komentarz) - zastanowmy sie jak my czulibysmy sie gdyby ktos nas po tak krotkim
                        czasie ocenial....

                        zmieniajac temat chcialam zyczyc wszystkim nowonarodzonym dzieciom z naszego
                        przedszkola duuuzo zdrowia i mamusiom duzo radosci z maluchow

                        pozdrawiam
                        mama przedszkolaka
                            • a8at.ka Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 03.10.07, 12:54
                              Przykre ale bardzo prawdziwe. Jestem byłym pracownikiem jednej z placowek
                              nalezących do p. BARBARY WIECZOREK. I na ten temat chetnie podziele sie swoimi
                              informacjami gdyz dotychczas nie mialam odwagi. Owszem przedszkola sa nowe i
                              ładnie wyglądają ale za kulisami dzieje sie bardzo niedobrze Zacznijmy od
                              posiłkow ktore wydawane sa zimne i jak za taka kwote podwieczorki tragiczne co 2
                              dzien kanapka mimo iz w jadłospisie pisze budyn czy ciasto wychowawcy to w 90%
                              osoby w trakcie studiow lub wogole uczace sie w innym kierunku mnie osobiscie
                              kazano klamac ze skonczylam pedagogike a studiuje rachunkowosc.panie pomoce z
                              maluchow niejednokrotnie bija dzieci gdyz wiem bo w wakacje byly u mnie na
                              szkoleniu bylam przerazona ich zachowaniem pani derektor do tak odpowiedzialnej
                              pracy przyjmuje osoby z ulicy wiec wezcie pod uwage w czyje rece oddajecie swoją
                              pocieche.Dzieci w grupach niej jest tak jak wam mowia po 15 lecz powyzej 30 z
                              tym ze dzieci czesto choruja kocham dzieci i w prace w przedszkolu wlozylam cale
                              serce ale nie moglam na to wszystko patrzec wiec odeszlam . Uprzedzam rowniez ze
                              zadne kontrole nic nie dadza dyrektorka ma wtyki wszedzie niejedni probowali
                              POZDRAWIAM
                                  • mat-eo Re: Łużycka 04.10.07, 20:31
                                    WITAM!!!
                                    MOJ syn chodzi na ŁUZYCKA DO MALUCHÓW i personel jest bardzo miły
                                    panie pomoce i wychowawcy sa przemili. w akacje syn tez chodzil do
                                    przedszkola
                                    ZRESZTĄ dziecko powidzialo by mi jak by cos nie gralo.
                                    Ostatnio naet nie chcial isc do domu. posilki sa ciple bo rowniez
                                    widze jak odbieram syna wczesniej.
                                    podwieczorki tez synowi smakuja budyn, ciasto prawie codziennie.
                                    SKORO MOJE DZIECKO JE W
                                    PRZEDSZKOLU TO MUSI BYC SMACZNE BO W DOMU JEST NIEJADKIEM.
                                    MAM znajoma moj syn chodzi z jej corka i tez jest zadowolona.
                                    zreszta skoro dzieci z checia chodza do przedszkola to musi byc
                                    dobrze. A co do pani ktora pisala wczoraj to nie zgadzam sie z tym i
                                    to wglada na jakasc zemste, ale nie tedy droga bo pani poprostu chce
                                    sie zemcic.
                                    POZDRAWIAM
                              • kati-dwa Re: Smerfy Kraków Wysłouchów 04.10.07, 21:54
                                MOJA CORKA ROK TEMU CHODZILA NA WYSLOUCHOW DO MALUCHOW I TAK SAMO
                                OPIEKA SUPER WYCHOWAWCY I POMOCE SUPER WIEC NIE ZGADZAM SIE Z OPINIA
                                PANI KTORA JAKIES KLAMSTWA OPOWIADA. PANIE SA SUPER. TERAZ CURKA
                                JEST W SREDNIAKACH I TEZ TO SAMO MOGE POIEDZIEC
                                POSILKI SA DOBRE I NAPENO CIEPLE!!!
                                POZDRAWIAM
                                KKKK
                                • belka.2 Re: Smerfy Kraków Wysłouchów 05.10.07, 20:03
                                  W takim razie nasze dziewczyny chodzą razem do grupysmile.
                                  Ja jestem zadowolona, córcia wychodzi uśmiechnięta i zawsze dużo
                                  opowiada co robili danego dnia. Nawet po angielsku nauczyła się już
                                  kilku słów. Na razie nie mam powodów do narzekania, a panie są
                                  bardzo miłe.
                              • olgakg Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 05.10.07, 20:23
                                Nieprzesadzaj kobieto,nieznam cie ale uwazam, ze jezeli odeszlas z
                                przedszkola i masz jakies zale to nie znaczy ze powinnas oczerniac
                                go, wcale nie sa zimne posilki,wystarczy ze kazda mama zapyta o to
                                swoje dziecko, dzieci prosza czasem zeby im wystudzic to i owo bo
                                jak dla nich jest za cieple, a z tym biciem to przyszlo ci do glowy
                                podczas pisania napewno,jestes wsciekla ze juz niepracujesz(niewiem
                                z jakich powodów, a moze cie wywalili bo to ty bilas dzieci co??ja
                                niejestem w grupie maluszkow ale znam wszystkie dziewczyny i wiem ze
                                kazda z nich przytula maluchy jak placza, wiec zanim sie wypowiesz
                                to sie zastanow nad tym co piszesz.To jest tylko rada!
    • kiniabvipp Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 03.10.07, 19:31
      Witam, mój synek jest również w grupie 2,5 latków i póki co trudno
      mi okreslic czy jestem czy nie jestem zadowolona...Moj synek
      pochodził tydzień i złapał przeziębienie, katar, kaszel trzymał go
      przez 2 tygodnie,na szczęście obyło sie beż antybiotyku.Jutro mam
      zamiar go zaprowadzić po dłuzszej przerwie i nie bardzo wiem jakich
      argumentów użyć aby znowu nie płakał..smile.Na słowo przedszkole wpada
      w szał...Obawiam sie też czy znowu nie złapie przeziębienia.Czy ktoś
      z rodziców wie jaka jest frekwencja w grupie maluszków i czy coś się
      zmieniło przez te trzy tygodnie?.Pozdrawiam
      • formua1 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 04.10.07, 18:10
        z tego co wiem to do 2,5 latkow prawie wszyscy - brakuje podobno dwojki dzieci.
        a choroby swojego dziecka to raczej spowodowane sa tym iz dzieci przychodza
        zakatarzone i kaszlace ...wiec coz zarazaja sie- takie sa uroki przedszkola.
        a w szal wpada dlatego ze przedszkole to dla niego poprostu rozlaka z mama -
        wiem bo moj synek chodzil wczesniej rok do zlobka i tez po weekendzie nawet w
        czerwcu mial takie dni ze nie chcial isc i plakal i teraz tez poplakuje.


        co do posilkow to odbieram dziecko tak ze czekam na niego i widze jak ie panie
        nosza obiady i wygladaja na smaczne a poza tym przeciez nasze dzieci mowia!! i
        wiem kiedy byly kanapki a kiedy bolka - to ze jakas pani zla jest na swojego
        pracodawce to bardzo prosze nie oczerniac przedszkola, bo do nieczego dobrego to
        nie prowadzi.

        i jeszcze jedno wiem z autopsji jak dzalaja instytuje tj kuratorium i mimo
        najwiekszych znajmoności to sanepid czy kuratorium jak jest co nie tak to nie
        popusci - kazdy boi sie o swoj "tylek" a oni tez sa sprawdzani.

        pozdrawiam mama przedszkolaka
        • io77 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 04.10.07, 20:16
          Oj naiwni jestesmy my rodzice myslac ze za taka kase 225 PLN da sie
          zrobic uczciwie przedszkole.
          Policzcie sobie ilosc grup i dzieci w grupach
          4 grupy - jedna ma 25 dzieci, reszta 15.
          15+25+15+15=70 ilosc dzieci w przedszkolu (oficjalnie)
          teraz przemnozmy to przez czesne 225.
          Miesiecznie to wychodzi 15750 PLN.
          Teraz policzcie ile jest pan 3+3+4+3=13 trzeba dodac pania dyrektor,
          jej prawe reke, i prawe reke prawej reki (czyli pania w
          sekretariacie) 16 osob
          teraz dodajmy, 3 panie w kuchni, pania od angielskiego i innych
          jezykow, kogos od innych zajec (typu gimnastyka korekcyjna, rytmika)
          minimum potrzebne 20 osob.
          Wychodzi na glowe 787,5 PLN. A gdzie tu jakies podatki, ZUSy itp.?
          Pracodawce zazwyczaj kosztuje drugie tyle utrzymanie pracownika.
          Wychodzi z tego ze panie (lacznie z pania dyrektor) musialyby
          zarabiac po 393,75 PLN.
          Nie wspomne juz o pradzie, ogrzewaniu, wodzie, srodkach czystosci i
          pewnie wielu innych rzeczach o ktorych mi sie nie snilo...
          Dodam ze zakladam ze 150 PLN wpisowego poszlo na zabawki, remont,
          przygotowanie przedszkola...
          Wniosek:
          Musza przyjmowac wiecej dzieci bo sie im to po prostu NIE OPLACA.
          Dodam, ze zadnego dofinansowania nie maja sad
          Io
    • pluszak30 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 04.10.07, 21:24
      jezeli chodzi o tą PANIą KTURA TAK OCZERNIA TO PRZEDSZKOLE TO WłAśNIE ONA
      ZOSTAłA ZWOLNIONA PRZEZ TAKIE OKROPNE ZACHOWANIE. JESTE MAMą JEDNEGO Z DZIECI
      UCZęSZCZAJąCYCH DO TEJ PLACóWKI OD 3LAT I NIGDY NIEZDARZYłO SIE ZEBY MOJE
      DZIECKO NIEBYłO ZADOWOLONE,POCZąTKI BYł TRUDNE ALE TO NORMALNE.JAK CHODZI O TAK
      żYCZLIWą PANIą TO WLAśNIE DZIęKI NASZEJ PANI DYREKTOR KTORA TAK SZYBKO
      ZAREAGOWAłA NA TAKIE ZLE ZACHOWANIE TEJ OSOBU KTóRA NIELUBULA SAMA SIEBIE A CO
      DOPIERO DZIECI MOZEMY UNIKNąć ZłEGO TRAKTOWANIA NASZYCH POCICH.NALERZAłO SIę
      JEJ TO ZWOLNIENIE A TERAZ SZUKA OKROPNEJ ZEMSTY I WYDAJE MI SIE ZE JEJ SIE TO
      NIEUDAJE.NIEPOZWULMY ZEBY TAKA WłAśNIE OSOBA POZWOLIłA NA ZNISZCZENIE BARDZO
      DOBREJ OPINI NASZEGO PRZEDSZKOLA.MYśLE ZE RODZICE KTORZY NORMALNIE PODCHODZą DO
      TEJ SPRAWY NIEDADZą SIę ZWIEś ,PRZECIEZ JEżELI MAMY PROBLEM TO JEST DO
      DYSPOZYCJI PANI DYREKTOR KTóRA JESZCZE NIGDY NIEODMóWIłA SPOTKANIA I MOżNA Z NIą
      POROZMAWIAć NA WSZYSTKIE NURTUJąCE NAS PROBLAMY DOTYCZąCYCH PRZEDSZKOLA
      • zebrawpaski Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 05.10.07, 10:07
        alez oczywiscie ze pani dyrektor musiala przyjac wieksza ilosc
        dzieci, przeciez to oczywiste.
        rodzice powplacali zaliczki, czesne a ze potem nie wszystkie dzieci
        juz chodzily to przeciez inna sprawa. pieniadze zostaly.

        dla mnie jedna i nadal podstawowa sprawa jest niestety fakt ze grupa
        3latkow liczy za duzo dzieci. oficjalnie niby mialo byc 25, na
        liscie zapisanych jest 28, karteczek na szafkach jest 29 a dzieci np
        w poniedzialek bylo 24.

        co do posilkow - moje dziecko wczoraj zapytane przez mnie czy zupa
        byla ciepla czy zimna powiedzial "mamusiu, byla goraca!!"smile))
        poza tym, bez przesady, ale chyba 3latek wie co jadl na obiad czy
        sniadanie. no moze nie nazwie ze to byla zupa kalafiorowa ale chyba
        umie powiedziec co w niej plywalosmile), umie odroznic chleb od bulki,
        pomidora od kapusty. wystarczy dziecko zapytac!!! a nie snuc domysly.

        co z tego ze panie wychowawczynie sa mlode, kazdy kiedys zaczynal
        prace. moje dziecko wczoraj mi opowiadalo ze panie sa fajne, ze jak
        dzieci placza to one je tula, pocieszaja. a najlepszym dowodem ze
        dzieci lubia panie jest fakt ze dzieci same sie do pan przytulaja,
        ciesza sie na ich widok. nie raz bylam tego swiadkiem.

        codziennie widac ze panie pracuja z dziecmi, ze w przedszkolu cos
        sie dzieje, ze nie wieje nuda. moje dziecko wraca usmarowane
        farbami, kredkami czy pasta do zebow, w domu spiewa piosenki,
        pokazuje mi jakie cwiczenia robili na rytmice, na jakich
        instrumentach pani grala, jakie bajki czytala.....

        i tylko ilosc dzieci maci moj spokojuncertain
          • zebrawpaski Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 05.10.07, 16:23
            io77
            rozumiem ze zgadzasz sie ze mna w kwestii zbyt licznej grupy
            dzieci...tyle ze i tak nie da sie z tym nic zrobic. przeciez nie
            wyrzuca z grupy dzieci.

            a jakie masz wrazenia po tym miesiacu? Jak Twoje dziecko czuje sie w
            grupie? Dlugo jest w przedszkolu?

            I jeszcze jest jedna rzecz ktora mnie mile zaskoczyla - drugie
            sniadanie.
          • pluszak30 Re: Smerfy Kraków Torfowa - czy sa rodzice? 05.10.07, 20:37
            droga io77 jesteś bardzo dziwną osobą,czytając twoje wypowiedzi widzę że po
            prostu jesteś cały czas niezadowolona .Bardzo lubisz negatywne oceny ,i nie dasz
            nic dobrego napisać na te placówki.Po pierwsze nikt nie kazał ci tu zapisywać
            swojego dziecka,a po drugie jest jeszcze takie coś jak prywatna niania
            .Proponuje ci zmianę opieki.A tak na marginesie to pudło z kati-dwa nie mam
            nic wspólnego. I jeszcze jedno czy policzyłaś karteczki? może jakaś doszła
            .Powodzenia w liczeniu.
            • asia21gt złe panie w przedszkolu ;/ 07.10.07, 22:46
              Witam jestem jednym z byłych pracowników przedszkola smerfy byłym- z przyczyn
              czysto osobistych i szczeze powiem ze jestem bardzo zdziwiona tym co wipisuje
              sie na temat złej opieki w przedszkolu. Kazdy rodzic zdaje sobie sprawe z tego
              jakim obowiazkiem jest opieka nad dzieckiem przemyslcie sobie fakt ze w takiej
              grupie dzieci jest kilkanascioro i uwiezcie ze jest to praca naprawde bardzo
              ciezka i zapewniam ze wszystkie osoby pod ktorych rece oddajecie robia to z
              sercem i wy jako rodzice powinniscie docenic trud jaki wklaniaja w wychowanie
              waszych dzieci a nie zajmowac sie oczernianiem ich Nikt na sile nie zmusza
              panstwa do oddawania dzieci do własnie TEGO przedszkola jedynym czynnikiem
              motywującym podejzewam była renoma , ktorej przedszkole nie wyrobiło sobie chyba
              na biciu dzieci tylko starannej opiece jak sadze. Bądzmy ludzmi zadna osoba nie
              kochajaca dzieci nie zdecydowala by sie na tak ciezką prace, na ktorej
              stanowisku człowiek może sie utrzymac jedynie poprzez czerpanie satysfakcji z
              postepow jakie czynia waze pociechy . Pozdrawiam
              • a8at.ka Re: złe panie w przedszkolu ;/ 08.10.07, 11:05
                Chyba sama nie wierzysz w to co piszesz.... i nie wiem czemu bronisz przedszkola
                moze jestes kims z osob nadal pracujących.. uncertainLudzie nie dajcie się zwieść
                prywatne przedszkole a co 2 dzin na podwieczorek kanapka powinny byc gofry,
                ciasto, jogurt sałatka za takie pieniądze trzeba chyba wymagac!! Słowa obiecane
                nie sa tam dotrzymywane a dziecku do szczescia niewiele potrzeba bo choc pani
                nakrzyczy to za 2 godz przytuli i dziecko zapomina taki jest niestety mechanizm
                Nie bede opisywac aałego okresu mojej pracy tutaj bo nie warto ja chciałam was
                tylko ostrzec a co wy z tym zrobicie to juz wasza kwestia.. Aha i to co zostało
                napisane na moj temat jest stekiem bzdur bo nigdy w zyciu nie uderzyłam dziecka
                nawet swojego bo uwazam ze takie rozwiazania nie przynosza efektow a w
                przyszłosci narastają agresje dziecka. A asia21gt w moim widzeniu jest osoba
                pieknie zastraszoną i prawdopodobnie wie co sie w przedszkolu dzieje i boi sie o
                tym mowic jak wiekszosc z pracownikow.............
                • olgakg Re: złe panie w przedszkolu ;/ 08.10.07, 23:35
                  Do a8at.ka.Ja pracuje teraz w smerfach i wcale nie jestem
                  zastraszana smile to jest smieszne to co ty wypisujesz, na podwieczorek
                  dzieci dostaja ciasta pieczone przez nasze panie w kuchni, jogurty,
                  budynie, kisiele, drozdzoweczki i td.nigdy niema tak ze dostaja caly
                  czas kanapki.Nie zmyslaj aby oczernic przedszkole.A przed kim albo
                  przed czym chcesz ostrzec co?moze napiszesz konkrety?Bo ja uwazam ze
                  to przedszkole nie jest gorsze od innych w krakowie, a nawet lepsze,
                  wiem co mowie bo pracowalam i bywalam w roznych przedszkolach w
                  krakowie nawet u siostr zakonnych.I niewidze by tu bylo gorzej niz
                  gdziekolwiek, a jezeli chodzi o salatki to moja droga sa, na obiadek
                  zawsze sa surowki albo salatki tylko ze dzieci niejedza tego bo
                  nielubia i nieprzekonuje je to, ze to jest zdrowe, poprostu
                  niejedza.A jak dasz dziecku na podwieczorek sama salatke to
                  gwarantuje,ze bedzie glodne przez pol dnia, bo tego poprostu nie
                  zje.Jak masz jakies kwestie do omowienia to pisz, chetnie z toba
                  podebatuje smile pozdrawiam
                • asia21gt Re: złe panie w przedszkolu ;/ 11.10.07, 22:29
                  Nierozumiem wogole tego co piszesz !! czym moge byc zastraszana skoro nie jestem
                  juz pracownikiem przedszkola i jedyna rzecz , ktora mi z tamtad została to tylko
                  miłe wspomnienia . Nie wiem dlaczego starasz sie je tak oczerniac prawdopodobnie
                  dla zemsty tylko nie zdajesz sobie sprawy z powagi twoich czynow czytelnikami
                  tego forum sa rodzice dzieci ktorzy martwia sie o nie i naprawde daja wiare tym
                  bluznierstwom ktore wypisujesz nie znam moze tak dobrze innych przedszkoli
                  (pracowałam na łużyckiej) ale naprawde wszystkie dziewczyny ktore tam pracuja
                  wkładają w wychowanie i opieke nad dziecmi cale serce . PS DO RODZICOW ( Moze
                  warto naprawde sprobowac dac szanse bo w przeciwnym wypadku bedziecie dopatrywac
                  sie samych złych rzeczy czestwo bedacych wytworem wyobrazni złosliwych osob ,
                  Uwiezcie NAPRAWDE WASZE ZDANIE ZMIENI SIE BARDZO SZYBKO I NABIERZECIE ZAUFANIA
                  PONIEWAZ UWAZAM ZE PRACOWNIKY PRZEDSZKOLA SA JEGO GODNI) pozdawiam ASIA
                  • mamaluzycka Re: złe panie w przedszkolu ;/ 13.10.07, 19:43
                    witam serdecznie .jestem mamą 3 letniej córeczki mam dziecko w
                    przedszkolu na Luzyckiej i to co czytam wprawia mnie w zwrot glowy
                    gdyz rozmawiamy z rodzicami miedzy soba na tema naszych dzieci i
                    kazdy ma bardzo dobre zdanie na temat pan w przedszkolu dzieci sa
                    zadbane i otoczone dobra opieka wychowawców i opiekunek nawet pani w
                    kancelarii ma niezwykle podejscie do dzieci niejednokrotnie bylam
                    swiadkiem jak potrafila uspokoic placzacego dzieciaka i zaprowadzic
                    na grupe by rodzic mogl spokojnie wyjsc z przedszkola swoja prace
                    tez wykonuje z z uznaniem jest bardzo konkretna zawsze usmiechnieta
                    i zyczliwa mamy bardzo dobry przekaz informacji wazych dla rodzicow
                    zawsze mozemy zadzwonic i zapytac jak czuje sie nasza pociecha to
                    naprawde bardzo wazne bo ze spokojem zostawiamy nasze dzieci w
                    przedszkolu na luzyckiej. kiedys przeczytalam post od mamy ktora
                    zarzuca zmiany personelu na luzyckiej jesli sa one na korzysc a wtym
                    przypadku tak jest to my rodzice nie mamy nic przeciwko temu choc
                    mamy nadzieje ze ta kadra pozotanie juz na dlugo bo jest naprawde
                    super wszystkich zaniepokojonych pragne uspokoic ze nic zlego sie
                    nie dzieje a posty z torfowej to chyba nie obraz przedszkola tylko
                    jakis rozgrywek personalnych tak mi sie wydaje po ich przeczytaniu
                    pozdrawiam wszystkih na luzyckiej
                    • io77 Re: złe panie w przedszkolu ;/ 15.10.07, 22:51
                      droga olkagk, chcialabym jednak uslyszec odpowiedz ile dzieci jest
                      wpisanych do Twojej grupy.
                      dla mnie brak takiej odpowiedzie moze oznaczac, ze jednak ktos tu
                      jest zastraszany albo ma zakaz mowienia o tym, albo dzieci jest
                      wiecej niz powinno byc...
                      dlatego jeszcze raz prosze Cie o odpowiedz
                      z gory dziekuje
                        • formua1 pasowanie na przedszkolaka 24.10.07, 18:23
                          chcilam poruszyc teraz mily temat - a mianowicie wczorajszego Pasowania - jestem
                          bardzo zadowolona z tego przedstawienia i moje dziecko rowniez bardzo sie
                          cieszylo ze moze pokazac co potrafi
                          oby tak dalej!!


                          a co do ilosci osob w grupie to moze poprostu io77 zapytasz w kancelarii
                          poprosisz o listy i pokaza Ci ile osob jest w jednej grupie

                          pozdrawiam serdecznie
                          mama przedszkolaka z torfowej
                          • marianka77kr Re: pasowanie na przedszkolaka 09.11.07, 09:37
                            formula
                            ja sie poplakalam ze smiechu na tym pasowaniusmile dzieciaki byly
                            rewelacyjnesmile moj syn wszystko baaaardzo przezywal ale juz wieczorem
                            o niczym innym nie mowil tylko o tym ze wystepowal. chyba byl z
                            siebie bardzo dumny, no i my z niego tezsmile

                            trzeba oddac tez paniom ze napracowaly sie bardzo ale efekty bylo
                            widac. oby tak dalej....smile
                            • kito76 Re: pasowanie na przedszkolaka 10.11.07, 11:42
                              Witam, Rowniez uwazam ze pasowanie na przedszkolaka bylo bardzo
                              fajnie przygotowane, mila atmosfera i widac ze panie rowniez bardzo
                              sie staraly.Chociaz moj syn (jest w grupie 2,5 latkow), nie za
                              bardzo chcial tanczyc,ale pozniej byl bardzo zadowolony,opowiadal w
                              domu caly wieczor co sie dzialo w przedszkolu...smile.Mysle ze dzieciom
                              sa bardzo potrzebne takie integracyjne spotkania..Co do wyjazdow
                              poza przedszkole, to jestem jak najbardziej na tak.Szkoda tylko ze
                              tak malo dzieci bierze w nich udzial.Uwazam ze wyjazd do groty
                              solnej (nawet najmlodszym) moglby wyjsc tylko na zdrowie!Mam
                              nadzieje ze i z tym bedzie coraz lepiej..Pozdrawiam Wszystkich
                              rodzicow
                              mama przedzszkolaka
                    • nowka3 Niepokoje na Łużyckiej 19.10.07, 17:44
                      Witam, chciałam podzielić się swoimi obawami na temat tego, co ostatnio
                      zauważyłam w grupie mojego dziecka. Zacznę od tego, że po licznych pochlebnych
                      opiniach na temat przedszkola Smerfy na Łużyckiej zapisałam tam swoje dziecko.
                      Jednak po wakacyjnych zmianach nie wiem co mam sobie myśleć? Chodzi mi o
                      konkretną sytuację-pani pomoc z maluchów awansuje nagle na wychowawcę!!! Jeśli
                      jest tak świetna to dlaczego notorycznie widzę moje dziecko na sali starszych
                      maluchów tłoczące się z innymi, na Boga co jest grane, przecież te dzieciaki
                      mają swoją salę i panią -czyżby więc jej się pracować nie chciało, ilekroć
                      przychodzę widzę wszystkie panie tylko nie mojego dziecka a wiem, że pracuje od
                      8.00.Poza tym uważam, że ktoś pracujący z najmłodszymi powinien nie przesadzać z
                      paznokciami, przecież można dziecko zadrapać no chyba, że sie wyręcza innymi
                      osobami. Pozdrawiam i mam szczerą nadzieję na poprawę.
                      • kunegunda27 Re: Niepokoje na Łużyckiej 19.10.07, 21:57
                        Droga Pani, jezeli cos Pania niepokoi i ma Pani jakies watpliwosci
                        to prosze isc do Pani z administracji albo do Pani dyrektor i
                        zapytac czemu jest tak a nie inaczej.Przypuszczam ze Pani o ktorej
                        jest mowa pewnie jest chora dlatego Pani dziecko jest na innej
                        grupie, a zreszta prosze uwzglednic tez to ze wychowawcy pracuja na
                        zmiany i niemaja caly czas na 8 rano smile)
                        • nowka3 Re: Niepokoje na Łużyckiej 26.10.07, 19:16
                          Witam, oczywiście skorzystam z Pani rady jeśli zajdzie taka potrzeba, nie
                          uważam bowiem, żeby z każdą bzdurą lecieć od razu do dyrekcji, chciałam po
                          prostu podzielić się swoimi spostrzeżeniami na forum i poznać opinie innych.
                          Poza tym, doskonale wiem od której pracuje wychowawczyni mojego dziecka!! Nie
                          wiem natomiast czy warto cokolwiek pisać na temat przedszkola (no chyba, że
                          pisze się pochlebną opinię)bo momentalnie spotyka się to z ripostą, jaki jest
                          wiec sens takiego forum? Moje pytanie uważam za retoryczne. Pozdrawiam.
      • kito76 Re: rodzic z torfowej 08.11.07, 20:49
        Witam, moj synek tez chodzi na Torfowa i niestety teraz
        choruje..Chociaz odkad zaczal chodzic do przedszkola, (bo pomimo
        duzej nieobecnosci)bo bardzo sie zmienil, spiewa piosenki, zadaje
        bardzo duzo pytan i w ogole same plusy, poza chorobami..Tez mam
        zamiar zaszczepic go na pneumokoki.Korzystajac z okazji chcialabym
        zapytac rodzicow ktorzy szczepili, czy ta szczepionka faktycznie
        jest taka dobra jak reklamuja, i czy nie ma znaczenia pora roku?
        pozdrawiam serdecznie
        • marianka77kr Re: rodzic z torfowej 09.11.07, 09:34
          Witam
          moj syn tez chodzi na Torfowa.
          ogolnie jest zadowolony, ja tez. widac ze panie bardzo duzo z
          dziecmi pracuja, syn spiewa, tanczy (ubawilam sie jak zatanczyl nam
          Makarenesmile)), duzo maluje. z jedzeniem tak srednio ale mam nadzieje
          ze sie poprawi.

          ja szczepilam na pneumo i meningokoki syna teraz na jesien mysle
          ze pora roku nie ma znaczenia (przynajmniej lekarka nic o tym nie
          mowila a konsultowalam to z dwiema) ale warto zeby chyba jeszcze po
          szczepionce dziecko zostalo pare dni w domu.

          a ja chcialam zapytac co Panstwo sadza na temat wyjazdow dzieci do
          groty solnej czy do Wieliczki? Widze ze zainteresowanie jest raczej
          marne....czemu?
          co do wyjazdu do Wieliczki to mysle ze 2,5 czy 3latki to jeszcze sa
          za mali ale do groty to raczej nie.....Pierwszy wyjazd cieszyl sie
          duzym zainteresowaniem, potem kolejne nie doszly do skutku....

          a jesli chodzi o jezyki obce to syn po angielsku mowi dwa wyrazysmile
          cos tam jeszcze mowi ale tak niewyraznie ze ciezko zrozumiec. on
          twierdzi ze to po angielskusmile))

          pozdrawiam
          • io77 Re: rodzic z torfowej 11.11.07, 14:58
            Tak, tak, my Makarene tez zauwazylismy... smile
            Poza tym na angielskim pewno bylo "If you are happy and you know
            it....."
            I przez przypadek udalo mi sie odkryc ze "Happy birthday" tez bylo smile
            a co jeszcze zawuwazyliscie ze Wasze dzieciaki spiewaja?
            Io
            • marianka77kr Re: rodzic z torfowej 12.11.07, 09:38
              Witam
              Moj syn praktycznie codziennie spiewa Krasnoludki. Kupilam mu plyte
              z dzieciecymi piosenkami i jest bardzo zadowolonysmile Do tego jego
              ulubiona piosenka "Spadly z drzewa dwa kasztany", jeszcze "kundel
              bury" ale tu spiewa tylko pare linijek, "jedzie pociag", i taka
              jakas piosenka gdzie sa slowa "pracuja, pracuja przez caly dlugi
              dzien" hehehe on tak chodzi w domu, cos tam robi albo bawi sie i
              spiewa ze ciezko pracujesmile) i jeszcze "ługi bugi" z pokazywaniem.

              syn w ogole twierdzi ze w tym przedszkolu to oni baaardzo ciezko
              pracujasmile) fakt, wraca zawsze bardzo zmeczony.

              poza tym rozwinal sie tez manualnie, poprosil zeby mu kupic farby do
              malowania palcami.

              a moglo byc to "Happy birthay" bo kiedys wrocil z przedszkola i
              powiedzial ze jakis chlopczyk mial urodziny, jedli cukierki (po
              obiedzie!) i spiewali wiec moze to o to chodzilo.
            • kito76 Re: rodzic z torfowej 12.11.07, 10:53
              io77 czemu jestestes tak negatywnie nastawiona do tego
              przedszkola?.Jesli Ci sie nie podoba to je zmien..smileTrudno wymagac
              od takich maluchow, zeby plynnie mowily po angielski, kiedy plynnie
              nie mowia (niektore) jeszcze po polsku...Na wszystko trzena
              czasu...a na poczatek dobre jest "If you are happy and you know
              it....."Pozdrawiam i zycze wiecej optymizmu..
              • io77 Re: rodzic z torfowej 12.11.07, 19:30
                a kto tu wymaga zeby plynnie mowily po angielsku????!!!
                gdzie to wyczytalas w moich postach...hihihih
                zadalam tylko pytanie co spiewaja dzieciaki i wszystko mi jedno czy
                po polsku czy po angielsku... moze mnie nie zrozumialas smile
                Io
    • marianka77kr Re: jak dzieci zachowuja sie PO przedszkolu? 13.11.07, 09:14
      Witam
      A ja chcialam zapytac jak Wasze dzieci zachowuja sie PO powrocie z
      przedszkola?
      Moj syn dostaje dzikiej furii;/ wszystko go denerwuje, o wszystko
      placze, jest naprawde zmeczony. w przedszkolu nie ma mowy zeby spal,
      jak go odbieram po podwieczorku to w domu jeszcze spi ale po tym
      spaniu tez nie jest za dobrze. potem wieczorem idzie spac ok 21 wiec
      nie jest tak tragicznie.
      panie w przedszkolu mowia ze syn nie wykazuje oznak zmeczenia, ze
      jest chetny do pracy i do zabawy ale jak tylko wyjdziemy to od razu
      jest marudzenie i placz;/
      tez tak macie?

      bron boze, nie mam na mysli ze w przedszkolu cos sie zle dzieje, po
      prostu chyba moj syn ma nadmiar wrazen i nie umie sobie poradzic z
      tym.
      • kito76 Re: jak dzieci zachowuja sie PO przedszkolu? 13.11.07, 20:19
        Witam, moj synek zawsze marudzi ale przed przedszkolem (tzn.nie chce
        wogole isc)i za kazdym razem jest tak samo.I nie wiem co na to
        poradzic..Za to po powrocie z przedszkola jest zadowolony, opowiada
        co sie dzialo i nie ma z nim zadnych problemów.Moze więc to zalezy
        od dziecka..smile, ze jedne marudza przed a drugie po
        przedszkolusmile.Pewnie to prędziej czy pozniej minie, takze proszę sie
        nie martwic.Pozdrawiam serdecznie
        • marianka77kr Re: zachowanie + Mikolaj 14.11.07, 09:23
          Witam
          ja sie nie martwie tylko mnie to jego wieczne marudzenie wkurza;/ no
          bo ilez mozna. najgorsze ze kompletnie nie wiem jak sobie czas
          zaplanowac, kiedy go odbierac bo np wczoraj sie poryczal ze go
          zabralam wczesniej a dzis rano ze nie chce dluzej byc!
          no fiola mozna dostac.

          dzis przeczytalam informacje ze ma byc w przedszkolu Mikolaj. Cena
          prezentu to 35 zl.
          hmmm nikt mnie o to nie pytal czy chce czy nie chce, nie wiem tez co
          bedzie w tym prezencie (pani Malgosi jeszcze nie bylo zeby zapytac).
          uwazam ze powinno byc jakies zebranie w tej sprawie....
          • olgakg Mikolaj 14.11.07, 17:05
            Witam.W kazdej chwili moze Pani zapytac wychowawce z grupy swojego
            dziecka co bedzie w prezencie mikolajkowym,z tego co mi wiadomo to
            dla dziewczynek jest przewidziany albo konik Pony albo lalka,
            ksiazka i slodycze a dla chlopcow samochod albo puzzle, ksiazka i
            slodycze.Takze prosze sie nie martwic, zabawki napewno beda
            jakosciowe.jezeli nie chce Pani zeby Pani dziecko dostalo prezent
            mikolajowy w przedszkolu to prosze w tej sprawie porozmawiac z Pania
            Gosia, ale mysle ze jezeli Pani dziecko bedzie na Mikolajki w
            przedszkolu to bedzie mu przykro ze wszyscy dostali a ono nie. sad
            Pozdrawiam
            • marianka77kr Re: Mikolaj 14.11.07, 19:42
              Witam
              Ja nie mam nic przeciwko tym prezentom i na pewno moje dziecko tez
              go otrzymasmile
              po prostu troche sie zdziwilam bo pamietam z pasowania na
              przedszkolaka ze byla juz o tym dyskusja i mialo byc zebranie w tej
              sprawie ale pewnie dojscie do porozumienia ze wszystkimi rodzicami
              jest z lekka utrudnionesmile



              moj syn na pewno sie ucieszy z 1000 juz samochodu, co do tego nie
              mam watpliwoscismile)
              • olgakg Re: Mikolaj 15.11.07, 20:03
                smile ja mysle ze ciezko by bylo zebrac wszystkich rodzicow, bo
                niektorzy pracuja do poznego wieczoru,wiec mysle ze nasz Mikolaj sie
                postara i dzieci na sto procent beda zadowolone.Pozdrawiam smile
                  • marianka77kr Re: Mikolaj 16.11.07, 09:36
                    wanilia39
                    czy Twoje dziecko chodzi tu do przedszkola?
                    Wam tez nie udalo sie dostac na Zachodnia?
                    Pamietam Twoje posty jeszcze sprzed wakacji wlasnie odnosnie
                    rekrutacjismile
                    • wanilia39 Re: Mikolaj 16.11.07, 15:05
                      Nie na Zachodnią, ale do państwowego, nie bardzo mnie stać na
                      prywatne przedszkole, a poza tym mam na ten temat swoje zdaniesmile
                      pozdrawiam
                      • formua1 Re: Mikolaj 16.11.07, 17:40
                        moje droga jezeli chodzi o to 35 zl na mikolaja to dokladnie tyle samo placlam
                        rok temu w panstwowym zlobku!! a jezeli chodzi o platnosci to prywatne i
                        panstwowe wychodzi tak samo tylko trzeba o jednej rzeczy pamietac ze: w
                        panstwowym masz podane czesne do ktorego dodajesz jeszcze miesiecznie 10 zl za
                        angielki kolejne za rytmike nastepne za korekcyjna pozniej spotkalam sie tez z
                        praca z gliny wszystko to to byly dodatkowe koszty miesiecznie kolo50-60 zl
                        zalezy na co chodzil w prywatnym juz to wszystko masz w "cenie"
                        takze warto czasami opinie poprzec jakims faktem
                        pozdrawiam
                        mama przedszkolaka
                        • wanilia39 Re: Mikolaj 16.11.07, 19:07
                          u nas w państwowym akurat mikołajowe prezenty będą zakupione z
                          pieniędzy, które płacimy na Rade Rodziców - 50 zł na semestr,
                          poza czesnym i jedzeniem (troche ponad 200 zł), płacę 40 zł za
                          rytmikeza semestr, 70 zl za tańce - na semestr - to wszystko, plus
                          jakiś teatrzyk (narazie 4 zł - 2 x po 2 zl, 1 x bezpłatnie)itp, na
                          angielski świadomie nie zapisuje - bonie widze sensu...
                          • marianka77kr Re: Mikolaj 16.11.07, 19:43
                            no widzisz
                            u nas czesne 225zl + 8zl staka wyzywieniowa a wiec oplatta
                            miesieczna jest rozna w zaleznosci od tego wyzywienia. uwazam wiec
                            ze to nie jest duzo tym bardziej ze iloscia tego co sie dzieje w
                            przedszkolu to spokojnie mozna by obdzielic kilka innych przedszkoli
                            a za ktore juz nie trzeba placic! syn ma - 3 jezyki obce, rytmike,
                            teatrzyki, zajecia dydaktyczne, ruchowe, religie, logopeda,
                            psycholog.
                            dodatkowe oplaty sa za np wyjscia do kina, groty solnej czy wlasnie
                            mikolaj, oplata za materialy biurowe (roczna), np za kalendarz ze
                            zdjeciem dziecka ale to nie jest obowiazkowe - chcesz placisz nie to
                            nie.

                            sa przedszkola gdzie faktycznie placi sie tylko jedna oplate
                            miesieczna, najczesciej stala, i poza nia nie placi sie nic ale
                            wtedy sa to czesne w wysokosci 600-800 zl!
                                • formua1 Re: Mikolaj 23.11.07, 20:12
                                  droga wanilia 39 nie wiem dlaczego sie tak przejmujesz naszymi wydatkami skoro
                                  Twoje dziecko nie chodzi do zadnego z trzech przedszkoli - chcialam Ci zyczyc
                                  usmiechu na twarzy ze Ty placisz tak malo i nastaw sie ze u Ciebie tez sie
                                  podniesie oplata bo wszystko drozeje i wasze jedzenie tez - szczerze mowiac to
                                  ciesze sie ze w pewnym sensie ze podrozalo bo mam dzieki temu gwarancje jakosci
                                  a nie ze cena zostanie i dzieci beda jakies marne jedzenie dostawac bo wszystko
                                  jest drogie

                                  a co do informacji o zmianie cen to jezeli tylko dziecko sie pojawilo w
                                  przedszkolu to rodzic byl informowany ( moze babcia) oanie nawet podpsy
                                  zbieraly takze nie mozna nic powiedziec - o wszystki m bylo wiadome co innego
                                  jak dZiecko nie chodzi a rodzic nie dzwoni informowac o nieobecnosci - slyszalam
                                  nawet jak pani z kancelarii telefonicznie mowila jakiemus rodzicowi o tych zmianach

                                  proponuje nie czepiac sie tak wszystkiego i wiecej optymizmu wszystkim na tym forum
                                  pozdrawiam mama przedszkolaka
                                  • wanilia39 Re: Mikolaj 23.11.07, 22:03
                                    formua1 - czy zadanie pytania "9.2 za wyzywienie kilkulatka?
                                    Przepraszam a co jedzą Wasze dzieci w przedszkolu?" i stwierdzenie
                                    faktu "myslę, że to sporo... " jest czepianiem?
                                    Wybacz, ale ani to forum, ani posty dotyczące WASZEGO przedszkola
                                    nie są zamknięte - więc mam chyba prawo umieścić swój komentarz!
                                    A wasze wydatki mnie nie obchodzą, pytam jedynie Z CIEKAWOŚCI co
                                    dzieci jedzą za 9.2zł - bo nadal uważam, że to wysoka stawka.
                                    I wcale nie wydaje mi się, że za niższą stawkę jest MARNE
                                    JEDZENIE...
                                    ... a optymizmu u mnie dostatek.
                                    • kito76 Re: Mikolaj 24.11.07, 11:22
                                      Witam, zgadzam sie z Wanilia39, ze cena 9,20zł za wyzywienie to
                                      troche DUZO, zwlaszcza ze przedszkole na Torfowej jest otwarte od 3
                                      miesiecy:}.Jesli w takim tempie beda podnosic ceny, to malo kogo
                                      bedzie na nie stac.a co o tym sadza rodzice dzieci z przedszkola na
                                      Torfowej?Pozdrawiam
                                      • piano00 Re: Mikolaj 16.12.07, 15:43
                                        Osoby ktore napisaly ze 9,20 to troche za duzo sa i tak bardzo
                                        kulturalne,ja mysle ze taka suma za wyzywienie dzienne kilkulatka w
                                        przedszkolu jest chora....Za taką sume calodziennie wyzywi sie
                                        doskonale student.
    • pan_witek Inspekcja w przedszkolu na Torfowej 30.11.07, 14:57
      Witam,
      Czy ktoś posiada jakieś informacje dotyczące inspekcji w przedszkolu
      na Torfowej?
      Wczoraj otrzymałem informację, że w wyniku inspekcji pojawiły się
      informacje dotyczące standardów w przedszkolu: niezabezpieczone
      meble, antresole, zbyt dużo dzieci w grupach.
      • formua1 Re: Inspekcja w przedszkolu na Torfowej 01.12.07, 10:42
        witam bardzo zainteresowal mnie Twoj post i mam kilka pytan :
        kto poinformowal Pana o tej inspekcji??
        jakie niezabezpieczone meble bo z tego co ja na samym poczatku na dniu otwartym
        rozmawialam i widzialam to mwble sa do scian przykrecone
        jakie antresole??
        i dzieci w grupach jest przepisowo tak zapewnia dyrekcja a ja mam donich zufanie
        w koncu zostawiam tam moje dziecko
        pozdrawiam i prosze o sprecyzowanie swojej wypowiedzi
        zeby to nie byla znowu niepotrzebna plotka
        mama przedszkolaka
        • pan_witek Re: Inspekcja w przedszkolu na Torfowej 01.12.07, 19:29
          Witam tę sensację przekazał mi kilka dni temu sąsiad którego
          koleżanka z pracy zapisała tam swoje dziecko. Podchodzę do
          informacji bez emocji i z dystansem, ale postanowiłem zorientować
          się na forum, czy to fakt, czy może plotka. Z tego co czytam na
          forum to było jakieś zamieszanie w przedszkolu we wrześniu (jakaś
          opiekunka zrezygnowała ze względu na ilośc dzieci).Mój syn z powodu
          choroby nie chodzi do przedszkola od trzech tygodnia, więc
          pomyślałem że może coś się wydarzyło podczas jego nieobecności. Mam
          zamiar w przyszłym tygodniu po prostu zadzwonić i zapytać...
          • olgakg Re: Inspekcja w przedszkolu na Torfowej 02.12.07, 11:58
            smileto jest smieszne co niektorzy wypisuja na tym forum, Pani ktora
            odeszla z przedszkola a chodzi o Klaudie nie odeszla przez ilosc
            dzieci a przez to ze byly na nia skargi od rodzicow i przypuszczam
            ze nie mogla sie dogadac z innymi pracownikami ze wzgledu na swoj
            charakter.Meble w przedszkolu sa zabezpieczone, zreszta nie tylko
            meble.A zamieszanie o ktorym Pan tu pisze, pani zrobila mama 3latka
            o nicku io77.Pozdrawiam.
            • io77 Re: Inspekcja w przedszkolu na Torfowej 14.12.07, 21:33
              NO witam, nie bylam tu na tym forum dobry kawal czasu, a co do mebli
              to pierwsze slysze... bo co do ich tematu to nie robilam zadnego
              zamieszania...wink
              mam jedno pytanie ciagle do olgakg - ile jest dzieci w Twojej grupie?
              Bo na temat naszej nie chcialas sie wypowiadac...Prosze powiedz cos
              o swojej? To bedzie dla mnie dowod ze nikt nie jest zastraszany i
              mozna Wam o tym mowic na zewnatrz.
              Z gory dziekuje
              Io
    • marianka77kr Re: Prezenty na Mikolaja 16.12.07, 16:22
      Witam
      A ja jestem bardzo rozczarowana prezentami na Mikolaja i uwazam ze
      za te cene to mozna bylo kupic cos lepszego np puzzle. Lalek dla
      dziewczynek nie widzialam wiec sie nie wypowiadam ale samochod ponoc
      za 30 zl to tandeta okropna. jeszcze syn go dobrze nie przyniosl do
      domu az juz sie w polowie rozpadl!teraz lezy posrod sterty innych.
      Ksiazeczka, eee taka sobie. jedynie slodycze oksmile))
      watpie czy na jakies jeszcze grupowe prezenty sie zloze.
      powyzej to oczywiscie opinia moja, jako rodzica bo syn zanim
      samochod sie rozpadl byl zadowolonysmile ja jednak wolalabym cos innego
      za te pieniadze.
      • iva_marti Re: Prezenty na Mikolaja 17.12.07, 12:30
        Jeśli chodzi o lalki dla dziewczynek to nie wiem czy ta lalka 10zł
        kosztowała. Czekam aż dziecko o niej zapomni, żebym mogła pozbyć się
        jej z domu. Lalka jest okropna, ma duże braki w owłosieniu z tyłu
        głowy i cała jakaś koślawa. Nie nadaje się nawet żeby komuś oddać,
        tylko śmietnik. Też nigdy więcej nie dam na prezenty, które ktoś
        wybiera bez naszej zgody. Miały być koniki i na to się zgodziłam.
        Za 35 zł można kupic naprawdę fajny prezent: piękna książka,
        puzzle ,gra edukacyjna, jakieś małe lego lub inne firmowe zabawki.
        Zresztą ta lalka nie kosztowała 30zł tak jak było napisane (jak
        dano za nią 10zł to i tak nie jest tego warta). Tak więc część
        pieniędzy ,które daliśmy na paczki poszło na jakieś zupełnie inne
        cele. Ciekawe tylko jakie?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka