daga_j
13.09.07, 10:30
Moja 3 letnia córka właśnie zaczęła przedszkole, jest w grupie 3-4 latków w
przedszkolu publicznym. Po kilku dniach okazało się, że jedna 3-latka
zachowuje się tam agresywnie i prawie co dzień któreś dziecko się na nią
skarżyło, że szczypie czy gryzie inne dzieci. Moje i znajomej dziecko
opowiadało, że ta dziewczynka jest cały czas niegrzeczna. Dowiedziałam się, że
we wtorek uszczypnęła moją Emilkę, ale pani to zauważyła i tamta dostała karę
(siedzenie na krzesełku 5 minut), jednak w szatni dwie inne matki pokazały
podrapania w obrębie twarzy ich dzieci, też od tej agresywnej dziewczynki. Po
kolejnym dniu dowiedziałam się, że tym razem ta dziewczynka dusiła sznurkiem
moją córeczkę i rzeczywiście zobaczyłam ślad na szyi! Podobno nie obwinęła
sznurka dookoła, tylko naciągnięty przyłożyła, rzeczywiście ślad jest tylko z
tyłu szyi, ale czerwona kreska utrzymuje się do dziś. Już słyszałam, że jeden
chłopiec nie chciał wejść do sali, bo go tamta uszczypie, dziś moja córcia nie
chciała iść do przedszkola bo bała się tamtej... Nikt jeszcze oficjalnej
skargi nie złożył np. u dyrektorki przedszkola, a ja sobie powiedziałam "do
następnego razu". Więc co radzicie, co mogę zrobić, jeśli Emilka znowu pokaże
mi jakiś ślad agresji tamtej dziewczynki? Ja sama nie jestem osobą kłótliwą
więc wolałabym drogę "prawną", taką kulturalną. (pani w przedszkolu podobno
reaguje na to co widzi ale nie jest w stanie ciągle zwracać uwagę tylko na
tamtą dziewczynkę - o duszeniu nie wiedziała, wypiera się jakoby w przedszkolu
był jakiś sznurek, a ja słyszałam że to jakieś dziecko przyniosło zabawkę ze
sznurkiem)