własne zabawki w przedszkolu

14.09.07, 08:25
jestem tu dość "świeża", forum odwiedzam od niedawna - odkąd moje dziecko
poszło z poczatkiem września do 4-latków; po burzliwym początku teraz nie jest
już tragicznie ale daleko nam do stanu "biegnie z radością do sali"; w
przetrwaniu 8-9 godzin pomagają jej zabawki zabrane z domu - czasem jest to
lalka, czasem pluszak, służą głównie do przytulania się w momemtach
kryzysowych; no i od wczoraj jest z tym problem - Pani zapowiedziała że od
następnego tygodnia jest zakaz przynoszenia zabawek do przedszkola a wczoraj
weszłam po małą w momencie gdy żałośnie płakała bo pani kazała jej zostawić
zabawkę w szatni przed wyjściem na plac zabaw. Czy to powszechna praktyka w
przedszkolach? jakie są argumenty za takim zakazem? w tym przedszkolu pani
mówi, że inne dzieci mogą być zazdrosne (nie zauważyłam żeby były - nie każde
dziecko tego potrzebuje, poza tym gdyby było to dozwolone każde mogłoby wziąć
swoją zabawkę z domu) albo że dziecko ma rączki zajęte zabawką i nie
uczestniczy w zabawie (jak wyje z powodu braki zabawki to też nie
uczestniczy); co o tym sądzicie? jak jest w Waszych przedszkolach?
    • graz.ka Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 08:30
      Pozwalam dzieciom przynosić zabawki codziennie - w każdym wieku -
      uważam, że mają do tego prawo. Ustalam jednak z dziećmi i rodzicami
      zasady - podczas zajęć prowadzonych przeze mnie zabawki są w
      szufladkach (przypominam o tym przed początkiem zajęć); zabawki
      przynoszą dzieci na własną odpowiedzialność swoją i rodziców - nie
      odpowiadam materialnie za uszkodzenie lub zgubienie - dlatego
      towarzyszy temu sugestia, aby zabawka był nieduża - dała się schować
      w szafce indywidualnej.
      • mama_m_arysi Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 08:43
        właśnie o takie zasady mi chodzi - jak są jakieś zorganizowane zajęcia, zabawa w
        grupie to oczywiście, że zabawki (wszystkie, również te własne) powinny być
        odłożone (i moje dziecko nie ma z tym problemu - wie, że takie są zasady), ale w
        czasie tzw. wolnym (który mam wrażenie póki co przeważa w tym przedszkolu) tzn.
        dzieci sa w sali i bawią się czym chcą nie widzę argumentów przeciwko zabawie
        własną zabawką; mam rację?
        oczywiście zabawki przynoszone sa do przedszkola na własną odpowiedzialność - to
        też dla mnie jasne (pani nie jest od pilnowania przyniesionych zabawek)
      • kubek0802 Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 08:44
        W naszym przedszkolu dzieci moga przynosić zabawki przez cały rok w
        każdy piątek. Może w maluchach jest na początku inaczej nie wiem bo
        mój syn nigdy nie chciał brać zabawek.
        • hanna26 Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 08:59
          U nas zabawek nie wolno przynosić, ale wyjątkiem są właśie dni adaptacyjne. Zresztą wychowawczynie nie robią problemu, jeśli dzieci przyniosą ze sobą jakieś niewielkie rzeczy, segregatory z kolorowymi karteczkami (ostatni szał), jakieś zegareczki na rękę, słodziaki itd.
          Nie zauważyłam, żeby ktoś kiedyś przyniósł pluszaka. Ale to jest małe, prywatne przedszkole i wychowawczynie mają możliwość zająć się indywidualnie każdym dzieckiem, gdy płacze, przytulić, ponosić na rękach itp.
          • mama_m_arysi Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 09:14
            ok, nie wolno - ale DLACZEGO?
            w tym przedszkolu dzieci jest 20 w grupie i nie wierzę, że pani ma czas na
            przytulanie każdego smutasa (a właściwie wiem to na pewno bo moje dziecko
            opowiada mi, że jak chce się przytulić do pani - a mówiłam jej (może
            niepotrzebnie?) że na pewno będzie mogła jak będzie tego potrzebować - to pani
            mówi "zaraz"; zaraz to z reguły jest już po ptakach........ a moje dziecko jest
            z tych przytulających się (niestety - na to wygląda)
    • majarzeszow Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 08:40
      mzoe idz do pani i przedstaw sytuacje - ze coreczce adaptacja
      pojdzie latwiej, dzieci nie sa zazdrosne, a maly pluszaczek pomoze
      jej poczuc sie pewniej.
      ja wczoraj przyszlam po synka, a tam w szatni wysoko poza zasiegiem
      dzieci lezy 1,5 metrowy miecz laserowy z gwiezdnych wojen -to juz
      moim zdaniem przesada i dobrze, ze panie zarekwirowaly. podejrzewam
      tez, ze nie przyniosl jej adaptujacy sie przedszkolak.

      ale rzeczowa rozmwoa powinna pomoc, moze w przyszlosci corka nie
      bedzie juz potrzebowac pluszaczka i sytuacja sama sie rozwiaze...

      maja i

      3,5 latek Adaś
      Maleńka Grudniowa IDALIA - czekamy !!!!
      • mama_m_arysi Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 08:53
        mam nadzieję, że tak będzie jak piszesz że Marysia za jakiś czas nie będzie
        potrzebowała zabawki (oczywiście, że w grę wchodzą małe pluszaki a nie metrowe
        miecze.....)
        spróbuję też rozmowy ale nie bardzo mam argumenty na kategoryczne "takie są
        zasady i już"
        • graz.ka Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 09:56
          Moim zdaniem tego rodzaju zasady powinni wypracować rodzice z
          nauczycielem smile - nie chcę się rozwodzić nad przyczynami takich
          decyzji, mogę być bardzo różne... Ja właśnie zmieniłam zasadę
          obowiązującą przez lata w naszym przedszkolu tzw. "dnia zabawki" -
          ale jestem jedynym takim nauczycielem - no w tej chwili jest nas
          dwie smile w placówce.
          I przyznaję, nie akceptowałam w grupie np. pokemonów czy power
          rangersów - a znam przedszkole, które zrobiło cały program
          pracy "pokemonowy".

          Ale - zamierzam w 5-latkach, które teraz mam - wypróbować wiosną w
          ogóle miesiąc bez zabawek:
          kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53663,1862417.html?as=1&ias=2&startsz=x
    • annett26 Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 10:04
      A u Nas niema z tym problemu, córka codziennie idzie do przedszkola
      z pluszakiem i nikt nie robi z tego problemu. Oczywiście podczas
      zajęć i posiłków maskotka idzie na bok . Dodam że jest to
      przedszkole państwowe.
      • fogito Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 10:09
        U syna w przedszkolu montessori nie ma zabawek, wiec naturalna
        koleja rzeczy nie wolno ich przynosic z domu. Przed samymi wakacjami
        byl taki dzien, kiedy dzieciom wolno bylo przyniesc jedna zabawke,
        ale to bylo zakonczenie roku.
        • kropkacom Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 10:19
          U nas można przynieść jakąś drobna zabawkę ale w czasie zajęć leży w specjalnym
          koszyku.
          Ogólnie (poza okresem adaptacyjnym) to jestem przeciwna przynoszeniu zabawek z
          domu. Z jednej prostej przyczyny, jak zabawka jest atrakcyjna to potem mogą być
          konflikty. Nagle może okazać się ze chcą się nią bawić wszyscy.
    • hunke Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 12:37
      Moje dzieci noszą swoje przytulanki do przedszkola do spania.
      NIe ma z tym żadnego problemu.
    • m.mix Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 13:12
      nie wiem zy jesteś już po zebraniu w przedszkolue, ale tego typu
      sprawy powinno omawiać sie z paniami i wszystkimi rodzicami właśnie
      na nim. W naszym przedszkolu sprawa została załatwiona w ten sposób,
      że w tej chwili nie ma ograniczeń natomiast od października piątek
      został ustalony dniem, w którym dzieci mogą przynosić swoje zabawki.
      Sama zresztą brałam udział w dyskusji na ten temat i absolutnie nie
      jestm przeciwniczką przynoszenia zabawek do przedszkola, ale
      poprosiłam pozostałych rodziców i panie o ostateczną decyzję czy
      można, czy nie bo w ubiegłym roku mimo ustalenia, że nie - dzieci
      przynosiły zabawki i później był płacz mojego dziecka w domu, że
      inne dzieci mogą, a ona nie. W tej chwili wszystko zostało ustalone
      i mam nadzieję, że RODZICE będą się tego trzymać.
      Pozdrawiam
      • mama_m_arysi Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 13:43
        zebranie było - wstępne/organizacyjne (po trzech dniach chodzenia małej do
        przedszkola), temat nie był poruszany bo go wtedy jeszcze nie było (nie było
        mowy o tym, że nie wolno a ja nie wiedziałam, że to takie ważne dla mojej
        małej), ale masz rację - to będzie właściwe miejsce do omówienia tematu i
        podjęcia decyzji; mam nadzieję, że nie usłyszę znowu zasadniczego argumentu pt.
        "takie są zasady" bo ja osobiście nie widzę przeciwskazań żeby dzieci przynosiły
        małogabarytowe przytulanki/pocieszajki; mam nadzieję, że zebranie odbędzie się
        zanim w moim domu problem urośnie do rangi dramatu.......
        • wasil_ka Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 14:34
          W naszym przedszkolu można przynosić zabawki tylko w grupie
          maluchów (1 rok w przedszkolu) aby łatwiej się zaadoptować.
          Natomist rozumiem zakaz przynoszenia zabawek u starszych dzieci. W
          przedszkolu wszystki zabawki są wspólne i dzieci się nimi dzielą,
          bywa tak że własną nie chcą się dzielić a i często przynosza
          zabawki, które inne zdzieci im zazdroszczą.
        • m.mix Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 16:05
          nasze przedszkole jest o tyle w porządku, że tego typu zasady
          powstają w trakcie dyskusji rodziców i to właśnie rodzice je
          ustalają. Tylko niestety nie wszyscy (rodzice oczywiście) się do
          nich stosują, ale przecież jest tak, że zebrania te organizowane są
          co jakiś czas (można też prosić o zorganizowanie) więc jest szansa
          żeby wszystko ustalić na nowo.
          Życzę powodzenia i dużo cierpliwości bo to się przydaje.
          Pozdrawiam
          • kretka27 Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 16:39
            dzień własnych zabawek jest w poniedziałek, ale moja córeczka
            debiutantka nosi pluszaka codziennie. Nie ma problemu. Panie proszą
            tylko, żeby nie dawać drogich zabawek, łatwo psujących się itd
    • kamilkka30 Re: własne zabawki w przedszkolu 14.09.07, 22:42
      Jeszcze nie tak dawno, rodzice nie mogli zostawać w szpitalu przy
      dziecku, bo: przeszkadza w pracy sprzątaczki, pielęgniarki, lekarza,
      dzieci do których rodzice nie przychodzą są zazdrosne, do szpitala
      wnoszone są zarazki, itp. itd. Nikt nie mógł uwierzyć, że dzięki
      temu dzieci szybciej wracają do zdrowia.

      Zasady, ustalone przez dziesięciolecia ciągle nas ograniczają. Nie
      wolno przynosić zabawki, bo... "jak ja byłam mała to też nie
      przynosiłam zabawki do przedszkola i co ... wyrosłam na panią
      dyrektor, ty też nie przynoś dzięki temu wyrośnie z ciebie kolejna
      pani ogranicznik umysłowy "

      Bardzo mi się spodobał pomył z miesiącem bez zabawek w grupie
      starszaków. Oby więcej takich kreatywnych osób zechciało opiekować
      się naszymi dziećmi smile) Pozdrawiam
    • 1mal-gosia Re: własne zabawki w przedszkolu 21.09.07, 22:55
      W naszym przedszkolu w grupie najmłodszej dzieci przynoszą zabawki przez cały
      rok (jeśli są zajęcia- zabawki są odkładane na określoną półeczkę w regale) i
      nikt nie robi z tego problemu. W pozostałych starszych grupach "dniem zabawek
      domowych" jest każdy piątek.
    • martuszkaw U nas można przynosić. 21.09.07, 23:21
      W pierwszym tygodniu wychowawczyni sama mi to zaproponowała, że niby adaptacja
      lepiej przebiegnie. Nie wiem jak jest w starszych grupach, ale w maluszkach
      można. Miś jest w szafce dziecka i w momencie kryzysowym jest przytulany.

      Trzeba się jednak liczyć z sytuacją, że zabawka może ulec zniszczeniu i wtedy
      zamiast efektu uspokojenia dziecka, będzie jedna wielka histeria, bo Kubuś lalce
      barbie sukienkę potargał (autentyczne). M.
    • ariana1 Re: własne zabawki w przedszkolu 22.09.07, 18:16
      Maluchy i 4 latki to są jeszcze małe dzieci i powinny mieć mozliwośc
      przynoszenia zabawek wtedy kiedy same chcą. Do ustalenia
      indywidualnie z panią - ilośc i jakość tych zabawek. Ja mam 5 latki
      i ustaliłyśmy piątek dniem zabawek. Uważam, że to są już na tyle
      duże dzieci, żeby zrozumiały tę zasadę oraz fakt, że nie mogą robić
      wszystkiego na co mają ochotę. Oczywiście zdarza się, że któreś
      dziecko przyniesie zabawkę w tygodniu, ale zasada jest taka, że
      zabawka ląduje w szufladzie niestety. Dzieci to akceptują. Natomiast
      w piątek mogą znosić ich tyle na ile pozwoli rodzic. Poza tym
      dzieciaki znają też zasady, że podczas zajęcia ich zabawki leżą w
      szufladach.
      • mapi9 Re: własne zabawki w przedszkolu 22.09.07, 20:44
        u nas piątek jest dniem zabawek,każdy moze przynieść jedną podpisaną
        zabawkę.Ja bym wolała,żeby dzieciaki wogóle nie przynosiły ich do
        przedszkola.
        • edytek1 Re: własne zabawki w przedszkolu 22.09.07, 22:29
          U nas pluszaki i inne zabawki z domu mają swoja połkę na której
          czekają na dzieci. Pani intendentka się smieje, że za misia córki
          zacznie mi liczyc opłatę stałą. Przedszkole nie ponosi
          odpowiedzialności za zabawki.
          • housewife1 Re: własne zabawki w przedszkolu 24.09.07, 19:26
            Przedszkole mojej córci opiera się głównie na montessori, chociaz sa zabawki
            "przedszkolne", jest zasada, że zabawkami własnymi można bawić się w
            poniedziałki, a w pozostałe dni można przynosić, lecz przed pójściem do sali
            wkładamy do swojej szafki.
            Argumenty- kłótnie dzieci, płacz, że dziecko nie chce się podzielić (a ma prawo,
            bo w przeciwieństwie do przedszkolnych- to jego własna), mozliwe zgubienie
            zabawki i rozpacz dziecka+ zdenerwowanie rodzica, poza tym rano u nas są zajęcia...
            w innym klubiku, do którego mała chodziła kiedyś, była zasada, że można
            przynosić zabawki, ale jeśli dziecko nie jest gotowe się nią dzielić z innymi
            dziećmi,a zabawka wzbudza zainteresowanie- musiało oddać pani na przechowanie.
            ja mam zasadę, że do przedszkola nic nie zabieramy do środka sali i tego się
            trzymam od początku- jak się raz pozwoli to potem jest trudniej. zabawka zostaje
            zawsze w szafce lub w samochodzie i czeka na córkę.
Pełna wersja