mama_m_arysi
14.09.07, 08:25
jestem tu dość "świeża", forum odwiedzam od niedawna - odkąd moje dziecko
poszło z poczatkiem września do 4-latków; po burzliwym początku teraz nie jest
już tragicznie ale daleko nam do stanu "biegnie z radością do sali"; w
przetrwaniu 8-9 godzin pomagają jej zabawki zabrane z domu - czasem jest to
lalka, czasem pluszak, służą głównie do przytulania się w momemtach
kryzysowych; no i od wczoraj jest z tym problem - Pani zapowiedziała że od
następnego tygodnia jest zakaz przynoszenia zabawek do przedszkola a wczoraj
weszłam po małą w momencie gdy żałośnie płakała bo pani kazała jej zostawić
zabawkę w szatni przed wyjściem na plac zabaw. Czy to powszechna praktyka w
przedszkolach? jakie są argumenty za takim zakazem? w tym przedszkolu pani
mówi, że inne dzieci mogą być zazdrosne (nie zauważyłam żeby były - nie każde
dziecko tego potrzebuje, poza tym gdyby było to dozwolone każde mogłoby wziąć
swoją zabawkę z domu) albo że dziecko ma rączki zajęte zabawką i nie
uczestniczy w zabawie (jak wyje z powodu braki zabawki to też nie
uczestniczy); co o tym sądzicie? jak jest w Waszych przedszkolach?