nie chce jeść w przedszkolu

18.09.07, 12:31
Mam wielki problem. Mój synek ma 2 lata i 10 miesięcy i w tym roku
poszedł do przedszkola. Zawsze był wybredny w jedzeniu, ma swoje
ulubione dania i ciężko przekonać go do nowych potraw mimo to jje
dość dużo i "dobrze" wyglądasmile). Sądziłam że w przedszkolu wśród
dzieci łatwiej się przekona do kulinarnych nowości. Niestety
przestał wogóle jeść a co gorsza nawet pić. Nie chce nawet usiąść do
stolika tylko krzyczy i ucieka w drugi koniec sali. Nie wiem czy tak
poprostu reaguje na stres i gdy się zaklimatyzuje to wszystko wróci
do normy? Może ktoś miał podobną sytuację? Potrzebuje porady.
    • dixi Re: nie chce jeść w przedszkolu 18.09.07, 12:43
      u nas dokladnie to samo, z ta roznica ze niestety moje dziecko je
      bardzo malo i wyglada tak, jak je - to maly chudziaczek sad
      podobnie jak Ty, mialam nadzieje ze w towarzystwie dzieci przekona
      sie do jedzenia - na razie jednak na to sie nie zanosi, a wrecz
      przeciwnie - dzieci wcinaja posilki a moj synek bawi sie na dywaniesad
      niestety dla nas to jest kolejny argument, aby dac sobie spokoj z
      przedszkolem....
    • panimysza Re: nie chce jeść w przedszkolu 18.09.07, 19:58
      witam,
      ten problem dotyczy wielu dzieci (wiem, bo pracuje w przedszkolusmile).
      moim zdaniem najwazniejszym jest, zeby nie zmuszac dziecka do
      jedzenie. radze wiec, zebyscie poprosiły o to panie przedszkolanki.
      w niektorych przedszkolach dzieci moga przynosic ze soba swoje
      sniadanka, ktore w określonych porach sobie jedza. to jest dobre
      rozwiazanie dla wybrednychsmile

      pozdrawiam!
    • ameba1 Re: nie chce jeść w przedszkolu 19.09.07, 00:14
      moja również debiutuje w przedszkolu i mam taki sam problem jak z Ty
      z Twoim brzdącem. Moja ogólnie malutko je, ale nie wygląda na
      straszną chudzinę.
      Niedopuszczalne jest by zmuszać dziecko do jedzenia!!! Jak
      zgłodnieje, to powie, że chce jeść. Moja na śniadanka chodzi
      naprawdę żadko - dla niej ten posiłek to koszmar i mordęga. Jak
      możemy, to przychodzimy po śniadanku. Dwa razy od września moja
      tknęła ziemniaki. Nic poza tym. Uparła się, że nie i koniec. Jedynie
      co, to wypija kompoty i herbatki wink Czasem coś zje z podwieczorka
      <kanapka, ciasteczko>
      Najważniejsze, to nie zmuszać do jedzenia i myślę, że nie zabierać z
      przedszkola...

      Ps. ja mojej co 3 miesiące robię badania na krew i mocz - czy
      niczego jej nie brakuje, ale jak do tej pory wszystkie wyniki ma
      rewelacyjne smile
      Może warto sprawdzić, czy maluchowi nie brakuje jakichś witamin>?....
      • niusia74 Re: nie chce jeść w przedszkolu 22.09.07, 13:20
        ale ameba, Twoje dziecko jak piszesz je,mało bo mało, ale ja co
        oznacza, że siada do stolika, a z postów dziewczyn wynika, że wogole
        nie siada do jedzenia i co gorsze nie pije. Zatem jak nie zabrać
        dziecka z przedszkola, ktore zostawione np. na 6-7 h nic nie wypije?
        Przeciez może się odwodnić, straci odporność i w kółko będzie
        chorował. Ja mam ten sam problem i zabieram moje dziecko z
        przedszkola. Nie mogę patrzeć na jego suche usta jak przyjeżdzam po
        niego i na fakt, ze jak tylko mnie widzi woła od razu pić!!! a
        przedszkolu nic..... czy w takiej sytuacji jest sens zostawiać
        dziecko i wyrządzić mu w przyszłości krzywdę, bo jak wiadomo
        pierwsze lata życia najwazniejsze w kształtowaniu osobowości, czy
        poprostu uznać, że nie jest jeszcze gotowe mając dwa latka z
        kawałkiem?
        • kasiaczek1887 Re: nie chce jeść w przedszkolu 22.09.07, 16:04
          byłam praktykantką w przedszkolu.Jak dziecko nie chce jeśc to niech
          nie je.Nie wolno do niczego zmuszać.Były takie przypadki,ze dziecko
          nie jadło śniadania ale za to potem zjadło obiad a jak tego nie to
          podwieczorek.Są tez takie dzieci,które po prostu nie jedzą.Proszę
          sie nie martwić,,to dopiero początek przedszkola i prawopodobnie
          mały tak reaguje na stres
    • przeciwcialo Re: nie chce jeść w przedszkolu 22.09.07, 17:00
      Moj syn zmienił przedszkole i tez nie chce jeśc. Podchodzi do
      stolika z hasłem- ja tego nie lubie. sama zastanawiam się jak to
      rozwiazac.
      • katse Re: nie chce jeść w przedszkolu 23.09.07, 06:56
        moja tez nie je.
        dlatego staram sie zeby zjadla cos w domu przed wyjsciem, no i
        zdecydowalam sie ja po 14 zabierac do domu (opiekunka).
        Mala wyglada dobrze, w domu je swietnie. Mam nadzieje, ze w
        przedszkolu sie rozje i juz w pieciolatkach bedzie siedziec do 15-16.

        K
        • kwiaaatek1 Re: nie chce jeść w przedszkolu 23.09.07, 13:27
          do rodziców niejadków

          Jestem przedszkolanką. Gdy dziecko w przedszkolu nie chce jeść, nie zmuszam, ale
          są pewne zasady obowiązujące wszystkie dzieci.

          -Pierwsza jest taka, że obowiązkowo wszyscy siedzą przy stole, komu się nie chce
          jeść, siedzi i czeka aż inni się najedzą, pije herbatę albo napój, dzięki temu,
          że wszyscy są przy stole, niejadek może skusić się do jedzenia widząc jak
          koledzy ,,wcinają".

          -Druga zasada to taka: jedz co lubisz. Staram się zachęcać dzieci, aby
          przynajmniej coś zjadły z obiadu, jak nie lubi mięsa, to chociaż ziemniaki.

          -Trzecia zasada to tłumaczenie, że trzeba pić dla zdrowia, bo inaczej słabo,
          bóle głowy, itd.

          -Czwarta zasada: kto nie chce czegoś jeść, nie mówi o tym na cały głos tylko
          dyskretnie zostawia, żeby innych nie zniechęcać, wiadomo - dzieci ,,zarażają"
          się od siebie zachowaniami

          Dzieci te zasady doskonale znają i je przestrzegają, a ja nie mam problemów
          jedzeniowych. Starajcie się wykorzystywać te zasady w domu. Z obserwacji wiem,
          że 3-latki często karmione są przez rodziców nieregularnie i do tego w ruchu,
          takie dzieci nie potrafią sekundy usiedzieć przy stole, przedszkolanki sobie z
          niejadkami poradzą, ale łatwiej by było, gdyby rodzice także przestrzegali zasad
          i konsekwentnie je egzekwowali.
Pełna wersja