dwa języki obce... co wy na to?

24.09.07, 16:16
Ludzie kochani, powiedzcie co sądzicie o takim przedszkolu:
- dzieci ( 12 w grupie), w wieku 3,4,i 5 lat
- opieka dwóch pań, nie na zmianę, ale cały czas
- zajęcia zróżnicowane, nastawione na rozwijanie twórczości itp.,
itd.
- i to co mój niepokój wywołuje. Nauka angielskiego i niemieckiego.
Każdy z języków po dwa dni w tygodniu ( godzinę dziennie -
oczywiście z przerwami)Aha, dodam, że dzieci podczas nauki języków
mają być dzielone na 6-o osobowe grupy i nauczyciele to doświadczeni
lektorzy.
Wszystko brzmi pięknie, ale ja naprawdę nie mam przekonania, czy
jest to sensowne, aby jednego dnia przychodziła pani i uczyła dzieci
powiedzmy kolorów po angielsku, a nastepnego dnia inna pani po
niemiecku owoców itd. Dużo bardziej sensowne byłoby ( moim zdaniem)
nastawienie sie na jeden język, ale za to codziennie i konkretnie.
Ja wiem, żę dzieci w tym wieku sa super chłonne i elastyczne, ale
jakoś nie mam głebokiego, a nawet bądź jakiego przekonania co do tej
metody.Dlatego proszę wszystkich oświeconych ludzi o sensowne uwagi,
gdyż muszę zadecydować szybko co z tym fantem zrobić. Może ktoś ma
podobne doświadzczenie i wie jak dzieci sie wtym odnajdują.
    • housewife1 Re: dwa języki obce... co wy na to? 24.09.07, 16:26
      angielski i niemiecki to ponoc podobne języki, niektórzy lingwiści twierdzą ,
      że początkowo moga sie mylić (ucząc się) . Nie wiem jak z dziecmi... może
      sensowniej np ang i francuski, ale nie bede się upierać, bo nie wiem, chyba
      lepiej postawic na jeden język z większą ilością godzin... a jak porządniej
      opanuje to dodac drugi... ???
    • przeciwcialo Re: dwa języki obce... co wy na to? 24.09.07, 16:43
      W przedszkolu to chyba za duzo.
      Moja córka w klasach I-III miała angielski i niemiecki. Teraz
      zmieniła szkołę i nie ma niemieckiego i żałuję .
      • fogito Re: dwa języki obce... co wy na to? 24.09.07, 18:17
        W przedszkolu syna angielski jest jezykiem wykladowym, a po poludniu
        dzieci ktore dluzej zostaja ucza sie francuskiego. Moj dwujezyczny
        syn ma 3,5 i jeszcze miesza polski z angielskim. Trudno powiedziec,
        czy nauka dwoch obcych jezykow da jakies efekty, jesli nie bedzie
        wsparta naturalna konwersacja w obcym jezyku z rodzicami. Moze
        zajrzyj na forum o wielojezycznosci.
    • minkapinka Re: dwa języki obce... co wy na to? 24.09.07, 18:16
      Mojej córce (5 lat) doszedl w tym roku drugi jezyk - niemiecki (2x w
      tygodniu), angielski ma codziennie od pierwszej grupy. Nie jestem z
      tego specjalnie zadowolona.A 2 jezyki obce dla trzylatka, to
      nieporozumienie.
    • justi54 Re: dwa języki obce... co wy na to? 25.09.07, 08:27
      Jeśli to przdszkole w Polsce to na 100% prywatne. Takie przedszkola
      wyrastają teraz jak grzyby po deszczu mamiąc rodziców bogatą oertą
      zajęć dodatkowych (w tym języków). Jeśli nie ma to logicznego
      uzasadnienia to nauka 2 języków obcych plus polskiego przeciez też
      jest nieporozumieniem i kartą przetargową przedszkola w ściagnięciu
      kasy od rodziców.
      • mamaromka Re: dwa języki obce... co wy na to? 25.09.07, 08:52
        U nas też już trzylatki mają dwa języki- angielski i niemiecki
        właśnie.Każdy język dwa razy w tyg. po 30 min. Przedszkole jest
        państwowe, a zajęcia obowiązkowe. Nie wiem jeszcze czy to dobrze,
        czy żle, okaże się najwcześniej za kilka miesięcy. Z tego co wiem to
        przynajmniej trzylatki uczą się raczej piosenek (w naszym
        przedszkolu) niż słówek (chociaż tak jak napisałam wcześniej za
        kilka miesięcy będę wiedziała dokładniej jak to naprawdę wygląda bo
        zajęcia zaczynają się dopiero pod koniec tyg.)
    • wiktorka99 Re: dwa języki obce... co wy na to? 25.09.07, 09:28
      Moja corcia jest z mieszanego zwiazku... ja polka maz anglik, tak
      wiec moja corcia mowi juz w dwoch jezykach.Mieszkalismy w
      bukareszcie gdzie miala rumunska nianie i mala po trzech miesiacach
      juz ladnie mowila najprostsze rzeczy. Gdyby mala mowila tylko po
      polsku to pewnie chodzilaby na angielski, bo dwa dodatkowe jezyki to
      za duzo , teraz chodzi do prywatnego przedszkola i maz na probe
      zapisal ja na francuski ale widze ze moja dziecko i tak sobie mowi
      jak chce. W anglii dzieci zaczynaja od dwoch obcych jezykow.Ja mysle
      zeby najpierw opanowac dobrze jeden a potem stopniowo wprowadzac
      nowe. Sama znam 4 jezyki ale dwoch dopiero nauczylam sie jako
      dorosla kobieta.
      • babeth Re: dwa języki obce... co wy na to? 27.09.07, 21:26
        Wydaje mi się że 2 języki naraz dla maleńkiego dziecka to za dużo. To raczej
        chwyt reklamowy dyrekcji przedszkola. Dziecko w tym wieku nie będzie umiało ani
        jednego ani drugiego języka. Masz rację, że lepiej aby dobrze nauczyło sie
        jednego. Wiem, że badania językoznawcze wykazały iż lepiej zacząć naukę od
        języka trudniejszego. W tym przypadku byłby to niemiecki. I tu jawi się problem.
        O ile język angielski jest język uniwersalnym i jak na dzisiejsze czasy
        obowiązkowym językiem obcym jeżeli jeszcze nie dla nas to dla naszych dzieci na
        pewno o tyle decydowanie już dzisiaj, że jego drugim (lub pierwszym jak kto
        woli)językiem obcym będzie niemiecki jest trochę ryzykowne. Zwłaszcza, że kult
        języka niemieckiego w Polsce jest lekko przesadzony. Może i przydaje się dzisiaj
        pracownikom na robotach w Niemczech ale mam nadzieję, że nasze dzieciaki będą
        miały szersze perspektywy. I do pracy w międzynarodowych korporacjach czy
        instytucjach unijnych bardziej przyda im się na przykład francuski. Osobiście
        marzę aby moje dzieciaki nauczyły się również dobrze jakiegoś języka wschodniego.
    • mama303 Re: dwa języki obce... co wy na to? 27.09.07, 21:36
      A zna ktos dziecko, które w przedszkolu nauczyło się choćby jednego
      języka, bo ja nie spotkałam się smile
      • fogito Re: dwa języki obce... co wy na to? 27.09.07, 22:16
        Ja spotkalam dzieci z rodzin dwujezycznych, ktore w przedszkolach
        jezykowych podszkolily sie znaczaco z tzw. jezyka obcego. Jednak
        chyba nie jest mozliwe osigniecie szybkich efektow, jesli zaczyna
        sie od zera. Kilka godzin w tygodniu to za krotko. Ale tez potrzeba
        kilku lat, zeby opanowac jezyk obcy, wiec w przypadku przedszkolakow
        jest to osluchanie sie z jezykiem, ktorego nauka bedzie kontynuowana
        pozniej w szkole. A takie wstepne osluchanie z melodia jezyka zawsze
        jest cenne, nawet jeski dziecko nie mowi pelnymi zdaniami. Ale wiele
        dzieci w szkole podstawowej tez tego nie potrafi wiec nie oczekujmy
        zbyt wiele.
        • mama303 Re: dwa języki obce... co wy na to? 27.09.07, 22:22
          fogito napisała:

          > A takie wstepne osluchanie z melodia jezyka zawsze
          > jest cenne, nawet jeski dziecko nie mowi pelnymi zdaniami.

          Napewno nie zaszkodzi smile

          Ale wiele
          > dzieci w szkole podstawowej tez tego nie potrafi wiec nie
          oczekujmy
          > zbyt wiele.

          W szkole podstawowej dzieci własnie zaczynaja sie naprawde uczyć
          języka obcego i moim zdaniem to osłuchanie sie w przedszkolu ma tu
          znaczenie niewielkie.

      • justi54 Re: Ja znam bo to moje własne dziecko. 28.09.07, 08:55

    • agatkaros Re: dwa języki obce... co wy na to? 16.10.07, 13:25
      Uważam, że to za duże obciążenie dla tak małego umysłu. Jest wiele
      dzieci, które w tym wieku mówią jeszcze niewyraźnie po polsku,
      zresztą sa badania naukowe, które dowodzą, że do 7 roku życia
      dziecko nie może być zbytnio obciążone nauką, gdyż umysł jego jest
      do tego zwyczajnie nieprzystosowany.
    • aluc Re: dwa języki obce... co wy na to? 16.10.07, 13:35
      bez sensu

      umówmy się - nawet jeden język obcy dla przedszkolaka z rodziny
      polskojęzycznej, wychowywanego w Polsce, to raczej okazja do dobrej
      zabawy, a nie nauka języka wink dwa obce w przedszkolu to
      nieporozumienie
Pełna wersja