dziwne rzeczy w przedszkolu

07.10.07, 19:52
Witam, moje dziecko ma 2,5 roku. Od początku wrzesnia chodzi do
przedszkola. Przez pierwszy tydzien nie było problemów. Zostawało
chętnie. Drugi tydzień plakało przy rozstaniu, w trzecim tygodniu
płakało do obiadu, po czym uspyiało ze zmeczenia (wiem to od pani
wychowawczyni) w czwartym tygodniu zaczeło budzić sie w nocy,
wymiotować, krzyczec przez sen, mówić, zeby noc długo trwała, bo jak
bedzie dzien to musi isc do przedszkola. Syn ciagle płakał i mówił,
ze mu smutno, ze się boi. W tym momencie zaczał sypiac z właczonym
światłem, zaczał bać się jak szliśmy do lasu, do piwnicy, zaczał się
abc wchodzenia do łazienki ze zgaszonym światłem. A wczesniej się
teog nie bał... Rozmowy, tłumaczenia, zachety - nie dawały
rezultatów. Dziecko ciagle płakało. Myślałam, ze to problem z
adaptacją, ale byłoby to trochę dziwne, gdyż syn lgnie do dzieci,
często zostawał z kolezanką, babcią - tak go uczyłam rozstań i
powrotów. Pewngo dnia podczas spaceru powiedział, ze nie chce wiecej
iśc do przedszkola, bo się boi pani (powiedział imię) bo pani go
zamyka w schowku na lezaki jak płacze po rozstaniu z mamusią. a ten
schowek ma dosłonie 1mx1m, gdzie stoją lezaczki pionowo. Wtedy
zrozumialam, ze te strachy, ciemnosci itd to przez to zamykanie.
Poszłam do pani, która oczywsice sie wsyzstkiego wyparła. Rozmowa
skonczyła sie u dyrektorki. Spytała mnie, czy ufam dziecku , bo ona
ufa paniom, a moje dziecko to mały kłamczuszek z wielką fantazją. A
ja to przewrazliwona mama. Skończyło sie tak, ze zabrałam dziecko z
przedskzola. Dzwoni codziennie, ze popełniłam bład i zeby go
przyprowadzać, zmienić grupę itd. Nie wiem co dalej. Wierzę, ze moje
dziecko tego nei wymysliło. Zaznaczam, ze do innego przedszkola w
moim miesice nie mam szans przyjecia, bo jest ich raptem dwa i lista
dzieci oczekujacych jest długa. Nie wiem co mam robić. Prowadzić
dziecko dalej? Do innej grupy? Czy odpuscić sobie i w przyszłym roku
posłac go do nowego przedszkola? Proszę pomóżcie
    • fogito Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 07.10.07, 21:26
      obawiam sie, ze dziecko nie klamie. Ja bym zglosila sprawe do
      kuratorium. A juz na pewno nie poslalabym tam dziecka - niezaleznie
      od wszystkiego.
      • berecik7 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 07.10.07, 21:36
        Nie sądzę, by dwuipółlatek coś takiego sam wymyślił i jeszcze
        potrafił być w konsekwentny w tych swoich strachach. Też bym poszła
        do kuratorium. W czasach kiedy mój brat chodził do przedszkola (20
        lat temu) też jedna krowa zamykała dzieci w schowku na leżaki. Ja
        bym zrobiła mega aferę.
    • piotrzz Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 07.10.07, 21:35
      Nie wyobrażam żeby synek wrócił do tego przedszkola jak jest tak zestresowany, w
      ogóle powrót do jakiegokolwiek przedszkola w tym roku będzie chyba dla niego
      trudny... sad

      Ja - nie znając dziecka - wierzę mu. 2,5 -latki są chyba jeszcze za małe żeby
      kłamać i zmyślać a przede wszystkim jego zachowanie świadczy że coś w tym
      przedszkolu jest nie tak. Ja bym tego tak nie zostawiła .... to skandal żeby
      takie malutkie dziecko tak traktować! Może trzeba poinformować kuratorium?
      Bardzo wam współczuję sad
    • wizard5 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 08.10.07, 08:39
      Wierzyc dziecku! Ja zalozylam teraz watek o podobnej temytyce(moze
      nie chowanie w ciemniosciach),Dyrekcja,pedagodzy przedszkolni
      bagatelizuja sprawe a ja czuje ze tak nie powinno byc.Ja tez nie
      mieszkam w duzym miescie wiec wybor tu jest niewielki.Mysle ze warto
      porozmawiac z dyrekcja raz jeszcze i uprzedzic o ewentualnych
      konsekwencjach.Wyjsciem jest tez inna grupa jak sie da-inne panie
      wychowawczynie i inne panie do pomocy.W przedszkolu mojego syna
      nawet inna grupa w gre nie wchodzi.Pozdr i glowa do gory,nie jestes
      sama z takimi problemami smile
    • dorek3 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 08.10.07, 11:46
      Moim zdaniem o ile bystry 2,5 latek na pewno potrafi opowiadać
      niestworzone historie to reszta jego zachowania jednoznacznie
      wskazuje, że cos jest nie tak i duże jest prawdopodobieństwo iz
      jednak nie zmyśla.
      Skoro Pani tego nie widzą, że dziecko całym soba protestuje to ja
      jednak nie odważyłabym sie eksperymentowac z tym przedszkolem.
      Zgłosić do kuratorium warto choć pewnie tam tym bardziej 2,5
      latkowi nie uwierzą.
    • aali-yah Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 08.10.07, 12:00
      Jestem zbulwersowana!!!To ma być przedszkole???A ta przedszkolanka to opiekunka
      czy sadystka???Jakaś masakra!!!A pani dyrektor niech ciemnoty ludziom nie wciska
      bo nikt nie jest w ciemie bity,,,jeżeli 2,5 latek tak mówi to po prostu tak
      jest, nawet gdyby historia była zmyślona to nie sądzę,żeby dziecko przypadkowo
      wymyśliło sobie akurat schowek na leżaki!Sytuacja nie do przyjęcia!!!Poza tym
      wszystkie objawy poboczne, które towarzyszyły(wymioty, lęki itd) wydarzeniu
      mówią same za siebie!!!Pani dyr. przedszkola nie jest w stanie obiektywnie
      osądzić sytuacji i stwierdzić, że 2,5 letnie dziecko nie może usnuć takiego
      sprytnego planu działania, ze przez kilka tyg staje sie kłębkiem nerwów i
      przeżywa istną traumę!!!Bo właśnie te smutne efekty uboczne metod wychowawczych
      stosowanych przez przedszkolankę są 100% dowodem na to, że takie niedopuszczalne
      sytuacje miały miejsce!!!Kwesta nagłośnienia sprawy to Twoja indywidualna
      decyzja jako matki, sama musisz wiedzieć czy chcesz milczeć i tym samym
      przyzwalać na takie działania. Jedno jest pewne, ja na pewno nie posłałabym
      dziecko po raz kolejny do tej placówki!!!Przykro mi jedynie, ze masz małe pole
      do manewru, jeżeli chodzi o wybór innego miejsca ........rozumiem Twoją
      rozterkę, też jestem matką 3 letniego chłopca i samo wyobrażenie co to dziecko
      musiało przeżywać przyprawia mnie o mdłości!!!
    • zuzanka79 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 08.10.07, 20:59
      Z wrażenia to aż mi dech zaparło, sama nie wiem, co bym zrobiła
      gdyby coś takiego spotkało moje dziecko, ale afera byłaby nie mała.
      Moje dziecko też w tym wieku poszło do przedszkola i też miało
      lepsze i gorsze dni, ale nigdy nie stało w kącie i o zgrozo nie było
      gdziekolwiek zamykanie jak płakało . A panie nauczycielki... od
      czego do cholery jasnej są, gdzie ich powołanie do zawodu!!! O
      podwyżkę wołać to pierwsze, ale zająć się dzieckiem któremu należy
      poświęcić trochę czasu i uwagi to za dużo. Ja rozumiem, że
      przedszkola są przepełnione, że dzieci dużo... ale bezrobocie też
      jest i na miejsce nie jednej znalazło by się i pięć innych. Ja w
      każdym razie nie zostawiłabym tego tak. Rzeczywiści tak małe dziecko
      nie kłamie, bo jego wyobraźnia nie jest jeszcze dostatecznie
      ukształtowana. Nie raz podbierałam mojego synka, ale niestety zawsze
      mówił tak jak było. Teraz jak coś jest nie po jego myśli tzn, chce
      coś osiągnąć na swoją korzyść lub " póść na łatwiznę( ma 4,5 lat) to
      zmyśla. Ale jeżeli dzieje mu się krzywda lub narozrabia to się
      przyznaje.
    • jagoda2 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 08.10.07, 21:31
      Moja mama (60 lat) do dzisiaj ma klaustrofobię i lęk przed tłumem z
      powodu zamykania w jakimś małym pomieszczeniu w przedszkolu,
      prowadzonym zresztą przez zakonnice (sic!).
    • zuzanka79 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 08.10.07, 22:29
      Radziłabym jeszcze poprosić znajome mamy z grupy Twojego dziecka, by
      delikatnie podpytały swoje, czy to o czym mówi Twój mały to prawda.
      Przecież piątka czy szóstka dzieci nie usiądzie w kącie i nie
      namówi się, że będą opowiadały: pani Asia czy Basia zamyka w
      kanciapie.
    • marzena604 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 08.10.07, 22:46
      Pani dyrektor zachęca Cię do powrotu, bo się boi afery. A jak się boi, to
      znaczy, że coś jest na rzeczy i może by się okazało, że nie tylko Twój maluch
      taką traumę przechodzi-może warto coś z tym zrobić, jeśli nie ze względu na
      Twoje dziecko, to może ze względu na inne dzieci. A dziecko nie kłamie-takie
      maluchy mogą zmyślać słowami, ale nie emocjami(tego jeszcze przez długie lata
      dzieci nie potrafią)-każdy psycholog dziecięcy Ci to powie. I zabierz dziecko z
      przedszkola-szkoda jego zdrowia. Pozdrawiam. Marzena
      • asientos Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 01.11.07, 10:37
        dobrze, że znalazłam Twą odpowiedź, bo nie chce mi się pisać -
        dokładnie myslę tak jak Ty
    • joakal Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 09.10.07, 12:24
      opowiadanie twojego dziecka brzmi niepokojąco, jednak jest on w takim wieku kiedy po pierwsze potrafi już rozmyślnie kłamać (moja 2,5 letnia córka potrafi opowiadać świetne historie - czasami nawet sama w nie wierzy), po drugie bardzo łatwo ulega sugestiom
      ja bym porozmawiała jeszcze z innymi dziećmi z przedszkola i dyskretnie podpytała o ten schowek, może się okazać, że to starsze dzieci zamykają młodsze w tym schowku albo je po prostu straszą
      jeśli dzieci potwierdzą wersję twojego synka zgłoś to do kuratorium
      jeśli nie to może poczekaj jakiś czas, dziecko zapomni, może jak pójdzie znowu na wiosnę do innej grupy (będzie już starszy) i spodoba mu się
      • housewife1 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 09.10.07, 13:10
        niezaleznie od wszystkiego, dziecko całym swoim zachowaniem pokazuje, że jest
        jeszcze niedojrzałe do przedszkola i powinnas je stamtąd zabrac, jeśli masz
        możliwośc być z nim w domu.
      • aali-yah Re: joakal 09.10.07, 13:20
        CYTAT:`... zaczeło budzić sie w nocy,
        wymiotować, krzyczec przez sen, mówić, zeby noc długo trwała, bo jak
        bedzie dzien to musi isc do przedszkola. Syn ciagle płakał i mówił,
        ze mu smutno, ze się boi. W tym momencie zaczał sypiac z właczonym
        światłem, zaczał bać się jak szliśmy do lasu, do piwnicy, zaczał się
        abc wchodzenia do łazienki ze zgaszonym światłem. A wczesniej się
        teog nie bał... Rozmowy, tłumaczenia, zachety - nie dawały
        rezultatów. Dziecko ciagle płakało. Myślałam, ze to problem z
        adaptacją, ale byłoby to trochę dziwne, gdyż syn lgnie do dzieci...`
        Czy takie objawy, syndromy czy skutki tej ewentualnie stworzonej przez
        wyobraźnie 2,5 latka historyjki w ogóle są możliwe???Ja jako matka doskonale
        potrafię nie tylko rozpoznać kiedy moje dziecko mówi prawdę, zmyśla i wymyśla
        ale i instynktownie to wyczuć!Oczywiście, nawet i dwulatek jeśli ma lekką mowę
        to potrafi już opowiadać rzeczy niestworzone, np kiedy mój syn miał dwa latka to
        zdarzało mu sie mówić: (dodam, że babcia sprawuje opiekę nad synkiem kiedy
        pracuję)
        `...-mamusiu, jest mi przykro ...
        -a dlaczego???
        ...-bo mnie babcia bije!!!`
        Jakże wielkie było moje zaskoczenie!!!!Z tą różnicą, że od samego początku byłam
        pewna, że moje dziecko fantazjuje, ponieważ pomimo tego co zdarzyło mu się
        powiedzieć po prostu dalej szalał za babcią, nie dało się dziecka wyciągnąć z
        domu babci no i ta więź...mały na samo hasło - babcia - już był cały w gotowości
        do wyjścia. I skąd moja pewność, że babcia rzeczywiście nie katuje dziecka???Na
        pytanie:...` a gdzie bije babcia?, syn odpowiadał: w głowę, w kolanko, nieeee
        hmmmm w rączkę i w nosek.Czysta wyobraźnia i na słowach się kończyło, nie było
        histerii, strachu i płaczu przed babcią, nie było jakichkolwiek skutków
        ubocznych lub lęków, które dobitnie świadczyły by o prawdomówności synka!Babcia
        dalej była najukochańszą osobą na świecie i nikt nie jest w stanie tego zastąpić.

        Więc gdyby historia 2,5 latka była zmyślona to zapewniam na słowach by się tylko
        skończyło....dziecko nie jest w stanie konsekwentnie np postanowic sobie, żeby
        budzić sie w nocy i lękliwie pytać, czy konsekwentnie nie wchodzić do ciemnej
        łazienki.......
        • bezstress Re: joakal 09.10.07, 20:30
          Bardzo Ci współczuję ,przerażająca historia. Ja napewno
          uwierzyłabym, zresztą objawy dziecka są najlepszym dowodem. Jeśli
          chodzi o zmyślanie historii (moje dziecko jest w tym samym wieku) to
          u nas jest tak, że córka często sugeruje się sposobem zadania
          pytania np na pytanie Czy babcia Cię bije? odpowie tak,bije na
          pytanie Czy babcia Cię nie bije? odpowie nie,nie bije .
          Myśmy też mieli dramat w domu związany z przedszkolem i starałam się
          wypytaywać córkę o różne rzeczy. Pytałam po kolei podając imiona pań
          czy je lubi? Czy inne dzieci są grzeczne? Po każdym odbiorze z
          przedszkola pytałam czy płakała i dlaczego. Bardzo pomocne okazały
          się obrazki z króliczkami o różnych minkach -uśmiechniętej ,
          smutnej , złej , przerażonej - pokazywałam jej króliczka i pytałam
          kto to , udało mi się w ten sposób naprawdę dużo wyciągnąć
          informacji. Okazało się ,że w przedszkolu jest chłopiec ,którego się
          boi , jest pani ,która nie chce jej pomagać przy załatwianiu potrzeb
          itd Ale w Twoim przypadku sprawa wydaje mi się ewidentna , nie
          zostawiaj tak tego , to niedopuszczalne.
      • justi54 Re: autorka wątku się nudzi 07.12.07, 13:27
        i nabija nas w butelkę.
    • alowa Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 10.10.07, 09:35
      Wierzę że Twoje dziecko nie kłamie. I dlatego zrobiłabym dużo żeby
      to nagłośnić, choćby w bezpośrednim otoczeniu (osiedle,
      miejscowość), tak żeby opiekunka przedszkolna miała świadomość że
      się o tym mówi i żeby rodzice innych dzieci byli czujni.
      Twój przykład utwierdził mnie w przekonaniu że 2,5 roczne dziecko
      jest jeszcze za małe żeby iść do przedszkola. Dlaczego? Ano właśnie
      dlatego, że teraz problem nie w tym co się stało i jak naprawić
      psychikę dziecka tylko w tym czy fantazjuje czy nie.
      Moja córka obecnie ma 3,5 roku, od września też zaczęła przedszkole,
      którym jest zachwycona i wiem że nie dzieje się jej tam żadna
      krzywda. Po prostu można z nią już w miarę logicznie porozmawiać.
      dopiero całkiem niedawno powiedziała mi dlaczego nie lubiła chodzić
      do żłobka (spędziła tam prawie cały zeszły rok). Kiedy nie mogła
      zasnąć po obiedzie, pani wynosiła jej leżaczek do łazienki i tam
      kazała siedzieć. Za zamknietymi drzwiami. Może to nie schowek na
      szczotki ale też średnia przyjemność.Do tej pory to pamięta, ale
      dopiero teraz potrafiła to opowiedzieć tak w normalnej rozmowie,
      całkiem przypadkowo zaczęlismy rozmawiać o tym co było w zaeszłym
      roku. Wiem że nie zmyśla, jak się dowiedziałam zrobiło mi się tak
      cholernie przykro że aż się popłakałam. Gdybym dowiedziała się wtedy
      gdy chodziła, nie skończyłoby się tylko na awanturze. Nie posyłaj
      tam więcej dziecka, ono się już do tego przedszkola nie przekona.
      Powodzenia.
      • agmar3 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 10.10.07, 13:08
        Obowiązkowo zgłosiłabym do kuratorium. Nie jestem pieniaczką,
        staram się dyplomatycznie wysłuchać stron i negocjować, ale w
        takiej sprawie nie zastanawiałabym się. DZieci mają fantazję, ale
        bez przesady. TAkie lęki? Wierze dziecku w tej sytuacji a nie pani,
        która chce z dziecka zrobić kłamczucha. To zbyt poważna sprawa.
        Nie bój się. TAka nauczycielka nie powinna pracować i nie ma co się
        rozczulać.
        Pozdr. i życzę, by dziecko szybko doszło do siebie.
        • sabko Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 12.10.07, 23:00
          Matko, okropność. Jak najszybciej zgłoś sprawę do kuratorium. Wierzę twojemu
          maluszkowi bo sama mam 2,5 latkę i wiem, że choć takie maluchy potrafią wymyślić
          różne dziwne historie to na pewno nie są w nich konsekwentne, no a budzenie się
          w nocy i strach przed ciemnością nie wziął się z znikąd.
          Z drugiej strony moja znajoma opowiadała mi niedawno, że w prywatnym przedszkolu
          w mojej okolicy panie wymyśliły sobie "pokoik płaczu" - puste, małe
          pomieszczenie gdzie zaprowadzano maluszki aby się wypłakały.
          To dla mnie okrutne i nieludzkie. U nas gdy więcej dzieci płakało naraz to nawet
          pani kucharka czy sprzątaczka przybiegały na pomoc aby utulić płaczącego maluszka.
          Przychodząc po córeczkę nigdy nie widziałam aby jakieś dziecko płakało
          niepocieszane przez panią.
          Zresztą po miesiącu nawet u maluszków, płaczków już właściwie nie ma.
          • hanna26 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 13.10.07, 15:47
            Sądziłam, że czasy zamykania w schowku na leżaki dawno minęły...
            Niestety, ja sama jestem smutnym przykładem, jak wiele szkody może wyrządzić taki sadyzm. Bo ja też w wieku przedszkolnym przeżyłam zamykanie w schowku na leżaki. Moje "przewinienie" zawsze było takie same: brak snu podczas leżakowania. Nie gadanie, ganianie itp. (byłam raczej spokojnym dzieckiem). Wystarczyły poprostu otwarte oczy podczas leżakowania. To się działo w bielańskim przedszkolu na ul. Prószyńskiego. Niestety, moja mama nie zrobiła nic, nie zabrała mnie z przedszkola, nie zrobiła afery itd. Efekt jest taki: dziś, po wielu terapiach została mi klaustrofobia. W czasach licealnych dwa razy skończyłam na pogotowiu z rozbitą głową, bo brakowało mi tchu i zwalałam się jak długa w zwykłym kibelku.
            Dobrze, że w porę zareagowałaś, nie zostawiaj tak tego. Nie sądzę, żeby Twój syn był jedynym dzieckiem zamykanym przez tą panią. Jeśli ma takie metody, na pewno stosuje je także wobez innych dzieci.
            pozdrawiam.
            • agamamajana Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 13.10.07, 19:48
              Okropne, ale naprawdę warto, przed ewentualnym "linczem" sprawdzić wszystkie
              wątki tej historii, popytać rodziców innych dzieciaków z jego grupy, może też
              coś wspominały w domach o feralnym schowku? Jakoś trudno mi uwierzyć aby takie
              rzeczy mogły mieć miejsce w dzisiejszych czasach...
              • emarz do kuratorium koniecznie 31.10.07, 15:32
                Koniecznie, nie można pozwolić, żeby takie sytuacje się działy. Pomyśl o innych
                dzieciach. Twoje dziecko z pewnością mówi prawdę. Zgłoś koniecznie do
                kuratorium. Spotkaj się też z psychologiem z poradni, opowiedz co się zadziało.
                Psycholog ma możliwość potwierdzenia tych zdarzeń rozmawiając z dzieckiem,
                prosząc je o prace plastyczne itd. A Ty będziesz miała dokument, że to się zdarzyło.
                Porozmawiaj z innymi rodzicami.
                Ja bym nawet złożyła doniesienie na prokuraturę. Tutaj warto mieć opinię od
                psychologa!
                Zadziałaj!!
    • karolcia111 Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 02.11.07, 15:57
      ja też bym tego tak nie zosatwiła, dzieci czasem wymyslaja różne
      rzeczy, no ale bez przesady że wymyśliło sobei że pani go zamyka. A
      pani , no cóż , jej słowo przeci 2,5 latkowi, sama widzisz. W takiej
      sytuacji ja bym uwierzyła dziecku.
    • krwawakornelia Nie zrozum mnie zle, 03.11.07, 22:35
      ale taka sytuacja nie ma szansy miec miejsca.
      To znaczy twoj dwu i pol latek napewno jest przekonany ze pani X
      zamyka go w komorce,
      Ale poniewaz przedszkole jest rozbudowana instytucja , ktora nie jest
      w zaden sposob odgrodzona od swiata, nie jest wykonalne zamykanie
      dziecka gdziekolwiek tak zeby nie narobil sie wokol tego smrod.
      Takze, zanim podejmiesz pochopne decyzje nieopieraj sie tylko na
      zeznaniach dwulatka, ale zbierz odpowiedni feedback od rodzicow innych
      dzieci np.
    • ennisdelmar Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 07.12.07, 12:48
      Witam.
      Bardzo poruszyla mnie opisana przez Panią sytuacja. Jestem
      dziennikarzem, może mógłbym bliżej poznać problem. Czy Pani dziecko
      czuje się już lepiej? Kto wie czy nie jest to standardowa "metoda
      wychowawcza" opiekunki? Co zrobiła z problemem dyrekcja przedszkola?
      Pojawia sie tutaj wiele pytań.
      Pozdrawiam serdecznie
      Maciej Dopierała
      tel. 516 444 615
      m.dopierala@tvn.pl
    • mmena Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 14.12.07, 13:58
      Fantazjuje? I oczywiscie celowo krzyczy przez sen?!
      Chociaz nie, to ty jestes przewrazliwiona i jego krzyki to na pewno nie sa
      krzyki, on po prostu glosno oddycha. I oczywiscie ten placz, ktory zauwazasz to
      nie jest placz. To tylko twoje przewrazliwienie, on sie po prostu tak smieje.
      I ta kretynka prowadzi przedszkole?!
      Popieram poprzednie rady - do kuratorium z nimi.
    • hipopotamama Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 17.12.07, 18:23
      Bardzo współczuję Twojemu synowi tak stresujących przeżyć jednak zanim rozpętasz
      burzę w kuratorium lub (co gorsza) w mediach proponuję rozmowę z psychologiem
      dziecięcym.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • ewelatrela Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 15.01.08, 00:10
      Witaj, na forum jedna z mam opisywała identyczną sytuację.
      Przeczytaj posty i może podziałajcie razem.. Pozdrawiam
    • po_prostu_mama Re: dziwne rzeczy w przedszkolu 15.01.08, 08:26
      Witam,
      widzę, że wątek jest z października 07, co się w sprawie dzieje? Czy
      coś się wyjaśniło, czy rozmawiałaś, pytałaś, robiłaś coś z tym?
      Jeśli mogę teraz coś dorzucic, to tylko tyle, że my (rodzice)
      jesteśmy jedynymi osobami, które mają obowiązek bronić dziecko
      (szczególnie, do licha, 2,5 letnie) i wierzyć mu w każdej sytuacji.
      Jesteśmy dla nich (na razie) alfą i omegą, prawie całym światem i
      jeśli taka p a n i stosuje tego rodzaju metody "wychowawcze", no, to
      cóż .... ona tam nie powinna ani chwili dłużej pracować!!! Kiedy
      usłyszałam, że w niektórych prywatnych przedszkolach instaluje się
      kamery z możliwością logowania na stronę przedszkola i "podglądania"
      dziecka w przedszkolu, to myślałam: chore. Ale teraz przestaję się
      już dziwić. Mój syn nie chciał robić siusiu w przedszkolu, "trzymał"
      8 godzin, bo p a n i zamykała go w toalecie i kazała robić, on
      mówił, że robił, wychodził. Zdarzało mu się zsikać. Trauma! Ale ja
      dowiedziałam się o tym później. Ty masz tę szansę, że dowiedziałaś
      się teraz i trzeba poruszyć niebo i ziemię, żeby to wyjaśnić. Jeśli
      ujdzie jej to na sucho, będzie kontynuowała proceder. Pozdrawiam
Pełna wersja