przedszkola anglojęzyczne

10.10.07, 09:57
powstał wątek ogólny czy warto posłac dziecko do przedszkola
Montessori więc mozna by zastanowić sie wspólnie i poznać Wasze
opinie na temat przedszkoli anglojęzycznych.. Czy takie przedszkole
ma rzeczywiście dużą przewagę nad przedszkolami gdzie standardowo
angielski odbywa się tylko dwa razy w tygodniu.. Czy rodzice są
zadowoleni z efektów nauki w takich przedszkolach (jednych i drugich)
i czy zafundowanie dziecku nauki w przedszkolu anglojęzycznym jest
rzeczywiście dobrą inwestycją w przyszłość dziecka czy zmarnowaniem
pieniędzy? bardzo jestm ciekawa Waszych opinii, pozdrwaim serdecznie
    • aali-yah Re: przedszkola anglojęzyczne 10.10.07, 11:01
      Mam 3 letniego synka i jestem po filologii ang. Mogę z całą odpowiedzialnością
      wszystkich zapewnić, że jakikolwiek kontakt już też tych najmłodszych dzieci
      jest bardzo cenny i jak najbardziej skuteczny, pod warunkiem, że jest
      REGULARNY-to bardzo ważne! Im młodsze dziecko, tym łatwiej może przyswoić obcy
      język-pod warunkiem regularnego kontaktu!Im wcześniej maluch zacznie osłuchiwać
      się w danym języku, tym łatwiej i szybciej przyswoi sobie gramatykę, jak i
      właściwą wymowę czyli akcent. I chociaż najmłodsi uczniowie nie potrafią
      wykonywać ćwiczeń gram. to jednak od samego początku zaszczepiane im są
      struktury gram. Najważniejszym okresem w przyswajaniu jęz. ojczystego jest czas
      przed ukończeniem 7 roku życia. Oznacza to, że jeśli dziecko nie pozna jęz.
      ojczyst. w tym czasie, nigdy nie będzie płynnie się nim posługiwać. Dzieje się
      tak dlatego, że mózg jest biologicznie przystosowany do opanowania tej
      umiejętności w tym okresie rozwoju. Po ukończeniu 6 roku życia ta umiejętność
      zanika. Poza tym podjęcie nauki języka przed ukończeniem 7 roku w znacznym
      stopniu stymuluje rozwój mózgu, który w tym czasie intensywnie się rozwija.
      Więc jezeli chodzi o takie małe dzieci to nauka następuje poprzez zabawę-
      naturalne przyswajanie. Wiadomo, przedszkole anglojęzyczne wiąże się z jakimś
      wydatkiem, ale jest to najbardziej komfortowa metoda i sposób aby nasza pociecha
      nie wiedząc kiedy wchłaniała obcy język i co ciekawe nie myląc go z jęz.
      ojczystym. Tu ten proces następuje `bezwiednie`. Jeżeli nie mamy takiej
      możliwości, żeby posyłać dzieci do takiej placówki-przeważnie prywatnej, to
      kontakt z językiem raz lub dwa w tyg okaże się dobrą alternatywą.
      • illka1 Re: przedszkola anglojęzyczne 10.10.07, 11:21
        no własnie - dobrą alternatywą... Dwa razy w tygodniu to też
        regularna nauka jednak nie w takim natężeniu co np w przedszkolach
        anglojęzycznych.. Chciałabym móc np porównac efekty : co wynosi
        dziecko z przedszkola anglojęz a co z takiego gdzie angielski jest
        regularnie dwa razy w tygodniu
        • illka1 Re: przedszkola anglojęzyczne 10.10.07, 11:23
          dodam jeszcze że są przedszkola nie anglojęzyczne gdzie angielski
          jest np codziennie
        • aali-yah Re: illka1 10.10.07, 11:58
          Chyba się nie zrozumiałyśmy, napisałam, że jeżeli rodzica nie stać na wydatek
          związany z prywatnym przedszkolem anglojęzycznym, które wniesie najwięcej w
          naukę języka obcego u dziecka (ponieważ będzie miało bezpośredni kontakt prze
          kilka godzin dziennie) to w drugiej opcji skromniejszej- dobrze jest jeżeli
          maluch ma jakąkolwiek styczność z np jęz. ang. To rozróżnienie jest spowodowane
          tylko ewentualnymi kosztami, jakie trzeba ponieść tym samym inwestując w swoje
          dzieci.
          Co do efektów, to sama napisałaś : `... dwa razy w tygodniu to też regularna
          nauka jednak nie w takim natężeniu co np w przedszkolach anglojęzycznych...`
          Chyba nikt nikomu nie musi tłumaczyć, który sposób nauki (codziennie przez kilka
          godz czy np dwa razy w tyg) przyniesie może nie lepsze ale na pewno szybsze
          efekty!!!

          Chciałabym móc np porównac efekty : co wynosi
          > dziecko z przedszkola anglojęz a co z takiego gdzie angielski jest
          > regularnie dwa razy w tygodniu

          -------jedynie co mogę doradzić żebyś miała możliwość porównania, to poszukaj
          dziecka, które spędziło rok w przedszkolu anglojęz. i dziecka co uczęszczało rok
          na naukę języka raz lub dwa razy w tyg. na helen doron.
      • ta_aisha Re: przedszkola anglojęzyczne 10.10.07, 11:32
        Jestem mamą 4-latka i 2.5-letniej dziewczynki. Synek chodzi już do
        przedszkola anglojęzycznego rok mała zacząła od września. Syn nie
        chce ze mną rozmawiać po angielsku jest to dla niego nienaturalne że
        mama mówi w tym języku ale kojarzy bardzpo dużo. Części ciała,
        ubranie, czynności... Po roku spokojnie rozumie 2 część kasety Lippy
        and Missy powtarza z niej zwroty śpiewa piosenki, nieprzeszkadza mu
        oglądanie bajek w języku angielskim, śpiewa piosenki poznane w
        przedszkolu. Czasem wymsknie mu się jakieś słowo po angielsku np. O
        spaider zamiast o pająk, słyszę jak przed snem wieczorem przetwarza
        wiedzę. "Jeden to jest one, dwa to ..." itd. Moja córeczka jak
        uczyła sie mówić łąpała od niego i jej pierwszym słówkiem (oprócz
        mama tata) było "apple" powtórzone po bracie. Teraz chodzi i śpiewa
        ciągle "Mondey, Thusday lalala....', a naprawdę niewiele mówi i
        łatwiej chyba wypowiadać jej jest wyrazy po angielsku. Myślę że
        warto dołożyć te pareset złotych do przedszkola i zainwestować w
        język już w wieku przedszkolnym. Napewno trzeba bedzie pamietać
        również o kontynuacji tego języka poźniej
    • jenny1977 Re: przedszkola anglojęzyczne 10.10.07, 12:49
      Moja 3 latka zaczęła naukę w takim przedszkolu od września.
      Wcześniej przez dwa lata chodziłyśmy na angielski metodą Helen
      Doron. Muszę przyznać, że po pierwszym tygodniu w przedszkolu znała
      o wiele więcej słów niż po dwóch latach wcześniejszych zajęć.
      Wieczorem przed snem z dumą chwali się jakie nowe słówka
      zapamiętała, a kiedy jesteśmy razem często pyta jak coś mówi się po
      angielsku. Widać, że sprawia jej to frajdę więc ja też jestem bardzo
      zadowolonasmile
    • fogito Re: przedszkola anglojęzyczne 10.10.07, 15:26
      Moj 3,8 letni syn chodzi od maja do przedszkola anglojezycznego.
      Jestesmy bardzo zadowoleni, bo jego angielski bardzo sie poprawil.
      Synek jest dwujezyczny, bo tata mowi do niego tylko po angielsku,
      ale faktycznie pobyt w przedszkolu bardzo pomgol w rozwoju
      angielskiego. Nie wiem jak szybko osiagaja efekty dzieci, ktore nie
      slysza jezyka obcego w domu, ale na pewno naucza sie go szybciej niz
      w wypadku kilku godzin w tygodniu.
      • aga.patrylak Re: przedszkola anglojęzyczne 29.10.07, 12:18
        Kochani rodzice, jestem ze Śląska (Tychy)i niestety nie mogę
        znaleść tu przedszkola anglojęzycznego dla mojego synka. Bardzo
        prosze, jeśli ktoś ma kontakt z takim przedszkolem na Śląsku to
        bardzo prosze o podanie miejscowości, adresu lub numeru telefonu
        dziękuję
    • toothfairy Re: przedszkola ang + ktore polecacie w Wawie? 10.10.07, 18:29
      Drodzy dyskutanci,

      Jako kolejna anglistka popieram opinie, ze warto poslac dziecko do przedszkola
      anglojezycznego. Jestem wlasnie na etapie szukania przedszkola dla swojego
      dziecka, jesli moglibyscie polecic jakies konkretne przedszkole anglojezyczne w
      Warszawie (i przy okazji podac orientacyjne ceny), bede bardzo wdzieczna.
      Pozdrawiam,
      Paulina
      • fogito Re: przedszkola ang + ktore polecacie w Wawie? 10.10.07, 19:25
        Ja polecam montessori do ktorego chodzi moj syn
        www.warsawmontessori.edu.pl/
        oraz kanadyjskie
        www.canadian-school.pl/
        jest jeszcze pare innych, ale trzeba troche pobiegac po internecie
        www.paiz.gov.pl/index/?id=7cc532d783a7461f227a5da8ea80bfe1
        Cen nie podaje, zeby ktos zawalu nie dostal uncertain
        • ta_aisha Re: przedszkola ang + ktore polecacie w Wawie? 11.10.07, 08:46
          Moje dzieci chodzą do przedszkola na Saskiej Kępie tuż przy trasie
          Łazienkowskiej (dowozimy je z poza Warszawy) ABC Play and Larn ul.
          Genewska.Są minusy, ale ogólnie jesteśmy zadowoleni. Minusy to:
          bardzo mały ogródek, narazie brak opieki psychologa ale jako rodzice
          próbujemy to zmienić. Jest miła współpraca z dyrekcją przedszkola.
          Bardzo miłe panie. Angielski cały dzień, ale panie też znają Polski.
          Wysoki poziom zerówki. Dużo zajęć dodatkowych w ramach czesnego
          zajęcia z logopedą w grupach, rytmika, czesem gotowanie, teatrzyki
          2razy w miesiącu bądź częściej, wycieczki, dodatkowo płatne logopeda
          (Taniec artystyczny 25/mieś, Ju-Jitsu 85/mieś to jest za 8 zajęć) od
          4 lat. Jak dziecka nie ma to się odlicza. Czynne od 7-19 11 miesięcy
          ( z regóły wolnym miesiącem jest sierpień ) czesne 11 mieś. z
          jedzeniem 1300 zł Jak dziecka nie ma to odliczamy 8 zł dziennie za
          wyżywienie. 10 % zniżki za drugie dziecko. Dzieci są zadowolone i
          nie było problemu z zaklimatyzowaniem. Inne dzieci też są bardzo
          fajne. Grupy: w maluchach jest ok 16 dzieci 2-3 lata, średniaki (
          4lata 9 dzieci) starszaki (5-6 )9 dzieci ale 6-latków 3 i mają jakoś
          osobno zajęcia zerówki. Na grupę są trzy opiekunki i jest zasada, że
          nauczyciel pracuje dziennie nie więcej niż 6 godzin. Dzieci z regóły
          odbierane są do godziny 17-17.30 przedszkole otwarte jest do 19 i
          jak jest taka potrzeba to nie ma problemu. Myślę, że to był dobry
          wybór.
          • ta_aisha Re: przedszkola ang + ktore polecacie w Wawie? 13.02.08, 14:21
            Bardzo przepraszam rodziców gdyż moja opinia może wprowadzić w błąd.
            Niestety pewne rzeczy uległy zmianie. Jestem rozczarowana
            przedszkolem ABC na Genewskiej Zdrożały zajęcia dodatkowe. Panie
            podniosły czesne od września o 70 zł a teraz od marca chcą jeszcze
            ograniczyć możliwość odliczania 8 zł dziennie (stawka żywieniowa jak
            dziecka nie ma. do tego zwiększyła się liczba dzieci i z 9 w
            czterolatkach jest obecnie zapisanych 17 podczas gdy sala ma
            wątpliwe 40 m kwadratowych. Pani wychowawczyni maluchów pracuje już
            8 godzin, a bywa że jak jej nie ma to przez pół dnia grupą zajmują
            się panie, które nie znają angielskiego. Przez to że w przedszkolu
            zwiększyła się liczba dzieci tylko jedna grupa może korzystać z
            ogródka, a reszta chodzi na spacery po ulicy. Podsumowywując
            zwiększają się wydatki, a obniża standard.
        • kicakica Re: przedszkola ang + ktore polecacie w Wawie? 14.10.07, 23:35
          fogito! a czy w przedszkolu Montessori, kadra mówi do dzieci
          wyłącznie po angielsku? Czy Ty i ojciec Twojego dziecka jesteście
          Polakami, czy posłaliście tak po prostu synka do takiego
          przedszkola, żeby powoli uczył się angielskiego? Co jest szczególnie
          ujmującego w tych przedszkolach?
          • fogito do kicakica 15.10.07, 11:50
            Tak, nauczyciele i asystentki mowia do dzieci wylacznie po
            angielsku. Poslalismy syna do anglojezycznego przedszkola, bo maz
            jest Amerykaninem. Chcielismy po prostu, zeby dziecko mialo wiecej
            kontaktu a angielskim, bo tatus czesto pracuje do pozna. Synek
            poszedl wiec do przedszkola znajac juz angielski.

            Nasze przedszkole prowadzone jest metoda montessori, ktorych
            pozytywy opisalam w ponizszym watku
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=70151961
            Na pewno duzym plusem takiego przedszkola jest wielokulturowosc i
            wielonarodowosc malych przedszkolakow, ktore moga sie w ten sposob
            uczyc tolerancji dla roznych nacji. W szatni zwykle slychac kilka
            jezykow na raz kiedy rodzice przyprowadzaja dzieci.
            Oprocz dzieci obcokrajowcow jest sporo dzieci Polakow, ktorzy po
            prostu chca nauczyc dziecko jezyka w ten sposob. Jesli nawet na
            poczatku takie dzieci maja troszke trudniej, to przeciez trzylatki
            ucza sie jezyka blyskawicznie i szybko opanowuja podstawowe zwroty.
            Zreszta panie rozumieja polski doskonale i w sytuacjach trudnych
            mowia do dziecka w dwoch jezykach, zeby upewnic sie, ze rozumie. Z
            czasem taka pomoc nie jest potrzebna.


        • kicakica Re: przedszkola ang + ktore polecacie w Wawie? 14.10.07, 23:36
          acha! I dziękuję ze swej strony za adresy stron przedszkoli
          językowych smile
    • haganna Re: przedszkola anglojęzyczne 15.10.07, 00:00
      Moim zdaniem posyłanie dziecka do przedszkola anglojęzycznego wcale
      nie jest takie wspaniałe i wyłącznie pozytywne dla rozwoju małego
      dziecka. Mamy-filolożki patrzą jedynie na jeden aspekt sprawy - a
      mianowicie na możliwośc przyswojenia sobie języka - jego akcentu,
      reguł gramatycznych, wymowy. Żadna z mam-entuzjastek nie poruszyła
      kwestii adaptacji małego dziecka w przedszkolu, w którym panie
      porozumiewają się z dziećmi w obcym dla nich i niezrozumiałym
      języku. Nie mówi się o tym, jak bardzo jest to "stresująca" i
      obciążająca dla małego człowieka sytuacja.
      Pamiętam jaka byłam zmęczona po ośmiu godzinach służbowych spotkań i
      rozmów w obcym języku, kiedy musiałam przekazać swoje racje tak, by
      inni ludzie z różnych stron świata mnie zrozumieli.
      Widzę często dzieci z przedszkola kanadyjskiego i wiem jak trudno im
      czasem zakomunikować swoje potrzeby, a po polsku, zwyczajnie- nie
      można (albo nie jest to zalecane).
      Jeżeli dziecko miało kontakt z językiem, mówi w tym języku z kimś z
      domowników, chodziło wcześniej na lekcje - ma to sens. Inaczej -
      jest to męczenie dziecka i lepsze są regularne lekcje a nie od razu
      przedszkole obcojęzyczne.
      • fogito Re: przedszkola anglojęzyczne 15.10.07, 12:02
        Napisalam wyzej do kicakica, ze nie jest tak zle z adaptacja
        dziecka, ktore zaczyna nauke angielskiego od zera. W ciagu miesiaca
        dziecko opanowuje podstawowe zwroty i nawet jesli nie mowi jeszcze
        to juz rozumie. A poza tym jak juz napisalam nauczyciele w
        sytuacjach awaryjnych upewniaja sie czy dziecko rozumie i przechodza
        na polski.
        Przedszkole syna to przedszkola montessori i tam komfort dziecka i
        indywidualne podejcie jest na pierwszym miejscu. Nie ma wiec
        sytuacji, ze dziecko stoi i nie wie o co chodzi. Poza tym grupy sa
        mieszane wiekowo, wiec co roku przybywa okolo 5 nowych trzylatkow,
        ktorzy uzyskuja pomoc od starszych kolegow i od 2 nauczycieli.
        Bylam w przedszkolu kanadyjskim i znam stamtad nauczyciela - nie
        sadze, zeby byl zakaz odezwania sie po polsku - to nie oboz karny.
        W przedszkolu syna to nauczyciele maja obowiazek mowic do dziecka po
        angielsku a dziecko sie przysluchuje i w miare uplywu czasu coraz
        wiecej odpowiada po angielsku. Chociaz na poczatku jest to
        konwersacja np. "Chce siku" - "ok. let's go to bathroom" to nikomu
        to nie przeszkadza.
        Moj syn tez na poczatku swojej kariery przedszkolnej, czyli 3
        miesiace temu mowil do nauczyciela po polsku albo mieszal jezyki.
        Teraz po trzech miesiacach mowi wylacznie po angielsku do pani a do
        dzieci jak mu wygodniej i zalezy do ktorego dziecka.
        I wydaje mi sie, ze tylko my dorosli tak sie meczymy mowiac w obcym
        jezyku. U dzieci to calkiem inna sprawa, bo one nie traktuja tego
        jak nauke jezyka.
        • geremia1 przedszkole kanadyjskie 15.10.07, 12:19
          Ponieważ znasz nauczyciela z tego przedszkola, to powiedz czy warto zapisać tam
          dziecko?
          Mieszkam we Włochach i chyba tam miałabym najlepszy dojazd.
          Chyba że masz jakieś lepsze propozycje?
          • fogito Re: przedszkole kanadyjskie 15.10.07, 12:24
            Ja wybralam montessori z powodu wlasnie dojazdu i metody pracy z
            dzieckiem. Ale kanadyjskie bylo jedna z najlepszych opcji. Moj maz
            wspolpracuje w Kanadyjska Izba Handlowa i znam stamtad kilku fajnych
            ludzi. Umow sie na spotkanie z dyrektorka i pogadaj - jest Polka.
          • renipher Re: przedszkole kanadyjskie 25.10.07, 10:55
            piszę a propos przedszkola kanadyjskiego na Włochach jest jedno na Czereśniowej.
            Prowadzi je moja wspólniczka i kiedyś było fajne.obecnie z tego co wiem
            wymieniła się kadra i chyba zmieniają lokal (który będzie też w tej dzielnicy)
        • haganna Re: przedszkola anglojęzyczne 16.10.07, 22:06
          To "męczenie się" nie dotyczy samego mówienia w obcym języku wink,
          tylko takiego mówienia, by zrozumieć i być zrozumianym przez ludzi
          mówiących po angielsku z całkowicie różnymi akcentami, na różnych
          poziomach zaawansowania i mówiących z "wtrętami" z innych języków...
          Podobnie może być w przedszkolu anglojęzycznym, do którego
          chodzą "kolorowe" dzieci.
          Co do przedszkola kanadyjskiego na Włochach (nie montessori), to
          stanowczo i zdecydowanie ODRADZAM.
          • fogito Re: przedszkola anglojęzyczne 16.10.07, 22:37
            Ja polecam kandyjskie przedszole na Mokotowie
            www.canadian-school.pl/
            tego we Wlochach nie znam.

            Haganna zaczynam podejrzewac, ze ty nie masz dziecka, bo gdybys
            miala to nie pisalabys takich dziwnych rzeczy. I dlaczego ciagle
            uzywasz zwrotu "kolorowe dzieci" w znaczeniu pejoratywnym.
            Nie ma lepszego srodowiska dla rozwoju dziecka niz srodowisko ludzi
            z roznych kultur i narodow, bo jest to cenny podarunek na cale
            zycie.
            • haganna Re: przedszkola anglojęzyczne 18.10.07, 10:23
              Trzy, czterolatek dopiero uczy się kim jest. W anglojęzycznym
              przedszkolu będzie uczył się o Big Benie, halloween, o statui
              wolności i amerykańskich prezydentach, będzie obchodził bar-micwę
              (czy jak się tam to pisze). Nie dowie się natomiast, co to jest
              bursztyn, piernik, nie pozna bajki o smoku wawelskim, itd., itp.
              To otwarcie na inne kultury jest jak najbardziej pozytywne i
              porządane, ale nie powinno to doprowadzić do kulturowego mętliku.
              Dzieci "kolorowe", czyli o innym kolorze skóry, nie chciałam
              wymieniać wszystkich nacji, chociaż to niepoprawne politycznie.
              To, że mam inne poglądy nie oznacza, że nie mam dzieci!
              • haganna Re: przedszkola anglojęzyczne 18.10.07, 11:04
                pożądane - sorry
              • fogito Re: Musze cie rozczarowac... 18.10.07, 11:18
                Haganna, ale dzieci w przedszkolach jezykowych rowniez ucza sie o
                polskich tradycjach. Poza tym czas w przedszkolu to maksimum 8
                godzin 5 razy w tygodniu a reszta to czas z rodzicami i
                nieskrepowana nauka polskich tradycji.
                • haganna Re: Musze cie rozczarowac... 19.10.07, 23:14
                  Tak? W przedszkolu amerykańskim? W kanadyjskim? Bardzo bym chciała,
                  żeby tak było.
                  Czas z rodzicami, to rzeczywiście "nieskrępowana nauka polskich
                  tradycji" (hihihi). Oczywiście masz czas po pracy, żeby uczyć
                  dziecko jak wygląda "sz", "ź", albo "cz", biegasz z nim do logopedy,
                  żeby wyćwiczyć te głoski, i poprawiasz składnię... Tak sobie tylko
                  teoretyzuję wink.
                • haganna Re: Musze cie rozczarowac... 19.10.07, 23:35
                  W "normalnym" przedszkolu dzieci mają zajęcia z logopedą i uczą się
                  czytać i pisać. Większość bowiem maluchów ma większe lub mniejsze
                  problemy z wymową poszczególnych głosek.
                  Piszę to dla ścisłości...
          • geremia1 Gdzie przedszkole anglojęzyczne najbliżej Włoch? 19.10.07, 12:36
            Obawiam się że przedszkola kanadyjskiego we Włochach to nie ma. Podejrzewam, że
            żadnego anglojęzycznego też nie, ani we włochach, ani w Ursusie. Miałam na myśli
            to na Mokotowie, bo z Włoch chyba tam byłoby najbliżej. Izabelin, czy Wilanów to
            już chyba niestety trochę za daleko.
            Może macie jakieś lepsze propozycje?
            • fogito Re: Gdzie przedszkole anglojęzyczne najbliżej Wł 19.10.07, 16:34
              podrzucam link na szybko
              www.paiz.gov.pl/index/?id=7cc532d783a7461f227a5da8ea80bfe1
          • geremia1 Re: przedszkola anglojęzyczne 20.10.07, 21:35
            Czemu tak stanowczo odradzasz to przedszkole? Coś jest w nim nie tak?
            Jeszcze tam nie byłam, ale opinii na jego temat też nie znalazłam, więc chętnie
            poznam trochę więcej szczegółów.
          • goofcio2 Re: przedszkola anglojęzyczne 23.04.08, 01:33
            czemu zdecydowanie odradzasz????
      • aali-yah Re: haganna 16.10.07, 08:14
        Adaptacja w przedszkolu anglojęzycznym odbywa się tak samo jak w każdym innym
        a może nawet ośmieliłabym się powiedzieć łagodniej z powodu właśnie przeskoku
        językowego tzn, po pierwsze nikt nie zabrania dziecku mówienia w swoim ojczystym
        języku i nie ma żadnej presji z tym związanej poza tym jak w innych miejscach
        każdy dba o dziecko i dopieszcza bo przecież opiekunowie to nie puste i wredne
        postacie tylko wykształcone i elokwentne jakby tego nie nazwać przedszkolanki,
        po drugie nikt nie rzuca dzieci na otwarte wody i nie oczekuje cudów, po trzecie
        pełna otwartość i kontakt z rodzicami i po czwarte `Mamy-filolożki` to przede
        wszystkim też PEDAGODZY ( filolog anglista=pedagog nauczyciel)i nie zapominają o
        nie tylko zawodowym podejściu do swojego dziecka ale również stawiają na jak
        najmniejszy stres dla swojej pociechy-jak każda mama z resztą. Nie wiem czy
        warto się licytować o kwestie-dać dziecko do przedszkola anglojęz. czy nie?
        Stres mniejszy czy większy?Nie ma się co oszukiwać, jakiekolwiek przedszkole
        zawsze na początku będzie dla malucha źródłem stresu niezależnie od rodzaju
        placówki. Dlatego targowanie się jest nie na miejscu ponieważ wybór miejsca jest
        indywidualną decyzją każdego opiekuna wedle jego wizji i przekonań oraz
        możliwości. Nie wiem jak inne mamy, ale ja pomimo że stawiam na naukę języka w
        przedszkolu to w pełni akceptuję i toleruję wybory innych rodziców, którzy
        posyłają swoje dzieci np do przedszkola artystycznego!!!
        • haganna Re: haganna 16.10.07, 21:57
          O jakiej łagodnej adaptacji z powodu przeskoku językowego piszesz?
          Nie wiem o co Ci chodzi.
          Oczywiście, że nikt dziecku nie zabrania mówienia po polsku. To
          dziecko czuje się zobligowane do mówienia po angielsku. I stąd rodzą
          się problemy, bo taki 3-latek może mieć problemy z komunikacją w
          ogóle, nie mówiąc już o komunikacji w obcym języku. I nie jesteśmy w
          stanie tego - jako rodzice - tak do końca "sprawdzić", bo dziecko
          inaczej zachowuje się w domu, a inaczej, kiedy nas - rodziców nie ma
          w pobliżu.
          Widziałam dzieci, które chciały coś powiedzieć, tylko nie wiedziały
          jak i "czaiły się" przez godzinę, żeby jakoś dać do zrozumienia, że
          coś tam chcą (jeśli to było siusiu, to wiecie jak to się mogło
          skończyć). Poza tym, dzieci między sobą i tak rozmawiają po polsku
          (nawet dzieci hinduskie nauczyły się w przedszkolu polskiego wink ).
          Niektóre dzieci boją się swoich "kolorowych" kolegów, bo nigdy z
          takimi ludźmi - o nieco innym wyglądzie nie miały do czynienia.
          Gdyby było tak, jak piszesz, że przedszkolanki to wykształcone i
          elokwentne panie, to nie byłoby tylu postów na tym forum, tylu
          wątpliwości i "afer" związanych z umiejętnościami "pedagogów".
          Co do mam-filolożek, to śmiem wątpić, by wszystkie są specjalistkami
          od nauczania początkowego. Filolog anglista NIE MUSI być pedagogiem-
          nauczycielem wink.
          "Targowanie się jest nie na miejscu"? Kto tutaj się targuje?
          Chciałam zwrócić uwagę na minusy posyłania dziecka do przedszkola
          językowego - bo one również istnieją i należy je rozważyć.
          Ja również stawiam na naukę języka w przedszkolu, ale nie JEDYNIE na
          naukę języka.
          • fogito Re: haganna?! 16.10.07, 22:31
            Wiecej wiary w czlowieka czyli dziecko. Problemy to sa zawsze nawet
            jak sie siedzi w domu i nic nie robi. Male dzieci super sie
            przystosowuja do przedszkoli jezykowych a problemy, ktore podajesz
            sa delikatnie mowiac naciagane. Jaki "strach przed kolorowymi" -
            kilkuletnie dzieci nie widza problemu w kolorze skory. To my dorosli
            jestesmy uprzedzeni i mozemy to uprzedzenie zaszczepic dziecku. Moj
            syn ma czarnego kolege w szkole i jest to jego najlepszy przyjaciel.
            A ja sie z tego ciesze, bo dzieci powinny od malenkosci stykac sie z
            roznymi narodowociami i nacjami, zeby potem nie bylo w tym kraju
            tylu rasistow i ksenofobow.
            Jesli widzialas dzieci, ktore sie "czaily i baly cos powiedziec
            przez godzine" to dlaczego nie zareagowalac po 5 minutach tych
            obserwacji. Ludzkim odruchem jest pomagac a nie obserwowac. Moj syn
            jak poszedl do przedszkola to mial kilka wpadek z kupa w mjtkach,
            ale nie byl to problem jezyka tylko strach przed publiczna toaleta.
            Problem zniknal po tygodniu dzieki pomocy i cierpliwosci nauczyciela.

            Jak dla mnie to nie ma zadnych minusow w posylaniu dzieci do
            przedszkoli jezykowych, poza moze cena, ktora moze zwalic z nog.
            I nie trzeba miec wyksztalcenia pedagogicznego, zeby wiedziec, ze
            trzyletnie maluchy sa w stanie nauczyc sie nawet trzech jezykow
            jednoczesnie, bo to dla ich plastycznych mozgow zaden problem.
            Problem to mamy my dorosli, bo nic nam do glowy nie chce wchodzic.
            I to nie prawda, ze dzieci w przedszkolach jezkowych rozmawiaja
            miedzy soba tylko po polsku. Wszystko zalezy od skladu grupy i
            nauczyciela. Moj dwujezyczny syn po trzech miesiacach w przedszkolu
            bardzo podciagnal sie z angielskiego i wprowadzil do swojego
            slownika typowo przedszkolne teksty - np. komendy everybody up,
            everybody sit down, i wiele innych, ktorych na pewno nie uslyszal w
            domu.
          • aali-yah Re: haganna 17.10.07, 08:44
            Adaptacja w przedszkolu obcojęzycznym wcale nie musi wyglądać tak tragicznie jak
            Ty to opisujesz i z całą pewnością nie wygląda!!!Wydaje mi się,że Twoje słowa to
            tylko puste domysły jak to może przebiegać nie potwierdzone niczym konkretnym.
            No tak, my wyrodne matki-chcemy wpędzić dzieci od najmłodszych lat w traume by
            tylko osiągnąć swój cel jakim ma być nauka języka???Próbuję Ci wytłumaczyć, że
            ze względu na fakt, że dziecko praktycznie z dnia na dzień zaczyna słyszeć obcy
            język i ma zacząć zostawać samo w obcym miejscu nie wiąże się z tragicznymi
            przeżyciami i katastrofą życiową. Ponieważ takie przedszkola doskonale są
            przygotowane na takie wyzwania-tzn wszystko odbywa się powoli, nie na siłę,
            zgodnie z opracowanymi metodami metodycznymi i dzięki właśnie doświadczonym
            osobom jakimi są akurat pracujące przedszkolanki. Nie sądzisz chyba, że jeżeli
            oddaje się dziecko do przedszkola anglojęzycznego to przedszkolanka będzie tylko
            coś umiała `wydedukać` po angielsku???No nie wydaje mi się!!!Mówimy tu o
            osobach, które biegle władają językiem więc czy Ci się to podoba czy nie muszą
            być wykształcone bo samo nic w życiu nie przychodzi i chyba w tym tkwi Twój
            problem! Jeżeli dana placówka na serio podchodzi do swojej działalności i z
            takim miejscem ja mam do czynienia to wybacz, ale nie była bym skłonna płacić
            kasy na przedszkole, w którym kadra nie była by kompetentna poza tym same osoby
            tam pracujące też mają większą motywację do pracy ze wzgl nawet na same płace.
            Minusy???Minusy zawsze i wszędzie będziemy w stanie znajdywać i nigdy nie będzie
            doskonale....obojętnie w jakim przedszkolu...ja dołożyłam wszelkich starań,
            żeby moje dziecko łagodniej przeszło ten okres i myślę, że dzięki pomocy
            przedszkolanek osiągnęliśmy cel. Może dla Ciebie przedszkole ma Cię wyręczyć i
            odciążyć na kilka godzin dziennie stąd wizja samych minusów???No niestety nie na
            tym to polega. W zwyczajnych przedszkolach zostawiasz dziecko, odwracasz się na
            pięcie i wychodzisz też często zostawiając dziecko płaczące, ja miałam możliwość
            uczestniczenia w zajęciach i przebywania w przedszkolu tak długo jak to było
            potrzebna by moje dziecko nie czuło sie odizolowane-czyli proces adaptacji był
            łagodniejszy.
            Oczywiście domyślam się że Twoje wnioski wynikają z jakiś doświadczeń życiowych,
            więc jeżeli piszesz o jakiś problemach u dzieci z wysławianiem się i wyrażaniem
            emocji---no trudno różne są dzieci, nie wszystkie mogą być tak samo elokwentne i
            wtedy rzeczywiście łatwiej jest oddać dziecko do Polskiego przedszkola bo po
            prostu jak nie ma predyspozycji i nie jest kontaktowe to nic na siłe i po co go
            zmuszać, ale czyż nie chodzi też o to by uczyć dzieci przełamywania barier, od
            najmłodszych lat trzeba je uczyć stawiać czoła różnym wyzwaniom by nauczyć
            odporności zeby umiało sobie radzić w życiu, a nie otoczyć szklaną kulą i tkwić
            w błogim komforcie że nie ma żadnych stresów.Taki fałszywy obraz świata może być
            w późniejszym czasie bardziej szkodliwy niz kilka chwil stresowych.
            Na forum jest dużo wątpliwości związanych z kompetencjami przedszkolanek ale
            tego tematu nie poruszam bo mnie to nie dotyczy, po to współpracuję z taką
            placówką a nie inną, żeby ten problem mnie nigdy nie dotknął. Jeżeli ktoś
            podchodzi do swojej pracy `na odwal się`to właśnie tak potem jest, jeżeli ktoś
            inny pracuje na swoją renomę to odpowiednio dobiera kompetentną kadrę!
            Dla Twojej wiadomości, filolog oczywiście nie musi być pedagogiem ale przeważnie
            jest!!!Taki jest system studiów, a to czy podczas studiów obierze sobie kierunek
            np językoznawstwa, literatury, tłumacza, metodyki to nie podważa kwestii, że
            jest pedagogiem.
            Ten temat jest dla Ciebie bardzo irytujący, więc może pomyliłaś posty???jak
            wrócisz na str główną to na pewno znajdzie się jakiś drażniący temat do podjęcia
            złośliwej i bezsensownej polemiki, z mojej strony to by było na tyle ,,,Rozpisuj
            się i wnioskuj a my będziemy czytać i czytać z podziwem, zainteresowaniem.
            Zafunduj nam proszę jeszcze chwile radości i napisz elaborat co tym wszystkim
            myślisz....pozdrawiam
            • aali-yah Re: haganna 17.10.07, 08:52
              Napisałaś::: Ja również stawiam na naukę języka w przedszkolu, ale nie JEDYNIE
              na naukę języka.::::


              Czyż nie wymagasz za wiele?????? Co to za bezstresowa metoda wychowywania ????
              Czyż taka mała istota może przyjąć na siebie tyle obowiązków, a gdzie radosne
              dzieciństwo?????
              Zapomniałaś o minusach!!!!!!



          • sylwia_dew2 Re: haganna 17.10.07, 23:58
            Czy ty jestes z ligi czy z PiSu? Rasistka i faszystka. Na pewno nie
            jestes matką,i nigdy nie miałaś kontaktu z dziecmi, bo twoje
            komentarze wskazuja na kompletną ignorancję. Czego tu szukasz na tym
            forum?

            • aali-yah Re: haganna 18.10.07, 08:08
              sylwia_dew2 dołączam się do Twojej konkluzji!!!Totalny brak obiektywizmu,
              tolerancji i wyczucia- w szczególności w kwestii podejścia do dzieci. Fakt,
              poruszenia dyskusji na temat przedszkola anglojęzycznego i słuszności posyłania
              tam dzieci jest bezsporny, ale bezsporny jest również fakt, że o tych
              ewentualnych minusach nie trzeba sie zupełnie rozpisywac, ponieważ są one
              ewidentne i to bez znaczenia w jakim przedszkolu, każdy od samego początku się z
              tym liczy i nikt nie jest na tyle nieprzewidywalny-w szczególności rodzice, żeby
              wcześniej nie byli świadomi różnych trudności, które mogą spotkać nasze dzieci.
              Ale oczywiście jak jest dobrze i nie ma problemu to trzeba sobie go wyszukać i
              stworzyć dziurę w całym. Życzę takim ludziom powodzenia
            • haganna Re: haganna 18.10.07, 10:14
              Lecz się babo!
              Ktoś, kto ma inne poględy od Was wszystkowiedzące i nieomylne matki
              forumowe jest od razu mieszany z błotem, obrzucany niewybrednymi
              epitetemi i konstatowany stwierdzeniem, że z pewnością nie ma
              dzieci !?!
              Co za kretynizm!
              Oświadczam, że dzieci mam dwoje. A swoje prekonania opieram na
              rozmowach z matkami dzieci posyłanych do przedszkoli
              anglojęzycznych, jak i na moich własnych trzyletnich obserwacjach
              pracy personelu przedszkola kanadyjskiego.
              Co do zarzutów, że nie interwaniowałam po 5 minutach od zauważenia
              problemu u dziecka, to cóż, po pierwsze naraziłabym się na
              niewybredne ataki ze strony opiekunek (bo do głośnych komentarzy na
              linii wychowawcy kontra osoby w parku dochodziło nie raz), oraz
              mogłabym wystraszyć, czy wręcz zaszkodzić dziecku (były "afery",
              zmieniają się ciągle wychowawcy).
              Określenie "dzieci kolorowe" może nie jest fortunne, ale nie chciało
              mi się po prostu rozpisywać o: hindusach,
              Chińczykach,Wietnamczykach, Afroamerykanach, itd., itp. (teraz
              jestem poprawna politycznie?).
              Moje opinie bazują na doświadczeniach rodziny mojego męża (mamy nie-
              polskie nazwisko), którzy wybrali dla dziecka szkołę wyznaniową
              tylko dlatego, że szkoły publiczne w kraju, gdzie mieszkają są
              niskiego poziomu ze względu na dzieci tureckie (i konflikt
              kulturowy).
              Polacy mają kompleks polskości i wszystko, co obce jest trendy -
              również przedszkola anglojęzyczne. Są po prostu modne.
              A rzeczywiste dobro dzieci jest tutaj sprawą drugorzędną.
              Bardzo bym chciała, aby wypowiedział się na ten temat nie filolog,
              ale psycholog dziecięcy.
              • fogito Re: haganna 18.10.07, 11:13
                Ty chyba caly czas nie rozumiesz po co sie wysyla dzieci do
                przedszkoli jezykowych. Jesli masz doswiadczenia z jednym kiepskim
                przedszkolem, to wcale nie oznacza, ze tak jest wszedzie. Jest
                przeciez mase kiepskich polskich przedszkoli o czym mozna na tym
                forum przeczytac.
                Ja nie mam kompleksu polskosci i nie bardzo wiem o co chodzi. Dobro
                dziecka jest dla mnie zawsze sprawa pierwszorzedna. I pamietaj
                przedszkoli kanadyjskich jest w Warszawie kilka wiec nie wrzucaj ich
                wszystkich do jednego worka.
                Skoro masz w rodzinie "kolorowego" to chyba powinnas sie wykazac
                wyzszym poziomem tolerancji.
                Jesli zas chcesz wiedziec co na ten temat mysli psycholog dzieciecy
                to zadaj takie pytanie na forum "wychowanie bez porazek"
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=851
                • haganna Re: haganna 19.10.07, 23:19
                  Odwracasz kota ogonem fogito i wyraźnie chcesz mnie obrazić i
                  mi "dowalić", bo irytuje cię to o czym piszę (burzę "idealny
                  obrazek, co?).
                  Nie mam w rodzinie "kolorowego", tylko piszę, że są kraje, w których
                  imigranci są problemem i idee to jedno, a rzeczywistość to co innego.
                  Rozumiem po co rodzice wysyłają dzieci do przedszkoli językowych i
                  uważam, że w większości przypadków kierują się swoimi kompleksami.
                  • fogito Re: haganna 20.10.07, 08:48
                    Owszem irytuje mnie jak piszesz, bo wyraznie rasizm przebija z
                    twoich wypowiedzi. Nie wiem o co ci chodzi z tym "idealnym
                    obrazkiem". Problemy zdarzaja sie dzieciom w kazdej szkole
                    niezaleznie od jezyka i szerokosci geograficznej.
                    W wielu krajach nielegalni imigranci sa problemem, ale nie wiem co
                    to ma wspolnego z nauka jezyka obcego przez dzieci. Czy sugerujesz,
                    ze dzieci z przedszkoli jezykowych zasila szeregi imigrantow? Na
                    prawde ne rozumiem o co chodzi.
                    Nawet jesli jacys rodzice kieruja sie kompleksami w wyborze takiego
                    przedszkola - moze chodzi ci o wlasnych znajomych? - to na pewno
                    dzieci skorzystaja na tym niezaleznie od intencji rodzicow.
                    A moze to ty wlasnie masz jakis kompleks, bo nie mozesz poslac
                    dziecka do przedszkola jezykowego a bardzo bys chciala. Z twoich
                    wypowiedzi przebija nieuzasadniona zlosc i dlatego wiekszosc
                    dziewczyn ostro zareagowala.
                  • yoopi1 Re: haganna 11.02.08, 15:53
                    Nie masz racji w tym, że rodzice prowadzą swoje dzieci do szkół
                    obcojęzycznych z powodu swoich kompeksów. Znam kilka języków obcych
                    w tym jeden biegle i tylko ja wiem ile lat nauki, wyrzeczeń i
                    pieniędzy wydałam na to wszystko. Dziecko uczy się języków
                    nieświadomie i Ty tego nie rozumiesz bo ciągle mówisz o jakimś
                    stresie że dziecko czegoś nie rozumie w przedszkolu. Kiedy byłam
                    mała i wyjeżdżałam za granice dogadywałam się z dziećmi choc nikt
                    mnie nie uczył ich języka, rodzice nie mogli uwierzyć jak to się
                    dzieje a my się po prostu rozumieliśmy. Nie słyszałam o przypadku by
                    jakieś dziecko powiedziało pani po polsku że chce siusiu a ta dała
                    mu się zesikać do majtek bo nie powiedziało tego w obcym jezyku.
                    Dramatyzujesz i wymyślasz. Może nie stać CIę na taką szkołę i stąd
                    taka frustracja?
              • aali-yah Re: haganna 18.10.07, 15:54
                Widzę, że z kulturą osobistą u Ciebie też nie ciekawie!!Pozwolę sobie zauważyć,
                że to Ty droga haganna od samego początku tego wątku atakujesz, krytykujesz,
                komentujesz i podsumowujesz tylko z poziomu swoich racji. Ja nie jedyna chyba to
                zauważyłam a to już nie zbieg okoliczności. Gdybyś wzięła udział w dyskusji w
                sposób zupełnie obiektywny wyrażając swoje opinie a przy tym rozumiejąc
                argumenty innych(bo to właśnie Ty reasumowałaś każdy argument hasłem emanującym
                złośliwością) Więc trochę pokory kobieto, przede wszystkim kultury bo to tylko
                dyskusja, wyrozumiałości, otwartości no iiiii wyciszenia...
                Jeżeli to za trudne bo niektórzy nie dopuszczają do siebie swoich wad i zmiana u
                nich jest niemożliwa to poświęć swój zapewne drogocenny czas czemu innemu. Bo
                jest tu całe grono, które rażąco reaguję na twoją pogardę a chce tylko się
                wymienić poglądami a nie atakować wzajemnie. Więc zrozum to bo my jak
                najbardziej rozumiemy Twój przekaz i to co miałyśmy okazje przeczytac już
                wystarczy. Sądzę, że dalsza dyskusja nie jest sensowna i nie wnosi niczego
                wartościowego więc to marnowanie czasu. Ja wraziłam się wyczerpująco na ten
                temat i go zamykam, szkoda że u Ciebie dyskusja polega na obrażaniu i ubliżaniu.
                • haganna Re: haganna 19.10.07, 23:27
                  Pisząc Twoim tonem: pozwolę sobie zauważyć, że ton powyższego postu
                  jest ze wszech miar zjadliwy i obraźliwy. I to Ty mi w tej chwili
                  ubliżasz!!!
                  Założycielka postu pytała mamy o opinie nt przedszkoli
                  anglojęzycznych. Przedstawiłam swoją - subiektywną, bo o to autorka
                  pytała. Nie rozumiem więc Twojego zarzutu o brak obiektywizmu ?!?
                  Pokora, kultura? to Tobie brakuje tych cnót...
                  Nie piszę okrągłych "marketingowych" tekstów. Piszę o swoich obawach
                  i spostrzeżeniach moich i moich znajomych (również tych posyłających
                  dzieci do takich przedszkoli). To, o czym piszę nie jest wyssane z
                  palca.
                  To grono "rażąco reagujące" jakoś mnie nie podnieca. Każdy ma swoje
                  zdanie. Jeśli mama reaguje agresją na inny pogląd, to gratuluję
                  wyboru przedszkola, gdzie otwartość na racje, poglądy i przekonania
                  innych osób i grup kulturowych jest sprawą PRIORYTETOWĄ.
                  Żegnam.
    • geremia1 Kiedy zapisy do takich przedszkoli? 15.10.07, 12:16
      Witam
      Mam pytanie kiedy powinnam zapisać dziecko do przedszkola?
      Mój syn ma rok i z przerażeniem coraz częściej słyszę pytanie czy wybrałam już
      przedszkole, bo znajomi już zaczynają zapisywać nawet młodsze dzieci.
      Wstępnie myślałam właśnie o przedszkolu anglojęzycznym, więc Wam drogie mamy
      zadaję pytanie czy powinnam już na serio rozejrzeć się za takim przedszkolem,
      czy mogę jeszcze trochę zaczekać?
      Trochę dziwnie jest zapisywać dziecko 2 lata wcześniej, ale po terminach
      "weselnych" to już nie powinno mnie dziwić, że ludzie zapisują swoje
      nienarodzone dzieci do przedszkola.
      • fogito Re: Kiedy zapisy do takich przedszkoli? 15.10.07, 12:21
        tak to jest problem. Nam np. odmowilo przedszkole amerykanskie z
        braku miejsc - lista rezerwowa byla dluga. Do Warsaw Montessori
        udalo nam sie dostac wlasciwie od razu i to w maju, bo jakies
        dziecko wyjechalo z kraju.
        Ja na twoim miejscu pochodzila bym po przedszkolach i wpisala
        dziecko na liste oczekujacych, bo faktycznie potem moze byc problem.
        • illka1 Re: Kiedy zapisy do takich przedszkoli? 17.10.07, 20:16
          nikt z forumowiczów nie podniósł tutaj takiego problemu a mianowicie:
          czy tylko rodzice którzy świetnie sami władają językiem obcym
          posyłają dziecko do przedszkoli językowych?? bardzo jestem ciekawa
          czy decydują się na to także rodzice którzy nie znają angielskiego..
          i czy nie boją się że nie zrozumieją właśnego dziecka?????? co
          sądzicie?
          • fogito Re: Kiedy zapisy do takich przedszkoli? 18.10.07, 11:20
            wydaje mi sie, ze do takich przedszkoli posylaja rodzice, ktorzy
            mowia w jezyku angielskim, bo doceniaja role znajomosci jezyka
            obcego w zyciu.
    • karolek33 Re: przedszkola anglojęzyczne 17.10.07, 20:26
      Moja córcia ma 3 1/2 roczku przedszkole anglojęzycznme traktuję z
      przymrużeniem oka a tu okzauje się , że to naprawdę działa !!!
      Polecam day care w Milanówku Foster kids !!!! 2 panie na 10 dzieci w
      wieku 3-5 lat. Rewelacja moja córcia jest najmlodsza ale koha to
      miejsce. Siedzi z zapałem od 8do 15. Język 100% angielski ( natve
      speaker + pani do pomocu obie dwujęzyczne )
    • karolek33 Re: przedszkola anglojęzyczne 17.10.07, 20:31
      Polecam !!! Foster-kids day care Milanówek !!! Rewelacja 2 panie na
      10 dzieci. Native + polka obie obujęzyczne. Moja córcia jest tam
      najmłodsza 3 1/2 roku pozostałe dzieci 4-5 lat. Kocha to miejsce
      jest tam codziennie od 8 do 15 jest zachwycona. Naprawdę program i
      opieka full profesjonalizm.
    • orsacchiotto ja uwazam ze anglojezyczne to swietny wybor! 18.10.07, 09:18
      i zastanawiam sie bardzo powaznie nad tym:
      www.canadian-school.pl/
      tylko ze jest 2 razy drozsze od "zwyklego" prywatnego kolo nas sad wiec cena mnie
      troche przeraza szczerze mowiac.
      sa tu jakies mamy ktorych dzieci tam chodza? chetnie poznam ich opinie.
      • ta_aisha Re: ja uwazam ze anglojezyczne to swietny wybor! 20.10.07, 09:00
        Ja też mam dziecko w przedszkolu anglojęzycznym są tam też panie
        znający Polski, które tłumaczą na angielski nawet Polskie wiersze
        Brzechwy. Mam natomiast gorszy problem: moje przedszkole jest na
        Pradze Pd, czyli po tej "drugiej" stronie Wisły. Pracujemy na
        Jagiellońskiej, a mieszkamy na Białołęce. Gdzie wysłać dziecko do
        szkoły by miało kontynuację języka? Jest STO na Toruńskiej, ale
        wszystkie dzieci maja angielski 4 razy w tyg od podstaw. Czy któraś
        z was przerabiała już ten problem? Prywatne lekcje konwersacji? Ile
        razy w tygodniu? Nie damy rady wozić dziecka do szkoły na drugi
        koniec Warszawy. Zamęczymy je.
        • fogito Re: ja uwazam ze anglojezyczne to swietny wybor! 20.10.07, 09:14
          Ja mieszkam przy Jagiellonskiej, a syna woze do przedszkola przy
          Lazienkach. Zabiera nam to tylko 20 minut. My bedziemy pewnie
          kontynuowac nauke w szkole przy Lazienkach. Ja niestety nie znam
          zadnej szkoly jezykowej na Pradze.
          Raz w tygodniu jezdzimy do logopedy az na Okecie - godzina w jedna
          strone i to jest po prostu masakra sad
        • hanna26 Re: przedszkole anglojęzyczne 20.10.07, 09:23
          Ja nie posłałabym dziecka do przedszkola anglojęzycznego i prawdę mówiąc kompletnie nie rozumiem osób, które to robią, mimo że żadne z rodziców nie jest z pochodzenia obcokrajowcem. Wolę, żeby moja czterolatka przede wszystkim dobrze i bezbłędnie nauczyła się mówić po polsku, żeby w tym języku przede wszystkim myślała, umiała wyrażać swoje emocje i czytała książki. Dziecko w tym wieku ma tyle rzeczy do nauczenia, wykształcenia, dowiedzenia się, obejrzenia, że posłanie go na 8 godzin do miejsca, gdzie mówi się przede wszystkim w obcym języku - cóż, dla mnie to jest po prostu nieporozumienie.
          Oczywiście nie mam zamiaru nikogo krytykować, bo prawdę mówiąc jest mi zupełnie obojętne, czy jakieś obce dzieci chodzą do takiego przedszkola czy nie. Po prostu: ja bym swojego dziecka tam nie posłała.
          • illka1 Re: przedszkole anglojęzyczne 20.10.07, 12:31
            a nie przemawia do Pani argument że takie małe dziecko najszybciej
            jest w stanie nauczyć się języka obcego?i że później będzie mu już
            tylko trudniej... ? do mnie trochę to przemawia chociaż nadal waham
            się.. A czy uważacie drodzy forumowicze że rodzice którzy posyłają
            dziecko do przedszkola językowego sami powinni znać świetnie ten
            język?? żeby zrozumieć o czym mówi dziecko i mieć z nim wspólne
            tematy..
            • atonumer Re: przedszkole anglojęzyczne 20.10.07, 17:22
              Najlepiej gdyby mówili, ale nie jest to konieczne. Mój syn jest
              dwujęzyczny( polski i francuski), a ja nigdy nawet przez pół godziny
              sie nie uczyłam francuskiego. Chodził do przedszkola francuskiego, a
              teraz już jest w ostatniej klasie podstawówki( teraz juz przed nami
              francuskie gimnazjum). Biegle czyta i pisze nie gorzej niż jego
              francuscy koledzy.Oczywiście są problemy np. z wytłumaczeniem
              trudniejszych kwestii matematycznych, przyrodniczych itd., ja znam
              polskie nazwy np. wielokątów, więc trudno nam operować fachowym
              językiem( już się "nauczyłam" geometrii po francusku).
              Po francusku mówi bez polskiego akcentu( zresztą po angielsku też),
              a po polsku tak, jak mysmileCzęsto się zastanawiam w jaki sposób to się
              stałowink
              Moja konkluzja: WARTO!
              • illka1 Re: przedszkole anglojęzyczne 20.10.07, 23:03
                a w przedszkolu nie zdarzały się sytuacje że prosił Mamę o
                wytłumaczenie czegoś albo pytał o jakies słówka a Mama potrafiła
                sprostać takim oczekiwaniom..? albo chciał porozmawiać o kulturze
                francuskiej a Mama nie bardzo była w temacie??
                • atonumer Re: przedszkole anglojęzyczne 21.10.07, 00:14
                  Ależ sie usmiałam! A kto powiedział, że ja nic nie wiem o Francji i
                  jej kulturze? Ja się tylko języka nigdy sie nie uczyłam i tyle.
                  Jestem mamą zawsze "w temacie" i nie zostawiam nigdy pytań moich
                  dzieci bez odpowiedzi. Odpowiadać dzieciom to zasada w naszym domu.
                  Mówię jednak do nich po polsku i tego się będę trzymaćsmile
                  O słówka nie pytał, bo jest żelazna zasada: szkoła-francuski, dom-
                  polski. To zdaje egzamin nawet w rodzinach mieszanych, którą i my w
                  zasadzie jesteśmy. Dzieci doskonale się dostosowują do sytuacji i
                  wiedzą co, gdzie i kiedysmileW taki sposób mogą nauczyć się kilku
                  języków( książkowy przykład: dziewczynka z małżeństwa polsko-
                  arabskiego mieszkająca w Niemczech rozmawiała z rówieśnikami w
                  przedszkolu po niemiecku, z mamą po polsku, z tatą po arabsku). Znam
                  dzieci, które biegle posługują się pięcioma językami i nie wyglądają
                  na nieszczęśliwewink)
                  • illka1 Re: przedszkole anglojęzyczne 25.10.07, 12:28
                    Nie chciałam Pani urazić, nie chodziło mi o to że nie wie się
                    zupełnie nic tylko być może mniej niż dzieci dowiadują się w szkole
                    językowej.. Poza tym kwestia obchodzenia np w przedszkolach
                    anglojęzycznych Świąt krajów anglojęzycznych ... w sumie nie wiem
                    jaki jest tego cel żeby aż tak mocno kłaść nacisk na kulturę i
                    tradycje tych państw.. zawsze będzie to kosztem kultury i tradycji
                    polskich...
                    • fogito Re: przedszkole anglojęzyczne 25.10.07, 14:47
                      Te anglosaskie swieta sa obchodzone w przedszkolach anglojezycznych
                      z prostej przyczyny, bo okolo polowa dzieci ma rodzicow cudzoziemcow
                      wlasnie z tych krajow. Moj syn jest Polakiem ale jest rowniez
                      Amerykaninem i dla mnie oczywistym faktem jest nawiazywanie do
                      kultury anglosaskiej wlasnie w przedszkolu. Co nie zmienia faktu, ze
                      1 listopada odwiedzi groby zmarlych razem z rodzicami.
                      A kultura polska na pewno nie jest zaniedbywana, bo w starszych
                      klasach naszej szkoly jest duza ilosc lekcji polskiego i mase
                      ksiazek po polsku.
                    • atonumer Re: przedszkole anglojęzyczne 25.10.07, 17:32
                      Alez nie o czym mówić i nie czuję się urażona w żaden sposóbsmile)
                      Prosze mi wierzyć, nie po to tu zaglądam, żeby skakać innym do oczuwink
                      Obce święta...dla nas obce, a dla nich niewink
                      Jeśli chodzi o kładzenie nacisku na kulturę i tradycje. Naprawdę ma
                      Pani rację. Ubolewam nad tym, ale podjęlam taka decyzję i mimo, że
                      mój syn chodzi już do tej szkoly 8 lat jest wielkim patriotą( taka
                      szkoła też pomaga sobie uświadomić kim sie jest). Zna Mazurek
                      Dąbrowskiego, ale i Marsyliankę, proszę mi wierzyć, nie ma problemu
                      z określeniem swojej narodowości. W naszej szkole sa kultywowane
                      francuskie( np. święto naleśnika, świeto ryby) i polskie tradycje.
                      Koncert bozonarodzeniowy przygotowują wszystkie dzieci. Ja zawsze
                      się wzruszam, gdy słyszę polskie kolędy śpiewane przez setki dzieci
                      chyba ze wszystkich państw świata.
                      Pozdrawiam serdecznie!
      • goofcio2 Re: ja uwazam ze anglojezyczne to swietny wybor! 23.04.08, 01:27
        orsacchiotto- możesz napisać jaka cena jest tak porażająca. Sama
        zastanawiam się nad tym przedszkolem,dlatego pytam. I też dołączam
        się do pytania o opinię> Czy znasz może jeszcze jakieś szczegóły na
        temat tego przedszkola. Ja też nie widzę minusów w anglojęzycznych
        przedszkolach, a już na pewno nie muszą to być kompleksy rodziców smile
        Widziałam kiedyś grupę z tego przedszkola na placu zabaw i podobało
        mi się jak wychowawcy zajmowali sie maluchami (i to głównie
        panowie), była przede wszystkim wspólna zabawa, a dzieci zostawione
        same sobie co też się widzi. No i opiekuni zwracali się do dzieci w
        dwóch językach-najpierw coś po polsku, potem po ang. Tak czy inaczej
        napisz proszę jeśli znasz jakieś szczegóły, ilo osobowe są gurpy
        itp, z góry dziekuje
    • ta_aisha ABC genewska mnie rozczarowywuje 13.02.08, 14:22
      Bardzo przepraszam rodziców gdyż moja opinia może wprowadzić w błąd.
      Niestety pewne rzeczy uległy zmianie. zdrożały zajęcia dodatkowe.
      Panie podniosły czesne od września o 70 zł a teraz od marca chcą
      jeszcze ograniczyć możliwość odliczania 8 zł dziennie (stawka
      żywieniowa jak dziecka nie ma. do tego zwiększyła się liczba dzieci
      i z 9 w czterolatkach jest obecnie zapisanych 17 podczas gdy sala ma
      wątpliwe 40 m kwadratowych. Pani wychowawczyni maluchów pracuje już
      8 godzin, a bywa że jak jej nie ma to przez pół dnia grupą zajmują
      się panie, które nie znają angielskiego. Przez to że w przedszkolu
      zwiększyła się liczba dzieci tylko jedna grupa może korzystać z
      ogródka, a reszta chodzi na spacery po ulicy. Podsumowywując
      zwiększają się wydatki, a obniża standard.
      • fogito Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 13.02.08, 19:39
        A to nieladnie z ich strony. U nas w Warsaw Montessori - ceny bez
        zmian. Ilosc dzieci i zajec bez zmian. No i caly czas nauczyciel z
        angielskim. Moj syn po pol roku bardzo sie poprawil w angielskim.
        Teraz jak sie sam bawi, to mowi do zabawek po angielsku.

        Mnie najbardziej w ABC odstraszyly wlasnie warunki lokalowe - male
        sale i maciupenki plac zabaw.
        Czy zostajesz w tym przedszkolu, czy szukasz innego...?
        • ta_aisha Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 14.02.08, 12:22
          Narazie zostawiam. (Dziecko bardzo związało się z rówiesnikami, nie
          lubi zmian) Musiałam jednak sprostować moją poprzednią wypowiedź
          gdyż może być myląca dla rodziców, a sytuacja znacznie się zmieniła.
        • me_gazeta Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 12.03.08, 12:51
          Fogito, ty lepiej napisz ile placisz w tym Warsaw Montessori a pozniej
          sie zastanow dlaczego ceny bez zmian... sorry ale jak czytam takie
          wypowiedzi to rece opadaja...
          • fogito Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 12.03.08, 13:25
            Jesli cie interesuje to moge napisac, ale chyba nie o to ci
            chodzilo. Ceny sa tam takie same jak w kazdym anglojezycznym
            przedszkolu z prawdziwego zdarzenia w W-wie. Czyli porownywalne do
            przedszkola brytyjskiego, kanadyjskiego czy amerykanskich. I zdaje
            sie, ze nawet minimalnie nizsze.
            W ostatnim informatorze GW sa podane.
            Tu nie chodzi o cene, bo jak kogos nie stac na anglojezyczne to
            nawet nie bedzie tego czytal - tylko o zmiane ceny w ciagu roku,
            czyli zmiane de facto umowy.
            • me_gazeta Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 12.03.08, 13:39
              Sorry, ale jak ty nie widzisz roznicy pomiedzy 2500 zl za Montessori a
              1300 zl za anglojezyczne ABC na Genewskiej i piszesz, ze jest to cena
              porownywalna, to nie ma nawet o czym gadac... Przeciez to tylko drobne
              12 000 zl roznicy rocznie...
              Mysle, ze sa tacy dla ktorych te drobne 12 000 zl rocznie robi
              roznice.
              • fogito Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 12.03.08, 13:47
                Niestety przedszkola te nie są porównywalne. Byłam w obu zanim
                podjęłam decyzję. Zależało nam na dobrym angielskim dla syna i
                dlatego wybraliśmy Montessori. Za angielski na poziomie uzywany w
                przedszkolu przez cały czas trzeba niestety słono płacić.

                • me_gazeta Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 12.03.08, 14:15
                  No tak... wszystko jasne. Bylas, widzialas i po prawdopodobnie 5 min
                  przebywania w tym przedszkolu wyciagnelas wnioski o poziomie tego
                  przedszkola. Wszystko co dobre jest drogie ale nie wszystko co drogie
                  jest dobre. Ty uwazasz innaczej, masz do tego prawo i nie ma potrzeby
                  na ten temat dyskutowac.
                  Dla potwierdzenia tego co pisze i tego jak nie nalezy oceniac
                  przedszkoli po tym jak sie przebywa w nich przez 5 min. przytocze tego
                  jednego z wielu linka :
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=72302853&a=72394083
                • me_gazeta Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 12.03.08, 14:37
                  A na podsumowanie chcialbym tylko zapytac dlaczego juz 4 dzieci a we
                  wrzesniu kolejne 2 dzieci przechodzi z Montessori do przedszkola na
                  Genewskiej skoro jest ono tak doskonale (i nie porownywalne!) a
                  pieniadze w tym przypadku nie maja znaczenia? smile
                  • fogito Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 12.03.08, 16:45
                    Jesli odwiedzisz kilka angielskich przedszkoli to zrozumiesz
                    roznice.
                    Nie ma doskonalego przedszkola - takie to istnieja tylko w glowach
                    mam smile
                    Dla mnie pieniadze nie maja znaczenia, ale moze dla niektorych maja.
                    • fogito Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 12.03.08, 16:54
                      ps. pytanie o to dlaczego ktos zmienia dzieciom przedszkole nie jest
                      chyba do mnie. Skoro wiesz, ze tak jest to chyba znasz te osoby i
                      sama mozesz zapytac.
                      Ja gdybym chciala zmienic synowi przedszkole to napewno nie
                      wybralabym ABCplay&learn z kilku powodów - kiepskie warunki
                      lokalowe, brak placu zabaw, ciasnota i brak angielskiego non stop na
                      tym samym wysokim poziomie.
                      Jesli juz mialabym szukac innego przedszkola to wybralabym lepsze a
                      nie gorsze. Ale kazdy robi co lubi i niech tak zostanie.
                      • lena100 Re: ABC genewska mnie rozczarowywuje 24.04.08, 14:48
                        Jak najbardziej posylajcie dzieci do przedszkola INNOJEZYCZNEGO smile
                        Moj prawie 4latek (w czerwcu) chodzi od wrzesnia do przedszkola
                        angielskiego - juz na Boze Narodzenie plynnie mowil i wszystko
                        rozumial.
                        Dodam ze maly jest 3 - jezyczny - Tata jest Austriakiem i mieszkamy
                        w Wiedniu.
                        Dorastanie wsrod kilku jezykow jest wspaniala przygoda i cudownie
                        otwiera swiat.
                        pozdrawiam wszystkich
Pełna wersja