wrocil pogryziony z przedszkola

14.10.07, 14:28
w piatek opiekunka odebrala mlodzienca i przy okazji odbyla rozmowe z p.wychowawczynią. Z relecji wynika ze młodzincy pokłócili sie o zabawke. Moje dziecie fakt, jest bardzo zaborcze i wierze ze mógł zawzięcie sie o nią wykółcać, zwykle mu sie udaje bo dzieciaki pasują, ale widac w koncu trafił swój na swego. W efekcie wrócił do domu z pogryzionymi plecami. Jeden znak bardzo silny, widocznie ugryzienie bylo b.mocne.
Pani powiedziala ze one to widzialy ale nie chcialy interweniowac bo dzieci powinny same takie problemy rozwiązywac.
No moze to i dobrze.......ale z relacji niani i mojego synka wynika ze kare poniósł tylko on (odesłała go na krzesełko, podczas gdy tamten chłopiec poszedł sie bawic). Uwazam ze to nie w porzadku.
I tak przez weekend zastanawiam sie czy cos na ten temat pani powiedziec czy przemilczec sprawe. Czy to normalne przedszkolne wypadki czy tez pani jednak powinna byla zainterweniowac wczesniej (co innego gdy tej akcji nie widzialy, ale sama przyznaje ze czekaly jak to dzieci rozwiążą).
Jest mi żal synka (choc z drugiej strony moze w koncu dostal nauczke ze nie zawsze sie wygrywa), bo wiem ze go to mocno bolało i dalej boli jak dotykam. Dodatkowo mam wrazenie ze mocno wystraszyl sie tego chlopca (od soboty prosi ze nie chce isc do przedszkola). Nie wiem co to jutro bedzie jak w koncu tam pojdziemy. Dzis w parku jechal na rowerku jakis chlopczyk i z daleka widzac go pyta sie , ale to nie jest Kuba prawda??
Podpowiedzcie co robic?
    • dorotamakota1 Re: wrocil pogryziony z przedszkola 14.10.07, 14:56
      Porozmawiaj z panią i wyjaśnij jak to naprawdę było.
    • anna-szczech Re: wrocil pogryziony z przedszkola 14.10.07, 16:36
      Przyznam, że lekko mnie zatkało.............
      Ja rozumiem, że panie nie interweniowały i być może słusznie kiedy
      toczyła się wymiana zdań pomiędzy dziećmi ale przemoc to nie metoda
      i kiedy widziały, że dochodzi do przemocy fizycznej pomiędzy dziećmi
      miały obowiązek zareagować.
      Ja będąc w takiej sytacji zdecydowanie porozmawiałabym z paniami w
      przedszkolu, absolutnie nie można takiej sytuacji zostawić samej
      sobie.
      Tłumaczenie pań, że czekały aż to chłopcy sami rozwiążą jest nawet
      nie śmieszne a żałosne bo wynika z tego, że pochwalają przemoc jako
      metodę!
    • fogito Re: wrocil pogryziony z przedszkola 14.10.07, 19:05
      Powiem ci jak to bylo u nas. Kiedy pierwszy raz jakas dziewczynka
      ugryzla synka w raczke dostalam od nauczyciela raport na pismie z
      zapewnieniem, ze pracuja z tym dzieckiem intensywnie bo ma problemy
      z komunikacja.
      Drugi raz zuwazylam ugryzienie na ramieniu podczas kapieli. Syn
      powiedzial, ze byla to ta sama dziewczynka i ze zrobila to na placu
      zabaw w malym domku, ktory stoi na srodku. Nauczyciel nie zauwazyl a
      moj syn nie plakal. Za drugim razem slad byl zdecydowanie gorszy
      pomimo, ze ugryzla go przez ubranie(!) Wyslalam smsa oraz maila ze
      zdjeciem pogryzionego ramienia do nauczyciela, zeby potwierdzic
      wersje zdarzenia. Nauczycielka oddzwonila do mnie a potem
      skontaktowala sie z rodzicami dziewczynki. Na drugi dzien maly
      gryzon przepraszal mojego syna i wszsytkie dzieci mialy pogadanke na
      temat dobrego zachowania. Wyslalam rowniez pytanie do dyrekcji jak
      zamierzaja rozwiazac problem agresywnych dzieci i mam zamiar
      rozmawiac na ten temat na jutrzejszym zebraniu rodzicow.
      Mam nadzieje, ze trzeciego razu nie bedzie. Gdyby jednak byl zażądam
      spotkania z rodzicami, nauczycielem i dyrekcja.
      • hanna26 Re: wrocil pogryziony z przedszkola 14.10.07, 20:03
        Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie, żeby w naszym przedszkolu dzieci się pobiły/pogryzły, a wychowawczyni nic w tej sprawie nie zrobiła, bo "niech sobie same rozwiązują swoje problemy". Przedcież to absurd. Czy ta osoba jest wychowawczynią, czy filarem podtrzymującym sufit, który ma niewiele wspólnego z wychowywaniem dzieci?! Gdybym była na twoim miejscu, na pewno nie zostawiłabym tak tej sprawy.
    • chatmax Re: wrocil pogryziony z przedszkola 14.10.07, 20:47
      Sama pracuję w przedszkolu. Z mojego doświadczenia wynika raczej że
      dziecko które ugryzło powinno zostać ukarane. Ponieważ gryzienie
      jest niedopuszczalne bez względu na to kto zawinił. Jeśli nie
      poniesie żadnej kary będzie gryzł dalej, bo uzna to za normalne
      zachowanie. Dziwi mnie też postawa pań. Jak można pozwolić na to
      żeby dzieci się gryzły???? a gdyby ugryzł go dotkliwiej to co wtedy?
      jak wytłumaczyłyby to ? Powinnaś pójść i zainteresować się tą
      sprawą. Pozdrawiam
      • leli1 Re: wrocil pogryziony z przedszkola 15.10.07, 07:18
        dzieki serdeczne za odp.
        Zwolennikiem nie mowienia byl moj mąż, ale jednak udało mi sie go przekonac. Dzis ma poruszyc tą sprawe, napisze jak poszło.
    • iwa2004 Re: wrocil pogryziony z przedszkola 15.10.07, 14:30
      Witam!
      Moje dziecko też raz wróciło z przedszkola pogryzione i to na
      policzku. Jak przyszłam po niego to się przeraziłam.
      Od razu rozmawiałam z przedszkolanką i dowiedziałam sie co i jak.
      Okazało sie, ze jedna z dziewczynek niestety kiepsko znosi adaptację
      i tak reaguje. A gryzie z nienacka i wtedy jak Panie nie patrzą.
      Zarządałam rozmowy z rodzicami i jak narazie jest ok.
      Nie tylko jesli chodzi o moje dziecko ale o inne też.
      Uważam, ze zawsze nalezy poruszać problem. Dzieciom, które gryzą
      trzeba tłumaczyć, ze tak nie wolno. Dzisiaj moje zostało ugryzione a
      jutro moje może ugryźć. Tak, wiec warto poruszać ten temat, zeby
      rodzice wiedzieli co robi ich dziecko i dzieci co wolno a czego nie.
      Pozdrawiam
      Iwa
      • miriam311 Re: wrocil pogryziony z przedszkola 15.10.07, 16:00
        Niestety wiem z doswiadczenia nauczycielskiego, ze z tym gryzieniem
        to tak bywa. Pół biedy jest wówczs, gdy panie widza co sie dzieje i
        reagują!!!! lub pogryzione dziecko powie kto to zrobił. Czasem bywa
        jednak tak, iz dzieci rzeczywiscie robia to tak, aby nikt nie
        zauważył albo też wybieraja sobie ,,ofiare'' i tylko ja ,,atakuja''.
        Ja miałam taki przypadek i zabroniłam ,,gryzoniowi'' zbliżać sie
        do ,,ofiary''. Ale to by było wykonalne, gdybym... przywiazala
        sobie ,,gryzonia'' do ręki i wszedzie z nim chodziła, aby móc go
        upilnować. A nie da sie jak sie taki mały uprze - to sa ulamki
        sekund. Najpierw grzecznie sie bawi i... niby chce cos powiedziec na
        ucho i bach...
        Nauczycielka nie moze pozwolic na ,,samodzielne'' załatwianie takich
        spraw, bo....wkrótce wszystkie dzieci sie naucza gryżć i nie bedzie
        mogla tego opanować. I oczywiscie trzeba rozmawiac z
        rodzicami ,,gryzonia'', aby tłumaczyli, tłumaczyli i jeszcze raz.
        • leli1 Re: wrocil pogryziony z przedszkola 16.10.07, 08:10
          no i sprawa sie wyjasniła:
          faktycznie Panie "zezwoliły" na takie zakonczenie sprawy bo "nie podejrzewały ze Kuba moze tak zrobic, on taki grzeczny", ale kare za to poniósł. Dowiedziałam sie jeszcze ze to nie koniec tego zdarzania. Moje dziecie płakało bardzo, potem była rytmika i zapomniał o sprawie....na chwile. Podobno po rytmice ni z gruchy ni z pietruchy podszedł do niego i uderzył go w plecy (widać nosił w sobie chęć zemsty i zrealizował ją po rytmice) i za to poszedł na kare (a tamten nie). Moje dziecie powiedzialo mi tylko to co chcialo smile
          Dobrze ze to zostalo wyjasnione, a ja przy okazji dowiedzialam sie ze (wbrew temu co myslalam) moj syn nie jest taki najbardziej niegrzeczny i nieusłuchany, ze są inne dzieci ktore częściej siedzą na "karnym krzesełku".
          Ugryzienie sie goi, a ja poprosiłam synka zeby przeprosił Kube za wyrywanie zabawki, co podobno uczynił smile))
          • kamilkka30 Re: wrocil pogryziony z przedszkola 16.10.07, 08:41
            Cieszę się, że wyjaśniłaś sprawę i że nie wybielasz na siłę synka.
            No i że nie zgłosiłaś sprawy na policję smile
Pełna wersja