Pięciolatki do szkoły?!

31.10.07, 12:33
Czy ktoś coś wie na ten temat? Podobno dziś w "Dzień dobry tvn" była
rozmowa na ten temat: coś o dojrzałości itp. Trochę mnie poraziło
jak mi koleżanka powiedziała (sama niestety niedokładnie słyszała,
dlatego prośba o sprostowanie, jeśli ktoś słuchał).
Ja mam synka 4 - latka i nie wyobrażam sobie go wysyłać za rok do
tej naszej okropnie zatłoczonej szkoły. Dojrzałość może i dzieci
posiadają ale warunków nasze szkoły niestety nie.
    • binkaa Re: Pięciolatki do szkoły?! 31.10.07, 12:43
      ja tez mam synka w tym wieku
      ominie cibie i mnie
      zaczyna sie ta rewolucja od 2009 roku

      za to młodszy ma 2 tygodnie i go nie ominie
    • 2in1 Re: Pięciolatki do szkoły?! 31.10.07, 14:20
      Wkleiłam notatkę z onetu na ten temat z 15.10.

      Od 2009 r. nauka zacznie się wcześniej
      "Dziennik": Jest sprawa, która łączy wszystkie główne partie: to
      plan przyspieszenia startu edukacyjnego najmłodszych.
      Już we wrześniu 2009 r. do pierwszej klasy pójdą sześciolatki. A w
      przyszłym roku szkolnym do obowiązkowej "zerówki" trafią
      pięcioletnie dzieci. Przedstawiciele trzech największych partii
      przekonują, że to priorytet ich polityki edukacyjnej.

      - Gdyby decyzja należała do mnie, to podpisuję się pod tym
      rozwiązaniem nawet dziś - przekonywał w piątek minister edukacji
      Ryszard Legutko. Jego zastępca i partyjny kolega Sławomir Kłosowski
      dodaje, że PiS ma już gotowy projekt zmiany ustawy oświatowej. Ze
      znalezieniem większości przyszłym Sejmie nie powinno być żadnego
      problemu. - W tej chwili to najważniejsza i najpilniejsza zmiana,
      jakiej wymaga polski system edukacji - przekonuje posłanka PO
      Krystyna Szumilas. - Nie wiem, jaka jest determinacja PiS w tej
      sprawie, ale w LiD jest bardzo duża. Przypomnę, że to lewica
      pierwsza mówiła o potrzebie obniżenia wieku rozpoczęcia nauki w
      szkołach - podkreśla Marek Borowski, koordynator programu lewicowej
      koalicji.

      Dlaczego ta zmiana jest tak istotna, że łączy nawet partie z dwóch
      różnych biegunów sceny politycznej? Rozmówcy gazety zgodnie
      podkreślają, że chodzi o wyrównanie szans edukacyjnych. Im wcześniej
      dziecko trafi do przedszkola, a potem szkoły, tym łatwiej przychodzi
      mu nauka. Poza tym dzieci przebywające w środowisku rówieśników
      lepiej się rozwijają. Na wsi, gdzie do przedszkoli uczęszcza
      zaledwie co trzecie dziecko, nauczyciele alarmują, że do klas
      pierwszych trafiają dzieci na poziomie rozwoju czterolatka.

      Propozycja PO i PiS jest taka, aby w przyszłym roku szkolnym do
      zerówek poszli sześciolatkowie i ci pięciolatkowie, którzy urodzili
      się w pierwszej połowie roku. W kolejnym roku ta grupa poszłaby do
      pierwszej klasy, a do zerówek pozostała część, wtedy już
      sześciolatków, i pięciolatkowie. Z kolei LiD chce pozostawić ten
      wybór rodzicom, którzy mogliby skonsultować decyzję z psychologiem.
      • clara2 Re: Pięciolatki do szkoły?! 31.10.07, 17:09
        Łapię się za głowę. A co z przygotowaniem polskich szkół? Mam też
        nadzieję, że chodzi tu o program dostosowany rozwojowo do okresu
        pięciolatków, że nie każą im realizować tego, co robią sześciolatki
        itd. Tak się składa, że właśnie jestem psychologiem pracującym w
        szkole i przedszkolach i przebadałam wiele dzieci pod kątrem
        dojrzałości szkolnej. Wyniki badań tego samego dziecka w
        październiku i w czerwcu zerówki często bardzo istotnie się różnią.
        Nikt mi nie powie, że pięciolatek nadaje się do rozpoczęcia nauki
        pisania, cxzytania itp, choć oczywiście są wyjątki. No chyba że
        będzie to naprawdę dostosowane tempem do poziomu rozwoju
        pięciolatka - jakieś tam wprowadzenie w temat czy coś. A poza tym to
        przynajmniej w moim środowisku w poradniach jest tendencja, żeby nie
        puszczać dzieci szybciej do szkoły, bo mimo, że intelektualnie są
        rozwinięte, to często społecznie - emocjonalnie wcale nie. Szkoła to
        naprawdę ogromne wyzwanie dla systemu nerwowego. A w każdym razie
        nasza polska szkoła.
    • kwiaaatek1 Re: Pięciolatki do szkoły?! 01.11.07, 11:07
      Jeśli 5-latek pójdzie do szkoły, to tylko na zmarnowanie. Wychowanie
      przedszkolne stoi w Polsce na bardzo wysokim poziomie, 7-latki, które zaczynają
      swoją edukację szkolną, nudzą się w 1 klasie, bo nauczycielki traktują je jak
      dzidziusiów i zaczynają uczyć wszystkiego od początku, tego, co dziecko ma w
      przedszkolu dawno ma już doskonale opanowane.

      Ktoś, kto myśli o tym, by dać 5-latki do szkoły nie wie, że przecież 5-latki w
      przedszkolach normalnie się uczą, realizują normalny program
      wychowawczo-dydaktyczny, więc w szkole dzieci uczyłyby się tego samego, wyższego
      poziomu niż jest teraz być nie może, bo program wych. przedszkolnego już jest na
      bardzo wysokim poziomie.

      mam nadzieję, że do realizacji tego głupiego pomysłu nie dojdzie, bo stracą na
      tym dzieci.
      • kropkacom Re: Pięciolatki do szkoły?! 01.11.07, 11:55
        W Polsce do przedszkoli chodzi mało dzieci. Jest to miedzy 30 a 40 procent. Nie
        wszystkie dzieci które pozostają w domu aż do rozpoczęcia obowiązku szkolnego
        mają już podstawy edukacyjne jakie funduje przedszkole. Chodzi o to żeby
        wszystkie dzieci miały równe szanse. A nie tylko rodziców którzy edukują dzieci
        w domu albo dają do przedszkola.
        • nauczycielka_przedszkola Re: Pięciolatki do szkoły?! 01.11.07, 12:55
          Spookojnie,przerabiano juz to pare razy,od slow do czynow jeszcze
          daleko z naszymi politykami.......
          • edytek1 Re: Pięciolatki do szkoły?! 01.11.07, 21:07
            Spokojnie narazie rzadu jeszcze nie mamy. Stary nic nie zrobi nowego
            jeszcze nie ma potem deoga legislacyjna która jest długa. Nie można
            chyba tego wprowadzić rozporzadzeniem tak jak mundurka.
    • duni26 Re: Pięciolatki do szkoły?! 02.11.07, 11:39
      Jesli obowiazek szkolny bylby realizowany na terenie przedszkola, tak jak
      zerowki, to jest w tym plus. Panstwo musi zapewnic miejsce kazdemu dziecku, bo
      jest to obowiazek nauki. A miejsca w przedszkolu nie musi zapewnic. Rozwiazaniem
      byloby obowiazek uczeszczania do przedszkola dla 5-latkow, kij jak zwal ten
      oowiazek. Ale wszystkie 5-latki mialyby takie same szanse.
Pełna wersja